Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Dąbrówka 02 lis 2006, 09:38
darekk, miałam prawie non-stop takie objawy jak ty ale po leczeniu mam je sporadycznie (najczęsciej przy silnym stresie czy zmęczeniu). Mam do ciebie/was pytanie, czy oprócz bicia szumów i "bicia serca" w uchu (ja miałam tylko w lewym) masz czasami jakby nagły wzrost ciśnienia od tych szumów w głowie do tego stopnia, że szum zamienia się w pisk a głowa mam wrażenie, że zaraz eksploduje (trwa to chwilę i odpuszcza aby za jakąś chwilę znowu się pojawiło)- to oprócz zawrotów głowy mój największy problem, który mnie niepokoi - z innymi da się jakoś żyć.
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 sie 2006, 12:24

przez Dąbrówka 02 lis 2006, 09:45
ja w ostatnich tygodniach mam problemy z koncentracją i nawet pisząc coś na komputerze często przestawiam litery - chociaż pisząc wydaje mi się, że nie robię błędów (wszystko muszę sprawdzać co napiszę) - też się zastanawiam co to może być a do tego jak z kimś rozmawiam to zapominam wątków i momentami gadam jak potłuczona - zero skupienia i koncentracji na tym co mówię
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 sie 2006, 12:24

sam juz nie wiem co dalej :/

przez pawelcz 02 lis 2006, 09:48
mam nerwice lekowa ale najgorsze sa moje mysli, niestety boje sie ze w koncu w nie uwierze :( ciagle mysle, ze to wszystko mi sie sni albo ze swiat sobie wymyslilem i boje sie niesamowicie. Wiem ze to tylko moja glupia wyobraznia ale mam tego dosc. Mialem niedawno derealizacje i to ona mi tak namieszala w glowie :/ czy myslicie ze juz po mnie? ze w koncu uwierze w to ze t owszystko sen i wyladuje na oddziale zamknietym?
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Makcia 02 lis 2006, 10:37
Witaj Pawelcz:)... Nie wylądujesz na oddziale zamkniętym..zresztą chyba wszyscy tu mieliśmy okres w którym o tym myśleliśmy. Sama w chwili "kryzysu" boje sie tego co będzie dalej. Nerwica ma to do siebie że daje "jeden' objaw który my potem analizujemy przez kolejnych kilka tygodni. Derealizacja jest trudna do pokonania jednak możliwa, powiem Ci że jeśli teraz sobie z nią poradzisz to "zostawi' cie w spokoju. Mnie gdy to dopadło to siedziałam w domu i czytałam książki żeby tylko nie myśleć... minie..."znudzi" ci sie po jakimś czasie wykańczanie siebie tym co teraz masz. Przyzwyczaisz sie do tego stanu i przestanie ci on przeszkadzać...to jest droga do pozbycia sie nerwicy. Chce wierzyć że kiedyś nam to minie...musimy tylko zdawać sobie sprawe że to kwestia czasu i wiary w siebie. Pozdrawiam cie serdecznie
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

przez pawelcz 02 lis 2006, 11:19
Makcia napisał(a):Nerwica ma to do siebie że daje "jeden' objaw który my potem analizujemy przez kolejnych kilka tygodni.


ostatnio zaczalem kuracje citalem i to pewnie on nasila mi teraz lęki. kurcze najgorsze jest to ze bywaja momenty kiedy ja wierze w to ze mi sie to wszystko sni, ten lęk to nasila poprostu. Czy z nerwicy mozna popasc w shizofrenie? To co robilem wczoraj jest takie zamazane jak by mi sie to snilo. Moze to przez to ze skupilem sie na chorobie odcialem sie od swiata i dlatego mam takie "akcje" ktore zaklucja rzeczywistosc?
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

przez Grzybek 02 lis 2006, 13:31
Wlaśnie.Wiecie co?Ja już mam tego kompletnie dosyc.Ta pieprzina choroba ma tyle masek ile chorych mysli tworzy w naszych Glowach,masek z którymi bardzo cieżko walczyć.My to dostajemy niezle kopy od Zycia,eh.Tylko plakać
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
18 paź 2006, 12:32

przez atrucha 02 lis 2006, 13:59
Grzybek? Leczysz się? Chodzisz na psychoterapię? Jesz tabletki? Starasz się jakoś pozbyć nerwicy,czy tylko biernie przyglądasz się swojej chorobie..? :lol:
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez Lil 02 lis 2006, 15:51
miewam ataki placzu :( . nie panuje nad nimi. wtedy najlepiej wyjsc i posprostu dac upust emocjom zamiast sie blokowac ;)
mój dzień toczy się złotym kołem by wpaść w czeluść nocy
Avatar użytkownika
Lil
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
18 paź 2006, 12:58

