Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez grown-up19 11 paź 2006, 21:15
też studiuję anglistykę. jestem na II roku. problemy ze zrozumieniem to normalka na pierwszym roku, ale zobaczysz, że się przyzwyczaisz i będzie dobrze. jak chcesz to zagadaj, chętnie pomogę w czym tam zechcesz:) Pozdrawiam i głowa do góry :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

Dziwne opcje ... :(

przez Kret 11 paź 2006, 22:00
Witam

Mam dosyc dziwny problem bylem juz na 4 wizytach u psychologa i 2 u psychiatry.
Moj problem polage na tym ze wkolko dziwacznie sie czuje raz lepiej raz gorzej ale ciagle czuje w sobie takie napiecie wszystko w okol wydaje sie inne nie potrafie tego wytlumaczyc dosyc dziwne uczucie w glowie mi sie przewraca problem ze wzrokiem obraz mi sie zweza :/ psychiatra stwierdzil stany derealizacij i depersonalizacij troche czytalem na ten temat i nie zgadza mi sie to troszke z moimi objawami :/ mam wrazanie jak bym mial zaraz zwariowac chociaz rozumuje normalnie ... sam juz nie wiem co sie zemna dzieje najciekawsze jest to ze jak pojde do psychologa wygadam sie z tego wszystkiego to mi wszystko przechodzi na jakies 2 dni ale pozniej stopniowo wraca :/ mial ktos podobny problem ?

Pozdrawiam :)
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
04 wrz 2006, 14:48
Lokalizacja
Warszawa

przez katarzynka 11 paź 2006, 22:40
Chyba miałam kiedyś coś podobnego...nie pamiętam tego juz tak dokładnie, bo było to już prawie 1,5 roku temu. Jak zaczęłam chodzić do psychologa czułam sie naprawdę dziwnie...wszystko wokół wydawało mi się takie "odrealnione", obce...trochę trudno to opisać. Momentami miałam prawie wrazenie jakby mi ktoś pranie mózgu zrobił ;) ale po kilku tygodniach wszystkie "klocuszki" wróciły na miejsce, dziwne uczucie zniknęło....tylko nerwica nie chce zniknąć ;)
pozdrawiam!
"ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy...."
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
05 paź 2006, 22:11
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Kret 11 paź 2006, 22:51
Mam nadzieje ze mi tez szybko to minie chociaz dokucza mi to od dobrych 3 miesiecy .. :/ ale nie dam sie chociaz czasem naprawde jest trudno :( ile to ja juz lekazy oblecialem ... :P i wynik sa ok
najgorsze jest to ze nie wiem co mi jest :/
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
04 wrz 2006, 14:48
Lokalizacja
Warszawa

przez kretka 11 paź 2006, 23:03
Metka, jedno Ci powiem z własnego doświadczenia- nie zamykaj się w domu, bo juz z niego nie wyjdziesz.... Szczerze mówiąc męczę się na zajęciach strasznie (nie dojeżdżam na nie sama, zawsze ktoś mnie odwozi, bo najgorzej jest mi samej sie poruszac po miescie), mam ataki lęku, boli mnie głowa, wieczorami "odchorowuję" poświęcenie, ale... chodzę na te zajęcia. Wiem, ze jeśli bym przestała na więcej niż tydzień, juz by mnie chyba nikt nie zmusił, żeby tam wrócić. Najtrudniej jest zacząć...
Czasem robie sobie wolny dzień, gdy mi naprawde źle (tak było dzisiaj;-p) ale nie można tak ciągle. Trzeba się zmusić, w razie potrzeby wesprzeć lekami, i próbować. Tylko w ten sposób można z tego wyjść. Powodzenia i uściski dla wszystkich lękowców.
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

przez agniecha1 11 paź 2006, 23:40
a czy ktoś z was brał deprim pozdrawiam
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
07 paź 2006, 22:59

przez frontiero 12 paź 2006, 07:58
tez tak mam...niestety bo to mój najgorszy objaw,napady leku mam w sumie bardzo zadko,i zadnych innych fobii tylko to odrealnienie jest najgorsze,ale leków nie biore ,staram sie sam z tym wygrac,jak na razie sadze iz da sie zyc bez leków w miare normalnie ;)
nie przejmuj sie tym bo to minie!
pozdrawiam
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
05 wrz 2006, 21:53
Lokalizacja
zielona góra

przez marta smolarek 12 paź 2006, 09:06
droga poknana!!!

