Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez kamka 18 paź 2006, 08:17
witam

ewa 125 zgadza sie ze bez lekow mozna tez z tego wyjsc bo ja tez 6 lat temu wyszlam z tej choroby bez lekow ale wiem ze to powraca moj lekarz powiedzial ze mam sie nie cieszyc na zapas bo nerwica wraca nie wiadomo kiedy ale wraca jesli raz nania zachorujesz to bedzie sie nawracac i powiedzial mi 6 lat tamu prawde bo zas jestem chora i znowu to samo bledne kolo nie zyczylam nikomu tej choroby i dalejnie zycze ciagle walcze bez lekow i czekam kiedy sie rano wstane i bede zdrowa

POZDRAWIAM

KAMA
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
17 lut 2006, 12:26

przez LINA 18 paź 2006, 09:09
Malcom i atrucha mają rację.
Przede wszystkim psychiatra, a jeżeli chodzi o leki to lekarz sam Ci je dobierze w zależnosci od objawów jakie masz ( nie każdy lek może być dobrze tolerowany przez Twój organizm, może minąć trochę czasu zanim trafisz na swój, a może być też tak, że dośc szybko poczujesz poprawę).
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
14 paź 2005, 09:55
Lokalizacja
okolice Wrocławia

Avatar użytkownika
przez ewa125 18 paź 2006, 13:58
kamka wiesz ja mysle ze roznie to bywa u roznych ludzi. prawdopodobnie sklonnosc do nerwic bedziemy miec juz zawsze dlatego trzeba unikac tzw "konfliktow wewnetrznych " w swoim zyciu i dbac o wartosc tego zycia, zeby znowu sie nie przyczepilo. z drugiej strony to ja wierze ze sie z tego da wyjsc calkowicie, bo co nam pozostaje innego? to troche jak wiara w Boga. nie wiadomo czy Bog jest ale lepiej w niego wierzyc bo jest szansa ze istnieje. drugiego zycia juz nie dostane wiec nie mam zamiaru sie dolowac i myslec ze to nie wazne ze wyszlam z tego teraz bo to i tak wroci. wole myslec- hurrra to juz za mna. tak jak z ta szklanka co dla jednych jest do polowy pelna a dla drugich do polowy pusta. pozdrowienia.ps. a u Ciebie teraz cos konkretnego wywolalo nerwice?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

prosze o opinie co o tym myslicie czy to nerwica ???

przez altman 18 paź 2006, 14:11
czesc witam wszystkich raz jeszcze moja przygoda z nerwica jesli moge to tak nazwac zaczela sie jakies 2 miesiace temu czulam kluske w gardle tak pozatym nic mi nie dolegalo zrobilam wszystkie badania tz morfologie plus mocz bylam u laryngologa ktory z badal mi krtan i zrobil zdjecie zatok wszystko wyszlo ok poszlam wiec do mojego lekarza rodzinnego zapisal mi afobam teraz koncze brac drugie opakowanie bylam tez raz na wizycie u psychologa ale ta wizyta mi nie zawiele pomogla zapisalam sie do psychiatry ide teraz w piatek zobaczymy co mi powie . Aha zapomnialabym dodac jezeli chodzi jeszcze o moje objawy na poczatku jescze nim to sie wszystko zaczelo mialam klopoty ze spaniem i troche schudlam nie chcialo mi sie jesc ale sie zmuszalam i jadlam bylam tez dwa razy u bioenergoterapeuty jutro jade 3 raz i jeszcze sami bolala mnie klatka piersiowa tak mnie uciskalo cos to by bylo na tyle teraz od jakis 2 tygodni lykam magnez z wit b6 i biore takie tabletki vita buerlecitin no i czasami jak sie zle poczuje to biore afobam wlasnie chcialam sie jeszcze zapytac bo nie biore tego afobamu regularnie biore go tylko wtedy kiedy sie kiepsko czuje a na drugi dzien jak sie czuje dobrze to wtedy go juz nie biore czy tak mozna wogole to zemna jest tak ze w ciagu dnia czuje sie dobrze gorzej jest jak przychodzi wieczor w tedy mam leki chodz tez nie zawsze . Czy moge brac afobam i laczyc go z tymi tabletkami vita buerlecitin to sa tabletki z witaminami pisze na opakowaniu tabletki wzmacniajace organizm no i ten magnez z wit b6 ale od kad zazywam te witaminy jakby cos sie u mnie polepszylo widze od paru dni ze zmniejszyly sie u mnie te leki ale sie rozpisalam dzieki za wasze opinie co o tym moim przypadku sadzicie caluski pozdrawiam :lol:
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
01 paź 2006, 19:06

