Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Lusi 20 paź 2006, 14:57
Ins, a czy Ty myślisz, że mi było łatwo. Myślałam tak samo jak Ty.
Strach, panika, przerażenie, chciałam wślizgnąć się do mysiej nory i zamurować wyjście.
Jeśli nie ma innego wyjścia trzeba walczyć na przymus.
Jezu..........
Nawet nie mam siły pisać.
Nie możesz tak myśleć.
Proszę..........
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

przez ewelina1011 20 paź 2006, 17:25
A wiecie jakie ja mam myśli? Bo kiedy ma się napad lęku, człowiek nie chce żyć, urzeć, popełnić samobójstwo, ale ja mam wrażenie, ze nic nie uratuje mnie od tego koszmaru... Nawet wydaje mi się, że jak umrę to i tak moja dusza będzie przeżywać meczarnie w nieskończoność. W czasie ataku będąc wśród obcych ludzi jest jeszcze gorzej, bo nie powiesz obcemu co się z tobą dzieje, bo są po prostu obcy.
P.S. Byłam niedawno o psycharty, ale tak mnie potraktowała, że plakałam dwa dni, chyba ta wizyta bardziej mi zaszkodziła. Chodziłam do psychologa, ale z tego też zrezygnowałam, bo wydaje mi się, że nie może mi pomóc. Pisze ten post i coraz bardziej widzę jak trudno opisać to co mam na myśli.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
24 wrz 2006, 18:29

przez amellas 20 paź 2006, 17:55
Sorx, ale fobie to nieuzasadnione, zakorzenione w podświadomości lęki, a nie natręctwa- tj. te ostatnie oscylują wokół pewnych zagadnień, ale nigdy wokół pojedynczego celu i zazwyczaj nie mają cech obsesji- charakteryzuje je bardziej lęk i niepewność. No i fobia ma najczęściej wyraźne źródło, typu uraz z przeszłości itp. podczas, gdy natręctwa wyrastają z gąszczu naszych wieloletnich emocji (chodź również na gruncie urazów i traum)
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
03 paź 2006, 17:41
Lokalizacja
Suwałki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez frontiero 20 paź 2006, 18:18
acha czyli co....?lekarstwa nie pomagają,nic nie pomaga,juz nie mam sily walczyc....?NIESTETY ALE PISZESZ BREDNIE
to jest zwykle uzalanie sie nad sobą ,co wy myslicie ze lęki same odejdą ot tak i to w dodatku jak sie na to czeka?nie stanie sie tak.
ciekawe co robisz ewelinko jak masz jakis problem zyciowy?np nie masz kasy rzucil cie facet itd,bedziesz plakac caly czas?
a moze warto zmienic swoje wlasne podejscie czyli zmienic charakter ,
sluchaj ,skoro pieprzona nerwica nie pozwala ci funkcjonowac to spróbuj z nią zyc,trudno przeciez sie nie zabijesz ,ja wiem ze to bardzo cięzko ale nic cennego w zyciu nie przychodzi latwo,wolnosc trzeba wyrywac golymi rękami,bez skrópulów i kompleksów,takie jest zycie i musisz sie pogodzic z tym że w zyciu zachodzą zmiany nieraz na dobre nieraz na zle ale zawsze i u kazdego.i jeszcze pamietaj o jednym---przejdziesz to ;)
pozdrwiam
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
05 wrz 2006, 21:53
Lokalizacja
zielona góra

Avatar użytkownika
przez ewa125 20 paź 2006, 20:27
chcialam tylko dodac ze psycholog psychologowi ani psychiatra psychiatrze nie rowny. jezeli jeden wam nie pomogl proponuje szukac dalej bo jak w kazdym zawodzie tak i w tym zdarza sie ze ludzie kompletnie mineli sie z powolaniem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

przez Em-ilka 20 paź 2006, 22:12
mi psycholog pomaga, ale nie tylko, wazne jest tez moje nastawienie i nastawienie najblizszego otoczenia, to czy chca mi pomagac. mi rowniez zrobilo sie lżej, myslalam, że ja jedna mam ten problem i jestem jakas dziwna. nie cieszy mnie fakt, że tyle ludzi choruje, ale mimo wszystko... jest inaczej.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
19 paź 2006, 14:05
Lokalizacja
Poznań

