Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez janeczka84 15 lis 2006, 19:03
Dzieki za slowa pocieszenia..
.Bylam u psychiatry i ona wysluchala mnie i zapytala czy robilam badania (rezonans, eeg,badanie dna oka itp) a jak potwierdzilam to powiedziala ze jej zdaniem to typowy przypadek silnej nerwicy lekowej. Dostalalm seroxet ( albo seroxat) wiadomo jak lekarze wyraznie pisza. Czy wiecie moze cos o tym leku??nigdy nie bralam psychotropow i troche sie boje... Czy on nie pogorszy mjego stanu...
co do tamtego lekarza ktory napisal mi na skierowaniu ta straszna chorobe to idiota, wystarczylo by zeby mi powiedzial ze nie ma zadnych podejrzen, ze musial podac pretekst ( a on mi powiedzial o tym dopiero jak juz przyszlam z wynikami). Przezylam niepotrzednie 2 tygodnie w przerazeniu i bardzio mi to moja dolegliwosc wzmocnilo.
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
11 wrz 2006, 12:33

przez brat-88 15 lis 2006, 20:14
Malclm ludzi nie da sie uniknac.Oni zawsze beda mnie gn abic z tego powodu.Czasem mam chwile ze u8ciekam od ludzi .Nie chce miec z nimi nic wspolnego .Moze to dobrze a moze nie. Powinienem na poczatku ale coz chcialem ci podziekowac za wsparcie .miedzy nami ja tez tak mysle .Coraz czesciej pisze rozne posty i pomagam innym ludziom.Nie wiem czy to dobrze ze sie tak chwale .Taka mam nature.Poprostu tak mam.Ciesze sie jak ktos stoi po mojej stronie .
Stara sie mnie wspierac bo czesto potrzebuje takiego wsparcia .Radosc mam w sercu jak wiem ze sa tacy jak Ty .Pisac tu i czytajac inne posty uznalem to forum za bezpieczne.Bynajmniej dla mnie.Nikt tu nikogo nie wysmiewa .To mnie strasznie cieszy.teraz mam pogode ducha a zachwile nie mam perspektyw na dalsze funkcjonowanie .jeszcze raz ci dziekuje za wsparcie.Dziekuje. :smile:
cogito ergo sum
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 paź 2006, 21:45
Lokalizacja
Ligota

Avatar użytkownika
przez aniołek 15 lis 2006, 21:17
witam cie bracie!
myśle,że nie masz czym sie az tak martwic ja tez gadam do siebie tylko ze nie na glos chociaz czasem mi sie zdarzy!poza tym kazdy to robi poniewaz to jest podstawowy proces myslenia wiec nie mysl o ludziach bo kazdy ma jakas swoja dziwaczna tajemnice twopja akurat nie jest diwaczna wiec to nic zlego czym moglbys sie ptrzejmowac!pozdrawiam!
'LUDZIE LUDZIOM......'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 lip 2006, 20:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nerwica osiagnela szczyt czy teraz bedzie lepiej??

Avatar użytkownika
przez aniołek 15 lis 2006, 21:57
witam wszystkich!
Chcialam wam opowiedziec o tym co sie stalo przez te dwa dni,a byl to dla mnie najwiekszy koszmar w ciagu ostatniego roku!
od pazdziernika zaczelam studiowac(1 rok) bylo to dla mnie wielkie wyzwanie-wyjsc do ludzi,codziennie jezdzic i chodzic do miasta,stresy na zajeciach!ale okej udawalo mi sie!najwiekszym jednak dla mnie problemem bylo to,że strasznie ale to strasznie balam sie,ze ktos rozszyfruje moja chorobe,ze bede wytykana palcami i wysmiewana a to dlatego że na takim kierunku na jakim studiuje to bylby wielki absurd!wiec robilam wszystko by nikt nie domyslil sie,ze mam lęki,że siee wstydze publicznych wystapien no i,że biore leki!i tak bylo do wczoraj....kiedy mielismy przeprowadzic eksperyment i poniewaz wszyscy glosnym chorem stwierdzili ze jestem taka odwazna i smiala wiec ja bede ta glowna eksperymentowana osoba a co za tym idzie...mialam siedziec na srodku sali i odpowiadac na pytania!mowie wam to co zaczelo sie ze mna dziac nie bylo normalne wyliczylabym chyba wszystkie objawy o ktoryh pisze tu kazda inna osoba a juz nie do wytrzymania byla trzesaca sie glowa i pot ktory zalewał mnie całą!staralam sie z tym walczyc-oddychac,odpychac natretne mysli i uswiadamiac sobie,ze to nic takiego,ale kiedy juz siadlam i zobaczylam na sobie wzok 30 osob poprostu cos we mnie pękło i popłakałam sie i poprostu wylecialam z sali z histeria!wrocilam do domu a wszystkie objawy wraz ze mna i tak jest do teraz!mialam dzisiaj wyklad myslalam ze nie pojde,że rzuce studia bo boje sie tam wrocic ale jakos poszlam i udalo mi sie,serce dalej mi wali jak oszalałe i czuje sie taka zmeczona jakbym przez trzy dni pracowala na budowie!i mimo,że dzisiaj bylam tam i nie umarlam ze strachu to jednak swiadomosc tego co sie stalo paralizuje mnie i mam lęk niewiem jak sobie z tym teraz radzic nie chce zawalic studiow przez ta chorobe bo tak bardzo na nich mi zalezy....chce byc kims w zyciu a nie zakompleksionym,zlęknionym nerwicowcem :(przepraszam ze tak tu sie wylalam ale ja naprawde nie mam z kim sie tym podzielic ani uslyszec dobrej rady!
czy myslicie,ze teraz juz bedzie mi mijal ten niepokoj i wszystko moze wrocic do normy???czy ktos tak mial??
'LUDZIE LUDZIOM......'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 lip 2006, 20:55

