Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Długoletni ukrywany koszmar!

przez Izabela 23 paź 2006, 11:59
Witam wszystkich! Dotychczas tylko wchodziłam na to forum i czytałam wypowiedzi innych użytkowników- sama bałam się pisać, wstydziłam się napisać o sobie.
Ciągle się słyszy, że nie należy się wstydzić depresji, nerwicy...a kiedy powie się głośno , że jest coś ze mną nie tak każdy patrzy się jak na wariata! A przecież "MY" jesteśmy tacy jak inni tylko troche słabsi i zamieszani w tym co dzieje się na świecie.
Moja historia jest pewniemtaka jak wielu osób tutaj...dzieciństwo nie koniecznie szczęsliwe i beztroskie(choć rodzice zawsze uważąja inaczej). Rozsatania, kłótnie, krzyk, przemoc, agresja.... w dosołym życiu wieczne nie powodzenia- ktore powoduja lęk że nie dam rady strace prace, ukochanego... itd. Zresztą praca to jest długa historia- gdzie nie zaczne nie daje rady- ataki nerwicowe wszechobecne...
Zawsze każdy odbiera mnie że jestem wesoła, rozgadana, nie mówie o swoich problemach- trzymam w środku. Zawsze myśle - po co? kogo to obchodzi?
Do napisania tutaj sprowokował mnie ostatni atak- wylądowala w szpitalu- objawy ksiązkowe- kolatanie serca, bezdech, drętwnie kończyn twarzy, uczucie że zaraz zemdleje... zaczeło się niewinnie- na wykładach z matmy(ostatnia sobota), gdzie nie było żądnego stresu lęku niby wszytsko oki . W takich sytuacjach człowiek się nakreca, zaczyna się bać , przez co atak się pogłębia.
Odwiedziałam juz kilka razy psychiatrę i psychologa- ale jakoś do mnie nie przemawiają. Dali mi zoloft, przestałam brać sama. Każą mi iść na psychoterapie- nie wiem tylko gdzie? może ktoś zna kogoś dobrego, taniego na terenie Trójmiasta.
Nie wiem tylko czy cokolwiek taka psychoterapia da ... nie umiem rozmawiać z obcymi ludźmi otwarcie, raczej staram się ukryc swoje emocje. Może dlatego tak się teraz rozpisuje, bo nikt mnie tu nie zna ,nie pozna ,nie zoabczy, nie zobaczy łez .
Chce mi się plakać. Krzyczeć. Są dni że wogóle nie chce wyjśc z domu. Odsłonic okna. Dziś też chociaż zaraz musze wyjść. Czuje się sama. Nie chce zadręczać bliskich osób które wiedzą że jest coś nie tak - ciągle tym że jest mi źle i nie radze sobie z tym. Widze jak oni się ze mną męczą , że cierpią przez to że jestem smutna oddalam się odsuwam.
Zawsze miałam duże ambicje i może to tez mnie zjada.
Czasmi myśle że już się wypaliłam, takie uczucie mam od kiedy skończyłam 10-11 lat. Myśli samobójcze również.
Tak jest całe życie, ale nie chce by tak było. Chce żyć i się cieszyć! Być szczęśliwa i nie być ciężarem dla innych.


Jeżeli jest ktoś kto chce cos napisać na mój temat- czekam. Również jeżeli chodzi o namiary na psychoterapeutów w Gdańsku.


Pozdrawiam, Izabela
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
23 paź 2006, 11:27
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Lusi 23 paź 2006, 12:06
Witaj!
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

przez atrucha 23 paź 2006, 12:14
Artek28..po co Ty mnożysz te tematy miast dopisać to do wczesniejszego założonego przez siebie?? Przecież wywiązała się tam dyskusja.. Sorki,ale robi się śmietnik.. :roll:
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 23 paź 2006, 12:31
Arku....wydaje mi się że zbyt mocno sie nakręcasz......przy grypie czesto sa trudnosci z ...hmmmm....wypróżnianiem. Jeżeli zaczniesz zbyt bardzo sie nakrecac.....możesz skonczyć jak pewna Pani z tego forum.....zaczeła nakrecać sie dwa lata temu i tak już jej zostało.....niewarto. Głowa do góry.....to tylko grypa.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

