Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

POMOCY....

przez kasia_28 06 lis 2006, 13:53
Ja już nie mam siły-łatwo mi radzic komuś, ale sama ledwie żyję :cry:
siedzę w pracy, mam wrażenie, że zaraz się uduszę, czuję, że robi mi się zimno i gorąco i ten ucisk w klatce piersiowej, jakby ktoś siedział mi na niej....
W dodatku zawroty głowy-jak na pieprzonej karuzeli....Normalnie boję się wstać i iść zrobić sobie herbaty, bo boję się, że się przewrócę....
PROSZę-POMóZCIE......... :cry:
JA JUż NIE MAM SIłY - CO ROBIć???????????
Brać szybko procha i uczepić się myśli, że tabletka zacznie działać i przejdzie czy nie brać procha??Tylko jakiej myśli się wtedy uczepić???????????? :cry: :cry: :cry:
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
03 lis 2006, 11:08

Avatar użytkownika
przez Kecaj 06 lis 2006, 14:03
Kasiu czy ty aby jesteś chora ???
Nie tak dawno pomagałaś Altmanowi a teraz masz takie problemy ??????
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
06 lis 2006, 11:15
Lokalizacja
Wielkopolska

Avatar użytkownika
przez Lusi 06 lis 2006, 14:16
Kasiu. Jeśli nie masz możliwości zrelaksowania się (ciężko o to w pracy) to weź procha. To co piszesz jest o mnie. Ja tak umierałam wiele razy. Teraz nauczyłam się nie dopuszczać do takich sytuacji. Ty też się nauczysz.
Jakiej myśli się uczepić? Chyba takiej, że to minie. Wszystko kiedyś mija.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez kasia_28 06 lis 2006, 14:26
Niestety Kecaj, jestem chora :cry:
I chyba niezbyt dokładnie czytałeś to, co napisałam na początku-łATWO MI RADZIć KOMUś, ALE JAK MNIE TO DOPADA TO SAMA POTRZEBUJę POMOCY.
Mogę pomagać komuś i radzić na podstawie własnych doświadczeń, co nie wyklucza niestety tego, że ataki cały czas mi się zdarzają i "umilają" życie..... :cry: :cry: :cry:
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
03 lis 2006, 11:08

Avatar użytkownika
przez Kecaj 06 lis 2006, 14:41
Sorki Kasiu :D
Troszkę mnie to zdziwiło ale się pomyliłem
Mam podobne problemy ze sobą i powiedziałem sobie że jak będę w miare zdrowszy to się z chęcią podziele wiadomościami ale narazie szukam pomocy dla siebie.Może podzielisz się swoimi sukcesami w walce z nerwicą,z chęcią poczytam
Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
06 lis 2006, 11:15
Lokalizacja
Wielkopolska

przez gore 06 lis 2006, 14:45
Pójdę do neurologa, ale najwcześniej za tydzień. A za takie posty to dzięki wielkie! Z moimi lękami przeczytać że najlepiej iść z tym do neurologa bo są dziwne to poprostu masakra. Wykończę się na tym wyjeździe!
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
09 paź 2006, 13:52
Lokalizacja
stolica

Avatar użytkownika
przez Lusi 06 lis 2006, 15:02
Sorki. Nie chciałam Cię przstraszyć. Ale moim zdaniem męczenie się z czymś nie wiedząc co to jest powoduje narastanie lęków. Nie mówię, że jesteś chora, chodzi mi tylko o to, że jeśli Cię coś niepokoi to warto iść z tym do specjalisty. A może te źrenice to taka już Twoja uroda?
Idź do lekarza ogólnego, powinien dać Ci skierowanie do otolaryngologa - pomoże na szumy.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

przez gore 06 lis 2006, 15:06
no tak. Nie chciałam być nie miła poprostu jestem w panice. Pójdę do cholernego lekarza ale dopiero za tydzień, to mnie wkurza. Ten tydzień to bedzie udręka. Wkurza mnie to życie"marność nad marnościami"
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
09 paź 2006, 13:52
Lokalizacja
stolica