przez Arturro 20 paź 2006, 22:17
jakieś 2 miesiące temu byłem u psychiatry bo mam silne napady lęku ale przed ludźmi, krępuję się ich obecnością, po prostu czuję bardzo duży dyskomfort, napięcia nerwowe, bóle chyba wszystkich narządów wewnętrznych i szkoda dalej mówić po prostu już kilka razy byłem na skraju wyczerpania i myślałm o najgorszym... ale powracam do tematu. Pierwsza wizyta super, tabletki coaxil i estazolam (super się po nich śpi ale nie działają w długim okresie stosowania). Pani psycholog stwierdziła że najpier te tabletki mnie lekko uspokoją a potem da jakiś lek aktywizacyjny (bo czułem nie tylko napięcia nerwowe 24h ale pewien smutek co mogło wskazywać na objawy depresji). Po miesiącu druga wizyta i opowiadam że prze pierwsze 2 tyg spałem super i czułem się ogólnie lepiej a teraz (na początku brałem 1/2 tabl estazolamu) muszę już brać całą i nie czuję tak silneo działania jak na początku gdy brałem pół. Wiec wiecie co mi pani psycholog doradziła??? śmiałem się chyba ze 2 godziny. ŻEBYM POSZEDŁ DO PSYCHOLOGA. To ja się pytam po kiego grzyba mnie przyjęła? myslała że 1 czy dwoma tabletkami coś zdziała? Tak czy siak nerwica i napiecia są ciąle obecne i strasznie utrudniają mi życie, szczególnie w pracy lub nawet gdy idę do banku coś załatwić itp. Co jest ze mną nie tak że nie umiem rozmawiać (czuć rozluźnienia) w rozmowach z innymi ludźmi? Może ktos przeżywa to samo, jak sobie radzicie bo ja jestem już lekko wykończony. pozdrawiam
ile jest warte zdrowie?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
08 sie 2006, 21:02
Lokalizacja
woj. Wielkopolskie

przez agniecha1 20 paź 2006, 22:35
cześć emilko napisz oprucz psychologa czy bierzesz jakies tabletki bo ja nie chodze do psychologa i nie biore żadnych tabletek pozdrawiam agniecha 1
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
07 paź 2006, 22:59

Avatar użytkownika
przez bedlambloke 21 paź 2006, 04:33
Jako ze jestes bardzo ale to bardzo konkretny to szacunek dla Ciebie!
Teraz co do problemu.
http://www.swlstg-tr.nhs.uk/services/be ... twide.asp#
Dodam ze przy Clomipaminie wachlarz mozliwych efektow ubocznych stawia benzo w cieniu.
Ciekawe jest to ze na terapie z NHS w UK czeka sie ok. 6 miesiecy.
Dobrym rozwiazaniem przy sytuacji krytycznej jest opowiedzenie o probie samobojczej gdzie kieruja natychmiast do odpowiedniej placowki.
Jest to cos podobnego do rezerwy dla tych z zagrozeniem zycia i tylko dla nich.

[ Dodano: Sob Paź 21, 2006 2:37 am ]
Co do fobi znow ten sam link.
Pewno znow bez odpowiedzi.
http://www.apa.org/monitor/oct06/phobia.html
Moim zdaniem przelom w ERP.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
15 paź 2006, 00:39
Lokalizacja
eva

przez kasiek 21 paź 2006, 07:11
Wojowniku,dasz rade.Wyjdziesz z tego.Psychoterapia i wiara we własne siły jest dla nas bardzo wazna.Pozdrawiam
To co jest niezwykłe, znajduje sie na drodze zwykłych ludzi.
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

przez frontiero 21 paź 2006, 08:18
Arturro ,powodem moze byc wszystko nawet to ze spadles z rowerka w wieku 5 lat,mogą to byc kompleksy na punkcie swojego wyglądu,które kiedys po prostu zagluszales,a teraz organizm sie nakręcil i jest nerwica.
Niestety nie jestem terapeutą i nie wiem co to moze byc,musisz to sam odkryc z pomocą psychologa.
Te lęki które masz nie są grożne,są uciązliwe i tyle.
pozdrawiam znajdz innego lekarza ;)
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
05 wrz 2006, 21:53
Lokalizacja
zielona góra

przez Aga1 21 paź 2006, 20:43
Ewel;inko nie mozna zamykac sie w domu i czekac az samo przejdzie. Jak najszybciej odwiedz psychologa a on pokieruje Ciebie dalej. Masz dopiero 19 lat i nie mozesz byc bierna. Kochana nie trac zycia , mozna wyjsc z tego tylko jest jedno ale psycholog sam do Ciebie nie przyjdzie. Glowa do gory i wiecej wiary w swoje mozliwosci. Pozdrawiam :twisted:
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez Aga1 21 paź 2006, 20:56
Czesc Bartek, ja bole glowy mam a raczej mialam pare lat. Mowiono mi ze to migrena , alergia i rozne cuda. W zeszlym roku odeszly dwie bardzo bliskie mi osoby. Bole ktore bywaly 1-2 razy w tygodniu staly sie codziennoscia. Dzien zaczynalam od tabletek p)bolowych bo nie moglabym po prostu istniec. Trafilam wreszcie do psychologa i lekarza. Okazalo sie ze to nerwica.Teraz biore 1 lek i seroxat na leczenie nerwicy i czuje ze zyje na nowo. Nie mam lekow i przedewszystkim tych strasznych bolow. Jedyna rada to zglosic sie do specjalisty . Moze wystarczy tylko psycholog. Uwierz , naprawde warto .Ja juz zyje normalnie. :roll:
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez patti1985 21 paź 2006, 21:57
a gdzie byłes na tej terapi?? naprawde było lepiej??????

[ Dodano: Sob Paź 21, 2006 8:57 pm ]
dziekuje wszystkim :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
20 lut 2006, 23:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do