Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica ?? Eeeee tam

przez Deunia 10 paź 2006, 23:22
Jako że właśnie mamy październik to trzeba było wrócić na studia. Ja miałam nawrót nerwicy - tej cięższej jej formy właśnie na przedostatnim egzaminie. Tak więc jak tylko pomyślałam że mam wrócić do szkoły obiawy się nasilały tak że nie spałam po kilka nocy z rzędu, rozważałam powrót do leków i byłam totalnie załamana. Ale postanowiłam spróbować bo przecież na 5 roku studiów nie rzucę. Tak więc pierwszego dnia na afobamie poszłam tylko na 2 godz. ćwiczeń. Dziś byłam już bez "dopalaczy" aż 3 godziny i przeżyłam. A wręcz czułam się nieźle.
Ale najbardziej jestem dumna że próbuje. Nawet jak to boli i tylko płakać się chce. Trzeba próbować i próbować i jeszcze raz próbować.... Ja wiem że jednym jest łatwiej innym ciężej to zależy od siły wewnętrznej. Ale czemu na tym forum nikt nie chce przyjąć do wiadomości że ta cholerna nerwica jest ULECZALNA.
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
08 lip 2006, 22:29
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 10 paź 2006, 23:44
Aż tyle przyjemności na raz ? :lol:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Avatar użytkownika
przez echnaton 11 paź 2006, 00:08
JAkbym zaczołwymieniac wszytkie przyjemności to by pół polski albo przyjechało albo uciekło ahahaha... Zarty , zartami ale o to chodzi by się ponabijąc z nerwicy.. A dla neji proponuję chwilke relaksu przy kominku :) o Ile Huron (masif ważacy 118kg) nie zabierze całego widoku i ciapła z kominka:)
Wilk Stepowy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
08 paź 2006, 14:12
Lokalizacja
bieszczady

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez echnaton 11 paź 2006, 00:23
No powiem Ci szczerze że mi przeszło po pół roku ..Tylko że na początku wiesz jak jest 3 mies zesżło mi wyjscie z alkoholu itp. Potem te cholerne lęki . Chłopie z domu się nie ruszałem..... Sam pochodze z blokowiska wiesz jak jest Ty nie pijesz a na okoły wszyscy pija i palą trawsko... Na początku każdy myślał że mi odpier..... ale jedna zasada miej to w du... co inni mówią, w końcu 99 % ludzi nie podałoby Cie reki ... Myśl o tym 1 % któy Cie zakceptuje takim jaki jestes,,,... Chłopie u mnie kazdy mysla ze mi odbiło wziołęm psy i sie wyprowadziłęm w góry.. Wszyscy heh gośc odjechał a ja miałem to daleko. Kumple zawsze ok jak im cos trzeba ( nie mówię że wszyscy) MAsz kobiete żyj dla niej. masz rodziców żyj dla nich żyj dla siebei dla przyszłości..... Tak serio to prawie pół roku zanim poczułem sie lepiej. Wiem ze to załąmuje ze pół roku to kawał czasu, ale pomyśl ile przed Tobą .... Nie mówie że u Ciebie musi tyle trwać powaznym stadium alkoholizmu.... I co 6 lat całkowitej wolnosci .. Owszem zdazały sie lęki ataki paniki ale to dosłownie raz na pare meichów wiec nawet nie przywiazywałem do nich wagi..... Pozdro
Wilk Stepowy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
08 paź 2006, 14:12
Lokalizacja
bieszczady

Avatar użytkownika
przez echnaton 11 paź 2006, 00:28
Pewnie że jest :)) .. Tylko nie wolno się załąmac . A jak ktos początkuje z nerwica to trzeba mu podac pomocną dłoń tylko nie za długo by nie uzależniłsię od pomocy wiecznej bo to go tylko uzalezni a nie pomoze.... A Ty tak dalej jeżeli umiesz bez leków to gratuluje :)) i zycze powodzenia
Wilk Stepowy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
08 paź 2006, 14:12
Lokalizacja
bieszczady

przez toya75 11 paź 2006, 07:14
Oto właśnie chodzi w tej chorobie :!: Gratuluje ;)
toya75
Offline

przez żmija 11 paź 2006, 09:25
ja też mam tak jak Wy. ostatnio nawet dostałam takiego lęku że nie mogłam wyjść z łazienki. bałam się otworzyć drzwi. siedziałam tam chyba z godinę aż wreszcie domownicy zainteresowali się co się ze mną dzieje. mój facet zapukał a ja nie mogłam z siebie wydobyć głosu siedziałam na podłodze jak sparaliżowana. przemogłam się dopiero kiedy chciał wyważyć drzwi. wyciągnął mnie a ja nie mogłam się uspokoić płakałam jak bóbr. w końcu usnęłam a kiedy się obudziłam wszystko było już normalnie. wstyd mi jak nie wiem co.
żmija
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
09 paź 2006, 20:40
Lokalizacja
Łódź

przez żmija 11 paź 2006, 09:33
Agniecha1 mnie tak swędzą łydki że casami drapię się do krwi, myślałam że to wysuszona skóra, ale nie pomagają żadne kremy, więc to chyba z nerwów. te bóle które masz to chyba nerwobóle mnie też nierz boli w klatce.spróbuj nospę mnie pomaga.
żmija
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
09 paź 2006, 20:40
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez gusia 11 paź 2006, 09:36
Deunia ,jesteś naprawdę silną kobietą-UZNANKO :P
Życzę siły i wytrwałości w tej"nierównej" walce Tobie i Nam wszystkim :!:
Pozdrawiam.gusia
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Witam ponownie

