Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez gore 10 paź 2006, 07:43
odwgę??????Jestem okropnym tchórzem, ale dziękuję :)Czymógłyby mi ktoś jeszcze odpisać czy objawy fizyczne które opisałam, ból potylicy, karku sztywnienia, dretwienia mdłośći etc.etc.Totalne rozbicie itd. itp. Plus światłowstręt są mu znane??????
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
09 paź 2006, 13:52
Lokalizacja
stolica

przez gore 10 paź 2006, 07:49
Zgadzam się w 100% i nie ma gorszej porady jak "weź się w garść" Choć wszystkim na około się wydaje, że trzeb apoprostu wziąśc się w garść :lol:
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
09 paź 2006, 13:52
Lokalizacja
stolica

przez BYSTRY 10 paź 2006, 08:53
To jest straszne , czemu nas to spotkało :?: :cry: :cry: :cry:

Żyć nieidzie , wszystkie plany na przyszłość legły w gruzach , ech....... :|

A tu jeszcze nowe problemy............... :|

Dodam że 1 raz skożystałem z usług pogotowia i to Łódzkiego (tam mieszkam) to było coś : lęk przed śmiercia , lęk przed lekarzami........ ;)
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
07 sie 2006, 12:33
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez gore 10 paź 2006, 09:44
Dzięki Malcolm i dzieki malgosiak. mam nadzieję że macie rację że wszystko na miejscu już póści i że to stres i moja p[odświadomość robi to eszystko z ciałem Pozdrawiam Was kochani i też Wam życzę wszystkiego naj i powrotu do normalności! :lol:
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
09 paź 2006, 13:52
Lokalizacja
stolica

przez gore 10 paź 2006, 09:48
O rany!!!!! :o Bystry, to brzmi jak dowcip - znerwicowany na Łódzkim pogotowiu! :o Kurcze jak o tym myślę to mi słabo, podziwiam i gratuluje że udało Ci się to przeżyć. POZDRAWIAM!
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
09 paź 2006, 13:52
Lokalizacja
stolica

przez żmija 10 paź 2006, 10:02
wychodze codziennie. bo musze ale na spacerach myślę tylko o tym żeby jak najszybciej znaleźdź się w domu. przerażają mnie ludzie. wydaje mi się że wszyscy się na mnie gapią.wiem że to tylko moja wyobraźnia, ale tak źle się z tym czuję, że po powrocie do domu wpadam w depresję. agniecha1 dzięki za słowa otuchy. ja już się lecze. od 2000r. jak na razie wyszłam z ciężkiej depresji ( 9 miesięcy w szpitalu) ale został mi lęk
żmija
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
09 paź 2006, 20:40
Lokalizacja
Łódź

przez kretka 10 paź 2006, 10:27
Ja korzystałam nieraz z konsultacji u lekarza rodzinnego, ale na pogotowiu nie byłam nigdy, choć też "umierałam" nie raz. Nie zamierzam dac się zwieść nerwicy. Wiem, że to ona, a nie serce czy wylew. Mam nadzieję, że w przypadku prawdziwej choroby uda mi się rozpoznać różnicę:-)
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

Avatar użytkownika
przez pajak_leon 10 paź 2006, 10:31
heheh, co dopiero oleśnickie... :?

