Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez pajak_leon 27 paź 2006, 10:48
Dupa tam, u mnie nikt nie chorował na nerwicę lękową..
uważam i wiem, że nerwice są nabyte...
jeżeli więc Twoja córka będzie u Ciebie obserwować nerwowe reakcje, w końcu sama się ich wyumie i zacznie je stosować u siebie, po kilku razach reakcje te staną się samoistne a po kilkudziesięciu takich atakach będą już uwarunkowane..

dziękuję za uwagę
A nad tym wszystkim kto panuje?

Jak to kto??

Pająk Leon :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
06 paź 2006, 21:39
Lokalizacja
zewsząd

Avatar użytkownika
przez Lusi 27 paź 2006, 10:58
Proszę bardzo.
Zgadzam się z Tobą Pajączku.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez pajak_leon 27 paź 2006, 11:24
A dziękuję..
też się z sobą zgadzam :D
A nad tym wszystkim kto panuje?

Jak to kto??

Pająk Leon :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
06 paź 2006, 21:39
Lokalizacja
zewsząd

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez bedlambloke 27 paź 2006, 12:30
Panic Disorder, cięższa forma Generalized Anxiety Disorder występująca z agorafobią przy czym dodam że coś takiego jak GAD z agorafobią można skasyfikować do 1% przypadków. Fobia jest tu warunkowana strachem przed samymi atakami pańki a dokładniej naprawdę silnmi reakacjami na strach. Nazywa się to wiać albo lać, moim ulubionym porównaniem jest tu głodny lew na widok którego bez uzbrojenia uciekamy ile sił w nogach.
Pisze w swoim tekście że nerwica jest warunkowana genetycznie, tak samo jak z rakiem istnieje gama czynników środowiskowych, które mogą ujawnić chorobę co tyczy się również szeregu zaburzeń psychotycznych z schizofrenią na czele.
Szanuje opinię użytkowników forum i dodam jeszcze że anxiety disorder może rozwinąć się bez uwarunkowań genetycznych na podstawie do tej pory badanego mechanizmu.
Proszę też zainteresowanych o przykłady badań na temat rozwoju anxiety disorders w grupie ludzi bez uwarunkowań genetycznych.
Dodam z biologii że u rodziców choroba wcale nie musiała się ujawnić, mogła występować rownież w poprzednim pokoleniu.
Tu proszę osoby z wiedzą na temat przenoszenia genetycznie warunkowanych zaburzeń.
Dziękuje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
15 paź 2006, 00:39
Lokalizacja
eva

Avatar użytkownika
przez Eva 27 paź 2006, 12:48
Angeliko jak malenstwo płacze to nie oddawaj jej w inne ręce Ty jesteś jej matką i ona zna twój zapach i potrzebuje Twojego dotyku. Takie maleństwo jak płacze to informuje w ten sposób o swoich potrzebach ,jeśli jest najedzone ,ma suchutko ... to domaga się bliskości Twojej . Mozliwe ze ma kolki ,albo cos się dzieje ..ale nie oddawaj jej bo w ten sposób nawiązujesz więz ze swoim dzieckiem ..Ty jesteś najważniejsza ! Jak chcesz żeby pózniej była szczęśliwym i radosnym dzieckiem jak teraz nie potrafisz jej pomóc ... śpiewaj jej ,kołysz ,przytulaj ..sama zobaczysz kiedy ona się uspokoi .nie martw się o chorobę dziedziczną ,bo jak będzie maleństwo czuło waszą miłośc ,bezpieczenstwo i wychowacie ją w miarę bezstresowo ..to będzie w dorosłym zyciu potrafiła poradzić sobie z problemami życia.
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

Avatar użytkownika
przez bedlambloke 27 paź 2006, 13:04
Dodam że płacz u dziecka może mieć też skutki pozytywne w postaci zwiekszonej pojemności płuc.
Mój brat płakał w dziecińswie godzinami bez powodu a teraz ma siłę fizyczną godną podziwu wraz z niebagatelną wytrzymałościom.
Mama owszem przejmowała się ale doświadczenie jej matki dawało otuchy i z wiekiem wszystko się ułożyło.
Jako że wypłakał się za młodu potem już nie płakał tylko raz chcial się zabić bo czuł się naprawdę źle, gorzej niż ja.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
15 paź 2006, 00:39
Lokalizacja
eva

Avatar użytkownika
przez pajak_leon 27 paź 2006, 13:56
a ja to sobie tak myślę, że całe życie byłam chowana pod kloszem..nie rozpieszczano mnie w sensie, że przytulanki, kocham cię córeczko, kocham cię mamusiu, ale swoim charakterem, wtedy jeszcze mocnym, wymuszałam co chciałam...

poza tym, starano się mnie izolować od wszelkich problemów, chorób, śmierci...
kiedy umierało jedno z moich zwierząt, dostawałam strasznych ataków..mimo to, zawsze chciałam być przy zwierzęciu do końca..patrzyłam jak odchodzi..potem beczałam sto dni i sto nocy...

i takie ze mnie wyrosło niewiadomoco..przewrażliwione...lękliwe...bojaźliwe..słabe..chociaż jeszcze parę lat temu potrafiłam wszystkie te lęki chować w sobie
A nad tym wszystkim kto panuje?

Jak to kto??

