Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez agniecha1 15 paź 2006, 22:49
dzięki marto za odpowiedz jestem z łodzi ja z domu wychodzę ale nieraz mam takie objawy ze nie wiem co mam robić a najgorzej jak jestem sama w domu i mam się położyć spać to wtedy mam głupie myśli ja nie chodzę do żadnego lekarza prucz lekarza pierwszego kontaktu mam troje dzieci to po całym dniu nieraz nie wiem jak sie nazywam a co ten psycholog ci mówi czy robi odpisz pozdrawiam
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
07 paź 2006, 22:59

przez marta smolarek 15 paź 2006, 23:15
Agniecho !!!!

ja cie naprawde rozumiem bo jak mam sama zostac w domu to na sama mysl sie dusze. nie chcialam isc do psychologa bo bylam pewna ze mam ciezko chore serce i astme. kazdy napad paniki nazywalam atakiem astmy. a psycholog pomogl duzo slowami i sluchaniem. kiedy ide do lekarki to wiem ze to jest czas tylko dla mnie pomogla mi zrozumiec ze nie umre i co najwyzej moge zemdlec podczas ataku ale nie udusze sie. poza tym wiem ze gdzies we mnie gleboko jest moj lek i razem porbuje odkryc przyczyny a nagromadzilo sie ich sporo. agniecho konieczna jest psychoterapia bo mozna sie napakowac melisa hydroksyzyna i deprimer i moze nawet pomoc ale na chwile lb dwie a pozniej wszytko wroci a my sie bedziemy zastanawiac dlaczego ja??? trzeba walczyc z lekiem i strachem pozdrawiam wszystkich z wroclawia i nie:)
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
04 paź 2006, 07:07

Pytanie

przez polak 16 paź 2006, 05:04
Mam pytanie następującej treści- czy neurotycy są osobami, którzy ukrywają przed innymi ludźmi swoją chorobę, czy raczej są otwarci i zaufanym osobom (choć ciężko jest mówić w przypadku neurotyka o zaufaniu) mogą się zwierzyć i opowiedzieć o swoich problemach wewnętrznych.

Jeżeli chodzi o neurotyka i ufność do innych osób to według teorii Karen Horney takowe ponoć nie istnieje. Dlatego z góry przepraszam wszystkie osoby, które dotknąłem tym stwierdzeniem.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
05 paź 2006, 03:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Dąbrówka 16 paź 2006, 10:14
aniołku te siły wkońcu nadejdą - przyjdzie czas, że nerwica sięgnie zenitu i postanowisz się z nią raz na zawsze rozprawić. Widzisz, jak pomimo swojego zdecydowanego (w końcu!) podejścia też mam kiepskie dni - akurat teraz (znowu!) od 3 dni mam pobolewania głowy i "jeździ mi w głowie", nadchodzi uczucie słabości, co wyzwala u mnie panikę którą wszystkimi siłami muszę opanować. Nie wiem jak wy dziewczyny ale jak zbliżają się "trudne dni" objawy nerwicy mi wracaja i się nasilają, nie mówiąc juz o tym że mam ochotę wrzeszczeć, ryczeć i kłócić się z wszystkimi o wszystko :(
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 sie 2006, 12:24

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 16 paź 2006, 11:38
Ukrywanie choroby przez neurotyków wynika w dużej mierze z braku tolerancji dla takich chorób w społeczeństwie.
Neurotycy swoje zaufanie budują dłużej, niż "zdrowi".

Nie chciałbym z kolei urazić Ciebie, ale przytaczanie teorii czy twierdzeń kogoś zza Wielkiej Wody, kto obserwuje neurotyków z innej kultury, z inną mentalnością nie jest aż tak wymierne w naszej kulturze.
W USA ludzie z wogóle są chyba bardziej wylewni, bardziej otwarci, niz w Polsce. U nich nerwice nie są tematem tabu. U nich posiadanie własnego psychoterapeuty jest "trendy", a u nas "takie" sprawy najlepiej byłoby (dla społeczeństwa) zamykać w 4 ścianach domu.
Dlatego jeśli chcesz czerpać wiedzę z książek, może postaraj się o książkę jakiegoś polskiego autorytetu w tej dziedzinie.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez K22 16 paź 2006, 12:31
mi sie wydaje ze jest to chorba nieuleczalna. Z nia jest jak z wulkanem. Mozna ja jedynie uśpić, ale niewiadomo kiedy znowu wybuchnie, chociaz niektóre wulkany drzemia i drzemią... Pozdrawiam
K22
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
09 sie 2006, 14:12
Lokalizacja
katowice

przez doom84 16 paź 2006, 12:40
Też mam ten problem. Bardzo często bywa tak, że gdy idę ulicą i mijam jakąś grupkę ludzi(głównie to dotyczy ludzi w wieku 15-20 lat, czyli takich smarkaczy), to często mam wrażenie, że sie ze mnie śmieją. Nie wiem czy to mi sie wydaje czy faktycznie tak jest, ale nie zdziwiłbym sie, jakby rzeczywiście sie podśmiewali ze mnie. Niby wyglądam normalnie, ubieram sie też normalnie, ale jednak po człowieku widać kiedy sie denerwuje. Dla mnie mijanie takich grup ludzi w młodym wieku jest stresujące, zaczynam sie wtedy zachowywać nienaturalnie, tzn. rozglądam sie nerwowo na wszystkie strony, widać we mnie przerażenie, czasem nawet oczy zaczynają mi łzawić(głównie w zimie tak mam z tymi oczami). Ludzie czują jak ktoś sie boi. Podobnie jest ze zwierzętami, np. z psami. Jak byłem młodszy to panicznie bałem sie psów. Nawet jak mijałem bardzo małe psy, to byłem przerażony. One to oczywiście zauważały i często mnie atakowały.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
08 paź 2006, 23:20

czy to typowe objawy?co robic?

przez emilita 16 paź 2006, 15:32
Witam wszystkich serdecznie! Jestem obecnie za granica i wlasnie tutaj dopadly mnie jakies nerwicowe(chyba)objawy i nie mam sie do kogo zwrocic do pomoc :-(wiec dlatego prosze was o konsultacje.

