Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Co mi jest? Czy to Napady Paniki ?

przez bartix3 15 lis 2006, 13:13
Witam Sedecznie

Od jakiegoś pół roku mam następujące objawy

Witam mam ogromny problem.

Od jakiegos czasu mam u siebie bez przerwy bardzow wysokie tętno powyzej 100-110 cały czas!!! . łączy sie z tym masa objawów.
- Niepokój,
- Gonitwy myśli,
- duszność,
- serce wali jak oszalałe.
- głowa robi się cięzka i wydaje mi sie jakby mi Klakta piesiowa oraz głowa mialy wkrótce pęknąc

Czasami serce tak mi bije szybko ze cała głowa mi pulsuje i czuje sie jakbym miał zaraz oszlacec albo zemdleć

W nocy jak juz zasne, to budze sie ok 4 nad raem i odalszym spaniu moge co najwyzej pomarzyc, Mam tak praktycznie cały czas. Nie są to jakies napady raz na tydzień, tylko regulanie codziennie
Co mam zrobic?

Badałem tarczyce: W normnie
Morfologia krwi : tez
EKG takze ok

Co zrobic, jak sie leczyc, bo ciezko mi sie zyje

dodam iż mam 25 lat.
Zauwazyłem, iz po wypiciu alkoholu objawy lekko ustępują ?
Ale to nie jest wyjscie

Czy to coś zwiazanego z psychika ?
Gdzie sie udac, co zrobic do Psychologa, Psychiatry? Czekać (nie wiem cz dam rade zbyt dług)


Prosze o pomoc
bartix3
Offline

przez magda77 15 lis 2006, 13:21
Fajnie, że mnie wspieracie w tym, żeby coś zrobić.Postaram się porozmawiać z moją psycholożką (chociaż mam ciarki jak o tym myślę) i będę miala jasną sytuację co robić dalej. Jestem już tak strasznie zmęczona...chcialabym już mieć calą tę cholerną nerwicę za sobą.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
14 lis 2006, 13:38
Lokalizacja
Warszawa

przez pawelcz 15 lis 2006, 13:39
mialem dokladnie te same obawy i badania wszystkie wyszly bdb. Poszedlem z tym do psychiatry i stwierdzil zaburzenia lekowe.
A jak to Ci sie zaczelo?
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez bartix3 15 lis 2006, 13:50
Prawdopodobnie początkek był w czerwcu.
Jako iż miałem sesje na studiach, a takze w tygodniu pracuje - to mało dspałem i jadłem oraz ciągle w biegu, kawa itd

Pewego ranka idąc miastem, poczułem ogromny wybuch gorąca w kaltce piersiowej, prawie straciłem przytomnośc, ale utrzymałej jasnośc umysłu.Moze to był bład. Bo przez chwile nie moglem złapac powietrza i straciłem na chwilke czesciowo czucie w rekach, nogach, Zaraz potem przeszło, ale Zabrała mnie Karteka. Cały czas byłem przytomny i bałem się ze umieram. Ale w szpitalu Wszystkie wyniki były ok, wyszedłem po 2 dniach. i po następnyvh 2 zaczął sie ten horror i trwa do dzis, coraz gorzej :(
bartix3
Offline

przez pawelcz 15 lis 2006, 13:55
ja tez mialem gealtowny poczatek. Duzo pracowalem, malo spalem imprezowalem i pewnego ranka organizm nie wytrzyma. Miesiac czasu zawroty glowy, potem otepienia i podobne historie do Twoich, nastepnie derealizacja i wizyta u psychiatry i stwierdzenie zaburzen lekowych. Moze to jest tez cos w rodzaju "stresu pourazwego" tzn. przestraszylismy sie tym co sie stalo i tak to rozstrzasamy do dzisiaj a moze problem tkwie gdzies indziej - jest nieuswiadomiony.. sam nie wiem. A miales 'powody' by dostac nerwicy?
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

przez bartix3 15 lis 2006, 14:08
Ja także stres pourazowy głównie , podejrzewałem, bo ten nazwijmy to "incydent" naprawde mnie przestraszył. jednakże minęło juz pół roku a objawy raczej się nasilają, niżli ustępują. Są dni kiedy w pracy wydaje mi sie że albo mnie zaraz do szpitala ktos zawiezie, albo oszaleje :/ Poza tym mam przez to potezne problemy usiedziec na wykładach za Studiach. Czasami nawet 2 wyklady sa nie do wyrtzymania.

