Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 20 gru 2005, 19:57
Bibi, ostatno byłem u was w REAL-u, moze nawet Cie gdzies

minąłem....hehe. Jaki ten świat mały.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 20 gru 2005, 20:30
Michał, spokojnie. Napisz to troche prościej. Na początku

twojego postu jeszcze Cie rozumiałem, w środku troche sie pogubiłem, a na koncu to już byłem zielony...... :wink:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez Michal78 20 gru 2005, 20:39
Dochodzę do wniosku, że skoro mam wątpliwości czy mi się

polepsza, to znaczy że jest bez zmian ;-). A tak bardziej poważnie, to biorę seronil od prawie 3 miesięcy i uważam, że nie ma

sensu czekać dłużej na efekty. Lęk i inne przykre objawy nie ustępują :-(. Wręcz nasiliły się i utrzymują.
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
20 gru 2005, 16:58
Lokalizacja
z lasu

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 20 gru 2005, 20:47
moze czas udac się do lekarza i zmienic lek....
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez KOREK 20 gru 2005, 20:51
Michał78 jezeli po 3 miesiacach nie odczuwasz zadnego

pozytywnego efektu to nie masz na co czekac.Do lekarza....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez bibi 21 gru 2005, 00:02
coś ty?! w zgorzelcu? a co ty tu robiłes?
prawdopodobnie

mogłeś mnie spotkać jeżeli kupywałeś warzywa-- ja warzyłam je na wadze. pracowałam od 13 do 21.
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 21 gru 2005, 00:05
A byłem przejazdem, przy okazji w Zgorzelcu musiałem załatwić

szybę do auta. Niestety na warzywkach nie byłem. Ale może w tym tygodniu znowy będę jechał do Zgorzelca, więc może sie

spotkamy.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 05 sty 2006, 15:16
melisska, to prawda. "Nie rób drugiemu co tobie nie miłe", ale teraz chyba zrozumiałaś swój błąd i to najważniejsze. Nie masz sie czego bać. Tak juz jest, jedni są tolerancyjni, a drudzy nie. Trzeba to zaakceptować. Po za tym nik nie bedzie się z Ciebie śmiał. I nie wmawiaj sobie schizofreni, bo na pewno jej nie masz, wogóle kto zaczął ten temat. Widzę że coraz wiecej osób podejrzewa u siebie schizofrenie. Trzeba iść do lekarza i wtedy wszystkie wątpliwości zostana rozwiane.....
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez Konrad! 05 sty 2006, 16:53
Marlow, dzisiaj to ja czuje sie lepiej od ciebie, wiec ja cie pociesze :) przynajmniej spróbuję.. :)

To o czym piszesz na początku to objaw standardowy, chociaż niekoniecznie wskazany. Pojawia się często po bardzo męczącym lub interesującym dniu - wtedy myśli same chodzą po głowie. Pamiętam, że ostatnim razem miałem coś takiego po tym jak wybrałem się na zakupy po buty. Generalnie jestem strasznie wybredny, więc aby znaleźć te o które mi chodziło, to nieźle się schodziłem i tak naoglądałem różnych modeli, że aż mi się żygać chciało. Wieczorem gdy tylko zamknąłem powieki zobaczyłem buty - jakby migawki. Otworzyłem.. myślę kurde co to.. Zamknąłem - to samo. Śmiesznie to brzmi, ale pamiętam, że nie było to przyjemne. Tak już pracuje umysł.. Nie wiem jaki mechanizm psychiczny tu działa, ale tak to już jest.. Może pozbywa się zbędnych informacji, może zapamiętuje lub po prostu układa nadmiar informacji i emocji..