przez kamka 18 paź 2006, 14:53
wiesz masz racie to co napisalas po co sie przejmowac ale u mnie jest tak ze sie wszystkim martwie a nerwica sie zaczela jak dowiedzialam sie ze jestem w ciazy od tamtej pory jestem chora dwa lata walcze bez lekow :(
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
17 lut 2006, 12:26

przez atrucha 18 paź 2006, 17:47
altman,poczytaj o afobamie w subforum leki.Sporo informacji znajdziesz tam.
Psychiatra postawi diagnozę i wtedy dowiesz się czy to faktycznie nerwica. Objawy,które opisałaś można przypisać nerwicy..
Pozdrawiam ;)


Ps.Używaj znaków interpunkcyjnych bo ciężko czyta się Twoje posty :lol:
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez problemik 18 paź 2006, 18:04
Dzisiaj przerzucilem sie z benzo na ziółka ehh. w szkole takie męczarnie ze szkoda opowiadac, te drgawki potrafia zatruc zycie :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
24 lip 2006, 22:28

Czy nerwica może powstać z niespełnienia marzeń, ambicji??

przez Amelka_2006 18 paź 2006, 18:45
Witam! Tak się zastanawiam czy nerwica lękowa nie ujawniła się u mnie z powodu niezrealizowanego marzenia. Tym wielkim marzeniem jest studiowanie psychologii - czuje, że nie mogłabym niczego innego w życiu robić. Niestety z powodu niepełnosprawności musiałam wybrać studia jak najbliżej domu, więc wybrałam prawo i tak już zostało - jestem obecnie na III roku. Jednak nie mogę przestać myśleć o psychologii - cały czas odsuwam to marzenie w czasie licząc, że kiedyś się spełni. W tej chwili już wydaje mi się, że nie mam szans, aby je zrealizować - nie poradzę sobie sama w wielkim mieście. I chyba dlatego dopadła mnie ta nerwica. Sama już nie wiem. Może mam za duże ambicje?? Ja po prostu chce pomagać ludziom - to wszystko. Wiem, że na prawie też można to robić, ale ja tam się duszę - jednak z drugiej strony nie chciałabym rzucać prawa-za bardzo się w te studia zaangażowałam. Zresztą we wszystko, co robię angażuję się całą sobą. Może to jest mój błąd?! Może wtedy łatwiej mnie zranić? Po prostu nie potrafię robić czegoś ot tak... Jestem idealistką, wiem - chciałabym naprawiać świat, ale przecież to jest nie możliwe w pojedynkę. Czy naprawdę takie jednostki szybko zostaną stłamszone i zmuszone do bycia takimi, jak wszyscy? Co o tym sądzicie??
Pozdrawiam!
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
12 paź 2006, 20:09

Avatar użytkownika
przez kaska.k 18 paź 2006, 18:50
a ja dzisiaj znowu na uczelnie nie dojechalam.w autobusie juz sie zaczelo.denerwuje mnie to ze sie denerwuje!! :? :?
no i witam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
17 paź 2006, 17:06
Lokalizacja
lbn

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 18 paź 2006, 18:59
Witaj :D
Nerwice m.in. ujawniają się w wyniku niskiej samooceny. A więc jeśli ta nerwica jest związana ze "studiowaniem psychologii", to bardziej z tym, że wyrzucałaś sobie to, ze nie udało Ci się dostać na jeden z najbardziej obleganych kierunków studiów.
To duże zaangażowanie we wszystko, co robisz też może być przyczyną nerwicy, zwłaszcza w przypadku porażek.
Przypuszczalnie ambicja również jest u Ciebie przejawem niskiej samooceny. Starsz się "coś udowodnić".
Postaraj sie spojrzeć na to wszystko trochę z dystansu. To pozwoli Ci dostrzec moze i pozytywy pracy prawnika, które Ci się spodobają.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Avatar użytkownika
przez ewa125 18 paź 2006, 20:22
a ja skonczylam studia ktorych nie lubilam tylko dlatego ze mialam zapewniona prace. prawdopodobnie to sie przyczynilo do mojej nerwicy. kazdy czlowiek jest inny ale jakbym mogla cofnac czas to bym juz na te studia nie poszla. po prostu podswiadomie ich nienawidzilam i sie okropnie meczylam mimo ze sobie powtarzalam ze nie jest tak zle. teraz jak je juz skonczylam chce sie wreszcie zajac tym co lubie czyli językami. mam nadzieje ze to mi pomoze w przezwyciezeniu nerwicy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Avatar użytkownika
przez ewa125 18 paź 2006, 20:28
kamka nie wiem czy bycie w ciazy bylo dla ciebie czyms czego chcialas i z czego sie cieszylas czy odwrotnie. na pewno byl to duzy szok i nerwy. nie wiem tez jak jest teraz, czy wychowujesz dziecko i czy ktos ci pomaga. w kazdym razie zycze powodzenia w walce i nie zapominaj ze da sie to pokonac, chociazby nawet dla kolejnych 6 (mam nadzieje ze duzo wiecej) lat spokoju.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