WSCIBSKIE SPOJRZENIA

przez michal79 02 lis 2006, 19:59
:( :( :( :(
HEJ.Jestem pierwszy raz na forum i podejrzewam,ze nie ostatni.Szukam pomocy.Przyznam,ze juz nie potrafie sobie sam radzic z problemem.Mam nadzieje,ze uda mi sie przedstawic ten stan w dobry i zrozumialy sposob dla odwiedzajacych to forum.Od kilku lat cierpie na zapalenie spojowek.Leki niewiele pomagaja i lekarze tez juz zaczynaja rozkladac rece,bo nie wiedza co mi przepisywac.Wielogodzinna praca przy sztucznym swietle wcale tego leczenia nie wspomaga,wrecz przeciwnie,jest coraz gorzej: oczy mnie bola i mam uczucie piachu w oczach.Do tej pory jakos sobie radzilem.Od kilku miesiecy pracuje w duzej firmie z wieloma ludzmi.I to ci ludzie budza we mnie LEK.Trudno mi to wytlumaczyc.Jesli ktos zawiesi na mnie wzrok o troche za dlugo niz wypada, to trace poczucie pewnosci i sie zaczyna...fale goraca, robie sie nerwowy i na niczym nie moge sie skupic.Caly czas mam w glowie fakt,ze przez te problemy z oczami mam jakies tiki,a ludzie to zuwazaja i gapia sie ciekawsko.To jest strasznie wscibski wzrok i to nie jednej osoby.Staram sie czasami patrzec na dana osobe,skoro ona sie tez gapi,ale nie potrafie utrzymac wzroku przez dluzszy czas.Zaczynam "tikac"Wtedy problem wzrasta i czuje,ze przez ten stres oczy mi wysychaja,bardziej bola,a ja nie potrafie juz zapanowac nad soba.Czuje strach,lek i nie moge zupelnie sie skupic na pracy.Najchetniej bym stamtad poszedl.Nie nawidze tych ludzkich spojrzen,a przeciez musze pracowac i nie moge tak po prostu uciec.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
02 lis 2006, 19:12

Zmuszam się do wszystkiego co to może znaczyć

przez Tomass 02 lis 2006, 20:20
Wszystkie czynności które wykonuję czy w pracy czy w domu wykonuję z przymusu i nie jest to lenistwo.
Mam wrażenie blokowania umysłu:
- brak skupienia
- roztargnienie
- brak słów w rozmowie
- trudności z pamięcią
Jest to bardzo męczące
Obrazowo ( to tk jakby mieć 200 GB danych na twardzielu ale tylko 10MB RAM-u)
Może ktoś z was ma podobny problem.
Proszę o radę
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
02 lis 2006, 19:40

refleksja na temat tej choroby...

Avatar użytkownika
przez grown-up19 02 lis 2006, 21:16
cześć. nie chcę nikogo dołować tym postem. bardziej chciałbym się wygadać, chociaż to i tak nie pomoże, ale może ktoś da mi jakąś nadzieję. mam 19 lat. zeszłego roku wszystko się zaczęło, w skrócie: masakra i wielki zawód na sobie. myślałem, że takie problemy mnie nie dotyczą, a jednak... brałem lek velafax, 4 miesiące, pewnie za krótko, ale za bardzo mnie ograniczał i chciałem sprawdzić jak sobie poradzę bez niego... i radziłem sobie zadziwiająco dobrze...przez 2 miesiące tylko. myślałem, że mam to z głowy a tu znów się zaczęło. w sumie mogę zacząć brać lek od nowa i pewnie wszystko wróciłoby do normy, ale znów to cholerne ograniczenie. żadnego alkoholu, trzeba uważać z innymi lekami itp. tu pojawia się moje pytanie: ile można z tym wytrzymać, żeby się całkowicie nie załamać? bolesna prawda jest taka, że tego nie da się wyleczyć. można spowodowac remisję, ale zawsze wraca... co to za życie z tym cholerstwem? jak dla mnie to wegetacja. nie chcę do końca życia brać leków, chcę być takim samym pogodnym, beztroskim człowiekiem jak kiedyś, który radził sobie ze wszystkim bardzo dobrze, a teraz... jedna wielka pustka w głowie, ciągłe napięcie, rozdrażnienie... nie wspomnę o objawach somatycznych: bóle zamostkowe itp. mam dość...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

przez frontiero 02 lis 2006, 21:56
a kto powiedzial ze to nieuleczalne....?
tylko ze ty masz 19 lat i chcesz zeby bylo juz,teraz ,natychmiast ale tak nie bedzie,przykro mi.
takie jest kurewskie zycie ze trzeba nieraz pocierpiec,ale potem zawsze jest lepiej,takze glowa do góry ;)
a srodków do wyleczenia jest mnóstwo tylko trzeba wlasciwy odnalezc i zastosowac,tyle.
pozdrawiam i zycze samych beztroskich dni
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
05 wrz 2006, 21:53
Lokalizacja
zielona góra

przez frontiero 02 lis 2006, 21:59
noo........raczej chyba większość na forum.... :lol:
nie przejmuj sie to minie,a jak bedzie baaardzo uciazliwe do wybierz sie do lekarza,on cos na pewno zaradzi ;)
pozdrawiam
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
05 wrz 2006, 21:53
Lokalizacja
zielona góra

przez frontiero 02 lis 2006, 22:07
no to raczej na tle nerwicowym,pewnie pracujesz w firmie gdzie ludzie są poddawani duzej presji(przypuszczenie...),do tego dochodzą klopoty z oczami o których piszesz....hmmm nie jestem lekarzem ,ale po mojemu to moze byc nerwica,ale chyba niezbyt zaawansowana,spróbuj mniej sie przejmowac tym jak ludzie patrza na ciebie,mniej pracą a więcej czasu poswiecaj na relaks,po prostu dla siebie.
jesli jednak objawy beda ci dokuczac bardziej,skontaktuj sie z psychologiem lub psychiatrą,powinno pomóc.
pozdrawiam i zycze wiekszego dystansu do swiata ;)
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
05 wrz 2006, 21:53
Lokalizacja
zielona góra

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 51 gości

Przeskocz do