Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Martitka 04 lis 2006, 18:42
Witaj Pawelecz!!! Zapraszam do przeczytania mojego sposobu na tę chorobę. Gwarantuję, że można się jej pozbyć. Naprawdę każdy z nas ma w sobie wszystkie potrzebne zasoby, żęby pokonac chorobę. WYstarczy tylko uwierzyć w siebie. Przeczytaj proszę mój temat " Jest tylko jeden sposób na pokonanie JEJ". Trzymam kciuki :D :D :D :D
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
19 wrz 2006, 21:13

Co to bylo????

przez tomekkk24 04 lis 2006, 18:49
witajcie.juz myslalem ze pozbylem sie nerwicy bo czulem sie lepiej miałem zajecie wiec nie miałem czasu myslec i pewnie wkrecac sobie kolejne choroby.jakos tak pogoda sie popsuła złapałem dola i długo nie trzabylo czekac na drugi dzien znowu to samo.lęk panika bezorientacja czuje sie jakbym był obok siebie w jak wy to mówicie matrixie.....he hee.oczywiscie swerducho przyspiesza i tp.dzisiaj miałem w pracy okresowe badania i załapałem stresa no bo to lekarz wkoncu.ze wzglęu ze jestem kierowca pan doktor kazał mi na sam koniec stanac na jednej nodze zamknac oczy i wyprostowac rece i tak 15 sekund miałem stac niby.ale po 3 mnie wywracało.niewiem co sie dzieje miałem juz kiedys takie badania i zaliczałem je na piatke a dzisiaj no porazka.czy to wina stresu.niemam bóli glowy ani zawrotów drza mi nogi nieraz tylko.teraz znowu wkrecam sobie guzy mózgu i tp i sie nakrecam-hipohndryzm czy przesadna dbałosc zdrowie???wykonałem to zadanie w domu na spokojnie pare razy i wytrzymuje nawet do 20 sekund.niewiem co to było?? nerwica wróciła???
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
17 paź 2006, 19:42

przez Martitka 04 lis 2006, 18:58
Kochana Ewitko,
przede wszystkim nie jesteś chora. Lęki nie są objawą żadnej choroby w pełnym tego słowa znaczeniu. Ty poprostu jak wszyscy tutaj, przyzwyczaiłaś mózg do negatywnego myślenia. Przeczytaj proszę mój temat "Jest tylko jeden sposób na pokonanie JEJ" Przeczytaj prosze i zastanów się chwile nad tym. Z ręką na sercu wiem że to pomoże raz na zawsze pozbyś się tej choroby. A co do przeżyć. Ja straciłam ojca z którym byłam bliżej niz z mamą. Po kilku latach wylazło ze mnie to świństwo które sama wychodowałam w sobie przez te wszystkie lata. Przez 2 lata kiedy tato był chory wracałam do domu ze szkoły sprawdzając czy leżąc w łóżku śpi, czy już nie żyje. A kazdy telefon który dzwonił, lub dzwonek do drzwi gdziekolwiek bym nie była powodował, że przyniesiono mi wiadomosć TATO NIE ŻYJE. To utkwiło mi tak mocno w głowie że nawt teraz kiedy slyszę dzwonek truchleję. Ale wiem jedno lęki przepędziłam raz na zawsze, teraz pracuję intensywnie nad sobą. JAK? Przeczytaj na moim temacie.... :D :D :D :D Trzymam kciuki!!!
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
19 wrz 2006, 21:13

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Martitka 04 lis 2006, 19:12
Tomku,
przede wszystkim to nie zadna choroba!!! Musisz sobie uświadomić, zresztą nie tylko ty ale wszyscy którzy się tu znaleźli, że to wszystko jest wina myśli. Pamiętaj że mózg choruje tylko i wyłącznie od złego myślenia. I wuerz w to lub nie, tylko zmiana tego myślenia może wyleczyć umysł. Jeśli uwierzysz w to, że nic ci nie jest, a przede wszystkim przestaniesz myśleć na każdy temat w negatywny sposób, to życie zmieni się dla ciebie z koszmaru w raj.!!! Zpraszam do mojego tematu na forum " Jest tylko jeden sposób na pokananie JEJ" a zobaczysz jak zmieni się Twoje życie. Uwierz mi :D :D :D
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
19 wrz 2006, 21:13

Co to bylo????

przez tomekkk24 04 lis 2006, 19:27
takie posty jak Twój dodają otuchy naprawde.to co mówisz jest prawda tylko to nie jest takie łatwe wmówić sobie ze jest ok zaraz po tym jak wmawiasz sobie ze jest bardzo zle.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
17 paź 2006, 19:42

przez Martitka 04 lis 2006, 19:39
Tomku,
z takim myśleniem nie wyzdrowiejesz :) Proszę Cię zrób teraz coś dla mnie. Patrz na zegarek i przez półgodziny powtarzaj sobie :" Wszystko mogę, nie ma dla mnie nic nie możliwego. Jestem szczęsliwym facetem, dzisiaj dzień minął mi wspaniale, jutro będzie jeszcze lepiej. Jestem spokojny i czuję się przepejniony spokojem i miłością, a radość to mnie tak rozpiera, że chyba muszę się podzielić z kimś uśmiechem" Proszę CIę powtarzaj w kółko to przez półgodziny. I nie wolno CI myśleć w tym czasie o niczym innym tylko o tych zdaniach.!!!! To bardzo ważne. Napisz mi później jak się czujesz. Będę tutaj czekać.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
19 wrz 2006, 21:13

