Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 25 paź 2006, 23:52
Arek, nic na siłę.........To juz trzeci Twój temat o podobnej treści.....nie mozesz dopisywać tego wszystkiego w jednym temaciku? Zaczyna robic sie syf..........

A jezeli chodzi o wsparcie...to może w pierwszej kolejnosci zajrzyj do psychologa/psychiatry......
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez I.K. 26 paź 2006, 09:33
Cóż,nawet gdybym była lekarzem (oczywiście nie jestem) to ciężko wystawic "diagnozę" zaocznie ;) Najlepiej zgłosic się do specjalisty, nawet jeśli nie masz nerwicy to praca nad sobą i rozwój osobisty pod kierunkiem psychologa nie zaszkodzi. Obecnie rzeczywistośc stawia nam wysokie wymagania, żyjemy w biegu goniąc za szczęściem,czymkolwiek ono jest dla każdego z nas. W tym wszystkim trzeba znależc czas aby się zatrzymac na chwilę, odetchnąc...Dobrze jest porozmawiac z kimś kompetentnym, kto umiejętnie zajrzy do naszego wnętrza i pomoże troszkę tam posprzątac ;)
Pozdrawiam serdecznie

[ Dodano: Czw Paź 26, 2006 9:36 am ]
PS. :oops: Piotrek,przystojniaku,pewnie grono twoich forumowych fanek rośnie z minuty na minutę :D Szkoda,że ja taka stara jestem ;) :lol: :oops:
Szukac - to za mało.
Trzeba szukac tam, gdzie można znalezc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
09 wrz 2006, 21:08
Lokalizacja
Bydgoszcz

przez marta smolarek 26 paź 2006, 10:41
witaj nadio!!!!!
czesc rozumiem twoje problemy bo przechodze to samo nadcisnienie wysoki puls slobosc omdlenia a przede wszystki okropna dusznosc. mam obsesje na punkcie tej dusznosc mam caly czas wrazenie ze sie udusze i ze mam napad astmy i w ogole skurcze oskrzeli. mam tez suchosc w buzi a nie pijwe duzo bo mam wrazenie ze wszystko mi staje w gardle. psycholog mi pomogl naprawde biore tez lagodne leki atntydepresyjne bo zaczelam miewac okropne humory naprawde lapac doly dzialaja tez przeciwleko. pastylki na uspokojenie nie pomogly ci za bardzo bo twoim problemem jest lek... a na to potrzebujesz leki przeciwlekowe. ja biore coaxil sa niezle ale nie dzialaja od razu po 2 tygodniach ja widze duza poprawe nie trzese sie i sama potrafie siedziec w domu np. i sama opanowac atak. biore je 3 tygodnie i mysle ze do swiat gdzies bede brala a pozniej z pomoca lekarza bede stopniowo odstawiac. musisz nadio isc do lekarza bo w koncu zacznie ci sie wszystko sypac. moj zwiazek sie zaczal sypac przez ta nerwice. jestem z chlopakiem prawie 5 lat a on mnie nie poznaje i teskni za dziewczyna ktora bylam. i zmienie sie zrobie to dla niego i przedewszystkinm dla siebie. nie dam sie pkonac. pozdrawiam
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
04 paź 2006, 07:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czuje sie strasznie

przez kaszanka 26 paź 2006, 14:35
To sie ciagnie od kiedy zaczalem palic trawe, przestalem, pare dni bylo ok,nastepnego dnia,siedze sobie przy kompie i tu nagle zaczalem sie strasznie czuc,lek przed czyms,serce mi walilo myslalem ze zawalu dostane,polazlem do szpitala,zrobili EKG nic nie wykryli,wyslali mnie na neurologie i tam lekarka zrobila mi jakies smieszne badania,machala jakas kulka przed oczami i z usmiechem na twarzy powiedziala ze to tylko nerwica lękowa, zapisala mi hydroxozinium,bez niego nie moglem wytrzymac,skonczyl mi sie przestalem go wogole uzywac ale jakos daje sobie rade,te lęki sa mniejsze ale za to bardziej intensywne,boje sie ze mam schizofrenie,czuje sie jakbym byl z bajki,czasami mysle ze to co widze to nie prawda tylko moja choroba,ze to omamy wzrokowe,w szkole czuje sie dobrze,smieje sie ,gadam z kumplami bo mam sie czym zajac, ale jak jestem w domu to sie zaczynaja lęki,wszystko inaczej interpretuje,widze np. telewizor i przychodza mi jakies smieszne mysli,skad on sie tu wzial itp. ze az sie boje,wogole bardzo dziwnie sie czuje,dziwnie reaguje,nie potrafie tego opisac, niewiem czy to kiedys minie czy sie nasili... troche chaotycznie napisalem ale niepotrafie inaczej
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
05 wrz 2006, 15:37
Lokalizacja
Gdańsk

