Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez ELKA 12 gru 2005, 23:48
Karolk18, włóż łeb do kibla, spuść wodę, wyjmij, wytrzyj, a

potem z....aj do psychiatry! Ale to już!!!!
ELKA
Offline

przez KAROLK18 12 gru 2005, 23:51
Zrobilem zle , mialem nadzieje ze sie zmieni i dalej jej

kolejne szanse.Nie zdradzila mnie , lecz ma charakter glupiej .Faktem jest ze ma 17 lat , lecz psychika jest w tym momencie

calkiem dobrze ukształtowana .Ona sie juz dla mnie chciala zabic (polknela tabletki) na moje zyczenie!Nie mialem sumienia by

umarla , uratowalem ja .Czasem mysle ze to co sie czasem ze mna dzieje to moze jakis rodzaj opetania .Gdy jestem spokojny sam

dokonuje autoanalizy.Ta dziewczyna ma duzo dobrych cech , ja z kolei nie zadaje sie z kazda ani tez nie mam problemow z

powodzeniem , skupiam sie na jednej osobie , wylacznie.Post zatytulowany NERWICA z podpisem Carlos tez nalezy do mnie

dlatego jesli Pani twierdzi ze nie mam zadnego z objawow choroby psychicznej lub problemow emocjonalnych to jest Pani w

bledzie.Dzis bardzo trudno o dobrego partnera , ona sie zmienila lecz pozostaly watpliwosci .Bardzo duzo czynnikow tu ma

znaczenie , trudno to opisac slowami na forum :(.Ja rowniez mysle ze powinienem isc do Psychiatry/loga -->to nie jest

wielkie odkrycie.Ale czy jest tu ktos kto mnie zrozumie , lub o podobnych doswiadczeniach ??
Locked Up :/
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
12 gru 2005, 19:10

Avatar użytkownika
przez KOREK 12 gru 2005, 23:54
KAROLK18 naprawde idz porozmawiaj z psychiatrą,To tyle.
Ostatnio edytowano 13 gru 2005, 00:03 przez KOREK, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez KAROLK18 13 gru 2005, 00:02
MOZE ZROZUMIE MNIE KTOS KTO PRZECZYTAL "ZBRODNIE I KARE"

BULHAKOVA ?:? :x
Locked Up :/
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
12 gru 2005, 19:10

Avatar użytkownika
przez bibi 13 gru 2005, 00:06
to mi się w głowie nie mieści.

przeciez ty sam nie wiesz co piszesz. skonkretyzuj jaki masz problem. ze sobą? czy z dziewczyna.? 17 lat ma tak? i ty ja

kształtujesz? to co zniej wyrośnie?????? !!!!!! jakiś szajbus chyba. no nieźle . i zdecyduj się czego w końcu chcesz od nas.

pomocy? bo jeżeli chodzi o mnie to jak narazie po przeczytaniu twoich postów mam ochote dac ci w m......sory ale wkurzyłeś

mnie
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez KOREK 13 gru 2005, 00:08
KOREK napisał(a):KAROLK18 naprawde idz porozmawiaj z

psychiatrą,To tyle.
Na forum nie znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

przez KAROLK18 13 gru 2005, 00:18
do bibi
Ona nie ma ojca ,matka nie mieszka z nią od

niedawna.Nie mial kto jej wpoic pewnych zasad.Ma ataki nerwicy , bierze leki psychotropowe , czasem klamie zeby uniknac

konsekwencji ,stresu .Fakt ze moja wypowiedz jest rozbierzna ze wzgledu na moje zmeczenie .Tak jak zakonczyl to ....... forum

nie pomoze mi , to jest na prawde DRAMAT!!!!!!
W takim razie otworze nowy temat ktory poruszy problem klamania w celu

uniknecia stresu , napiecia , ataku n.
Locked Up :/
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
12 gru 2005, 19:10

Avatar użytkownika
przez KOREK 13 gru 2005, 00:25
KOREK napisał(a):
KOREK napisał(a):KAROLK18

naprawde idz porozmawiaj z psychiatrą,To tyle.
Na forum nie znajdziesz odpowiedzi na swoje

pytania...
A dramat moze sie zacząć gdy bedziesz zwlekał z wizytą u psychiatry.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez bibi 13 gru 2005, 00:28
to nie jest na moje nerwy. ja nie jestem psychologiem ani

psychiatra. nikt na forum nimi nie jest!!! nie możesz nas obciążac takim problemem. nie wiem czy nie zauwazyłeś ale twój

problem nienadaje się na to forum a to dlatego ze nie dotyczy ciebie konkretnie, twoich uczuc ,lęków, strachów. gdyby tu

pisała twoja dziewczyna to by było ok. potrzebujesz porady psychologa? podam ci parę numerów gg gdzie ludzie oferuja się by

pogadac z ludźmi którzy mają problem . ale ja niestety nie moge ci pomóc 3298319 pan tomek oraz 329831 też tomek, ale

inny
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez KAROLK18 13 gru 2005, 00:31
Skorzystam z rady I udam sie do specjalisty , proponowalem

mojej dziewczynie wizyte wspolna .DZIEKUJE WSZYSTKIM ZA ZAZNAJOMIENIE SIE Z PROBLEMEM , ZA POMOC . POZDRAWIAM I ZYCZE

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!<UKŁON>
Locked Up :/
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
12 gru 2005, 19:10

przez Gość 13 gru 2005, 01:02
Moj problem polega na tym, ze nie wiem co teraz zrobic gdyz

mam 2 dni do odwolania, a jestem skreslony z listy studentow. Czy zaswiadczenie od lekarza da mi mozliwosc przedluzenia sesji

? Ja nawet boje sie isc z tym do lekarza nie wiem do kogo mam sie zwrocic. Juz raz sobie tak przegrzebalem w lo. grono

pedagogiczne postrzega to jako zwykle lenistwo tymczasem ja jestem sparalizowany, nie potrafie dzialac

!

