Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez hetman76 03 sty 2007, 00:48
szczesliwy..hm..niebardzo.To bardzo dobrze ze masz takie wsparcie w bliskich ci osobach napewno jest ci lzej. A bede szczesliwy jak pozbede sie tych p****** leków i niewiadomo jescze czego.
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
26 gru 2006, 01:13

przez wiki86 03 sty 2007, 13:11
ja juz nie mam lęków ale wogole nie czuje sie szczesliwa z tego powodu bo teraz wszystko mi zobojetniało, miotam sie tak i wszystko wydaje mi sie takie bez sensu :( :?
"Dopóki walczysz jestes zwycięzcą"
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
02 kwi 2006, 21:47
Lokalizacja
Alwernia

Avatar użytkownika
przez Barbara40 03 sty 2007, 13:27
kundelkowa myślę o psychologu.Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
30 gru 2006, 16:11
Lokalizacja
LODZ

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez ewa125 03 sty 2007, 15:11
ja mysle ze tak napawde przed nerwica mimo ze mialam wszystko co jest potrzebne do szczescia: rodzicow, pieniadze, chlopaka itd nieczego mi nie brakowalo NIE BYLAM SZCZESLIWA. a to dlatego ze cos mnie w srodku męczylo i zrzeralo, nie pozwalalo sie cieszyc zyciem. mysle ze szczescie to spelnianie siebie, robienie tego co nam podpowiada serce, co MY uwazamy za sluszne, nie sluchanie innych, za tym wszystkim idzie akceptacja siebie i wtedy nie jest wazne czy mam chlopaka czy mam pieniadze bo i tak jestem szczesliwa w srodku i moge z pelnia sil walczyxc o milosc i rzeczy materialne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Sam nie wiem co mam robić..

przez Maniek_04 03 sty 2007, 15:34
Witam,
Mam na imie Mariusz,
Mam 17 lat,
Moje obiawy są takie : przez ostatnie 2-3 miesciące dopadają mnie straszne lęki, najbardziej wieczorami i do tego czuje sie strasznie zmulony jak bym miał osłabieniem pamięci, poczuciem niesprawności intelektu ;(
W nocy nie moge zasnąć...;/
Miej wiecej zawsze w okresie zimowym mi sie to trafia w lato nigdy takiego czegos nie miałem!!!!.

Przez ten czas tez miałem takie dziwne akcje : patrzyłem sie na swoje ręce i czułem jak by one nie były moje lub lub patrząc sie w lusterko wydawało min sie ze to nie ja...;(

Rok temu tez miałem takie akcje własnie w okresie zimowym ale one trwały ok.3 dni i potem zanikały i nie były takie silne jak teraz...

A gdy miałem ok.14lat to miałem problemy z oddychanie tzn wkrecałem sobie ze nie moge oddychać ze mam zapłytki oddech i wogule. czasami mi sie to nawraca ale umiem sobie z tym poradzić.

Najbardziej w codziennym zyciu przeszkadza mi to zamulenie;( czuje sie jak bym nie był sobą;( nie wiem jak sobie mam z tym poradzić. Juz gadałem na ten temat z rodzicami opowiedziałem im całą moją sytuacje, juz mnie nawet zapisali do jakiegos lekarza.

Czasami nie wiem co mam z sobą zrobic.... najgorzej czuje sie gdy jestem sam ;(...
Moje zainteresowania opadły;(...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
03 sty 2007, 15:05

przez pikpokis 03 sty 2007, 15:51
Maniek jedyna rada do lekarza chyba- bo po coz masz sie meczyc prawda???? zima i jesien to bardzo dziwny i glupi okres, pewnie przestraszyles sie swoich objawow, poprzypominales sobie incydenty z przeszlosci i chcac nie chcac sam sobie podtrzymujesz swoj stan, bo myslenie nakreca i lek przed lekiem robi błedne kolo. Pozdrawiam!!!!!! Moze idz na solarium :P wygrzejesz sie :)
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez Maniek_04 03 sty 2007, 16:20
Prawdopodobnie bede miał w następny czwartek wizyte u lekarza:)
A na solarium sobie smigam od czasu do czasu :)
mam nadzieje ze te moje objawy nie są jakies bardzo powazne ... :)

[ Dodano: Sro Sty 03, 2007 3:20 pm ]
Moze polecili byscie mi jeszcze jakiegos dobrego lekarza?? Mieszkam w okolicach warszawki:)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
03 sty 2007, 15:05

przez Paulinka 03 sty 2007, 17:46
witam wszystkich
od jakiegos czasu mam dziwne bóle głowy tzn takie kłucia z prawej strony, głowy czasem bóle przemieszczające sie po prawej stronie głowy i buzi. Do tego dochodzi drętwienie prawej dłoni w jednym miejscu.Od kilku dni zauważyłam ze jak kłade sie w dzien spac to drga mi sama ręka lub noga, lub całe cialo, cały czas mam czerwone gardło i jezyk, boje sie bardzo ze to guz mózgu, nie wiem co juz robic naprawde, pomózcie mi bo sie wykoncze.dodam ze byłam u neurologa i wszystko stwierdził ze ok. :(
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
03 sty 2007, 17:30

