Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez ninja71 07 sty 2007, 23:03
cześć tomal!
to tylko nerwica ... i AŻ nerwica. Niby nic i tak wiele. Pewni Ci mówią wyluzuj, rozluźnij się idź na piwo.... a Ty zawsze gdy atak przychodzi umierasz w oczekiwaniu na ? umieranie!!!! nic się nie dziej i znowu atak ... jakieś piep...one koło. TAK to właśnie nerwica - nie czekaj aż minie, nie jedz gównianych leków - zbieraj się do terapeuty. On Tobie pomoże a TY DASZ RADĘ!!!!
Citius Altius Fortius
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
06 sty 2007, 01:48

przez odurzony 08 sty 2007, 03:33
Nio widać ze znasz sie na rzeczy, faktycznie ten gelsemium to lek homeopatyczny. Ale skoro mowimy o psychiatrze i terapi to powiedz mi na czym ona polega, co będę musiał robić i jak on długa trwa?

[ Dodano: Pon Sty 08, 2007 2:33 am ]
Weroniko, mam jeszcze jedna prośbe, czy mogłabyś napisać mi jeszcze czym się rózni NERWICA LĘKOWA od NERWICY NATRĘCT?? Jakis przykłady. Przyznam że interesuję sie ta chorobą od niedawna i niezadużo wiem, ale chce wreszcie pozbyc sie mojego problemu.
"Popełniaj błędy i naprawiaj je, gdy dotkniesz dna odbijaj się..."
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
06 sty 2007, 23:39
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez Dorot 08 sty 2007, 12:23
Ja mam dokładnie tak samo jak ty nic sie nie martw doskonale Cię rozumiem odrazu myśle o powrocie mimo , że nie wyjechałam jeszcze strasznie sie boje , że coś sie stanie , mimo , że mam ogromną ochote się gdzieś wyrwać od tej codzienności, no ale niestety to jest walka z samym sobą.


Pozdrawiam
Pośród Kłopotów znaleźć SENS!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 paź 2006, 21:10
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Poca to sie nogi noca?

Avatar użytkownika
przez hyte 08 sty 2007, 16:07
od kad pamietam mam problem z nadmiernym poceniem sie !poce sie wszedzie ;) ale najbardziej to pod pachami, niemogle zakladac kolorowych koszulek czy koszul bo mam takie slady, ze czuje jak ludzie wytykaja mnie palcami!lekarz powiedzial ,ze to na tle nerwowym i nie mozna nic zrobic z tym! koszmar , ubieram sie tylko w czern lub biel inne kolory pozostaja w szfie!polecialem na swieta do polski i w prezecie od znajomej dostalem taki preparat ktory sie nazywa antidral,(niezly prezeny co nie?Swiadczy o tym jak bardzo zuca sie w oczy )wszyscy mowia ze dziala ale u mnie jeszcze nie widac efektow! A wy co byscie mi poradzili? mata cos sprawdzonego?
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

Re: wyjazdy a pogotowie

Avatar użytkownika
przez Andhariel 08 sty 2007, 17:51
venom napisał(a):mam pytanko czy wy tez macie tak ze jak gdzies jedziecie to zastanawiacie sie gdzie tam jest szpital, czy karetka zdazy przyjechac itd.



Skad ja to znam??:/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
12 lip 2006, 17:57
Lokalizacja
woj. Łódzkie

przez shadow_no 08 sty 2007, 18:13
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

przez seni-seviyorum 09 sty 2007, 02:36
Witajcie, jestem tutaj nowa, ale - jako że temat niezwykle dla mnie istotny i bliski - zarejestrowałam się i biegnę uspokajać.

Więc..

TAK, Z MOJEGO PRZYPADKU WYNIKA ŻE TAK: powiększenie węzłów chłonnych to może być objaw somatyczny nerwicy!!!

Na nerwicę zarochorowałam prawie 2,5 roku temu. Nie będę opowiadać całego przebiegu i wszystkich objawów, podejrzewam, ze znacie temat, aż za dobrze. W każdym razie było już ze mną psychicznie bardzo źle, zaczęła mnie boleć szyja tak bardzo, że w ogóle nie sypiałam (dziś już wiem, że prawdopodobnie byłam tak strasznie pospinana z nerwów), wmówiłam sobie, że to węzły chłonne, tym bardziej, ze byłam wtedy po ciężkiej anginie (też jakaś dziwna, podejrzewam, że to już wtedy głównie nerwica mnie męczyła, nie żadna angina), brałam antybiotyki, a tutaj ciągle taki ból i w ogóle.. wmówiłam sobie coś tam, że węzły po anginie i antybiotykach niby nie zeszły, jakąś białaczkę czy inną inszość, totalna głupota, w każdym razie byłam tak słaba, że w ogóle nie wstawałam z łóżka.. Zbadał mnie lekarz, ojciec mojego ówczesnego chłopaka, stwierdził, że wszystko ok, żadne węzły powiększone nie są.. Nie umiałam mu tak do końca uwierzyć, ale trochę mi się poprawiło. Po czym po jakimś tygodniu-dwóch dostałam strasznych bóli w pachwinach i wyskoczyły mi twarde węzły. Po jakimś czasie doszły węzły szyjne, tym razem już rzeczywiście niezmyślone, a całkowicie wyczuwalne. Co ja przeżywałam.. Myśli o raku i śmierci na porzadku dziennym, wręcz pewność, ze to chłoniak.. Byłam u onkologa, zrobiłam ogólne badania, wyszły ok, rtg płuc, usg jamy brzusznej, wszystko good. I dałam sobie spokój, nie zrobiłam biopsji. Przez jakiś czas jeszcze sobie wkręcałam, że to może rak, potem przeszło. Wszystko trwało jakieś pół roku. Żyję z tymi węzłami już ponad 2 lata, ciągle tak samo powiększone, czasem pobolewają. Nie dziwne, że powiększyły się, gdy tak bardzo się bałam ich powiększenia i gdy jednocześnie tak bardzo to sobie wmawiałam?

