Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez romi 30 wrz 2006, 21:30
Nie byłam nigdy na oddziale ... ale ostatnio dużo mi nie brakowało żeby tam nie trafić. Trzymam jednak bardzo mocno kciuki za Ciebie - twój post z pewnością nie należy do nudnych. Pozdrawiam. ;)
Chcę do normalności :(
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 19:23

Avatar użytkownika
przez peace-b 30 wrz 2006, 22:17
Proponuję abyś zrobiła sobie dokładniejsze badania. Nerwicę diagnozuje się po wykluczeniu innych chorób. Najpierw proponuję odwiedzić kardiologa i neurologa a jeśli stwierdzą że wszystko jest ok - do psychologa lub psychiatry bo w tym wypadku będzie to na pewno nerwica :)

Ja akurat nie miewam takich objawów nerwicy jak duszności, jednak są na tym forum osoby które miewają takie samopoczucie codziennie więc myślę że udzielą Ci na ten temat więcej informacji.

Pozdrawiam
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

przez kate78 30 wrz 2006, 22:46
Jakiś czas temu trafiłam na oddział w Szczecinie Zdrojach, byłam tam trzy tygodnie. Prawdę mówiąc więcej dały mi rozmowy z innymi pacjentami niż z lekarzami. Z psychologiem rozmawiałam raz. Bezczynność doprowadzala mnie do rozpaczy. Mimo wszystko uważam, że ten pobyt był mi potrzebny i w jakimś topniu pomógł. Ale prawdziwą terapię przeszłam na oddziale dziennym. Trwało to pół roku i bolało jak dziabli. Nie do końca pomogło, ale przynajmniej kiedy teraz dopada mnie lęk albo depresja to myślę, że chcę żyć, a nie proszę o śmierć.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
29 wrz 2006, 23:46
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez rybkamonika 30 wrz 2006, 22:47
Witaj. A u mnie pierwsze objawy nerwicy to było własnie takie trzęsienie wewnętrzne i duszności, dokładnie jak u Ciebie. Oczywiście dobrze zrobić jakies badania, które wykluczą inne przyczyny. A jesli wszystko w nich będzie OK to napradę warto pójść do psychologa na terapię, dopóki nerwica nie rozwinęła się i nie skomplikowała Ci życia.
Monia
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
12 sie 2006, 19:06
Lokalizacja
Gdańsk

Pomóżcie mi to zdiagnozować...

Avatar użytkownika
przez IceMan 01 paź 2006, 00:36
Od razu na sam początek: piszę tego posta tutaj, bo zwyczajnie nie wiem jak zdefiniować to, co mi dolega, a nie zauważyłem tutaj żadnego subforum do pisania takich postów. Więc zaczynam: trzęsące się ręce (im bardziej próbuję to uspokoić tym jest gorzej), częste uczucie "kamienia w żołądku" - szczególnie w szkole (czuje się przytłoczony, myśl o odpowiedzi czy kartkówce stresuje mnie o wiele za bardzo - to przekracza już pojęcie stresu mobilizującego do pracy), czasami zdarza mi się uczucie obawy przed czymś - zupełnie nie mogę go logicznie uzasadnić, ponieważ siedząc w domu np. przed komputerem wiem że nie mam się czego obawiać ale to nie wystarcza, w pewnym momencie zaczęły pojawiać mi się momenty, kiedy moje nerwy z jakiegoś (tutaj uzasadnionego) powodu nasilały się i potęgowały - czasem nie mogłem sobie z tym poradzić. Innym moim problemem jest to, że nie pamiętam chwili kiedy się wyluzowałem i niczym nie przejmowałem, jest to dla mnie przytłaczające, nie mogę oderwać się od obaw i myśli np. co będzie jutro w szkole, czy mnie ktoś weźmie do odpowiedzi, a co będzie na takim i takim sprawdzianie, a co z maturą... itp itd... Często nie mogę przez to spać. Jeżeli chodzi o nasilające się nerwy, zdarza się to raczej rzadko, ale wszystko wydaje się rozwijać i nasilać powoli, z czasem, ale skutecznie. Na razie nie jest tragicznie, może nawet nie jest źle, ale wolę zatrzymać to zanim przekroczę pewną granicę, za którą będzie mi trudno to zwalczyć. Może przy problemach innych mój jest nieco błahy, ale wolę złapać to w garść i stłamsić zanim się zbytnio rozwinie. Jeżeli chodzi o objawy które wymieniłem, to nie wiem, czy napisałem o wszystkim, ale tyle akurat mi teraz przyszło do głowy. Na razie proszę o coś w rodzaju diagnozy - nie wiem tak naprawdę co mi dolega i jak to fachowo nazwać. Czy jest to nerwica lękowa? A może coś innego?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez I.K. 01 paź 2006, 00:43
Nikt na tym forum nie wystawi ci diagnozy, ja również nie mam takich kompetencji. Powiem tyle, że mogą to byc początki nerwicy lękowej, chociaż niekoniecznie. Postaraj się nie wyprzedzac faktów przed konsultacją ze specjalistą.
Na początek zapytam: czy w twojej szkole jest pedagog lub psycholog szkolny :?:

[ Dodano: Nie Paź 01, 2006 12:44 am ]
Jeśli chcesz pogadac wyślij mi swój nr gg na pw
Szukac - to za mało.
Trzeba szukac tam, gdzie można znalezc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
09 wrz 2006, 21:08
Lokalizacja
Bydgoszcz

