Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez zwyczajna kobieta 20 gru 2005, 10:51
No właśnie --- jeszcze nikt tu nie mówił o

miłości............
Ja spotkałam mężczyznę mojego życia. Nie był taki jak sobie go zawsze wyobrażałam--- ani nie był

cudnym brunetem, ani nie miał kaloryfera na brzuchu...... Po prostu bardzo mnie kochał i to w zupełności wystarczyło. Ja w

sprawach damsko-męskich jestem dość nieufna, więc dłuuuugo się musiał starać. Ale jak już się zaangażowałam to na

przysłowiowy "amen".
Wszystko było pięknie, ładnie i romantycznie: bycie razem, potem wspólna mieszkanie no i w końcu

małżeństwo. A w kilka miesięcy potem przyszła Pani Nerwica i mało brakowało a rozwaliłabym wszystko co mam.
Z dnia na

dzień z roześmianej, zadbanej młodej kobiety, ciągle głodnej życia stałam się czupiradłem leżacym całymi dniami w łóżku. Nic

mi się nie chciało, na nic nie miałam ochoty. Seks kompletnie przestał istnieć, nawet ze swoim mężem nie rozmawiałam bo nie

miałam ochoty. W ogóle z nikim nie rozmawiałam... bo po co.... znacie to na pewno....
A on mnie dalej kochał. Wracał z

pracy, w domu był syf, nie było obiadu a on nie mówił ani słowa tylko zabierał się za gotowanie....
Siadał obok

rozczochranej żony, przytulał i mówił, że kocha....
Po kilku miesiącach takiej beznadziei w końcu dotarło do mnie co mogę

stracić i tak właściwie to dla niego zaczęłam się podnosić. Bo tylko on we mnie wierzył i tylko on się liczył. A gdyby nie on

to chyba jeszcze długo nie widziałabym sensu...
Tak więc ja z całą pewnoscią mogę powiedzieć, że miłośc ma działanie

terapeutyczne......
zwyczajna kobieta
Offline

Avatar użytkownika
przez bibi 20 gru 2005, 11:23
marlow napisał(a):domyślam,że ci cieżko,ale musisz

wybrać się do specjalisty.Nie wiem czy powinieneś powiedzieć o swoich problemach rodzicom(ja bym powiedział),ale dla mnie

jedno jest pewne,że musisz z kimś pogadać,kto będzie potrafił ci pomóc(psycholog,psychiatra)Najprawdopodobniej masz chwilowy

kryzys ale nie koniecznie możesz sobie sam z nim poradzić,wieć idz do specjalisty,on cie nakieruje tak abyś szybko wrócił

do"normalności"!!!


podpisuję się pod tym.
nie ma co się powtarzac
te słowa są tymi które ja

bym napisała


ale leniwa jestem :D
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez bibi 20 gru 2005, 11:30
jak to nikt nie mówił!
a mój post to co??? :D
to była

moja opowieśc o wielkiej miłości!! :cry:
tylko że pogodziłam się ze stratą..... :wink:
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Gość 20 gru 2005, 11:42
bibi napisał(a):jak to nikt nie mówił!
a mój

post to co??? :D
to była moja opowieśc o wielkiej miłości!! :cry:
tylko że pogodziłam się ze stratą.....

:wink:


Chodziło mi o forum w ogóle--- mało tu o pozytywnych uczuciach. A przecież czasem fajnie

poczytać takiego realnego "harlekina". :-)
Gość
Offline

przez reirei 20 gru 2005, 11:50
bibi napisał(a):nie będę się tłumaczyć bo to moja

odskocznia i wyspa skarbów. nie dzielę się nią z nikim!!!
robiłes a sam? hm..... mogę powiedziec że to zmienia postac

rzeczy, to w takim razie gratuluję talentu !!!!!!!!!! :!: :!: :!: tylko ze to miał być awatar

