Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez I.K. 23 paź 2006, 22:39
To ja też tak chce :D Ja nawet mogę trzy nocki potańczyc,byle tylko przeszło :lol:
A tak poważnie,masz dośc ograniczone możliwości,radziłabym szybciutko odwiedzic psychiatrę,na początek przepisałby ci chociaż leki (antydepresyjne-funkcjonuje się po nich normalnie),które złagodzą objawy somatyczne. Niestety nerwica,jak większośc chorób,nie cofa się,nieleczona z czasem rozwija się,okresowo "zanika",by później niespodziewanie uderzyc ponownie ze zdwojoną siłą :( To paskudztwo jest jak bumerang,trzeba z nią walczyc. A jeśli jest to możliwe,podejmij psychoterapię (przynosi długotrwałe efekty,choc nie od razu).
Pozdrawiam serdecznie
Szukac - to za mało.
Trzeba szukac tam, gdzie można znalezc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
09 wrz 2006, 21:08
Lokalizacja
Bydgoszcz

normalnie sie juz pogubilem

Avatar użytkownika
przez venom 23 paź 2006, 22:46
nie wiem czy juz pisalem ale mam problemy z oddechem, ale nie takie ze mi ciezko oddychac czy cos podobnego. chodzi o to ze normalnie sobie pracuje czy tez co innego a tu nagle 1 sekundowy brak tchu (tak jak by nie bylo powietrza) doslownie 1 sekunda a pozniej zaraz po tym na 3 sekundy przechodze mnie mrowki w stopach i w koncu spokoj. Czasami zdarza mi sie to 2,3 razy dziennie a czasami wogole. Czy to tez kochana nerwica. Mialem RTG klatki, USG serca, morfologie, Holtera itd. Wszystko w normie.

Ma tak ktos?
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Avatar użytkownika
przez I.K. 23 paź 2006, 23:09
Witaj serdecznie:D
Jest tu sporo osób z Trójmiasta,z pewością ktoś ci doradzi (niestety w tej sprawie ja nie mogę,bo mieszkam w Bydgoszczy).Spróbuj jeszce na subforum "miasta" poszukac.
Jeśli chodzi o psychiatrów i psychologów to:
1. nastawienie - to coś na co mamy największy wpływ. Ja przed pierwszą wizytą powtarzałam sobie: "pójdę, i powiem wszystko, powiem: ratuj mnie człowieku,pomocy,ja nie chcę tak życ,chcę byc szczęśliwa, i będę gadac,gadac,gadac...odpowiem na każde pytanie szczerze,bo to dla mojego dobra,inaczej nie ma sensu" i tak też było ;) Poza tym pisanie na tym forum pomaga się przełamac,uczy zwierzania i wyżalania sie obcym,więc pisz jak najczęściej,co tylko ci na serduchu leży
2. Może nie trafiłaś na właściwych ludzi? Poszukaj innego psychiatry/psychologa,któremu zaufasz, ja podczas pierwszej wizyty czułam jakbym znała babkę od lat :D
Przepraszam,że tyle o sobie nabazgrałam,chciałam jakoś doradzic opierając się na własnych doświadczeniach.
No i dodam,że czytając twój post miałam wrażenie jakbym o sobie czytała :shock:
Nie poddawaj się,trzymam kciuki i pozdrawiam
Szukac - to za mało.
Trzeba szukac tam, gdzie można znalezc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
09 wrz 2006, 21:08
Lokalizacja
Bydgoszcz

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: prosze pomozcie mi

przez pierm77 23 paź 2006, 23:18
altman napisał(a):czesc witam poraz kolejny chcialam powiedziec ze bylam juz u psychiatry zapisal mi lek o nazwie pramolan nie wiele mi ten lekarz doradzil wypisal lek i po sprawie. Dodatkowo lykam magnez z wit b6 i jem takie tabletki vita buerlecitin powiem szczerze odkad lykam te vitaminy czuje sie lepiej zmniejszyly mi sie leki lepiej juz jem i nie mam klopotow z zasypianiem.


zadablas troche o siebie, nasza nerwica to takie sygnaly niewerbalne wysylane przez nasze "wewnetrzne dziecko"

altman napisał(a):Jedynie co mi pozostalo to dalej ta kluska w gardle chodz tez nie zawsze codziennie rano kiedy sie budze to pierwsze co mi przychodzi do glowy to czy dalej mam kluske czy mi juz znikla.Boje sie ze mi sie cos stanie ze mi tam cos urosnie i ze sie udusze czy wogole jest to mozliwe.


nie jestem lekarzem lecz moj lekarz tlumaczy mi to w prosty sposob:

a co niby mialoby cie tam "udusic" ?

widziale/a/s kiedys budowe ludzkiego przelyku ?

altman napisał(a):czy moze mi tam cos urosnac i mi sie cos stac ze nie bede mogla oddychac


nie ma takiej jednostki chorobowej ... nie ma takiej choroby jak samoczynne, bezinwazyjne (jezeli nikt cie przed chwila np. w krtan nie uderzyl lub jezeli nie masz tam STALEJ NAROSLI - stalej oznacza takiej ktore jest w stanie wykryc USG) zadlawienie sie wlasnym przelykiem.

