Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Em-ilka 06 gru 2006, 20:34
guz mózgu też mam przerobiony, tak silne bóle głowy miałam i nadal mam, ostatni w sobotę.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
19 paź 2006, 14:05
Lokalizacja
Poznań

przez Alison 06 gru 2006, 22:11
Wiesz Oliwko ....Jeśli człowiek ma siebie samego dość , swoiego życia wszystkiego co go otacza to tak myśli . Ja przez to np . żę jestem bardziej poważna niż moi koledzy , przez to że mam trądzik i krzywe zeby jestem dyskfalifikowana z listy ludzi normalnych To dziwne .
Nie tolerancja ludzi czesto mi mówi cześć a dzień dobry i papa na dowidzenia.
Mam dysortografię - moja pani od POlskiego o tym wie w 5 klasie traktowała mnie jak cudo bo twierdziła że mam talent literacki . Teraz mnie olewa , a nawet potrafi się do mnie niegrzecznie odezwać .
Jedyną pocieszającą rzeczą jest to że ludzie starsi ode mnie widzą w emnie człowieka a nie UFO .
Do Martineza : Ty przeżywałes taką jak ja to nazywam "rodzne eks patologiczną " a ja przezywam , mama codziennie na mnie musi nawrzeszczeć i to robi , potrafi mnie poniżać , obrażać .Ojciec jest w miare w porządku , ale ja go nie obchodzę . Jak słucha moich opowieści ze szkoły to albo się nie odzywa albo jak się odezwie to na mnie nawrzeszczy . Czasem jest ok , ale...Od razu mowię że ja nie przezywam buntu młodzieńczego miałam tak samo 2 lata temu i tak mam do dziś.I zgaduj zgadula , kto tu jest winien moiej nerwicy ?
Ostatnio edytowano 07 gru 2006, 21:03 przez Alison, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
02 gru 2006, 16:54

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 06 gru 2006, 23:03
maiev ma rację,idż do psychologa na pewno Tobie pomoże ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez kaszanka 07 gru 2006, 09:36
Dziekuje wam bardzo za slowa otuchy.Znalazlem w necie cos takiego:


Przyczyny: biologiczne i psychospołeczne

Przyczyn schizofrenii poszukuje się w zakresie dwóch obszarów:

1.Wrażliwości biologicznej - w trakcie rozwoju ośrodkowego układu nerwowego dochodzi do błędu, który powoduje, że człowiek staje się bardziej od innych wrażliwy na czynniki wywołujące schizofrenię. Zaburzenie w rozwoju mózgu mogą być wrodzone lub wynikać z infekcji w trakcie ciąży, trudności w czasie porodu, zapalenia opon mózgowo - rdzeniowych lub urazu.
-------------------------------------------------------------------------------------
Czy to znaczy ze moge miec schizo? Przeciez jestem przewrazliwiony na punkcie schizofreni a tutaj pisze ze czlowiek staje sie bardziej wrazliwy na to :/
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
05 wrz 2006, 15:37
Lokalizacja
Gdańsk

przez janeczka84 07 gru 2006, 10:06
właśnie dlatego tak fajne jest to forum.Zawsze można liczyc na zrozumienie i oczywiście wsparcie.
Ja teraz cały czas czekam az ten lek zacznie działac bo chce miec dowod ze to tylko nerwica.Niewiem...podobno nadzieja matką głupców ale co innego mi zostało?
Dla tych ktorzy tego nigdy nie przezyli tego co nam jest to po prostu wymyślanie, przesada bo przeciez jest tyle powaznych chorob na swiecie...

To co piszecie to prawda, potrzebna jest cierpliwosc ale to bardzo trudne jak jest sie młoda osoba dopiero na poczatku dorosłedo zycia i nagle cos atakuje cos co teoretycznie nawet nie jest choroba a powoduje bardzo wiele złego i całkowicie wyłącza z życia.
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
11 wrz 2006, 12:33