"myślący" a tam nie zaspecjalnie to widac..chociaż.....ptak siedzi gosciowi na ramionach jak

jakiś ciężar....(fajnie mu włosy zrobiłes) [ sorry- to mój odbiór]-a gościu zastanawia się czy skoczyc w przepaśc czy

nie....no to skoro się zastanawia to może to jest myślący .ok...
Bibi, ja

tylko męczyłem się z obcinaniem i kompresją :D :D :D ale dzięki za pochwałę, za to właśnie cię lubię :wink:
Aha, skoro

odskakujesz tak w mangę, to jakim cudem bebopa nie znasz? Klasyka anime :roll:
No i on siedzi i czeka, a nie zastanawia

się... :twisted: :twisted: :twisted:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Avatar użytkownika
przez bibi 20 gru 2005, 12:05
to jestet kowboj?
nie poznałam
zresztą nie lubię go.

wolę chrono crusade i hack sing
to poszedłes na łatwiznę??!! :!: :!:
myslałam że sam go narysowałeś :? ( tak robi

moja córka ) i dlatego ta pochawała :? . eeeee to w takim razie ci się nie nalezy. :evil:

z mangą walczę :twisted:

opętała mój pokój , świat, telewizję, płyty ,stony intenetowe, mam powyżej uszu jej i anime. ...ale jest, istnieje. jak ją

zniszczę to zniszcze swoją cókę. musze akceptować to co jest jej światem :cry: :cry:
smutna prawda więc nie dziele sie

nią bo jest zaraźliwa i jest moją wyspą skarbów bo moja córka w niej siedzi a nie chce jej stracić.
ma 15 lat i jest tam

w tym swiecie zamknięta na amen
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez reirei 20 gru 2005, 12:09
bibi napisał(a):to jestet kowboj?
nie poznałam


zresztą nie lubię go.
to poszedłes na łatwiznę??!! :!: :!:
myslałam że sam go narysowałeś :? ( tak robi moja

córka ) i dlatego ta pochawała :? . eeeee to w takim razie ci się nie nalezy. :evil:

Rysuje tez sam,

ale na avatarek chciałem coś nie-pesymistycznego :wink:

bibi napisał(a):z mangą walczę :twisted: opętała

mój pokój , świat, telewizję, płyty ,stony intenetowe, mam powyżej uszu jej i anime. ...ale jest, istnieje. jak ją zniszczę

to zniszcze swoją cókę. musze akceptować to co jest jej. :cry: :cry:
smutna prawda więc nie dziele sie nią bo jest

zaraźliwa i jest moją wyspą skarbów bo moja córka w niej siedzi a nie chce jej stracić.
Przyłącz się do

niej, gatunków jest więcej niż szczurów na świece, więc coś dla siebie zawsze znajdziesz, a sukces bedzie podwójny.
Aha,

bebop jest extra, zwłąszcza kocham muzykę z tego anime. Widziałaś że gadasz?
Ps. chodziło ci o hack.sign czy hellsing? bo

tak troche wymieszałaś :roll:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Avatar użytkownika
przez bibi 20 gru 2005, 13:25
Przyłącz się do niej, gatunków jest więcej niż szczurów na

świece, więc coś dla siebie zawsze znajdziesz, a sukces bedzie podwójny.
Aha, bebop jest extra, zwłąszcza kocham muzykę z

tego anime. Widziałaś że gadasz?
Ps. chodziło ci o hack.sign czy hellsing? bo tak troche wymieszałaś :roll:





:arrow: oczywiście hack sign

wiem ze tego jest od cholery i dlatego żyję w tym świecie razem z

dzieckiem.może to trochę obsesyja nadkontrola ale musze wiedzieć czym zajmuje sie moje dziecko.
kowboja nie oglądałam

....mam go ma płytach...może go obejżę? to opinia mojej córki. że on jest głupi......ale cóż ona już od 2 lat zakochana jest

w rivil
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez reirei 20 gru 2005, 13:34
Obejrzyjcie sobie z córką grobowiec świetlików(~"Hotaru no

haka"). Tylko nie kiedy będzieicie miały doła :wink:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Avatar użytkownika
przez bibi 20 gru 2005, 13:44
"""Aha, bebop jest extra, zwłąszcza kocham muzykę z tego

anime. Widziałaś że gadasz? """
nie odpowiada mi kreska tego filmu ani muzyka. takie stare kino lat 60. poza tym ...no

nie..nie podoba mi sie i już. nie będę się zmuszac. obejżałam pierwsze 2 odcinki ...mam dość !
ale to twój gust . ja wolę

muzykę gotycką, metalową, lub piosenki japońskie . do Onizuki się zmuszam a co dopiero do cowboya.
dzieki za dobre chęci.