przez paulinka24 04 lis 2006, 20:16
a co ma stwierdzić to badanie z tym staniem na jednej nodze??
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
04 lis 2006, 20:09

co to bylo

przez tomekkk24 04 lis 2006, 20:25
to jest badanie sprawdzajace chyba działania mózdzku i błednika czyli równowagi.martitka to moje gg 70 6119 odezwij sie jak mozesz prywatnie
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
17 paź 2006, 19:42

przez Martitka 04 lis 2006, 20:48
Nie mogę CIę znaleźć na gg. Mój nr to 7470423. :D :D :D Spróbuj ty Tomku. :D
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
19 wrz 2006, 21:13

przez carlik 04 lis 2006, 21:17
kochani ja tez juz jestem "specjalistka" od szumu w uszach. z tego powodu wydalam mnostwo pieniedzy na wszelkie mozliwe badania (np. tomografia) , przeszlam operacje przegrody nosa , wyrwalam wszystkie ósemki , mialam serie zabiegów na kregoslup, lykalam betaserc i tanakan , i jak pojawily sie 8 miesiecy temu tak sa nadal. chodze na psychoterapie i oprocz szumu wlasciwie nie mam juz zadnyc objawow nerwicy ( a mialam ich caly wachlarz). sama juz nie wiem czy to nerwica czy mi kosmici jakiegos wszczepa dokonali :((((
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
10 sie 2006, 15:27

przez ewita 04 lis 2006, 23:53
Dziekuje Martitko! Kazda mila odpowiedz sprawia ,ze czuje sie lepiej, tak bardzo potrzeba Nam wsparcia.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
03 lis 2006, 12:09
Lokalizacja
szwecja

przez pawelcz 05 lis 2006, 05:06
wiem Martitka - czytalem chyba z 5 razy :) masz racje - wygramy z ta choroba wczesniej czy pozniej :D
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

przez Martitka 05 lis 2006, 16:08
Ewitko,
nawet nie wiesz jak bardzo ucieszył mnie Twój list o tym, że choć przez chwilę udało Ci się zrelaxować. Naprawdę jesteś wielka!!!! :D :D :D Uwierz w to, że masz ogromną siłę by pokonać w sobie ten strach! Nie potrzebujemy nic wiecej tylko wiary w siebie. To co opisałaś potwierdza tylko, że małymi kroczkami można osiągbąć WSZYSTKO w życiu, dosłownie. Nie myśl o tym, że będzie to trwało tak długo, skup się na każdej minucie wciągu dnia, aby była przepełniona pozytywnymi myślami. NIe zrażaj się lękami, jeśli przyjdą. Będzie ich coraz mniej. Jesli pomogła mi ta metoda, to moze pomóc każdemu. Trzymam kciuki i wierzę w Ciebie! :D :D :D Pisz o Twoich sukcesach nawet drobnych, tutaj wszystkim serce rośnie jak czytają o nich!
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
19 wrz 2006, 21:13

przez magdalena4 05 lis 2006, 21:59
Czesc!
Moze lepiej zamiast robic sterty badan na początku i wkrecac sobie moze to , a moze tamto, lepiej popracuj nad sobą i zwroc uwage czy chociaz przez chwile jestes w stanie nad tym panowac. Ja tez mam cos takiego ze wszystko mnie denerwuje, ale dzis staram sie nad tym jakos panowac. Pomaga mi tez psycholog. Doszlam do wniosku ze za duzo zlosci i gniewu dusilam w sobie no i czest nie godzilam sie na to co sie wokoł mnie działo, chociaz nie mialam na to wpływu, wiec teraz corac czesciej staram sie wieloma rzeczami nie przejmowac, skupiam sie tylko na sobie, relaksuje sie gdy mam wolna chwile, powtarzam sobie ze jestem spokojna,popijam melise i jak juz czuje ze sie uspokajam to zawsze sobie mowie-zapamietaj ten stan on jest super, w momencie gdy znow sie wkurzam przypominam sobie jak cenny jest spokoj i nie daje sie juz tak latwo poniesc nerwom, bo wiem co sie wtedy dzieje w moim organizmie tzn trzese sie, nawyzywalabym wszystkich co by mi staneli na drodze, moze bym czyms rzucila :D ,ale po co? Moze tez znajdziesz jakis swoj sposob zeby to zaczelo przemijac, bo skupianie sie na tym ze sie wkurzasz i co to jest napewno nie pomoze. Pozdrawiam

[ Dodano: Nie Lis 05, 2006 10:06 pm ]
mysle tez ze twoje zdenerwowanie wynika z tego ze za bardzo oddajesz sie temu stanowi, myslisz o tym, byc moze przejmujesz sie za bardzo sytuacjami dnia codziennego one mogą powodowac napiecie, czegos sie moze obawiasz choc narazie nie mozesz sobie tego uswiadomic, moze udaj sie do psychologa on ci pomoze wyszukac przyczyny tego stanu, bo to nie pojawia sie od tak sobie. :smile:
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
14 maja 2006, 20:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do