Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Bez

przez niceve 12 paź 2006, 22:02
Nerwica lękowa dopadła mnie na studiach i było to trudne przeżycie. Zresztą nie muszę wam mówić. Pierwszy lekarz zdiagnozował u mnie depresję, błędnie, po prostu nie mogłam zaakceptować i zrozumieć tego, co się ze mną działo, więc mój nastrój się znaaacznie obnizył. Dopiero później, drugi czy trzeci lekarz zdiagnozował u mnie nerwicę, której jednym z objawów były napady paniki. Przedziwne doświadczenie te ataki paniki, zaiste. Ale po co to wszystko piszę? Żeby dodać wam otuchy. Od lat nie miałam ataku paniki, a moja nerwica, jesli nawet jest, to została ujarzmiona. Mogę NORMALNIE żyć i funkcjonować. Dwa lata psychoterapii, wsparcie farmakologiczne (już nie), zrozumienie problemu i jest ok. Z tego można wyjść.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
12 paź 2006, 21:50

Avatar użytkownika
przez ewa125 13 paź 2006, 00:31
moniczka mysle ze od dzisiaj powinnas powiedziec kategoryczne NIE swoim wszystkim paranojom i zaczac walczyc. mysle ze idziesz na latwizne i przyjelas ze jestes ofiara tej choroby i dajesz jej soba pomiatac. wypisujesz takie straszne rzeczy na forum i jeszcze bardziej sie nimi pograzasz, a przy okazji inni sie tez pograzaja. nakrecasz sie i nakrecasz w kolko, a leczenie nie polega na tym. wez sie w garsc i powiedz sobie wreszcie- nie ma lęku, nie ma zadnej choroby, nie ma dretwienia nog i wszystkich innych rzeczy, i mow sobie tak dopoki w to nie uwierzysz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

przez frontiero 13 paź 2006, 04:09
niechcialbym dobijac do tej nagonki ale...niestety ja wczoraj mialem nawrót glupkowatych mysli i to od momentu przeczytania postu moniczki,nie twierdze ze jakis post powoduje lęki ale ,w naszej sytuacji niestety tak jest,ze moze powodowac jakies wkręty.
takze mam prosbe do moniczki;pisz co chcesz ale przed wyslaniem posta przeczytaj go 3 razy i dobrze przemysl czy slowa w nim zawarte komus nie beda robic jakiejs krzywdy.
Moniczko ja rozumiem ze ta choroba jest uciazliwa ale naprawde jesli nie pomagasz to przynajmnij nikomu nie szkodz,choc wiem ze nie mialas zlych intencji.pozdrawiam
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
05 wrz 2006, 21:53
Lokalizacja
zielona góra

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez frontiero 13 paź 2006, 04:31
kuzwa i tak to jest....
jedna taka zdoluje...a drugi taki pocieszy :smile:
proponuje ten wpis wkleic na forum na stale(wpis nicave)
cyt,, od lat nie mialem napadów paniki,,
czyli jak cos jest niuleczalne to jest niuleczalne ale nerwica uleczalna jest,sa na to zywe przyklady. tego nalezy sie trzymac ;)
pozdrawiam
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
05 wrz 2006, 21:53
Lokalizacja
zielona góra

przez marta smolarek 13 paź 2006, 09:44
witajcie nerwusy!!!!

Wlasie sie szykuje na uczelnie i powiem wam ze cieszer sie jak nie wiem co bo w nerwicy lekowej wszystko jest lepsze od siedzenia w domu i patrzenia sie telewizor. siedzialam w domu miesiac i tylko wymyslalam choroby a tak to pogadam z kolezankamidowiem sie czegos skocze do h&m bo mam blisko hehe kupie sobie loda w mcdonaldzie. PRZYKAZANIE NA PIATEK 13 MOI DRODZY : WSZĘDZIE DOBRZE BYLE NIE SAMEMU W DOMU:) IDZCIE CHOCIAZBY DO EMPIKU ALE NIE WKRECAJCIE SIE NO I NIE MIERZCIE CISNIENIA (JA TAK CIĄLE ROBILŁAM SCHIZOP STRASZNE) BUZIAKI
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
04 paź 2006, 07:07