przez Amelka_2006 18 paź 2006, 20:54
Czyli wynika z tego, że powinnam zaczekać - skończyć najpierw prawo, a dopiero potem to o czym tak naprawdę marzę. To nie jest tak, że ja się na te studia nie dostałam, ja po prostu nawet nie spróbowałam złożyć papierów. Najbliższe miasto, gdzie jest psychologia to Poznań - nie wiem czy dałabym sobie radę w przemieszczaniu na uczelnie, gdyby np. akademik był na drugim końcu miasta. Potrzebowałabym drugiej osoby do pomocy - nie wiem czy w ogóle jest to możliwe, aby znalazła się taka osoba? Już sama nie wiem co zrobić... Do kogo się zwrócić???
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
12 paź 2006, 20:09

Pomocy....!!

przez Bartek23 18 paź 2006, 21:22
Wiatam. Na początku chciał bym napisać ze podejrzewam u Sibie nierwice ale nie jestem tego pewien więc napisze tu obraz moich dolegliwosci a wy moze mnie utwierdzicie w przekonaiu ze to tylko ona.(Nerwica).A więc pierwszy jak to mozna nazwać atak miałem jakies 3 lata temu..poprostu nagle dziwnie sie poczułem strasznie zdezorientowany, zaczeło mi kołatac serce jak szalone i wogole nie widzielam co mi jest bylem jakis nie swój.Jednak mineło to i po roku czasu zaczeła mnie boleć głowa. Taki dziwny bol nie jak zwykly na ktory bierzemy tabletki tylko taki rozpychajacy jakby od srodka coś takiego. Jendak po jakiś 3 miesiacach bul ustapił i wszytsko bylo ok az do wakacji tego roku.Znowu nagle mialem jakis taki dziwny atak..zawroty glowy dusznosc, kolatanie serca,caly sie telepalem.Poszedlem do lekaza ktor ydal mi tabletki na uspokojenie i zbicie ciensinia bo mialem wyskokie.Po kilku dniach napiecie pusciło jednak pozostał mi ten dziwny cholerny bol glowy...jednak zylem z nim jakos, z czasem do tego bolu dolączyl bul jakby oczu..takie Cisnienie jak by w nich bylo zxa wysokie jak oraz trudnosci w skupienu wzroku na czyms nie umiem tego lepiej opisać. Jeszcze pozniej zaczely mnie kluc uszy wraz z tymi bolami glowy i oczu.Biore Tabletki na to ale one pomagaja tylko na krotka mete.Głowa mnie boli z tylu karku czasem z przodu na czole a czasami z boku nad uszami. Jednak jest to bol codzienny od ponad 3 miesiecy.W koncu bylem u lekarza ktry skierowal mnie na badania.Zrobilem morfologie i badnanie dna galki ocznej ale wszytsko wyszlo ze tak powiem SUPER. Nie wspomne ze czasem do boli dołącza jakies takie dziwne uczucie..jest nie swoj dziwnie wszytsko interpretuje i wogole..tak jak bym byl nie soba..Więc ogllnie czy te bole klucia w glowie a pozenij jakby tepy bol caly czas mzoe byc objawem nerwicy..mojej psychiki ? zawsze sadzielm ze mam twarda..wspone tez ze ten pierwszy atak dostalem pare miesiecy po smierci mojego taty..zmarł na raka i od tamtej pory ja tez sie o sibie boje wczesniej nie bralem pod uwage ze tak szybko mozna odejsc :/POmuzcie czy to nerwica ? co robic ?piszcie...Dzieki
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
18 paź 2006, 21:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do