z tego co piszez wynika ze pare taki objawow dlawienia juz przeszlasz wiec wytlumacz sobie samej to tak "skoro nie zadlawilam sie wtedy dlaczego mialabym sie zadlawic teraz" . Pozatym zrobilas usg i inne badania majace na celu wykluczenie przyczyny somatycznej.


kazdy z nas to przechodzil. Ta klucha w gardle jest wrecz podrecznikowym przyladem nerwicy lekowej. Mija (w intensywny sposob) po dotarciu do problemu czyli na jezyk terapi przekladajac:
"czego w zyciu nie mozesz przelkac" lub
" co cie w zyciu dlawi"?

co pomaga zacznij stosowac prosty mechanizm (nauczysz sie go na terapii) w momencie kiedy pojawiaja sie objawy zadaj sobie pytanie (zamiast skupiac sie na objawach)
o czym myslalam przed ich pojawieniem? wymaga to odrobine treningu gdyz gdybysmy mieli dobry kontakt z wlasnymi myslami potrzebami nasze nazwijmy to "wewnetrzne dziecko" nie musialoby nam wysylac takich sygnalow jak dlawienie, duszenie, zawroty glowy, objawy parazawlaowe,wylewowe itd... (przerobilem wszystkie zanim w trakcie terapii nauczylem sie wykorzystywac ww. mechanizm)

- zeby ci bylo latwiej mozesz na poczatku umowic sie z jakims lekarzem ze co tydzien zrobisz sobie badania kontrolne (w zalerznosci od potrzeb: usg serca , spirometrie, cisnienie) to uspokaja lecz nie uzaleznij sie od nich i lekarza. Celem jest sie uspokoic i zaczac zmieniac higiene zycia psychicznego np. poprzez terapie.

terapia terapia terapia - jezeli nie ma obiektywnych (ciezka choroba somatyczna) przeszkod nie zwlekaj z decyzja. Wymowki (ja moge ci podac ze 100 wymowek z wlasnego doswiadczenia) opozniajace terapie odrzucaj bo szkoda Twojego zycia.

napisze krotko jezeli nie dotrzesz do przyczyny problemu a mozesz to uczynic wylacznie poprzez terapie, nerwica bedzie postepowac wiem to niestety ze swojego doswiadczenia.

[ Dodano: Pon Paź 23, 2006 11:24 pm ]
p.s. poczytaj posty prawie kazdy nerwicowiec mial ww. objaw
Z piekła zwanego niebem....
Offline
zbanowany
Posty
184
Dołączył(a)
23 lip 2006, 17:14

Avatar użytkownika
przez I.K. 23 paź 2006, 23:23
Chyba wiem o czym mówisz.Miałam tak często,na szczęście ostatnio sporadycznie. Staram się nad tym nie zastanawiac,skupiam się na czymś innym i jest ok od pewnego czasu. Skoro wyniki masz dobre to wydaje mi się,że to kolejny chwyt nerwicy :?
Głowa do góry,spróbuj w tych momentach powtarzac sobie,że wszędzie jest mnóstwo powietrza i starczy go również dla ciebie,podejdż do okna i pomyśl: już ok,nic się nie stało, to "tylko" nerwica.
Pozdrawiam serdecznie i wierzę,że dasz radę ;)
Szukac - to za mało.
Trzeba szukac tam, gdzie można znalezc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
09 wrz 2006, 21:08
Lokalizacja
Bydgoszcz

Avatar użytkownika
przez I.K. 23 paź 2006, 23:28
podpisuję się pod powyższą radą: psychiatra+psycholog. na nerwicę nie ma innego sposobu
Szukac - to za mało.
Trzeba szukac tam, gdzie można znalezc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
09 wrz 2006, 21:08
Lokalizacja
Bydgoszcz

przez Yuna 24 paź 2006, 00:16
Witaj Ewelinko, moja imienniczko ;)
Absolutnie nie możesz się poddawać!! Też miałam takie momenty, że padałam bez sił na łóżko i chciałam umrzeć zmęczona ciągłymi atakami...ale ja się nie chcę poddawać, chcę "wygrać normalne życie"...mam dopiero 16 lat...choruję od ponad 9 lat...Ty jesteś niewiele starsza i też się nie poddawaj! Staraj się z tym żyć, albo znaleźć sobie zajęcie np. yogę lub tai-chi, to bardzo pomaga ;) Najlepiej dużo ćwiczyć bo to podwyższa poziom serotoniny, hormonu szczęścia ;)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
22 paź 2006, 21:48
Lokalizacja
Hamburg

im wiecej

przez kwasanri 24 paź 2006, 00:34
im wiecej czytam wypowiedzi ludzi na forum, tym bardziej zwracam uwage na to co przydazalo mi sie wczesniej a ja nie zwracalam na to uwagi, bezsenne noce, wkurzanie sie i rzucanie po lozku, plakanie z byle powodu. Moja nerwica nie jest chyba tak tragiczna jeszcze jak co u niektorych ale serce mnie napie...a..i to jest to,a jutro pewnie przejdzie i znowu wroci jak sie wkurze...pytanie tylko jak nie rozwinac tego dziadostwa w sobie i uskrzynic zeby dalej nie uroslo....hm...i jak dlugo moj chlop ze mna wytrzyma przeciez nikt nie jest az tak cierpliwy :( [/u][/list]
K..W..A..S..A..N..R..I..
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
23 paź 2006, 20:31
Lokalizacja
Sieradz