przez Grzybek 03 sty 2007, 20:19
Jestem na samym dnie...Jestem zerem i nie widze swojej przyszlosci.Juz nawet nie pamiatam jak bylo kiedys.Pamietam jak mnie to dopadlo,kolega powiedzial mi,ze wyszedl z tego po 5 miesiacach i teraz umie w miare normalnie Zyc.Pamietam,powiedzialem wtedy,ze nie wyobrazam sobie,jak moglbym tak Zyc przez 5 miesiecy.Dzisiaj mija ten okres.Ta bardzo chcialbym ja pokochac,ale nie potrafie...Boje sie,ze zwariuje,czekam na dzien,w ktorym to wszystko minie,zapomne,bede szczesliwy,choc nie wiem juz co znaczy 'Szczescie'.Wiem co to zal,wylewany postacia lez kazdego dnia.Jak mam w to wszystko uwierzyc?Chce isc do lekarza,ale nie wierze,ze on mi pomoze.Jestem szmata
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
18 paź 2006, 12:32

przez reneSK 03 sty 2007, 21:51
Cześć Maniek, dobrze, że powiedziałeś rodzicom o swoich problemach, lekarz powinien ci pomóc. Rozmowa z drugą osobą przynosi w jakimś stopniu spokój, iż nie jesteśmy sami, że ktoś nam pomoże. Pozdrowienia!
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
16 gru 2006, 21:46

Avatar użytkownika
przez Niteczka 03 sty 2007, 21:58
hej, rozumiem cie tez tak mam, lek przed wszystkim, przed przyszłoscia, przed smercia...dlaczego nie bierzesz leków??moze one by ci pomogły??
I am alone at a crossroads
I'm not at home in my own home
And I've tried and tried to say what's on my mind
I'm so tired of pretending...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
03 sty 2007, 19:39
Lokalizacja
Głogów

Avatar użytkownika
przez Niteczka 03 sty 2007, 22:53
NcL napisał(a):NErwica... masz objawy nerwicy mialem to samo tylko niemialem kropkow niebieskich :) ale tiki taki ze napinaja mi sie miesnie mam czasami ale zadko juz... lęki byly no i sa ale tez slabsze,uczucie ciepla gorac,szybko mozna wyprowadzic teraz z rownowagi,pogorszenie koncentracji,nawet pamieci w lekkim stopniu.ja mialme rowniez skoki cisnien dreszcze normlanie jak by ktos mnie polewal woda zimna po plerach,jak zamkyalem oczy w tej pierwszej fazie to normlanie lataly mi gora dol niemoglme spac budzilem sie czesto...itd mozna jeszcze troche powymieniac...no i czasami jakies mysli tzn nakrecanie sie cos sie stalo ooo boshe jestem chory na to i na to itd... przed spotkaniem ze znajomymi tez jakies nakrecanie sie heh przywykniesz i pokonasz jak kazdy z nas :) pozdrawiam


Hej!! mam to samo dokładnie, dobijam sie tak powoli, tez miłam watpliwosci czy to oby nerwica i badalam sie na wszytsko ale jednak nerwica lekowa, napisz czy te leki ci pomogły i czemu zoloft ci nie sluzył bo wlasnie go mam:)pozdrawiam
I am alone at a crossroads
I'm not at home in my own home
And I've tried and tried to say what's on my mind
I'm so tired of pretending...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
03 sty 2007, 19:39
Lokalizacja
Głogów

przez Neoxx 03 sty 2007, 23:13
Też tak mam i nie umiem se z tym poradzić byłem u lekarza przepisał mi bioxetin biorę już ponad dwa tygodnie i zaczęło pomagać po prostu nie myśli się co będzie jutro dostałem jeszcze coś na leki na wieczór i żebym mógł lepiej zasnąć (TRANXENE) ale podobno uzależnia.


Ale jak odczuje jakoś dolegliwość cielesną zaraz dostaje leków
i napadów paniki
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
27 gru 2006, 19:07

odejscie od leku i co dalej

przez bechante 04 sty 2007, 00:22
Witam.W ciagu 10 miesiecy mialam 5 atakow leku.Niestety nie udalo mi sie wrocic na studia,bo pokonanie 400km przerasta mnie calkowicie.Udalo mi sie raz i nie wspominam tego najlepiej. Po calej batalii z lekarzami wkoncu skierowano mnie do psychologa i psychiatry. Dostalam leki i dopiero zaczal sie koszmar. Teraz wydaje mi sie ze byly one poprostu nietrafione,ale wspominajac to co bylo nie zecyduje sie raczej na kolejne proby. Teraz zyje bez lekow,ale nadal mam poczucie zagrozenia. Nawet najmniejszy stres tak mnie paralizuje,ze zaraz sie nakrecam. Ucze sie z tym walczyc,ale boje sie ze to walka z wiatrakami. Cale szczescie,ze mam przy sobie bliskie mi osoby,ale coraz bardziej mi przykro ze sa one zmuszone ogladac i przezywac razem ze mna moje slabosci. Wlasnie w takich chwilach,po 2 godzinnych atakach kiedy przez kolejne tygodnie zoladek i glowa wraca do normy znow zaczynam myslec o leku i o tym aby wreszcie miec spokoj. Otrzezwia mnie jednak fakt kolejnej proby.
Jesli ktos ma podobne przemyslenia i dylematy to bardzo prosze o wiadomosc.
bechanna
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
04 sty 2007, 00:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do