przez toya75 13 paź 2006, 10:09
Mówiąc o wczesnej reakcji na nerwicę mam na myśli cos z tym robienie.Nieważne jakimi metodami , ważne żeby zacząć szanować swoje nerwy.Wczoraj np. doświadczyłam czegoś niesamowitego.Wybrałam się na eeg głowy . I co się okazało ?Mam poważne zwyrodnienie kręgosłupa.Owszem od kilku lat miałam problem z odcinkiem szyjnym, wiecznie na ketonalu lub plastrach rozgrzewajacych,byłam nawet u neurologa ale pani stwierdziła że przy małych dzieciach to normalne i przepisała jakieś przeciw bólowe i tyle.Pani neurolog u której miałam szczęście być wczoraj dokładnie wytłumaczyła mi na czym polega mój problem.Jeśli zacznę leczyć kręgosłup prawdopodobnie zniknie u mnie nerwica.Zbyt to wszystko skomplikowane ale uwierzcie że wyszłam wczoraj z tego gabinetu w szoku.Niby taki banalny problem kregosłupa a to wszysko ma ogromny wpływ na moje nerwy , zresztą wykazało to eeg (zabużona praca ośrodka wzroku i równowagi spowodowana uciskiem na nerwy).Polecam każdemu wykonanie eeg głowy ponieważ wykazuje ono całą pracę mózgu.Ale od razu ostrzegam: musi to być fachowiec ponieważ nie każdy lekarz potrafi rozczytać ten wykres.Nue ukrywam że wizyta była droga 170zł z eeg , ale warto było bo moze teraz odmieni się moje życie ;)
toya75
Offline

przez Moniczka 13 paź 2006, 10:14
Wiecie co,jak czytam wasze posty to rzeczywiscie mam wrazenie,ze wmawiacie mi paranoje.Widocznie wy tutaj wszyscy macie jakis lek,niezgode na nerwice skoro tak bardzo was lamia moje posty.Moze wy nie zamartwiacie sie ciaglym naplywem mysli o chorobie psychicznej,lekami,atakami paniki.Dla mnie to bardzo czesta codziennosc,ktora mnie dobija,zabija,wrecz utwierdza w przekonaniu ze cos jest nie tak.Przykro,ze nie pomaga mi w tym ani terapia ani tabletki.I ze nie dochodzi do mnie,ze to nerwica.No i co?Nie dochodzi i co z tym zrobic,jak mnie przekonac???!!!Czy to znaczy,ze jestem nienormalna,trzeba mnie zamknac pod kluczem????Nie wiem,czemu tak na mnie naskakujecie zamiast wesprzec,dac wiare ze wszystko ok.To,co do tej pory piszecie, dla mnie nie ma zadnej nadziei...
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez Lusi 13 paź 2006, 10:24
My Ci nie możemy pomóc. Jedynie Ty sama możesz to zrobić. I nie sądzę aby to było naskakiwanie na Ciebie. Poprostu wszyscy chcą dać Ci do zrozumienia, że taką postawą nic nie zdziałasz. Musisz zmienić swoje nastawienie, tok myślenia. Nic nie da to, że będziesz się zadręczać. Czytając Twoje posty miałam wrażenie, że Ty naprawdę wierzysz w to, że jesteś chora psychicznie i chcesz abyśmy to potwierdzili. A my nie możemy potwierdzić, bo tak nie uważamy. I to jest powód spięć między Tobą i innymi forumowiczami.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 13 paź 2006, 10:39
Moniczko, to Ty decydujesz o tym, czy masz nerwicę, czy nie. Ty tylko możesz zacząć z nią walczyć, same leki, czy psychoterapia nic nie pomogą, o ile nie zmienisz swojej postawy. Ty decydujesz o tym, czy poddać się jej objawom. Jeśli powiesz sobie, że to co Cię boli to ZŁUDZENIE, jeśli zaczniesz sobie wmawiać, że Cię NIE BOLI, wtedy będziesz bliższa wyzdrowienia, niż kiedy skupiasz się na tym wszystkim. Nabierz dystansu do każdego "jęknięcia" Twojego organizmu.
Dzięki Twojej obecnej postawie sama w sobie "chodujesz" nerwicę. A nerwica w najlepsze szczerzy swoje złowrogie kły, bo jest je u Ciebie dobrze. Czemu jej na to pozwalsz ? Dobrze Ci z tą nerwicą ?
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

czesc wszystkim!!!!