Avatar użytkownika
przez Aniolek_74 11 paź 2006, 10:22
Niop i niestety wszystko znowu się nasiliło na maksa, nie moge zapanować nad tą cholerną nerwicą :( Do tego doszedł nawrót współuzależnienia od alkoholu i alkoholika. ( efekt życia z alkoholikiem przez kilka lat). Zaczęłam terapię dla współuzależnionych w ośrodku , chodze na 2 spotkania grupowe i 1 indywidualne w tygodniu i jak zaczęłam znowu przez to wszystko przechodzić, to znowu są same problemy, bo nie umiem sobie poradzić z emocjami, lękami, i panikuje bez powodu :(
Mam już tego dosc :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
24 sty 2006, 10:22
Lokalizacja
Świętochłowice

przez Dąbrówka 11 paź 2006, 10:47
Kochani, to ja też się tu dopiszę bo już od kilku dni chodziło mi po głowie aby napisac coś optymistycznego dla was co może niektórym pomoże. Otóż jak czytaliście w moich postach miałam bardzo zaawansowaną nerwicę do tego stopnia, że trzymałam się ścian chodząc po domu i miałam okropne bóle somatyczne - było to lat temu 2 i trwało przez 2 lata. Potem dzięki lekom stanęłam na nogi i prawie 2 lata miałam względny spokój z nerwicą ale teraz w sierpniu objawy somatyczne bardzo się nasiliły (nie bez przyczyny) i znowu miałam zwątpienie w sens życia ale..........trafiłam na to forum i wtedy zdałam sobie sprawę jak jest wielka skala problemu i za namową niektórych optymistycznych, nastawiających do walki z chorobą maili postanowiłam tym razem się nie dać i ......to działa!!! Porobiłam sobie wszystkie możliwe badania, które mogłam wyciągnąć od lekarza - co uspokoiło mnie, że jestem zdrowa jak byk (choć ciągle widzę gdzieś raka rosnącego we mnie, tętniakia i inne.) i postanowiłam nie brać psychotropów ale doraźnie ale jak już naprawdę nie wytrzymam Validol i ew. na bóle Ibuprom. Kiedy czuję, że nadchodzi atak mówię sobie: eeeeetam to nerwica, olać i staram się czymś zając np. robiąc porządki w szafach a w pracy robiąc cokolwiek byleby zając mózg czymś innym i naprawdę uwieżcie mi nawet nie wiem kiedy wszystko mija (normalnie zawsze wsłuchiwałam się w siebie, co zaraz nastąpi czy będzie ból głowy itd. przez co wpadałam w panikę sama siebie nakręcając). Mało tego, nie dość że pracuję nad opanowywaniem ataków to co za tym idzie od 2 m-cy praktycznie nic mnie nie boli (2 razy głowa i 2 dni kłucie serca - tylko!!!! Normalnie miałam to codziennie - oby tylko to!), więc już są efekty pracy nad psychiką. Jak jest sytuacja stresowa to staram się jej zażegnać albo też olać (wpuścić jednym uchem a wypuścić drugim) nie jest to łatwe ale muszę tak robić aby nie zdołować się na nowo. Jedny słowem praca nad sobą daje efekty. Musicie zdać sobie sprawę, że jeżeli sami nad nerwicą nie zapanujecie to zniszczy wam ona życie (2 lata wypisane z życiorysu mi wystarczą), strasznie trudno jest się amobilizować do walki, bo na początku są porażki ale mi sie udaje a nie ma silnej woli za grosz ale nie mogę pozwolić aby "coś" co jest stanem tylko mojej psychiki zrujnowało mi życie. Do walki kochani!!!
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 sie 2006, 12:24

Czy to objaw nerwicy lękowej?

przez pawelcz 11 paź 2006, 11:20
Ostatnio meczy mnie to ze nigdy się nie wylecze (myśle ze mam nerwicę). Ogarnia mnie lek, ze zwariuje. Ciagle dziwnie się czuje, nie biore lęków, zaczynam sie bac.
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 11 paź 2006, 12:01
Zarówno depresja jak i nerwica jest uleczalna. Postaraj się w to uwierzyć.
Spróbuj iść do lekarza i powiedz mu co Ci jest. Na pewno Cie wysłucha i dobierze odpowiednie leki. Poszukaj psychologa.
Będzie dobrze ! ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez pawelcz 11 paź 2006, 12:14
czy myslisz ze metoda bsm jest skuteczna?
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do