prosze pomozcie mi

przez altman 23 paź 2006, 18:17
czesc witam poraz kolejny chcialam powiedziec ze bylam juz u psychiatry zapisal mi lek o nazwie pramolan nie wiele mi ten lekarz doradzil wypisal lek i po sprawie . Dodatkowo lykam magnez z wit b6 i jem takie tabletki vita buerlecitin powiem szczerze odkad lykam te vitaminy czuje sie lepiej zmniejszyly mi sie leki lepiej juz jem i nie mam klopotow z zasypianiem .Jedynie co mi pozostalo to dalej ta kluska w gardle chodz tez nie zawsze codziennie rano kiedy sie budze to pierwsze co mi przychodzi do glowy to czy dalej mam kluske czy mi juz znikla.Boje sie ze mi sie cos stanie ze mi tam cos urosnie i ze sie udusze czy wogole jest to mozliwe . Robilam badania bylam u laryngologa i jest ok robili mi usg szyji tarczyca tez w porzadku. CZy moze mi tam cos urosnac i mi sie cos stac ze nie bede mogla oddychac prosze napiszcie cos pomozcie mi nie moge przestac o tym myslec dzieki za opinie
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
01 paź 2006, 19:06

przez malgosiak 23 paź 2006, 18:57
witam, to jest takie uczucie ,że masz kluskę w gardle, suchoty itp rzeczy ,ja też mam częstow wrażenie ,że się duszę , nie mogę oddychać, suche usta, ale to tylko wrażenie. Masz potwierdzone wynikami,że jest wszystko ok. Staraj się nad tym panować, choć samam mam ostatnio już z tym problemy to myśl pozytywnie, mów sobie ,że nic Ci się nie stanie. Nerwica to taka wredota cały czas co chwilę atakuje, my śl pozytywnie i zapisz isę na psychoterapie dzienne ok 6-12 tygodnio w roku możesz korzystać darmo, to mi pomaga, choć jestem tam już 7 tydzień to uważam ,że jest to już za długo, po prostu przyjmuję wszystkie problemy innych na siebie kiedy są rozmowy na forum-powodzonka pozdrowionka :lol:
malgosiak
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 16:56
Lokalizacja
Gorzów Wlkp.

przez nikla 23 paź 2006, 19:53
Staraj sie o tym nie myslec to napewno sie nie powiekszy i na 100%cie nie udusi tez to mialam przestan na to uwage zwracac a zobaczysz ze nawet nie bedziesz wiedzial kiedy to okropne uczucie znilnie ten lek ci wtym tez pomoze.Bedzie dobrze napewno.Pozdrawiam
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
15 paź 2006, 16:51
Lokalizacja
z daleka

to chyba nie mozliwe

przez kwasanri 23 paź 2006, 20:41
:shock: mam 23 lata. Na ogol wesola, zawsze lubie byc w ruchu, lubie pracowac i moge pracowac ciezko. Stresuje sie wszystkim co nowe, przezywam dzien przed ... przed czym kolwiek. Zawsze slabe cisnienie, lekarz powiedzial ze pewnie organizm slaby, tak bywa, jesli mam cisnienie dobre to czuje sie tragicznie. Obecnie przebywam za granica. Napotkalo mnie tutaj duzo stresujacych sytuacji, rodzina w Polsce nowa sytuacja, minol rok, zaczynaja sie pojawiac bole w klatce piersiowej, klucia, dusznosci. A dzis w nocy nawet mdlosci ktore wybudzily mnie ze snu(napewno nie ciaza;)) czasami wypieki na twarzy, jakies dziwne roztrzesienie w srodku....nerwica? jestem nerwowa, wkurzam sie szybko...co teraz gdzie isc...angielski lekarz stwierdzil ze ze mna wszystko wporzadku...kazal przeciwbolowe brac...
K..W..A..S..A..N..R..I..
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
23 paź 2006, 20:31
Lokalizacja
Sieradz

Avatar użytkownika
przez Dorot 23 paź 2006, 20:55
Nerwica pojawia sie po jakimś czasie , człowiek nawet nie wie co dzieje sie w jego organiźmie i chodź nie pamietamy o sytuacjach nerwowych organizm to zapisuje i tak po jakimś czasie zaczyna nam dawaćw kość poprzez różne dolegliwości i choć chodzimy z lekarza do lekarza to i tak dalej nic nie wiemy. Nerwica ma prawo pojawić sie w każdym okresie życia wydaje mi sie , że twój wyjazd , tęsknota , inny kraj choć może tego nie odczuwasz tak bardzo twój organizm tak , przez taką reakcje sygnalizuje , że coś sie dzieje i nie potrafi dać sobie rady z nerwami i w ten sposób sie broni. Najważniejsze jest wyciszenie i próba kontroli nad nerwami , gdy otaczają cie myśli niepotrzebne postaraj sie pomyslec o czyms innym a nie o tym co sie wydarzy.