Pająk Leon :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
06 paź 2006, 21:39
Lokalizacja
zewsząd

pawelcz

przez pawelcz 27 paź 2006, 14:29
Ostatnio po wizycie u psychiatry dowiedzialem sie ze mam zaburzenia lekowe i lekka depresji - dostalem cital. Problem jednak tkwi w tym ze przez okolo miesiac czasu mialem i mam do dzis (mniejsza) derealzacje i nachodza mnie koszmarne mysli ze to wszystko mi sie sni - oczywiscie wiem ze to tylko mysli ale boje sie zebym w to nie uwierzyl :( koncentracje a zwlaszcza pamiec mam ponizej - 100%, moze przez te depresje. Czy myslicie ze cital postawi mnie na nogi? Czy te mysli, bo po kazdej takiej mysli nachodzi mnie lek, "panika", strach to nerwic natrectw? Kurcze boje sie ze wpadne w jakas psychoze :( pomozcie.
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

przez Deunia 27 paź 2006, 14:35
Nerwicy nie ma w genach, ale rodzic który ją ma często swoim nieświadomym zachwaniem wychowuje nerwicowe dzieci. Dlatego każdy kto ma lub miał nerwice powinien poradzić się psychologa jakich błędów nie popełniać. I to nie jest tak że wystarczy być kochającym rodzicem i dać dziecku bezpieczeństwo - ja to wszystko miałam i tak mam nerwicę. Moja mama nie potrafiła się nigdy sprzeciawiać była zawsze uległa i to mnie potwornie denerwowało. A jest naprawdę cudowną osobą.
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
08 lip 2006, 22:29
Lokalizacja
Warszawa

Proszę o porady bo się wykonczę mam mdłości

przez KINDLA 27 paź 2006, 14:48
Hello wszystkim!!!
Co mam zrobić ciągle mnie mdli i boję się że będęwymiotował to nachodzi nagle i niespodziewanie raz mocno a raz mniej.Boję się czy to nawrót nerwicy czy coś dzieje się z moim żołądkiem do tego biegunka.Czy ktoś z was ma podobne objawy.Boję się robić gastroskopię chyba że po całkowitą narkozą ale to strasznie drogo.Mieszkam teraz w wawie i jestem załamany i przerażony.Muszę iść do psychiatry ale to dopiero za parę dni jak przeżyć.Jakie są skuteczne leki na mdłości,miałem już nerwicęlękową ,natręctw,depresję,a teraz chyba nerwica żołądka.Za każdym razem miałem inne objawy.Kiedyś mnie duśiło nie mogłem oddychać, a te mdłości też są okropne.Pomóżcie błagam.Jak wchodzę na tę stronę to robi mi się dobrze.Pozdrawiam wszystkich 3 majcie się i życzę zdrowia pa pa
Tomasz
Witam !!!Jestem nowy od 10 lat zmagam się z nerwicą już było dobrze i nadal wszystko powróciło nie wiem co mam robić jestem załamany.Mam mdłości,bóle brzucha,żołądka,biegunka.Jak ktoś może niech napisze mi jakieś wskazówki.Pozdrawiam
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
25 paź 2006, 14:09
Lokalizacja
WARSZAWA

przez patti1985 27 paź 2006, 17:10
dziekuje wam wszystkim za miłe słowo:) leków na tym oddziale psychoterapi nie moge brać.. poniewaz jest zakaz.. ogólnie hmm ja mam lęk ze zemdleje jest on na tyle silny ze odczuwam wszystkie jego objawy czyli omdlewanie gorąco pocenie rąk szum.. rozczesiecnie dzisiaj juz miałam to 3 razy:/ np. nie moge stac długo w kolejce lub jechac długo tramwajem lub nawet na niego czekac bo mnie trzęsie i jest mi bardzo zle...
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
20 lut 2006, 23:15

przez Renata Wozioo 27 paź 2006, 17:26
Hej ja też chodziłam na psychoterapię ale nic mi nie pomogła miałam tak samo jak Ty ,ale to już przeszłość jestem zdrowa .Jak chcesz pogadać to chętnie doradzę.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
27 paź 2006, 16:49
Lokalizacja
Kłobuck

Avatar użytkownika
przez Eva 27 paź 2006, 17:56
Dzieci są wspaniałymi obserwatorami ,ale trzeba w miarę mozliwośći do ich wieku odpowiednio je traktować. Takie maleństwo teraz potrzebuje słyszeć bicie matczynego serca bo przez długi czas je słyszało i było szczęśliwe. Teraz płacze bo widocznie czegoś potrzebuje... Starsze dziecko potrzebuje mądrej miłości ,nie takiej zaborczej ale takiej która pozwoli wyrosnąć na indywidualistę ..bo każdy ma jakieś zdolności i gdy pozbawi się dziecko rozwijania ich bo akurat nam odpowiadało by coś innego to dziecko będzie to robiło z przymusu ,bez radości. Trzeba dziecko wychować konsekwentnie , musi mieć nagrody i kary ale nigdy nie cielesne bo to jest pozbawianie drugiej osoby godności osobistej.. wystraczy zabronić kontaktu z innymi dziećmi, zakaz oglądania bajki... a nagrody ..nawet pochwała dziecka za dobrze wykonaną drobną czynność już daje takiemu małemu człowiekowi możliwość wykazania się . Dlatego od maleństwa trzeba systematycznie i konselkwentnie trzymać się takich zasad które dziecko w danym wieku potrzebuje i rozumie je.
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

przez Renata Wozioo 27 paź 2006, 17:59
Cześć Iza ja borykałam się z lękami długo ,ale już po wszystkim musiałam sama działać i udało się .Pomógł mi lek i pomoc osoby która też przez to przeszła długo z nią meilowałam jak coś chciałam wiedzieć to zaraz pisałam do niej .Chcesz coś wiedzieć to chętnie pomogę.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
27 paź 2006, 16:49
Lokalizacja
Kłobuck

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: amandia i 15 gości

Przeskocz do