Pozdrawiam serdecznie :)
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
09 sty 2007, 02:14
Lokalizacja
Kraków

przez BusterKeaton 09 sty 2007, 03:03
Ja oostatnio, od jakiegoś miesiąca odczuwam ucisk w karku i pod uszami. Odczuwam tak jakby skóra na mojej szyi była zbyt napięta, to strasznie wkurzające. Raz obudziłem się i nie mogłem dobrze złożyć szczęk do kupy. Co to może być? Nigdy takiego czegoś nie miałem...
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
04 sty 2007, 03:26

Avatar użytkownika
przez telimenka 09 sty 2007, 22:59
Witaj. Ja niestety niewiele wiem o nerwicy natręctw, gdyż cierpię na inny rodzaj nerwicy - fobię społeczną. Piszę jednak, bo widzę, że dotyczy Cię jeden z problemów z jakimi ja się borykam - lęk przed ludźmi. Jak sam zauważyłeś zaczęło się od tego, że ktoś sprawiał, że czułes się poniżony psychicznie> U mnie było podobnie, jednak zaczęło się już w podstawówce. Jaka rada na lęk przy mijaniu ludzi wzbudzających w nas lęk? Pozytywna afirmacja (czyli nie budowana przez zaprzeczenie jak np. "nie boję się" gdyż nasz mózg nie rozumie słowa NIE")- Mówisz sobie wtedy np. "To zwykły człowiek, taki jak inni, zajęty >swoimi< sprawami, minie mnie i wszystko będzie w porządku" MNie ta metoda pomaga.
A co do psychiatry - chyba za krótko chodzę na terapię by o niej mówić, ale jej długość zależy od Twoich postępów - (to sprawa indywidualna! ) Życzę Ci by było ich jak najwięcej! POzdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez aftermath 10 sty 2007, 13:49
ewa125 napisał(a):chroniczne zmeczenie to nic innego jak kolejny objaw nerwicy!!! pamietajcie. jezeli jeszcze ciagle czujecie sie zmeczeni znaczy to ze nie wszystko jest jeszcze ok. pozdrowki


z pewnoscia jest tak jak mowisz .. ale zmeczenie to rowniez objaw chorob watroby, ktore na wszelki wypadek warto wyeliminowac.

ja tez ciagle jestem zmeczony (moge spac i 15 godzin a energii starcza mi jedynie na dojazd do pracy... to jest niemozliwe :cry:) i jestem nerwicowcem dlatego caly czas zwalalem wine na nerwice, ale mimo to zrobilem pare extra testow jak to kazdy z nas ma w zwyczaju 8) i okazalo sie, ze mam sporo zawyzony ALAT (enzym watrobowy we krwi) ... co w polaczeniu z chronicznym z meczeniem kazdy hepatolog zakwalifikuje do dalszych badan ..

takze jesli czujecie sie padnieci bez zadnej przyczyny (zaznaczam, ze nie chodzi tu o jeden dzien/tydzien zmeczenia, w gre wchodzi chroniczne, przewlekle zmeczenie liczone w miesiacach i latach), to szybciorem na badania krwi pod katem enzymow watrobowych ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
26 lis 2006, 16:09

Avatar użytkownika
przez IceMan 10 sty 2007, 18:27
A ja jestem senny i mam przy tym 130/70 (czyli niemałe ciśnienie). Ręce też mi się trzęsą. I co powiecie?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez kasiek 10 sty 2007, 20:34
Ja też mam już stałe niskie cisnienie.ratuje sie kawa,ale ona ponoc wypłukuje Magnez.Pozdrawiam

[ Dodano: Sro Sty 10, 2007 6:34 pm ]
Cicha Wodo,jest jeden przyjemny sposób na podniesienie ciśnienia,ale nie każdy ma możliwosc z niego skorzystac.Trzeba sie dużo przytulac do kochanej osoby! :smile:
To co jest niezwykłe, znajduje sie na drodze zwykłych ludzi.
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

Avatar użytkownika
przez pulver 11 sty 2007, 03:30
Hejka, też cały czas jestem zmęczony, wręcz wyczerpany. zadania dnia codziennego coraz bardziej mnie przerastają. Nie tylko ciało jest przemeczone ale równiez umysł. Myślę powoli, jestem rozkojarzony, kompletnie zdekoncentrowany. Coraz bardziej przestaje mi zależeć na rzaczach ważnych, wręcz decydujących o moich dalszych losach. Miejmy nadzieje, że ten stan minie. Podobnie jak wy nie moge się podnieść z łóżka. Nawet 10 godzin snu nie jest w stanie mnie ocucić. Biorę witaminki, które powinny pomóc, jednak jak na razie 0 pozytywnych skutków.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
59
Dołączył(a)
29 paź 2006, 18:13

Nerwica nieleczona psychoterapią

przez Moniczka 11 sty 2007, 12:28
Mam pytanie,czy nieleczona nerwica moze sie poglebiac doprowadzajac do jakichs powazniejszych stanow obledu i paranoi,czy tez po prostu bedzie utrudnieniem w zyciu i to znacznym?Czy nerwica lekowa moze tak po prostu ktoregos dnia puscic?Wiem,ze to bardzo indywidualne pytanie zalezace od podejscia jednostki,ale jestem w sytuacji gdzie nie moge sobie pozwolic na terapie.Za miesiac wyjezdzam do pracy za granice,moge liczyc tylko na tabletki,natomiast na terapie nie...stad moje obawy i zapytania...
Moniczka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do