przez Grzybek 26 paź 2006, 17:26
Mam dokładnie to samo.

[ Dodano: Czw Paź 26, 2006 5:40 pm ]
Zaczęło sie też kolataniem Serca.Bylem u lekarza,dostalem tabletki uspokajajace i magnez.Potem zaczalem sobie wkrecac schizofrenie,guza Mozgu,chorobe Serca.Aktualnie dalej czuje sie jak z bajki,wszystko postrzegam w straszny sposob.Te fazy z telewiorem juz przerobilem.Nie moge ogladac filmow,bo wszystko mi sie jebie.Na przyklad zastanawiam sie po co tamci ludzie jada tam tym samochodem,dlaczego dach na budynku jest taki a nie inny,skad wzial sie tutaj ten i ten,czasami patrzac na ludzi wydaje mi sie,ze zaraz zapomne kim są.Pozatym chujowka z pamiecia.Wiele jeszcze roznych przejebanych faz ktorych nie sposob spamietac.Pozdrowienia,jesli mozesz to daj Swije gadu,to pogadamy.Elo
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
18 paź 2006, 12:32

przez magdalena4 26 paź 2006, 18:18
Cześć!
Też tak miałam, dokładnie tak samo. Jeśli nie zapisałeś sie jeszcze do psychologa to bardzo bym ci poradziła, napewno cos tam w twojej glowie sie nagromadzilo i trzeba dojsc skad to sie wzielo i cos pozmieniac. Te leki to przykrywka, za nimi zawsze cos sie kryje a najlepiej z psychologiem to wybadac np. ja tak jak ty najgorszych lekow dostawalam jak bylam sama, teraz wiem ze tak bardzo kierowalam sie tym co ludzie o mnie myslą, próbowalam byc taka jak oni chca, za pewne zachowania swoje krytykowalam, wiec dlatego leki i najgorsze wkretki mialam gdy bylam sama. Pociesze cie ze to mija, mi monęlo co prawda jeszcze czasmi mam wkreny o chorobie psychicznej i wogole, ale wiecej czasu czuje sie juz ok. na to potzreba czasu i zrozumienia, przede wszystkim musisz bardzo starac sie i chciec sie tego nie bac. Musisz zrozumiec, ze tak naprawde to ty siebie sam straszysz, te mysli sa, ale zawsze mozna je powstrzymac im szybciej tym lepiej. Jak nie dajesz rady sam to w takich momentach wychodz do znajomych, na sile staraj sie robic cos co oderwie cie od tych mysli. Ja bylam taka ze ciagle to analizowalam, co ja mysle to chyba choroba psychiczna, ale to dlatego ze nie ufałam sobie. Zaufaj sobie, bo to nie jest zadna choroba psychiczna, to po prostu lęk nami zawładnął, wiec przez to wkrecamy sobie cos a potem sie tego boimy, bo organizm sie tego domaga, ale naprawde mozna to zwalczyc, ale podkresle ze jest to trudne, musisz tego bardzo chcieć. pOZDRAWIAM
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
14 maja 2006, 20:33

przez nikla 26 paź 2006, 20:00
Ja tez mialam szum ale tylko w jednym uchu czasami utrzymywal sie przez kilka dni .Bylam u laryngologa i nic nie stwierdzil.Wtedy jeszcze nie mialam nerwicy i nie wiedzialam od czego to moze byc .Czytalam ze to moze byc na tle nerwowym ale nie czulam sie nerwowa.A pozniej to minelo a po mniej wiecej pol roku pojawila sie nerwica .Teraz mam wszystkie inne objawy nerwicy oprocz szumu .
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
15 paź 2006, 16:51
Lokalizacja
z daleka