Malcolm, wiedziałam, że ktoś mnie posądzi o to, że wcale nie jest ze mną tak źle..Prędzę więc donieść, że choruję od 5 lat (przez 3 pierwsze nie wiedziałam co mi jest, bo żaden lekarz nawet nie użył słowa NERWICA) Przez pierwsze 3 lata pogłębiło się wszystko maksymalnie..W nocy miewałam ataki - drgawki, wysokie ciśnienie, wymioty. Przestałam pracować poza domem, ograniczyłam wszystkie wyjścia (nadal nie wiedząc o co loto). Potem zaczęłam kojarzyć pewne sprawy i wzięłam sprawę w swoje ręce, zapisałam się na terapię (niewiele dała, ale zawsze coś), zaczęłam dużo czytać na temat choroby i zrozumiałam pewne mechanizmy. Trafiłam na dość dobrego lekarza ogólnego, który kolejno kierował mnie na USG tarczycy, badanie hormonów, badania elektrolitów, neurolog, kardiolog, w końcu ortopeda. Być może przez bóle kręgosłupa piersiowego, kóry dodatkowo uciskał nerwy i promieniował do serca, stałam się kaleką życiową..Nabawiłam się nerwicy lękowej, depresji i wszystkiego, co w zyciu najlepsze..
Doszłam jednak do takiego etapu, w którym wiem, że co będzie miało się stać i tak się stanie. Czy w domu, czy na pogotowiu. Boję się jeszcze, ale zobojętniałam na wszelkie objawy nerwicy - wiem, że mnie nie zabiją
A nad tym wszystkim kto panuje?

Jak to kto??

Pająk Leon :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
06 paź 2006, 21:39
Lokalizacja
zewsząd

przez atrucha 10 paź 2006, 10:54
Trochę się pośmiałam czytając ten temat ;).. Qrcze,jakieś trzy lata temu nie było mi do śmiechu,kiedy straciłam czucie w lewej części ciała i obcięło mi pole widzenia jednego oka.. Trudno wtedy nie spanikować :lol: Nawet wiedząc,ze to tylko nerwica ,instynkt samozachowawczy zmusza do działania. Internista też spanikował, neurolog (w jednym z najlepszych szpitali neurologicznych pd Polski) też się bał i zostawił mnie na udarowym. W sumie byłam tam dość długo,przeszłam paskudne badania (po których czułam się jeszcze gorzej),po to tylko,zeby wykluczyć poważne choroby.. Bo przecież nerwica lękowa śmiertelna nie jest.. :lol:
Leżąc w domu na pół sparaliżowana (bez konsultacji z lekarzem),chyba wmówiłabym sobie śmierć.. ;) Pawulon nie byłby potrzebny :lol: W sumie ciekawe,jakby to się skończyło..
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez echnaton 10 paź 2006, 12:04
Zgadzam się z Malcolmem ....Praca pomaga zapomnieć. Nawet choćby była najbardziej nudna i przyziemna...Sam jak już wspomniałem mam nawrót po 6 latach całkowitego spokoju z bilet mam kupiony do Angli na 31 paźdż i tez pilne potrzeby finansowe bez możliwości wycofania..,,, Ale cholera z nerwicą.. Raz ją pokonałem , zrobie to ponownie. wiadomo nie odrazu , ale jakoś to będzie najwazneijsze , widzieć że coś będzie kiedyś lepszego nadzieja i cel....
Ao te obiawy się nie martw... Mnie to czasem tam napitala w mostku i tak dławi że pomyślałbym że mam zawał a jestem zdrowy jak rybka.. Do tego bóle głowy takie mgłe i otepiające, uczucie miękkich nóg ..,ale to tylko psychika płata figla mija jak zacznę chodzić myślec o czyms innym .Biorę psy na spacer i idę w góry a potem myśl 3-4 h nawet nie pomyślałem że cos mi dolega.. hahahaha.

[ Dodano: Wto Paź 10, 2006 12:05 pm ]
A ijeszcze jedno ja mam ciemnowstręt czasem hahahaha....

[ Dodano: Wto Paź 10, 2006 12:07 pm ]
albo np. uczucie mdłości a tak naprawdę nie chce mi sie albo właśnie bóle nerek itp a wszytko jest ok. więc Panie Gore skup się na tej nerwicy by ją kopnąc w zadek a nie na objawach somatycznych.. Powodzenia i pozdrawiam
Wilk Stepowy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
08 paź 2006, 14:12
Lokalizacja
bieszczady

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 40 gości

Przeskocz do