Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Ryan88 02 lis 2006, 22:15
Cześć
Myślę, że powninieneś zmienić swoj sposób postrzegania tej choroby. Ja, odkąd biorę leki wmawiam sobie, że nerwica czyni ze mnie lepszego człowieka ( Skonczyłem z nadmiernym piciem, wróciłem do sportu itp.). Noi Było by fajnie, gdybym utrzymał u siebie ten stan... :-) teraz znów zdarza mi się Popić, nie zważając na leki, zdarza mi się czasem, że musze brać coś doraźnego, pomimo terapii seroxatem, ale już mnie to nie załamuje tak jak na poczatku. Po prostu przyzwyczaiłem sie do tego stanu, uważam za coś normalnego, i coś, co się w przyszłości skończy. Pozdrawiam, życzę ci wytrwałości.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
22 paź 2006, 12:19

przez michal79 02 lis 2006, 22:24
Dzieki za dodanie otuchy...To juz jakis czas trwa i roznie prubowalem z tym walczyc.Sa dni lepsze,a sa takie ze nie mam sily.Jak walczyc, czym zajac mysli, by od tych spojrzen nie zwariowac?Nie umiem tego obojetnie traktowac,to mnie przytlacza.Moze ktos zna sposob by sie od tego uwolnic?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
02 lis 2006, 19:12

przez frontiero 02 lis 2006, 22:35
michal,musisz zrozumieć ze ciebie nie przytlaczają te spojrzenia,ciebie przytlaczają mysli o tych spojrzeniach które to mysli podstępnie wytwarza ta choroba,z tym jest bardzo trudno walczyc,i mysle ze chcialbys otrzymac tutaj odpowiedz jak sie tego pozbyc....musze cie rozczarowac,jest tyle sposobób co ludzi chorych albo i wiecej....musisz sam znalezc sposob na to by czuc sie bezpiecznie,bo jeskli bedziesz sie czul bezpiecznie to nioe zagrozi ci nikt i nic,ani ludzie ani spojrzenia ani mysli.
moze jednak powinienes pojsc do lekarza,moze jakies leki na razie...zeby tylko to opanowac,potem moze jakis psycholog...tyle
pozdrawiam
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
05 wrz 2006, 21:53
Lokalizacja
zielona góra

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Makcia 02 lis 2006, 23:01
Witaj Pawelcz:)...Derealizacja jest "tylko" jednym z objawów nerwicy..nie nakręcaj sie prosze że może to być objaw schizofreni. To uczucie sprawia że czujesz sie nieobecny i to tak bardzo przeraża. W takich momentach próbowałam tłumaczyć sobie że "jestem" (szczypałam sie wtedy w ręke aby czuć to "nie zniknęłam"). Następny mój etap walki z derealizacją był taki iż mówiłam sobie że wiele osób "chciało by sie tak czuć"..dlatego piją lub sięgają po narkotyki bo tylko dzięki takim sposobom mogą sie "odizolować' a ja mam to za darmo:). Skoro im sie to podoba to może nie jest to takie złe..To uczucie to "obrona" przed tym "racjonalnym" światem. Tak bardzo boimy sie życia że wolimy "stać" obok niego. Zapewniam cie jednak że to minie...uspokój sie tylko i poczekaj...Nie wiem jak to jest z lekarstwami bo poza zwykłymi "uspokajaczami" żadnych nie brałam. Wiem jednak że ludzie z forum czują sie lepiej zażywając leki...To zależy tylko i wyłącznie od Ciebie czy w obecnym stanie czujesz sie na tyle silny aby samemu przeciwstawić się swoim lękom. Pamiętaj że każda pomoc jest dobra gdy przynosi efekty. Nie bój sie tylko...my wszyscy żyjemy tu z nerwicą czasami kilka lub kilkanaście lat...i z tego co wiem można się wyleczyć. Uwierz i ty w to. Każdy ma "slabszy" okres w swoim życiu...a nerwica to tylko "efekt uboczny" problemów jakie niesie ze sobą życie..Bez wzlędu na wszystko dasz rade..tylko w to uwierz i nie bój sie że jesteś "inny" zobacz tylko jak wiele osób przeżywa to co Ty. Pozdrawaim Cie serdecznie :)
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

przez Grzybek 03 lis 2006, 00:25
Zadnych tabletek nie jem.A walczyc to walcze z nerwica kazdego dnia i staram sie jej pozbyc!A na terapie mam zamiar sie zapisac.A może przeszkadza Ci,ze pisze posty na forum?
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
18 paź 2006, 12:32