Caps lock? Juz nie ;) (dop.

Lith)
Gość
Offline

....

przez ANONIM 13 gru 2005, 03:03
Najlepiej jak pojdziesz z tym do psychiatry i

przedstawisz cała sprawe "bez owijania w bawełnę"Innego wyjscia nie widzę.Może cos to da.Ludzie nie takie zaświadczenia

dostawali od psychiatry.
ANONIM
Offline

A JA NIE MOGĘ GADAĆ........

przez ZWYCZAJNA KOBIETA 13 gru 2005, 12:21
Od ponad roku mam problemy z

mówieniem---po prostu pewnego dnia zdrętwiał mi język i nie mogłam przełknąć śliny. Nie miałm pojęcia co się dzieje.

Dolegliwości zaczęły sie nasilać---punktem kulminacyjnym był dzień, w którym wystąpiła kompletna afonia--- wyszłam z psem na

dwór i po prostu nie umiałm go zawołać---w moim gardle nie było głosu. Potem doszły problemy z jedzeniem--- raz mało

brakowało, żebym się udławiła. Zaczęłam sie doszukiwać chorób somatycznych---upierałam się przy polipach w gardle a jak się

okazało, że ich nie ma to po kolei robiłam wszystkie badania i nic. Lekarka w przychodni w końcu zasugerowała mi, że symuluję

bo ona nie zna takiej jednostki chorobowej jak drętwiejący język.... Wracając z przychodni poryczałam sie bo nigdy nie czułam

się tak upokorzona. Zaczęłam siebie obserwować---i nie poznawałam siebie. Zawsze byłam osobą pewną swojego, bardzo śmiałą a

nagle zrobiła się ze mnie szara mysz---nie odzywałam się do nikogo bo z mojego gardła wydobywał się niewyraźny bełkot,

odsunęłam się od znajomych bo jak miałam do nich iść jak nie mogłam mówić... Dochodziło do sytuacji, ze stałam w kolejce w

sklepie i jak przychodziła moja kolej to wychodziłam bez słowa z kolejki bo nie umiałam powiedzieć co chcę kupić. Po kilku

miesiącach urwał mi sie kontakt ze wszystkimi znajomymi---każdy ma swoje problemy i nie będzie się przejmował jedną taką co

robi łaskę i nie chce sie spotkać... Trwało to kilka miesięcy--męczyłam się sama ze sobą i nie wpadłam na to, ze to może mieć

podłoże psychiczne. A najzabawniejsze jest to,że z zawodu jestem pedagogiem i właściwie powinnam wiedzieć.... (no ale jak to

bywa---szewc bez butów chodzi...) Przegrzebałam cały internet i sama postawiłam sobie diagnozę: nerwica histeryczna i

postanowiłam, że sie z nią uporam. Ale jak sie pewnie spodziewacie---to mrzonka----sama nie mam szans... Wiele miesięcy nie

umiałam nawet myśleć o tym, że powinnam iść do psychiatry i się u niego wywnętrzać. Ale niestety nie jestem tak sprytna jak

Freud i autoterapia nie wyszła. Głębokie oddychanie, pozytywne myślenie----a jak przyszło co do czego to nie umiałam wymówić

swojego nazwiska... Totalna kompromitacja. Zaobserwowałam pewne zależności --- jak rozmawiam z przypadkowo spotkaną kobietą

z psem na spacerze to jest w miarę ok, jak rozmawiam w domu z mężem to też (choć na początku nie było ok) ale jak odwiedzili

nas znajomi to mimo wielkich starań nie umiałam powiedzieć ani słowa i wyszłam na niegościnnego chama... Minęło 1,5

roku---kupa straconego czasu kiedy rezygnowałam ze wszystkiego i w końcu dojrzałam do decyzji o pójściu do lekarza. Właśnie

szukam jakiegoś odpowiedniego i mam do Was wielką prośbę. gdyby ktoś z Was był z Katowic i mógł polecić jakiegoś konkretnego

lekarza to byłabym wdzięczna... A tak poza tym---czy jest ktoś poza mną kto ma takie objawy? Wielu z Was mówi o kołataniach

serca, mdłościach---i owszem ja też je miewam ale jeszcze nie czytałm na forum o tym, żeby ktoś nie mógł mówić. A może jest

ktoś taki i podpowie mi jak z tym walczyć.
Strasznie się rozpisałam..........
ZWYCZAJNA KOBIETA
Offline

Czy w czasie wyjcia z domu uginaja sie wam nogi .........

przez Gość 13 gru 2005, 13:40
i

macie wrazenie ze nie przejdziecie nawet 100 metrow?Ja czasami tak miewam i do tego jeszcze uczucie takiego skolowania w

glowie!Czy ktos tez tak ma?I jak sobie z tym radzicie?
Gość
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do