przez kasia_28 06 lis 2006, 15:09
Przede wszystkim nie ma za co przepraszać-wcale się nie gniewam :smile: :smile: Absolutnie nie ma sprawy.
Chciałam poinformować, że złe samopoczucie minęło...na szczęście....I TO W DODATKU SAMO.....
Zawzięłam się-jeszcze nie jest zupełnie ok, ale powiedziałam sobie, że sama sobie wkręcam jakieś fizyczne dolegliwości, na siłę wstałam i z mroczkami przed oczyma poszłam do kuchni zrobić sobie herbatę, ALE POSZłAM...
Nie dałam się uziemić w miejscu-będę może chodzić po ścianach, ale chodzić BęDę :P
A tak szczerze mówiąc, to zbyt wielu sukcesów raczej nie miałam, takie tam drobne-też cały czas walczę.. Już od ponad dwóch lat.... :(
A jak tam u Ciebie Kecajku?
Może jakoś mogłabym pomóc mimo choroby ;) ?
Pozdrawiam-tzrymaj się cieplusieńko i życzę dużo zdrówka!!!!!!!!!
I naprawdę nie masz za co przepraszać-jest OK, a my chyba powinniśy wszyscy trzymać się razem, a nie dodatkowo obrażać się na siebie, przepraszać itd.
ZAPOMINAMY O POPRZEDNIM POśCIE-I TWOIM I JADOWITYM MOIM OK
:P ?????
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
03 lis 2006, 11:08

przez Dąbrówka 06 lis 2006, 15:44
Kasiu, ja też jeszcze kiladziesiąt dni temu starałam się zmobilizować was do walki z tą przeklętą nerwicą ale teraz to i ja już nie mam siły na nią. Myślę, że do naszych objawów przyczynia się pogoda (ciągłe zmiany frontów, aury i ciśniania powodują nasilenie objawów). Ja w pracy jako tako funkcjonuję ale niemal codziennie wieczorem łapie mnie ból głowy i inne nieznośne objawy (zawroty, ciśnienie w głowie i inne), że trudno mi nieraz nie myśleć, że to tylko nerwica a nie jakaś straszna choroba np. guz w mózgu a jeszcze nawał codziennych obowiązków też dobija. Trzymaj się :)
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 sie 2006, 12:24

Avatar użytkownika
przez gusia 06 lis 2006, 16:11
Prawda jest taka żę wszyscy tu mamy ze sobą problemy :?
Gdybyśmy ich nie mieli nie byłoby Nas tutaj.
Kasiu zgodzę się z Tobą że łatwiej radzic komuś niż pomagas samemu sobie.Ja od półtora tygodnie nie mam siły pisac nawet na forum,oczywiście bywam tu,ale staram sie nikomu nic nie doradzac.....cholera po co??,jak sama z sobą nie potrafię już "życ".Normalnie nie wiem co się ze mną dzieje....nie mam pojęcia :cry:
Wrócę jednak do tego "doradzania",bo to Kasiu bo to chyba jest tak ,że przekazując komuś "dobre rady",mamy nadzieję że dotrą one również do Nas samych.....prawda???
Ja tak to odczówam...jak później czytam to co napiszę.
Lecę zażucic benzo bo się rozlecę....
Trzymajcie się ludziki......głowy do góry(......właśnie.... :? )
Pozdrawiam.gusia
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez Aga1 06 lis 2006, 16:18
Czesc , jedyna odpowiedz i rada to taka abys odwiedzila psychiatre lub chociaz psychologa. To sa typowe objawy nerwicy. Jezeli nie zaczniesz sie leczyc to zmarnuje Ci ona zycie. Ja od marca sie lecze i stalam sie innym czlowiekiem.Bez boli i zawrotow glowy.Bez lekow.Moge nareszcie robic to co chce i kiedy chce. Ale to jest Twoje zycie i wybor nalezy do Ciebie. :roll:
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Avatar użytkownika
przez Lusi 06 lis 2006, 16:54
Jeszcze trochę poszperałam i dowiedziałam się, że różnica w wielkości źrenic to ANISOCORIA. Może być związana z urazem głowy, może być wadą genetyczną lub " funkcje źrenic są związane z działaniem centralnego i obwodowego układu nerwowego". Więc możliwe, że to od nerwów.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez anita27 06 lis 2006, 17:26
Witam.Co lekarz stwierdzil na wywiadzie?
Depresjia objawia sie na rozne sposoby,ma rozne nasilenia.Byc moze sa to u ciebie poczatki.Antydepresanty dzialaja dopiero po jakims czasie.Daj go sobie troszke i pozwol zeby lek zaczal dzialac.Jesli nie bedziesz widzial poprawy zawsze moze zmienic lek.Sama przeszlam juz kilka takich zmian,z leku na lek.Poza tym musisz sam sobie pomagac bo leki sprawy nie zalatwiaja.potrzeba duzo samozaparcia.Oczywiscie nie mam tu na mysli "wez sie w garsc" bo wiem ,ze nam to nie pomaga.Musisz sam siebie mobilizowac do dzialan.Pozdrawiam
Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 24 gości

Przeskocz do