przez Marrakesh 15 lis 2006, 22:29
Witaj!!!myślę, ze dasz sobie rade ja przechodziłam kilka razy potworne napady lęku-totalna eskalacja- wszystko jednocześnie.Stan ten trwał kilka dni, a potem wracał do normy(czyli lęki takie jak na codzień).Pozdrawiam gorąco!!!nie jestes sama wszystko bedzie dobrze !!nie dzieje się nic niedobrego!!!!
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
13 lis 2006, 17:21
Lokalizacja
Koszalin

przez monietta 15 lis 2006, 22:44
Aniołku...myśle,ze jesli osiągnełas juz dno to teraz moze byc tylko lepiej!!!rozumiem Cie w 100%!ale popatrz przezyłas cieżie chwile,ale jednak nadal żyjesz,NIE ZWARIOWAłAś,masz nadal chęc do walki!!z tego wynika ze Ty jestes nadal sobą a nerwica to osobne świństwo,ktore trza przegonić w siną dal!bedzie ok,3mam kciuki i jak cos to pisz!
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

Avatar użytkownika
przez ewa125 15 lis 2006, 23:18
aniolku to dobrze ze sie nie poddajesz i probujesz zyc normalnie, wystawiac sie na ryzyko. nie martw sie za kazdym razem sytuacja stresujaca bedzie cie stresowac juz mniej bo stawiasz czola strachowi.walka z nerwica sklada sie z wielu potknięć ale na koncu czeka nagroda czyli wyzdrowienie tylko nie mozna sie poddawac. glowa do gory. nie martw sie tym przemowieniem, niejedna zdrowa osoba by sie podobnie zestresowala, sa ludzie ktorzy nie lubia byc w centrum uwagi i nie lubia jak 30 osob sie w nich wpatruje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

przez *karo* 16 lis 2006, 03:50
Czesc Serenity,
Wiem cos o tym...Mam podobne objawy (oprocz odretwienia ciala) i coz moge dodac...Bardzo Ci wspolczuje, bo wiem jakie to meczace...Sama choruje juz 8 lat i niestety mimo terapii nie udalo mi sie z tym poradzic.
Czy moglbys napisac jak dlugo chorujesz? Jak sie to u Ciebie zaczelo i jak sobie radzisz? Pozdrawiam.k.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
15 lis 2006, 02:54

przez aga261 16 lis 2006, 11:11
ja mysle ze tobie przyda sie i to bardzo psychoterapia skoro tak reagujesz na ta konkretna osobe to mysle ze psycholog ci pomoze co do reszty to mam podobnie tylko nie wymiotuje kiedys bylo gorzej teraz jest w miare ok przeszlam 3 miesieczna psychoterapie i od 3 lat biore leki teraz tylko bioxetin ale przedtem bralam tez afobam propranolol czy jakos tak na serce i pare innych jeszcze . Mwie sobie teraz jak zaczyna mnie cos bolec brzuch czy serce ale gdy mi rece dretwieja ze to moj organizm tak reaguje na stres , slucham tez muzyki relaksacyjnej .teraz mnie mecza inne zeczy takie jak zawroty glowy i ciagla sennosc. pozdrawiam
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
15 lis 2006, 12:08
Lokalizacja
Gorzów Wlkp.

przez aga261 16 lis 2006, 11:28
w pelni podzielam slowa Ewy
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
15 lis 2006, 12:08
Lokalizacja
Gorzów Wlkp.

przez aga261 16 lis 2006, 11:33
Problemy z pecherzem to jeden z objawow nerwicy wiec nie wmawiaj sobie SM . bralam seroxat jakis czas ale lepiej reaguje na bioxetin . Pamietaj ze na karzdego leki psychotropowe dzialaja inaczej jednemu pomaga taki innemu taki i trzeba czasu zeby zaczal dzialac ok 10 dni wiec sie nie martw wszystko bedze ok pamietaj ze jest nas wielu i zawsze mozesz na nas liczyc POZDRAWIAM
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
15 lis 2006, 12:08
Lokalizacja
Gorzów Wlkp.

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do