przez M_I 07 gru 2006, 12:48
Skupiasz się ciągle na tym i ciagle myślisz o tym że jesteś chory, to tak będzie ( nie zrozum mnie źle) organizm człowieka pod względem fizycznym i psychologicznym jest bardzo skomplikowany i wszystko w nas zależy od wszystkiego. Powinieneś przestać udawać przed rodzicami, powinieneś powiedzieć prawdę, masz 15 lat jesteś jeszcze młody, ty aktualnie nic w tym kierunku nie robisz aby sobie pomóc, szukasz czegoś na necie jakiś informacji, ale to nie zmieni twojej sytacji, ty radzisz sobie ze stresem który jest z tym zwiazany przez radzenie sobie zorientowane na emocje i poznanie samego problemu to może tylko zredukowac napięcie, ale konkretne działanie musisz podiąc jak najszybciej, bo jeśli będziesz ciągle o tym myślał to potem będzie już zapóźno, potem będzie ci bardzo ciężko, potem może stać się naprawdę chory, wykonaj gest w stronę rodziców i spróbuj się otworzyć, wiem, że jest trudno, bo sam przez to przeszedłem i jeszcze jedno musisz tez powiedziec najblizszym ci osobom o tym że paliłeś hasz, musisz poznać o sobie prawdę, to będzie prawdziwa rozmowa, nie tak : "co tam w szkole, czy jak sie dziś czujesz, wszystko wporządku" ale z twojej własne inicjatywy. POSŁUCHAJCIE JAK TO JEST W NASZYCH DOMACH, ŻE KŁAMIEMY SWOICH BRACI MATKE OJCA, PRZECIEŻ MIESZKAMY Z NIMI, A WSZYSCY UDAJĄ PRZED SOBĄ, TO JEST PRAWDZIWA PRZYCZYNA WSZYSTKICH CHORÓB, LĘK PRZED PRAWDĄ I OTWARCIE, MY WCIĄŻ BUDUJEMY ŚCIANY ODGRADZAMY SIĘ OD TYCH KTÓRZY MAJĄ ZBUDOWANE ŚCIANY...... może jest to jedno z wyjść, ale wiem jedno mi to pomogło, a miałem podobne problemy co ty. Skup się na pozytywnym myśleniu na tym co jest dobre, a nie na tym co jest niemożliwe....

Pozdrawiam
Wszystkiego dobrego
M_I
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
01 gru 2006, 11:21
Lokalizacja
Olkusz

przez PysiaX 07 gru 2006, 15:00
Martinez, rozumiem, że jesteś zdołowany, ale uwierz, że nie wszyscy są źli i podli, są jeszcze na świecie ludzie szczerzy, którym można zaufać :smile: w sumie to miałes pecha, ze na takich tylko trafiałeś :?
Alison - nie przejmuj się, na pewno znajdzie się ktos taki, kto Twój talent doceni.
Ysa- bardzo madre słowa!
Ventolin- skoro nie masz nic mądrego do powiedzenia, to lepiej się nie odzywaj :evil:
Trzymajcie się cieplutko! Pozdrawiam wszystkich, nawet Ciebie Ventolin ( rozumiem, że jesteś na lekach i sam nie wiesz co piszesz...)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
01 gru 2006, 14:42

Avatar użytkownika
przez ewa125 07 gru 2006, 18:16
kaszanka blaaaaaaaaaaagam cie przestan szukac w necie o schizofrenii NIE BOJ SIE JEJ. to jest choroba psychiczna i tak naprawde nikt nie wie na 100% dlaczego powstaje, po prostu niektorzy ludzie na nia zapadaja. ogladales "piekny umysl"? tam jest facet z schizofrenia i ON NIE WIE ZE JEST CHORY, schizofrenicy nie czuja ze cos z nimi nie tak. poza tym masz takie same szanse dostania schizy jak tego ze jutro ci meteor na glowe spadnie. powiedz o tym rodzicom, idz do psychologa, uspokoj sie z ta schiza i nie trac czasu na wyszukiwanie artykulow w necie bo w necie sa tez rozne smiecie ktore ktos sobie tam napisal i wcale nie prawdziwe. a ten kto wie cos na temat nerwicy POWIE CI ZE NIE MASZ SCHIZY I NIE BEDZIESZ MIAL!!!!!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

przez Madzioowataa 07 gru 2006, 21:01
A znacie jakiegos psychologa w Czestochowie??????Ja bym poszla bo sobie zupelnie nie radze(jest mi coraz gorzej w nowej grupie) i jestem ciagle smutna z tego powodu :(
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
27 lis 2006, 13:25

Zapomnieć!