skończmy ten temat
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez reirei 20 gru 2005, 15:38
bibi napisał(a):"""Aha, bebop jest extra, zwłąszcza

kocham muzykę z tego anime. Widziałaś że gadasz? """
nie odpowiada mi kreska tego filmu ani muzyka. takie stare kino lat

60. poza tym ...no nie..nie podoba mi sie i już. nie będę się zmuszac. obejżałam pierwsze 2 odcinki ...mam dość !
ale to

twój gust . ja wolę muzykę gotycką, metalową, lub piosenki japońskie . do Onizuki się zmuszam a co dopiero do cowboya.


dzieki za dobre chęci.
skończmy ten temat
Skończmy ten temat :?: :?: :twisted: :twisted:

:twisted: Ja tego tak nie mogę zostawić
1) bebop "zaczyna się" od 6tego odcinka
2) to właśnie kreska jest mistrzowska

(b. ostra), ale to już kwestia gustu, ok
3) wyszły conajmniej 3 płyty z muzyką z tego filmu, jest ogromnie zróżnicowana

(jazz, blues, ambient, metal, dużo popu i chyba anawet coś tekno było :wink: )
4) kino lat 60 - tu mnie już zagięłaś.

Przecież to prawie space opera, klimat z czasów kiedy wszystkie asteroidy są już zamieszkane :shock: :!: :!:
5) Onizuka

wymiata...
Teraz uważam temat za zamknięty :wink: :arrow: poprostu mamy różne gusta :D :D
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Lepiej, gorzej... nie wiem?

przez Michal78 20 gru 2005, 17:42
Witam, po dłuższej przerwie

zazcząłem ponownie brać leki. W tej chwili już nie wiem czy czuję się lepiej czy gorzej zanim wziąłem pierwszą tabletkę.

Czuję zamęt w głowie. To pewnie przez to, że nastrój i objawy zmieniają się z godziny na godzinę, lub w kolejne dni na

przemian jest lepiej/gorzej.

No właśnie, jak się nie potrafi podjąć decyzji to jest lepiej, bo nie jest gorzej czy

jest gorzej, bo nie ma wyraźnie odczuwalnej poprawy ;-). Wywód mętny jak moje myśli dzisiaj, ale może ktoś miał podobne

odczucia. A może nieumiejętność podjęcia dezyzji to jeden z objawów nerwicy :-).
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
20 gru 2005, 16:58
Lokalizacja
z lasu

Re: Lepiej, gorzej... nie wiem?

Avatar użytkownika
przez Olka 20 gru 2005, 18:01
Michal78 napisał(a):No właśnie, jak się nie potrafi podjąć decyzji to jest lepiej, bo nie jest gorzej czy jest

gorzej, bo nie ma wyraźnie odczuwalnej poprawy ;-). Wywód mętny jak moje myśli dzisiaj

Boze Michaś ale

zamotałeś.......... ale jesli chodzi o leki to uzbrój sie w cierpliwość, zanim bedziesz mógł ocenić czy działaja troche czasu

minie:) Tak wiec nie przejmuj sie tą dezorientacja....wkrótce sie wszystko wyjaśni:)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez osia nie dam sie pokonac! 20 gru 2005, 18:22
nie chce byc nie mila ale ostatnio cos takiego bylo!!!!

Prosze ludzie czytajcie posty a pozniej wklejajcie swoje pytanie bo calyczas mam wrazenie ze mam dejavu czy jakos to sie

pisze!!!!!!!!!!!!!!!!


naprawde jest to meczace!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
pa pa pa pa !!!!!!
Posty
110
Dołączył(a)
08 wrz 2005, 18:11
Lokalizacja
3city

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do