Avatar użytkownika
przez peace-b 01 paź 2006, 01:06
Wygląda mi to na tzw. FOBIĘ SZKOLNĄ szkolną czyli istotnie rodzaj nerwicy lękowej. Jej postać istotnie jest jeszcze "łagodna" - życzę aby się nie pogłębiła :)
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

przez aldara.35 01 paź 2006, 12:10
EDDTFGFHGYUHGYyfy :mrgreen:
hghgygfykfulfy :twisted: :arrow: :?: :idea: :lol: ;) :shock: Very Happy Smile Sad Surprised Shocked Confused Cool Laughing Mad Razz Embarassed Crying or Very sad Evil or Very Mad Twisted Evil Rolling Eyes Wink Exclamation Question Idea Arrow Neutral Very Happy Smile Sad Surprised Shocked Confused Cool Laughing Mad Razz Embarassed Crying or Very sad Evil or Very Mad Twisted Evil Rolling Eyes Wink Exclamation Question Idea Arrow Neutral
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Avatar użytkownika
przez IceMan 01 paź 2006, 16:18
Dzięki za posty, bardzo się cieszę że tak szybko uzyskałem odpowiedź. Widzę że trafiłem na właściwe miejsce. Tylko jeszcze jedno - rozumiem, że mam się zwrócić do specjalisty - tylko jakiego? Pedagog, psycholog? Możecie mi w tym doradzić? I.K. w mojej szkole jest pedagog - mam się do niej zwrócić?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez peace-b 01 paź 2006, 16:43
Piotrek wszędzie tylko NIE DO SZKOLNEGO PEDAGOGA.
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

odpowiedź

przez loli 01 paź 2006, 17:58
Hej.

U mnie było zupełnie inaczej. O tym, że mam nerwice dowiedziałam sie od masażysty, który podczas masażu wyczuł na sercu, pomiędzy żebrami małego siniaka. Powiedział mi, że to typowy objaw nerwicy, i że ma ją 40% ludzi. Zdziwiłam się, bo miał to być masaż relaksacyjny, a po takiej wiadomości nie zrelaksowałam sie :l.
Nigdy nie mialam żadnych duszności. Jednak cały czas wykonuje jakieś nerwowe ruchy, nawet jak jestem sama w pomieszczeniu i nie ma nic, co mogłoby mnie stresować. "Syndrom niespokojnych nóg" - przeczytałam gdzieś, ze to wcale nie jest choroba, pomimo, że są na nią leki.
Nie byłam u lekarza, nikt tego nie zdiagnozował. Moi przyjaciele uważają, że wymyślam. Moja Mama, z którą mam nikłą przyjemność mieszkać jeszcze, w ogole nie przejęła sie tym. Może ktoś z Państwa będzie mógł mi powiedzieć coś więcej, po tym co tutaj napisałam.

pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
01 paź 2006, 17:48
Lokalizacja
wroclaw

prosiłbym o pomoc!

przez koshmar 01 paź 2006, 18:50
Chodzi o te, ze mam (wedługł mnie) nerwice lękową,chodziłem wczesniej do lekarza rok temu przed wakacjami pierwsze leki jakie mi przepisał nic mi nie pomogły(to były jakie ziołowe uspokajające),zreszto on sam nie wiedział co mi dokonca jest i ja tak samo,na kartce wynikającej z jakis tam testów wyszło mu że mam schizofrenie myśli lub obsesje mysli czy coś takiego... Puzniej w wakacje odpoczywałem jakoś nie było okazji sie spotykac z lekarzem bo ciagle wyjezdzałem (mimo ze monetami cierpiałem) puzniej stwierdziłem,ze zaczne sobie radzic z tym sam,miną ponad rok teraz zbyt mnie to przerasta,zrozumiałem co mi się dzieje jak to przebiega zaczełem szukać informacji i wszystko sprowadziło mnie tu. objawy mam takie: oprócz róznych rodzajów fobi typu lęku przestrzeni,wysokie budynki, łazenie podziemnymi korytarzami, lękami przed podróżą, podczas podrózy, mam nagłe lęki napadowe,takie ze juz nie wiem co sie dzieje serce zaczyna strasznie walić, nie moge zebrac mysli itp. no wiele mozna opisywać tych lęków i stany moje samopoczuciajak sie zachowuje czasem. Własciwie to chodzi mi tylko o to, ze zapisuję sie jutro do lekarza, jestem zdecydowany na leki, chociaż wczesniej było zupełnie inaczej wolałem sobie radzić sam znależć rozwiązanie itp. Napewno psychoterapia do tego dojdzie, a więc jakie leki byście radzili? czy są jakies bezpieczne które bokują lub wychwycają jakies substancje w mózgu za to odpowiedzialne??? te mniej szkodliwe,zebym naprawde sie poczół lepiej!? Chiałbym sie poczuć bezpiecznie i beztrosko o niczym nie mysleć o zadnym zagrozeniu. Oczywiscie jeszcze poprosze lekarza, o kilka badan zanim zaczne cos brać chce sie upewnić na 100% że to jest nerwica, zrobie chyba sobie jakis rezonans magnetyczny głowy, juz mi robili eeg,takie kabelki do głowy przyczepiali, ale nic nie wyszło. Więc troche mi ulzyło. Możecie mi dać jakieś ogólne rady co robić i jakie leki jak już przyjąć??? będe bardzo wdzięczny.

przepraszam za błędy
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
01 paź 2006, 18:19

przez feniks 01 paź 2006, 18:57
Trzymam kciuki Kretka!
Sama mam w kieszeni komórkę i Xanax:)

Będe o Tobie pamiętać !!!!

p.s. I śmietniki traktuj bokiem ;)
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
29 kwi 2006, 13:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 21 gości

Przeskocz do