przez Agnes73 08 gru 2006, 00:48
witam wszystkich z powodu negatywnych przeżyć w dzieciństwie cierpię na nerwicę lękową jestem też hipochondryczką po kilkuletniej terapii są postępy lecz nie wiem dlaczego ostatnio mi się trochę pogorszyło w tym roku dużo chorowałam i straciłam pracę sporo czasu spędzam w domu i pewnie dlatego tak jest.Dzięki mojej pani doktor dużo się nauczyłam i cieszę się że bez leków też można sobie poradzić.Mam nadzieję że kiedyś zapomnę co to ten okropny lęk.Od dwóch lat mam też wspaniałego męża który mnie wspiera.Trzeba mieć nadzieję..
Agnes73
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
08 gru 2006, 00:05
Lokalizacja
Poznań

walcze sam i jak na razie daje rade

Avatar użytkownika
przez pulver 08 gru 2006, 01:03
hej, około 2 miesiące temu poszedłem do psychiatry, wszedłem do gabinetu, opowiedziałem Pani o swoich problemach, ona przepisała mi leki- najslabszy anafranil10mg. Starczył mi na 2 tygodnie. Niestety mieszałem go z alkoholem i lęki się bardzo nasiliły. Przestałem brać lek i czuje sie lepiej. Lęki oczywiście pozostały, mam hustawki nastroju, ale mimo wszystko postanowiłem sam zmierzyć sie z chorobą, bez sztucznych wspomagaczy. Tyle lat sobie radziłem(z różnym skutkiem), żyje a to już jest sukces. Zostałem skutecznie odstraszony od medykamentów(może taki był zamysł Panii doktor). Leki to chyba ostateczność. Chociaż kazda pobudka wiaże sie z rozpoczęciem cieżkiej walki z nerwicą, to nie chce z niej rezygnować.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
59
Dołączył(a)
29 paź 2006, 18:13

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 08 gru 2006, 01:09
Ja znam tylko psychiatre z Częstochchowy. A teraz spotkania grupowe miałaś w Czchowie czy jak przypuszczam w innym mieście?
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Róża 08 gru 2006, 08:56
Wiesz Agnes,najważniejsze jest żeby "przetrawić"w sobie te złe chwile z dzieciństwa.Ja sobie zrobiłam taką żałobę(żeby było śmieszniej 1 listopada).Cały dzień wspominałam swoje życie,począwszy od niefajnego dzieciństwa własnie i dalej przez wszystkie niepowodzenia życiowe,żale do najbliższych itd.Wypłakałam się wtedy za wszystkie czasy i-wszystkim wybaczyłam,po czym zamknęłam ten rozdział raz na zawsze za sobą.Przyniosło mi to ogromną ulgę i takie wewnętrzne oczyszczenie.Teraz nie wracam już do przeszłości i nie budzę jej demonów.Patrzę co jest przede mna a nie co za mną.I chyba o to chodzi.Bo nic nie naprawi przeszłości,a niosąc ją za sobą nie możemy się uwolnić i zacząć nowego życia i spojrzenia na siebie.Spróbuj-warto.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez Róża 08 gru 2006, 09:00
Trzymaj się Pulver-ja zrobiłam tak samo.Jeśli już nie mogę sobie poradzić biore jakieś leki ziołowe,ale też staram się robić to w ostateczności.Nie wiem czy dobrze robimy,ale mam dość otumaniania się lekami,które i tak nie pomagają.Jeśli nie nauczymy się dogadywać sami ze soba i soba kierować,to chemia i tak jest bezsilna.
Ja przekonałam się o tym biorąc Afobam.Miałam bardzo silne lęki i zawroty głowy i omdlenia.Lekarz zapisał mi Afobam.Przez pare dni łykałam 3 razy po 0,25mg,czyli dużą dawkę i NIC mi nie pomagało.Odstawiłam więc.Dopiero gdzieś po tygodniu,gdy już nie dawałam sobie rady-przeczytałam czemu ten lek tak naprawdę służy(wcześniej nie wiedziałam).Gdy się doczytałam,że jest idealny na moje objawy-dopiero zaczął mi pomagać!!Zaczęłam czuć się natychmiast po zażyciu prawie jak zdrowa.Wiedziałam,że wzięłam Afobam więc nic mi się nie może stać.I chyba głównie na tym polega działanie leków oprócz skutków ubocznych.Bo te są jak najbardziej prawdziwe,niestety.Również schodzenie z leków,szczególnie uzależniających nie jest bajką.Ja dziękuję za taką pseudo-terapię.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do