Avatar użytkownika
przez powerless 26 paź 2006, 20:21
Witam! Ja też mam szumy w uszach i to już od dosyc długiego czasu, nasilają sie jak jest cisza, przechodzą wręcz w wycie.. a jak wieczorem nie mogę przez to zasnąc to wkładam słuchawki w uszy i puszczam muzę!!
"..tylko Twa wiara pomoże Ci, wiara i siła by wygrać z tym, z czym wielu ludzi przegrywa co dzień..." /R. Riedel
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
26 paź 2006, 12:21
Lokalizacja
Dolnyśląsk

przez Kathy 26 paź 2006, 20:39
Hej.Rozumiem cię aż za dobrze.Ja mam cholerne duszności jak mnie dopadnie zwłaszcza przy silnym zdenerwowaniu to trzyma mnie przez czasem dwa tygodnie:(.Czuje wtedy jakbym miała balon w płucach...Dochodzi później osłabienie prze4z strach i gotowe...Kiedyś miałam jeszcze kołatanie serca ale już sobie z tym poradziłam.Pracuje nad opanowaniem tego ale jeszcze długa droga przede mna ale robie juz tycie postępy.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 paź 2006, 22:28

przez marta smolarek 26 paź 2006, 21:39
czesc kathy!!!!

mam pytanko jak cie lapia tez dusznosci to co robisz??? masz jakies metody lub sposoby zeby bylo lepiej??? pozdrawiam
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
04 paź 2006, 07:07

Avatar użytkownika
przez bedlambloke 27 paź 2006, 03:27
Tak, nerwica paniczna jest chorobą genetyczną.
Zaburzenia paniczne powodowane są prawdopodobnie przez nieprawidłową kontrolę neurotransmitera o nazwie cholecystokinin [tu proszę o Polską nazwę] przez część mózgu odpowiedzialną za podstawowe funkcje życiowe.
Sama choroba mieści się w skali zaburzeń chromosomowych i przypisuje się ją numerowi 15, gdzie osoba chora prawie na 100% będzie miała zduplikowany materiał genetyczny.
Wnioskując z tego zaburzenia tego typu można kwalifikować do chorób przewlekłych na tle genetycznym co warunkuje sposób w jaki powinno odnosić się do pacjenta.
Osoba z tym zaburzeniem NIE jest winna tego że tak wyszło tak samo jak osoba z cukrzycą czy stwardnieniem rozsianym ale i też nigdy nie może oczekiwać pełni zdrowia.
Idąc dalej zagrożenie wystąpienia choroby u dziecka można określić na podstawie badania materiału genetycznego rodziców i zasad określonych przez Mendla biorąc pod uwagę możliwość mutacji genetycznych.
W moim przypadku sądze że choroba wynika z uwarunkowań genetycznych, alkoholu ojca oraz tisercinu matki który zażywała w okresie ciąży.
Idąc dalej tym tropem SSRI traktują problem doraźnie tak samo jak benzodiazepiny, co za tym idzie najskuteczniejszy okazuje się tu MAOi.
Problem z tym ostatnim polega na bardzo ścisłym ograniczeni diety oraz konieczności ciągłego kontaktu z lekarzem.
Ten punkt można uznać krytycznym ponieważ stawia on SSRI w jednej lini z benzo czym można wyjaśnić ogromne problemy notowane po odstawieniu tego leku u jego użytkowników.
Stare trójcykliki z Anafranilem na czele można postawić w grupie pomiędzy MAOi a SSRI ale jasne staje się że terapia pacjenta oparta jedynie na medykamentach w długim okresie czasu zawiedzie.
Nadzieja na terapię genetyczna wydaje mi się bardzo odległa ponieważ walka z rakiem czy chorobami które bezpośrednio zagrażają źyciu pochłania obecnie większość zasobów ludzkich oraz finansowych.
Przyszłość wydaje się jednak różowa ponieważ przewiduje się znaczny postęp w traktowaniu chorób tego typu za około 20 lat przy obecnym tępie prac.
Poniżej zamieszczam oryginał.
Informacje dodatkowe wyciągnąłem z artykułów w Metrze oraz wikipedi.
Proszę o komentarz ludzi wykształconych w tych kierunkach najlepiej genetyków oraz psychiatrów z doświadczeniem zawodowym.
Dziękuje wszystkim za przeczytanie mojego postu i mam nadzieje że dostarczy wam tak potrzebnej otuchy w ciężkich chwilach.
http://www.healthyplace.com/Communities ... rder_2.asp
"Twenty years ago, Panic Disorder was poorly understood even by most experts. It was called Anxiety Neurosis and was thought by some to stem from "deeply rooted" psychological conflicts and subconscious upsetting impulses of a sexual nature.