A co nerwica, hmm nie wiem, nie mam zbyt stresujacej pracy (biurowa) , w szkole takze sobie radziłem dotychczas. Sam juz nie wiem co o tym myslec. A co gorsza jak z tego wyjśc :( Każdy dzien od rana to strach
Niedawno miałem imieniny, i cały poranek sie czułem źle jak zwykle. Wieczorem poszedł w ruch imieninowy alkohol :D I moglem góry przenosic. Ale przeciez nie bedę codziennie pił ! Bo jak to sie skonczy
bartix3
Offline

przez pawelcz 15 lis 2006, 14:13
dokladnie - ja tez przestraszylem sie pierwszego ataku tak bardzo ze myslalem ze umre. Z czasem popadlismy w 'leki' z tego powodu i boimy sie ze cos jest nie tak. Mi co prawda przeszlo juz to i puki co mam przygnebiony i seny nastruj ale sadze ze to w koncu tez przejdzie. Idz do psychiatry, pogadaj z nim.
ps. tez mi sie wydaje ze nie mam powodow do nerwicy ale strach przed tym ze cos jest nie tak - to bledne kolo i 'nerwica'.
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

przez bartix3 15 lis 2006, 14:19
Zapewne masz rację :)
W każdym razie cięzko ten lęk opanować, i nie ma sie na niego najmniejszego wpływu niestety. Tak jak radzisz wybiorę się do psychiatry i zobaczymy jak to będzie. Mam nadzieję, że podobnie jak w twoim przypadku z czasem sytuacja sie unormuje i powoli powróci NORMALNOŚĆ.

Najgorsze tylko to tętno, wali non stop aż się człowiek cały gotuje :)

Wielkie dzięki za rade :)
bartix3
Offline

przez pawelcz 15 lis 2006, 14:28
spoko. jak bedziesz mial decyzje od psychiatry ale jestem pewny raczej na 100% ze stwierdzi zaburzenia lekowe ;) to daj zanac. Wypytaj o stres pourazowy i jak dlugo moze sie utrzymywac i jak go zwalczyc, a moze minie sam. Napisz mi prywatna jak bedziesz juz wiedzial. Trzym sie i glowa do gory - mysl ze nie bedzie zadnego ataku i ze to tylko glupie mysli.
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

Avatar użytkownika
przez Lusi 15 lis 2006, 14:33
Następny przestraszony.
Czy jest na forum ktoś kto się nie bał, że zaraz umrze?
Nie sądzę.
Bartix, to jest nerwica, zwykła nerwica.
Poczytaj posty na forum, zrobi Ci się lepiej, jak zobaczysz, że nie tylko Ty tak masz.
Radzę Ci iść szybciutko do psychiatry a potem do psychologa.
Trzymaj się.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

przez bartix3 15 lis 2006, 14:35
Jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc :)
Zrobie jak radzisz i Na pewno dam znać :)


Racja : To tylko głupie mysli :)

Pozdrawiam serdecznie i miłego dzionka :)
bartix3
Offline

Avatar użytkownika
przez IceMan 15 lis 2006, 17:47
Może inny psychoterapeuta? Ja wierzę że dasz sobie z tym radę. Wiele osób samym/samą sobą daje dowód że z tego wychodzi, ty masz do tego takie samo prawo. Trzymaj się mocno, dasz sobie z tym radę i życzę ci żeby to nastąpiło jak najszybciej. Pozdrowienia!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez IceMan 15 lis 2006, 17:50
nie można zatrzymać dobrego samopoczucia, ale zawsze można je odzyskać. Jeżeli napadają cię myśli o dusznościach, to pomyśl o czymś co cię zajmuje, interesuje i nie staraj się dopuścić do siebie żadnych innych myśli. Wiesz jak jest z korkiem na ulicy (stoisz i stoisz i nie wiesz czy przejedziesz)? To zrób to samo w swoim umyśle i złe myśli nie dotrą do celu, czyli do twojej świadomości.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Do siebie.................

przez brat-88 15 lis 2006, 18:13
Mam problem ......,ktory jest ze mna od dziecka mianowicie mówie sam do siebie .Nie wiem jak sie z tego wyrawac.Ludzie krzywo patrza i mysla za pewne "oblakany czy co".Nie jedna osoba mi to wypomniala .Jestem zly sam na siebie ale i rowniz na tych ludzi bo najczesciej mnie nie znaja a potrafai mi tak przywalic ze czasem nie mam sily sie odezwac do kogo kolwiek i z kim kolwiek rozmawiac.Moze jest ktos kto ma taki sam problem .Milo by mi bylo wiedziec ze nie jestem sam.
cogito ergo sum
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 paź 2006, 21:45
Lokalizacja
Ligota

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 40 gości

Przeskocz do