Proponuję postępować standardowo jak przy problemach z zaśnięciem - czyli jakieś ziółka, ciepłe mleczko i w kimono :)

PS. A z tą schizą to dajcie sobie siana, bo zaraz popsuje mi się humor :) Marlow sam mówiłeś, że chory na schizofrenię nie jest świadom swoich ułomności, jeśli o nich wie to od lekarza lub bliskich i jak tu już ktoś wyżej napisał - raczej nie zamartwia się tak jak nerwicowiec. Nie przeżywa takich katuszy psychicznych i fizycznych jak my. Pamiętaj o tym! Masz nerwicę i MASZ ją wyleczyć więc zachowuj się jak facet a nie baba :) (nikogo nie obrażając) ;)

Pozdro,
Konrad
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
20 gru 2005, 11:45
Lokalizacja
Warszawa

przez Miss Worldwide 05 sty 2006, 17:19
hmmmm. przyznam, ze chyba rzeczywiscie mi sie cos pokickalo. sorki wielkie. ale naprawde czytalam cos, ze niby magnez jest zalecany, jednak w niektorych przypadkach moze cos tam przeszkadzac. ale skoro nie pamietam gdzie o tym czytalam i co dokladnie to wycofuje :) sorki
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

przez meliskaaa 05 sty 2006, 17:42
nom to chyba kara za to ze tak z niej sie nabijałam :((
meliskaaa
Offline

przez meliskaaa 05 sty 2006, 17:44
moje mysli o schizie wzieły sie z tego ze ostatnio z 5 osób powiedziało mi to "ty jakas dziwna jestes" ktos inny "lecz sie na głowe" i jak to tak biore do siebie i myslalam sobie cholera moze cos naprawde jest nie tak i tak to narastalo narastało i teraz okropnie mnie meczy ....
meliskaaa
Offline

przez Demi 05 sty 2006, 19:25
witam po raz pierwszy!
ja też mam nerwicę, jestem chyba najstarsza na tym forum, ale za to mam duże doświadczenie. niech lekarze mówią co chcą, ale przede wszystkim dbajcie o siebie: zadnych używek, witaminy, a przede wszystkim magnez przez długi czas z wit. b6, lekka dietka, spacery, energiczne, ale nie za szybkie, żeby nie doprowadzić do tachykardii :shock: ja osiągnęłam taką ilość fobii, że nie mogłam wyjść z domu, ani w nim zostać. dopóki się nie okazało, że boję się zostać w domu sama, nie byłam w stanie zająć się dzieckiem, dzwoniłam do męża, żeby przyjechał i mi pomógł. on wchodził do domu i mi wszystko przechodziło, od tego czasu jesteśmy wciąż razem, bo on daje mi poczucie bezpieczeństwa :( :( . jedna rada, jeśli coś się zaczyna dziać, od razu reagujcie-lekarz, leki itd. gdybym od razu reagowała też nie wpadłam w tę pułapkę. dopiero gdy nie pozwalałam dzieciom chodzić do szkoły, bo się bałam, nie mówiąc już o ich wakacjach, szybko zareagowałam i szybko sie tej fobii pozbyłam. Przeżyłam wiele bardzo złych chwil: śmierć bliskich, chorobę i operację córki, wypadek syna, zdradę męża i ze wszystkim sobie poradziłam tylko mój mąż musiał być gdzieś w pobliżu. nawet jak zdradzał. i tylko z tym sobie nie mogę poradzić - jestem z nim pomimo wszystko, choć nie chcę z nim być. ale niestety lata terapii nic nie pomogły. znacie jeszcze jeden taki przypadek, to napiszcie, proszę.
Demi
Offline

Avatar użytkownika
przez pawelek nie dam sie!!! 05 sty 2006, 19:37
U mnie nie ma okreslonej pory kiedy mnie 'lapie' , za to ostatnio zauwazylem ze dostaje lekkiego napadu jak komus opowiadam o chorobie ... :roll:
... slaves with white collars. Advertising has us chasing cars and clothes, working jobs we hate so we can buy shit we don't need ...
Posty
26
Dołączył(a)
04 sty 2006, 17:10
Lokalizacja
Skad co ?

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do