przez joljaszczur 13 paź 2006, 10:47
:smile: moje objawy w porównaniu z Waszymi pewnie wydadza wam sie smieszne ale mi odnieraja chcec do zycia. Moj strach ma zwiazek nie z sercem anie z cisnieniem tylko z ZOLADKIEM. Ja poprostu z kazdym napadem lekowym boje sie ze..... bede wymiotowac. Moze to kogos bawi bo wiem ze od wymiotow jeszcze nikt nie umarl ale ja boje sie ich jak ognia!!!!!! co z tym zrobic!!! Psychiatra przypisal mi leki przeciwlekowe ale ich skutkiem ubocznym sa czest nudnosci ktorych przeciez ja chce sie pozbyc a nie je jeszcze nasilic!!!!! w zwiazku z tym nie wykupilam tych lekow bo nie chce sie tak czuc. POMOZCIE :(

[ Dodano: Pią Paź 13, 2006 10:50 am ]
CZY JEST TU KTOŚ??
Kiedy Będzie lepiej?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
13 paź 2006, 10:42
Lokalizacja
Warszawa

przez Moniczka 13 paź 2006, 10:50
God's,bardzo Ci dziekuje,masz racje-ale zrobilam juz maly kroczek do przodu i olewam objawy fizyczne.Jak sie pojawiaja to sobie mowie:"nic mi nie jest,wynocha stad nerwico!",ale za chiny ludowe nie potrafie sobie poradzic z objawami psychiki.Z a) uwierzeniem,ze to nie zadna choroba psychiczna,urojenie ani obsesja, b) ze nigdy nie wyladuje w wariatkowie.Dosc czesto mam takie ataki: budze sie w nocy z nagla mysla:zaraz zwariuje,zaraz oszaleje,jestem chora psychicznie.Glowa pulsuje jak balon od tych mysli.Jak mi sie uda zasnac, to rano budze sie rozdraniona i zla,smutna,przestraszona.Jak nie zasne to cala noc te mysli laza po glowie.One nie sa wywolywane przeze mnie,przychodza same jakby bez mojej wiedzy.Wczoraj psychiatra mi powiedziala: "pani nie ma zadnej choroby psychicznej,urojenia,ja bym tego nie nazwala nawet nerwica ale zaburzeniem emocji".A ja na nia patrze i nie dowierzam.To co ze mna nie tak?Podobno wszyscy nerwicowcy boja sie chorob psychicznych ale czemu ja tak obsesyjnie?Oczywiscie,ze zle mi z nerwica.Chce ja zabic...
Moniczka
Offline

przez żmija 13 paź 2006, 11:49
joljaszczur ja mam cały czas ściśnięty żołądek nawet nie wiem już co to znaczy normalnie trawić dlatego mam też zaburzenia odżywiania. nie mogę jeść a to co zjem szkodzi. juz się przyzwyczaiłam. tak jak do reszty obiawów. aż głupio byłoby ich nie odczuwać.
żmija
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
09 paź 2006, 20:40
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 13 paź 2006, 11:50
Skoro pierwszy kroczek masz za sobą, czas postawić następny. Tylko tak da się z tego wyjść.
Nerwica tak działa: wmawia nam, że "umieramy", chodzi jej o to, żenyśmy mieli psychikę w jak najgorszej kondycji. Wtedy nerwica czuje się świetnie w nas. Od Ciebie zależy jak długo ta "gościna dla nerwicy" będzie w Tobie. Ignoruj wszystkie objawy nerwciowe, mów sobie: "czuję się świetnie, nic mi nie jest, nie wygrasz nade mną nerwico". Wmawiaj to w siebie do skutku. Kolejne ataki nerwicy to oznaki, że "nerwica czuje się zagrożona i boi się utraty panowania nad Tobą".
W szpitalu psychiatrysznym zwykle przebywają osoby, którym ciężko samodzielnie opanować schorzenia psychiczne. Ty wiesz, co Ci jest, wiesz jak na tym zapanować. I o ile się nie poddasz w walce z nerwicą, nie trafisz tam bo i po co ?
Kiedy głowa pulsuje od myśli, Ty panuj nad tym jakie to są myśli. Sama wywołuj takie myśli, jakie Ty chcesz, a nie jakie chce nerwica. Przypomnij sobie wtedy o ostatnio przeczytanej książce, o obejrzanym filmie, o pysznym ciachu z kremem, o miłej rozmowie ze znajomymi, słowem o czymkolwiek innym, niz nerwica. Ty przejmij inicjatywę nad swoimi myślami.
Nie wsłuchuj się tak mocno w to co odczuwasz, bo sama tym się nakręcasz. Zacznij nakecać się pozytywnie.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do