Now we regard Panic Disorder as more of a physical problem with a metabolic core. It is not an emotional problem, although after suffering from it, emotionally healthy persons may develop depression or other problems. There are different theories about where in the nervous system the problem exists.

There is considerable evidence pointing toward a DNA abnormality controlling the physiology of cholecystokinin, a neurotransmitter in the brainstem. (The brainstem is the part of the brain that controls heartbeat, breathing and other vital functions).

In 1999 Canadian medical scientist Jacques Branwejn announced that his colleagues and he discovered a genetic mutation that appears to put people at risk for panic attacks.

At a meeting of the Human Genome Organization in Edinburgh Scotland in 2002, Dr. Xavier Estevill, head of medical and molecular genetics at the Duran I Rynals Hospital in Barcelona Spain, discovered that a gene on some other chromosome, or some environmental factor early in development, may cause in some people an abnormality of chromosome 15. This defect may in turn make people more susceptible to panic attacks. It seems this genetic abnormality of chromosome 15 is not inherited because it is not present in all of the cells of those affected. Although this has been observed to occur in plants, this is the first discovery of such a chain of events in humans. Almost 100% of those with panic disorder or phobias had the duplication of genetic material on chromosome 15.

Few experts still cling to the notion that this is not a physical disorder. Scientific evidence clearly favors there being a physical cause of this disorder. It is regarded as a physical disorder much like Diabetes or Pneumonia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
15 paź 2006, 00:39
Lokalizacja
eva

przez marmarc 27 paź 2006, 07:10
tylko co to jest "nerwica paniczna" ? Fobia?
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

przez magdalena4 27 paź 2006, 08:00
Cześc!
Ja myśle,że nerwicy można sie nabawić przez wychowywanie sie w nerwowej atmosferze. Mysle, ze mozna odziedziczyc podatnośc na nerwice i to od tego w jakiej atmosferze bedziemy sie wychowywac lub w jakim otoczeniu bedziemy przebywac zalezy czy ona sie uaktywni. Ja wychowałam sie w bardzo nerwoej atmosferze, ale bylam z natury bardzo wrazliwa i wszystko bralam do siebie, no i reagowalam nerwowo tak jak u mnie w domu bylo, az w koncu mnnie dopadla nerwica. Wydaje mi sie tez, ze tzreba zwrocic uwage tez na to, ze nerwica moze byc bardziej nasilona lub mniej. Np niektorzy nie zaliczają się do cięzkich przypadkow, wychodza z nerwicy szybko i zyja ok, a niektorzy walcza po kilka lat, nawe kilkadziesiąt. Wiec to moze potwierdzac ze dziedziczymy raczej podatność, a rozne czynniki (np. dom,szkola, znajomi) powodują ze ona moze sie uaktywnic w dodatku o roznym nasileniu.
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
14 maja 2006, 20:33

przez atrucha 27 paź 2006, 08:38
Jeśli nerwica dotyczy Ciebie istnieje baaardzo duże prawdopodobieństwo,że i Twoje dziecko będzie ją miało. Moje dziecko zdiagnozowane ma objawy psychosomatyczne. Nie nazwano choroby po imieniu. Być może wszystko minie z wiekiem.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do