Powodzenia :smile:
Pośród Kłopotów znaleźć SENS!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 paź 2006, 21:10
Lokalizacja
Śląsk

dziekuje

przez kwasanri 23 paź 2006, 21:08
;) dziekuje...ale z tym wycieszeniem nie bedzie to takie latwe...stosuje rozne rzeczy...czasami kapiel, swiece, kadzidelka, lody :)... nom i nic :) albo isc na disco i heja przez cala noc tanczenia moze przejdzie ;)
K..W..A..S..A..N..R..I..
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
23 paź 2006, 20:31
Lokalizacja
Sieradz

Proszę o radę.

przez mgielka_08 23 paź 2006, 21:57
Witam! Dlugo się zastanawiałam jak zacząć bo nie wiedziałam jak najprościej opisac to czego chciałam się dowiedzieć za pośrednictwem tego forum. Najlepiej chyba zaczac od tego co mnie sklonilo do poszukiwania wiadomosci na temat nerwicy.
Moja mama jest na nia chora, jesli tak to mozna okreslic. Leczy sie juz od kilku dobrych lat ale nie widac wyraznej poprawy, a czasem mam wrazenie ze jest wrecz odwroctnie. Bierze duzo roznych lekow, ale mimo to nadal ma leki, czesto sie denerwuje bez powodu, placze, ogolnie czuje sie zle i traci chec do zycia. Chcialabym jej jakos pomoc. Ale nie wiem jak i wlasnie dlatego postanowilam napisac posta na tym forum.
Duzo czytalam na temat sposobow leczenia nerwicy, na temat tego ze leczenie farmakologiczne nalezy polaczyc z terapia. Ale nie wiem jak to powinno wygladac z technicznego punktu widzenia? Moja mama mieszka w malej miejscowości w woj lubelskim, gdzie w miejscowej przychodni jest tylko jeden lekarz psychiatra ktory kazdemu przepisuje te same leki i tak na prawde nie dba o swoich pacjentow.
Moim zdaniem mama powinna udac sie do jakiegos innego specjalisty, np w samym lublinie, ale sama na pewno tam sie nie wybierze, wiec chcialam sie z nia tam wybrac. Tylko ze nie wiem gdzie. Jak to zrobic, czy trzeba sie jakos specjalnie rejestrowac, miec skierowanie? Jak wykonac ten pierwszy krok? Sytuacja jest utrudniona z tego wzgledu, ze ja studiuje daleko od domu i nie moglabym przez dlugi okres czasu jezdzic z mama. Dlatego zastanawialam sie nad mozliwoscia leczenia klinicznego polaczonego z terapia. Co jest potrzebne zeby sie polozyc w takim przypadku do szpitala? Czy wystarczy skierowanie czy trzeba sie wpisac na jakas liste oczekiwania na "lożko"?
Moze te pytania wydaja sie wam troche bez sensu a odpowiedzi oczywiste, ale nigdy wczesniej sie tym nie interesowalam i tak naprawde kompletnie nie wiem jak sie za to wszystko zabrac. a bardzo bym chciala pomoc mamie.
Dlatego bardzo prosze o jakies rady, adresy klinik, ewentualne kontakty z lekarzami itp.
Bede bardzo wdzieczna.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
23 paź 2006, 21:10

Avatar użytkownika
przez I.K. 23 paź 2006, 22:20
Niestety jestem z Bydgoszczy i w kwestii informacji o psychoterapii w Lublinie nie mogę pomóc :( Do psychologa trzeba miec skierowanie,może byc od lekarza ogólnego w przychodni. Poza tym napisz posta na subforum "Miasta",spróbuj też "wklepac" w wyszukiwarce coś w stylu: Lublin-poradnie zdrowia psychicznego,ośrodki/oddział leczenia nerwic,przykro mi,że nie mogę pomóc,ale będę trzymac kciuki :D
Pozdrawiam i powodzenia
Szukac - to za mało.
Trzeba szukac tam, gdzie można znalezc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
09 wrz 2006, 21:08
Lokalizacja
Bydgoszcz

przez JanRO 23 paź 2006, 22:30
Witam.Tez mialem stany lękowe gdy mialem ....nascie lat,moze bez tych atakow ale byly przykre objawy,teraz po 20 latach powrocily z wielka siła ,mam nawet podobne objawy jak 20 lat temu,moze dlatego ze nic z tym wtedy nie robilem.Dlatego robcie z tym coc teraz nim pozniej bedzie duzo gorzej.Widze teraz jak to wychodzi po czasie,ale kto by sie tym kiedys przejmowal.a teraz musze to przezyc od nowa,i mam z tym wieki problem.I wlasnie moze gdybym w mlodosci cos robił to by nie było teraz tego koszmaru.A wy macie szanse bo jestescie mlodzi i zycie przed wami,lepiej teraz walczcie bo pozniej bedzie duzo trudniej.
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
21 maja 2006, 00:30
Lokalizacja
Slask

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do