przez atrucha 03 lis 2006, 01:39
W żadnym wypadku nie przeszkadza. Każdy może wypowiadać się na tym forum. Wolność słowa. Dużo piszesz o swoim kiepskim bycie w tle z nerwicą,dlatego chciałam wiedzieć,czy stoisz w martwym punkcie,czy też działasz. Nerwica nie minie sama.. Objawy zwykle tylko się nasilają z biegiem czasu. Dobrze,ze choć myslisz o psychoterapii..Warto skonsultować się też z psychiatrą.
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez Makcia 03 lis 2006, 09:45
Witaj Atrucha:)..wiesz co może sie myle ale uważam że każdy sam sobie wypracowywuje swoje metody które mu pomagają. To że ktoś nie idzie od razu do lekarza lub nie zażywa lekarstw nie znaczy że nie walczy z nerwicą i że nie chce sobie pomóc. Czasami ktoś kto podejmuje walke "samodzielnie" ma więcej samozaparcia i chęci pozbycia sie wszystkich objawów niż ten który zdaje sie na "łaske" lekarzy. Przepraszam jeśli Cie uraziłam nie miałam absolutnie takiego zamiaru. Jednak dotknęla mnie Twoja wypowiedź dotycząca "stania w martwym punkcie". Uważam że "samodzielna" walka z nerwicą trwa dłużej ale wszystko rozgrywa sie w naszym umyśle i bezwzględu co postanowimy powinniśmy o tym pamiętać. Żadna terapia ani lekarz nie są w stanie pomóc nam samym jeśli my tego nie chcemy. Wiem że Grzybek ma kiepskie nastawienie do siebie ale być może jest to spowodowane "chwilowym" spadkiem formy w walce z chorobą. NIe należy od razu negować tego nie wiedząc jak jest naprawde. Pozdrawiam wszystkich
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Wiecznie zdenerwowana - Czy coś zemną nie tak? Prosze o radę

przez aniolekcharliego 03 lis 2006, 11:52
Witam was Serdecznie!
Przez przypadek, znalazlam dziś wasze forum, szukałam jakiś wskazówek na temat pewnych problemów które męczą mnie już od paru lat... i trafiłam tutaj. Nigdy nie iwdziałam co zemna się dzieje, od nie pamiętam kiedy jestem cały czas towarzyszy mi zdenerwowanie, nie wiem co to znaczy się rozluźnić, odprężyć, zawsze czuje ciągłe napięcie, nad którym nie potrafię zapanować, nawet podczas sytuacji gdy jestem sama i z pozoru nic mi nie zagraża, zaciskam pięści i moje całe ciało jest napięte, pozatym co najgorsze już od wielu lat trzęsą mi się rece... nie potrafie sama pomalować paznokci, robić rzeczy które wymagają precyzji bo poprostu nie moge tego opanować! Często różne osoby się mnie pytaja dlaczego trzęsa mi się ręce, okropne to jest jest mi strasznie glupio i wymyślam różne wymówki, rodzina już przyzywczila sie do tego mojego roztrzęsienia i nie zwraca na to uwagi. Ale czy to jest normalne? Czy tak ma wyglądać całe moje życie? w wiecznym stresie i napięciu? Czy moje objawy mają coś wspólnego z nerwicą, czy poprostu panikuje... prosze jeśli znacie się na tym temacie, to poradzcie mi co powinnam zrobić i czy moje obawy są uzasadnione.
Pozdrawiam Serdecznie Wszystkich.
Posty
3
Dołączył(a)
03 lis 2006, 11:33

Wiecznie zdenerowana - Czy coś zemną nie tak?Prosze o rade

przez aniolekcharliego 03 lis 2006, 12:01
Witam was Serdecznie!
Przez przypadek, znalazlam dziś wasze forum, szukałam jakiś wskazówek na temat pewnych problemów które męczą mnie już od paru lat... i trafiłam tutaj. Nigdy nie iwdziałam co zemna się dzieje, od nie pamiętam kiedy jestem cały czas towarzyszy mi zdenerwowanie, nie wiem co to znaczy się rozluźnić, odprężyć, zawsze czuje ciągłe napięcie, nad którym nie potrafię zapanować, nawet podczas sytuacji gdy jestem sama i z pozoru nic mi nie zagraża, zaciskam pięści i moje całe ciało jest napięte, pozatym co najgorsze już od wielu lat trzęsą mi się rece... nie potrafie sama pomalować paznokci, robić żeczy które wymagają precyzji bo poprostu nie moge tego opanować! Często różne osoby się mnie pytaja dlaczego trzęsa mi się ręce, okropne to jest jest mi strasznie glupio i wymyślam różne wymówki, rodzina już przyzywczila sie do tego mojego roztrzęsienia i nie zwraca na to uwagi. Ale czy to jest normalne? Czy tak ma wyglądać całe moje życie? w wiecznym stresie i napięciu? Czy moje objawy mają coś wspólnego z nerwicą, czy poprostu panikuje... prosze jeśli znacie się na tym temacie, to poradzcie mi co powinnam zrobić i czy moje obawy są uzasadnione.
Pozdrawiam Serdecznie Wszystkich.
Posty
3
Dołączył(a)
03 lis 2006, 11:33