niestety musze ci to powiedziec ale ty nie jestes chora na serce ludzie ktorzy naprawde maja chore serca to im to naprawde widac na wynikach i to nieraz tak ze ler=karze sie za glowy lapia. moja droga ja mialam takie same objawy jak ty dusznosc nieraz myslalam ze to atak astmy, pieczenie i scisk w klatce piersiowej a nawet cisnienie 170na 120 nic tylko myslec ze czlowiek umiera ale to wszystko nerwica lekowa. stress jest przyczyna wielu chorob i objawy nim zwiazane moga wygladac bardzo groznie wiec musisz przestac sie zadreczac bo rzeczywiscie zaczniesz miec problemy ze zdrowiem. ja bylam wczoraj na zakupach i troche wyluzowalam . radze zaczynac tak jak radza inni forumowicze od rzeczy malych spacer chociaz po chlebek . pozdrawiam milego dnia wszystkim nerwuskom. p.s 2 dni temu byl swiatowy dzien zdrowia psychicznego a ja bylam u psychologa z tej okazji he he :)
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
04 paź 2006, 07:07

przez pokonana 12 paź 2006, 09:15
heh nom tak wiem ale ja tez sobie to wszystko podkrecam kiedy tylko cos mnie zakluje serce czy zaboli glowa to ja czekam co wydarzy se dalej czy zaboli mocniej czy zakluje i wsluchuje sie w bicie serduszka ja poprostu nie potrafie sobie z tym radzic nie wiem jak odrzucic te mysli ostatnio nawet cos mnie kluje w oczach a nigdy tego nie mialam i wkrecam sobie jakas chorobe bo przeciez to nie moze byc od nerwow choc tak naprawde jest odwiedzlam szpital lekarze juz mnie chyba dobr znaja:) i kazdy wypowiada to samo nerwica a ja wciaz nie moge uwierzyc tak bardzo chce zapomniec byc tak jak kiedys zdrowa w pelni sil i dobrych mysli dobrze ze jest to forum mohe znalesc tu jakies schronienie i pomaga dzieki Wam:)
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
21 kwi 2006, 19:54
Lokalizacja
zielona Gora

przez lublinianka 12 paź 2006, 09:47
problemik napisał(a):Znam ten ból mi w szkole najbardziej przeszkadza trzesienie rak, akurat dzis mialem taki przypadek ze musiałem trzymac karteczke prosto przed cała klasa :/ trzesly sie jak cholera a ja sie czulem jakbym podnosil nie karteczke a jakies 5 kg ale na szczescie nikt nie zwracal na to specjalnej uwagi :smile:


mam identyczny problem, a na tym roku (V rok studiów) czeka mnie wygłoszenie 6 godzinnych referatów na zaliczenie!!!koszmar. może coś doradzicie????
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
04 wrz 2006, 09:12

Avatar użytkownika
przez Lusi 12 paź 2006, 09:56
Pokonana.
Ja też mam (miałam?) takie problemy z sercem. Identyczne. Badania wykazały, że serce mam zdrowe, więc przestałam o tym myśleć. A jak przestałam myśleć, to wszystko się uspokoiło. Teraz mam jedynie napady arytmii ale tym też przestałam się przejmować.
Wszystko to siedzi w naszych głowach, musimy to wyrzucić i będzie dobrze.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

przez żmija 12 paź 2006, 09:59
INS nieśmiali są b. miłymi ludźmi i z reguły b. lubianymi, bo są wrażliwi i nigdy nie wyskoczą z czymś przykrym i umieją słuchać. a tak poza tym: kto powiedział, że musisz się odzywać, w rozmowach proponuje Ci technikę pytań. wtedy nie będziesz musiał nic mówić.
żmija
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
09 paź 2006, 20:40
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez Toshiro 12 paź 2006, 10:12
żmija napisał(a):w rozmowach proponuje Ci technikę pytań. wtedy nie będziesz musiał nic mówić.


A tak, to trafia bardzo w ludzkie potrzeby... ;)
„Bardzo często ludzie nie zdają sobie sprawy z tego że największa katastrofa ich życia może być równocześnie najpotężniejszą łaską z możliwych.” Eckhart Tolle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:14
Lokalizacja
po drugiej stronie lustra

Avatar użytkownika
przez pajak_leon 12 paź 2006, 10:15
Chyba każdy nerwicowiec ma takie "problemy z sercem"

Objawy choroby wieńcowej imitują również: zwyrodnienia kręgosłupa (szyjnego, piersiowego) a także choroby żołądka..

Kołatanie serca u nerwicowców to norma, nie słyszałam, zeby ktoś od tego umarł..Marta ma rację, należy jak najszybciej o tym zapomnieć, znaleźć sobie jakieś zajęcie..Urojone choroby serca mają to do siebie, że znikają właśnie wtedy, kiedy głowa jest czymś zajęta..w ten sposób można je odróżnić od rzeczywistych...

Poza tym, długotrwałe bóle w klatce nie są charakterystyczne dla choroby serca..tylko dla nerwicy serca, zwyrodnień kręgosłupa a nawet zgagi..:)

Zawał serca jest możliwy praktycznie u każdego, ale najpierw musiałoby się na niego złożyć KILKA czynników, nigdy nie jest tak, że jeden czynnik jest przyczyną zawału..

a te czynniki to:

- wiek
- otyłość
- palenie papierosów
- stres
- sprawy genetyczne (chyba najważniejsze)

Nic się nie martw..mnie tak w klacie napierdziela, ze nie mogę się podnieść z łóżka..mam chory kręgosłup, dyskopatię dodatkowo nerwicę lękową, która poprzez napinanie mięśni wokół kręgosłupa powoduje dodatkowe niezapomniane doznania ;)
A nad tym wszystkim kto panuje?

Jak to kto??

Pająk Leon :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
06 paź 2006, 21:39
Lokalizacja
zewsząd

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do