Avatar użytkownika
przez I.K. 24 paź 2006, 00:50
kwasanri napisał(a):przeciez nikt nie jest az tak cierpliwy

Oj,są cierpliwi,bardzo,jak kocha to wesprze,a nie będzie kopał leżącego :!:
kwasanri napisał(a):pytanie tylko jak nie rozwinac tego dziadostwa w sobie

Leczyc,kochana,leczyc ;) Psychiatra,psycholog i forum czytac,nauczyc się prostych technik relaksacyjnych,przede wszystkim działac,nie siedziec bezczynnie i nie pozwolic,by nerwica przejęła kontrolę nad twoim życiem,trzeba z tym cholerstwem walczyc i nie poddawac się.
Pozdrawiam i życzę spokojnej nocy

[ Dodano: Wto Paź 24, 2006 1:00 am ]
A, i jeszcze jedno :!: Cokolwiek by się działo,niewiadomo jak okropne byłyby to stany czy odczucia,plus jest taki,że od tego się nie umiera ;) Powtarzaj: nic mi nie jest,nic się nie dzieje złego,zaraz przejdzie itp, spróbuj powoli skupic się na czymś innym,nie myślec o serduchu,nie można się dodatkowo nakręcac,nie zawsze się udaje,ale czsami działa i po chwili wszystko wraca do normy
Buźka raz jeszcze :mrgreen:
Szukac - to za mało.
Trzeba szukac tam, gdzie można znalezc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
09 wrz 2006, 21:08
Lokalizacja
Bydgoszcz

swieta

przez kwasanri 24 paź 2006, 01:12
swieta racja, bardzo ci dziekuje za rady postaram sie do nich dostosowac, a teraz bede powoli uciekac spac, jutro caly dzien pracy i proba walczenia ze soba sama. Dziekuje.
K..W..A..S..A..N..R..I..
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
23 paź 2006, 20:31
Lokalizacja
Sieradz

Nawet rozmawianie sprawia mi problem

przez Adaś2222 24 paź 2006, 03:44
Zacznijmy od tego ze zaczalem studia, jest fajnie ale czemu kazda rozmowa z dziewczyna, albo zacznijmy od tego mam po prostu blokade z rozmawianiem z dziewczynami poniewaz caly czas mysle ze mam nieswiezy oddech (kupuje gumy na odswiezanie oddechu), lub caly czas mysle ze jestem brudny (co przechodze kolo toalety patrze sie czy nie jestem brudny), a takze caly czas czuje, ze odemnie po prostu smierdzi (myje sie regularnie, uzywam perfum) no i najgorsze nie potrafie utrzymac kontaktu wzrokowego. I jak ja tu mam znalesc dziewczyna, skoro taka zobaczy ze ja mowie do niej tak jakbym nie chcial mowic caly czas sie zaslaniam itd. Pomozcie!
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

Avatar użytkownika
przez Dorot 24 paź 2006, 12:11
Ważne jest czy naprawde masz problemy z nieświeżym oddechem czy tylko Ci sie tak wydaje , a pozatym skoro sie ubierasz fajnie masz czyste ciuchy nie rozumiem skad pomysł , że jestes brudny , na nieswiezy oddech jest wiele sposobów by sobie z tym poradzić a mi sie wydaje , że twój problem to dziewczyny które cie onieśmielają boisz sie poprostu ich , jesli wiesz ze sie spotkasz z dziewczyna zrob sie na bustwo tak bys nie musiał sobie zarzucać ze cos jest nie tak a wtedy bedziesz pewien , że możesz jej spojrzeć w oczy. ;)
Pośród Kłopotów znaleźć SENS!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 paź 2006, 21:10
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 24 paź 2006, 13:38
Nie wiem czy to akurat dobry post na forum o nerwicy lękowej. Wydaje mi się że to coś innego ;). Po prostu każdy z nas jest w pewnym stopniu onieśmielony przez dziewczyny. Ja mam taki sam problem. Jeżeli czujesz się tak to zawsze przed spotkaniem czy rozmową z dziewczyną dopilnuj żeby wszystko było ok. No i... trening czyni mistrza. A w trening też wchodzą porażki. Nie myśl także że dziewczyny nie chcą cię słuchać i jesteś nudny i nieciekawy. Bo wtedy podświadomie zachowujesz się w taki sposób (przynajmniej tak mi się wydaje). Spróbuj wdrożyć moje rady w życie. Życzę powodzenia w kontaktach z dziewczynami :).

Pozdro!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do