Dzis w nocy po raz pierwszy w zyciu mialam atak strasznych drgawek. Obudzilam sie ze zdretwiala reka (takie jakby mrowki)i sie przestraszylam,ze to cos powaznego (bo jakos ostatnio czesto mi sie te mrowki zdazaja)i nagle te drgawki, ktorych NIE bylam w stanie OPANOWAC.

Dodam,ze jestem przewrazliwona na punkcie chorob i,oczywscie, juz widze szereg symptomow badzo powaznych chorob. Czasem mam uczucie ¨ciezkich¨nog...Ale dzis ten atak mnie zupelnie rozlozyl...a przeciez czuje sie ogolnie ok i jestem w szczesliwym zwiazku...czy nerwica moze sie pojawic ot tak sobie? I na dodatek nie jestem w Polsce...wiecie jak to jest...na obczyznie chorowac to trudna sprawa...

Czy to moga byc objawy nerwicy, to co dzis sie ze mna stalo,tzn drgawki/dreszcze dosc silne nie do opanowania...serce jak mlot...pomozcie :-(
emi
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
16 paź 2006, 15:17

przez natalunia 16 paź 2006, 15:50
Wlasnie wrocilam ze szkoly- myslalam, ze tam nie wytrzymam! Na szczescie mialm tylko dwie lekcje. Juz nie wiem co robic! Nie chce chodzic do szkoly-to dla mnie koszmar! Przysparza mi tyle stresu, ze szok. Nie wiem jak sobie pomoc- nie mam sily!

[ Dodano: Wto Paź 17, 2006 7:38 pm ]
Dzis znow nie poszlam do szkoly- nie bylam w stanie! Juz nie wiem co robic- jak tak dalej bedzie to moga mnie wyrzucic ze szkoly i zawale ten rok na wlasne zyczenie! Ale nie potrafie sie przemoc i zaczac uczyc- to jest silniejsze ode mnie. Mam wstret do szkoly, nienawidze jej, zle sie w niej czuje i boje sie do niej chodzic! W domu zaczyna robic sie nieprzyjemna atmosfera, juz ledwo w nim wytzrymuje! Mam taka pustke w glowie, ze szok.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
14 paź 2006, 17:55

przez kretka 16 paź 2006, 16:17
Nie nazwłabym tego, co mnie się przydarza drgawkami, raczej silnymi skurczami mięśni, drżeniem nie do opanowania, ale chyba mam to samo... Choruję na nerwicę od kilku lat i niby już wszystko o niej wiem... Ale nawet teraz gdy poczuję jakiś niepokojący objaw (np. drętwienie lub nietypowy ból głowy) reaguję właśnie takim drżeniem, do tego dochodzi bardzo silne bicie serca i lęk... Tak więc to może byc oczywiście nerwica, ale powinnaś jednak poradzić sie lekarza.
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

przez Ins 16 paź 2006, 16:33
ja mam tak ,ze sie budze nawet z lękiem i nie wiem skad on sie bierze po prostu czuje nieprzyjemne uczucie takie wewnatrz i to sprawia,ze odechciewa mi sie wszystkiego i rezygnuje.czy zle postepuje? nie wiem jak walczyc z tymi lękami,czy powinienem stanac temu na przeciw? nakrecam sie myslami.ze jak wyjde to zlapie na ulicy jeszcze wiekszy lęk albo atak paniki,jak wy sobie z tym radzicie , pozdrawiam
Ins
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
06 mar 2006, 15:46

przez Ins 16 paź 2006, 16:47
mnie te objawy nerwicowe oslabiaja tak ,ze nie mam sily na dzialanie czy wy tez tak macie? czuje sie taki zmeczony i zero checi do dzialania mam.to jak walczyc z nerwica na przymus cos robic? to jakieś błędne koło. w ogole tego nie rozumiem.spróbuje terapii grupowej chyba tylko w w tym widze nadzieje.
Ins
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
06 mar 2006, 15:46

przez emilita 16 paź 2006, 17:28
Tak,rzeczywiscie nie uzylam dobrego slowa, bardziej skurcze miesni nie do opanowania niz drgawki,dzieki za odpowiedz,mysle,ze przy najblizszej wizycie pojde do psychiatry...Czyli dretwienie to tez norma?...bardzo sie przestraszylam dzisiejszego ataku i obudzilam cala rodzine :( mam jeszcze jedno pytanie, czy nerwica moze sie pojawic bez wyraznej POWAZNEJ przyczyny (tak jak pisalam ja naprawde nie moge narzekac na swoje zycie)? Pozdrawiam bardzo serdecznie
emi
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
16 paź 2006, 15:17

Avatar użytkownika
przez Dorot 16 paź 2006, 17:41
Jak najbardziej wydaje mi sie , że jest to nerwica , możliwe że jest to początek tej choroby. Zwykle pojawiają sie drgawki okropne nie do opanowania najlepiej wtedy wziąć coś na uspokojenie i sie wyciszyć powinno zadziałać.
Pośród Kłopotów znaleźć SENS!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 paź 2006, 21:10
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 31 gości

Przeskocz do