przez marmarc 03 lis 2006, 12:06
jeżeli takie stany masz prawie non-stop, niezaleznie od okoliczności itp., to zacznij od badań typu tarczyca i inne dolegliwości somatyczne.
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

przez atrucha 03 lis 2006, 12:16
Cześć Makcia:)..Nie neguję tego co robi lub mówi Grzybek. Uważam jednak,iż osoba która ma tak spore problemy ze sobą ma bardzo subiektywny pogląd. Bardzo często (prawie zawsze) nie potrafi już sama sobie poradzić z tym. Konieczna jest pomoc specjalisty. Z doświadczenia na tym forum,wiem że bardzo duży odsetek ludzi pojawiających się tutaj dopiero po konsultacjach ze specjalistami,terapiach (farmakologicznych lub psychologicznych) wraca do normalnego stanu (lub takiego który pozwala im w miarę normalnie funkcjonować w życiu). O ile dobrze pamiętam, Grzybek ma również w swoim życiorysie narkotyki..To kolejny argument do tego,by nie działać samodzielnie. Wszystko to zakładam pod warunkiem,że wypowiedzi Grzybka są szczere i nie przesadzone.
Decyzja zawsze należy do Grzybka..Możemy tylko wyrażać swoje zdania. Rozumiem faceta bo sama kiedyś przechodziłam takie stany.Istotna jest motywacja.Samo głaskanie po głowie,użalanie się - nie wnosi niczego. Mieliśmy na forum dużo sporów na ten temat..
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

ciezkie przejscia

przez ewita 03 lis 2006, 12:37
Moja nerwica zostala spowodowana ciezkimi przejsciami ktore mialy miejsce w styczniu do maja. Sprawy rodzinne. Trzymalam sie dzielnie ale gdy w maju wszystko zaczelo byc na dobrej drodze "puscily mi nerwy" od tej pory walcze z nerwica. Objawy takie jak wszyscy tutaj opisuja. Zaczelo sie od odruchow mdlosci, trzesace sie nogi , uczucie niepokoju i brak koncentracji. Na poczatku nie moglam nawet przeczytac gazety.
Dostalam leki ktore bralam tylko przez 1 miesiac po 2 miesiacach wizyta u psychologa i tak raz na miesiac tylko godzinke. To nic mi nie daje.
Lekow nie uzywam oprocz nerwosanu i ziolowych herbatek. Czytalam was z zainteresowaniem i probuje stosowac wasze rady. Jest lepiej ale to ciezka walka kazdego dnia musze zaczynac na nowo. Wieczory sa coraz cudowniejsze , czuje sie prawie normalnie. Gdy juz mam lepszy dzien i czuje ze jest postep, kazda zla wiadomosc, nawet nie wazna podcina mi skrzydla. Moja tolerancja za zle wiesci jest rowna punkcie zerowemu. Czuje ze gdybym mogla i miala mozliwosc i warunki wyjechania daleko do pustego miejsca z piekna natura i bez zadnych codziennych stresow to wyszlabym z tej choroby pomalutku. Droga do wyzdrowienia jest dluga ale czuje ze z tego sie wychodzi. Mysle o jakies Yoga, czy inne wschodnie sztuki medytacyjne by nie pomogly tutaj? To wszystko jest tez sprawa finansow, wszsytko kosztuje i mnie nie stac na to. To na dzis tyle, jestem tu nowa i ciesze sie ze zanlazlam ta strone.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
03 lis 2006, 12:09
Lokalizacja
szwecja

przez pawelcz 03 lis 2006, 13:02
Makcia napisał(a):Następny mój etap walki z derealizacją był taki iż mówiłam sobie że wiele osób "chciało by sie tak czuć"..dlatego piją lub sięgają po narkotyki bo tylko dzięki takim sposobom mogą sie "odizolować' a ja mam to za darmo:).

no fakt to racja :)

Niestety ta derealizacja jest najgorszym zlem w tej calej nerwicy. Byl moment kiedy przeszla i poczulem sie jak przed choroba.. teraz niestety znow wrocila i mam mieszane odczucia. Mysli sa najgorsze.. Wiem ze moja nerwica nakreca sie wlasnie ta derealizacja, bo innych objawow nie mam procz leku przed tym sennym stanem.

Makcia a czy tez mialas tak, ze wczowalas sie np. w film, w otaczajacy sie swiat itp.? Ja np. jak ogladam znajome mi mijesca, czy zdjecia z dziecinstwa dostaje "uderzenia" - tak bardzo oddzialyowuja na moja wyobraznie.. pomoc czlowie kwrazliwszy w nerwicy..
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

myślę że to ona

przez fendi 03 lis 2006, 13:50
hej myślę że to nerwica inaczej nie byłoby tych objawów, człowiek bez nerwicy nie ma takich sensacji, chyba trzeba iść po porade do lekarza , inaczej tego nie zlikwidujesz papa
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
16 sie 2006, 11:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: lorana i 47 gości

Przeskocz do