Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 27 wrz 2006, 01:22
Jutro kolejny dzień walki ze światem,z tym co widzę dookoła,kłamstwem,brutalnością,nieszczerością uczuć....blee :cry: chcę,żeby ta noc zmieniła następny dzień w lepszy...ale to niemożliwe.
Wiem,że kolejny dzień będzie kolejną walką z lękiem,z tym okropnym głupim lękiem :twisted:,z ludżmi nie mającymi ani krzty dobra w sobie...
Ale jakoś trzeba się pogodzić z życiem w takim świecie
Bóg?...istnieje,ale nie wiem czemu pozwala ludziom niszczyć komuś życie,
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez peace-b 27 wrz 2006, 02:34
Anija nerwica dopada w różnym wieku, zauważyłam że średnia jes pomiędzy 16 - 24 ale w sumie różnie :) Tak, to niestety pierwsze objawy nerwicy. Jeżeli nie radzisz sobie z nimi sama (bo trudno jest walczyć samemu) skonsultuj się z psychologiem lub psychiatrą.

Pozdrawiam
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

przez kretka 27 wrz 2006, 09:11
Warto sprawdzić serce (EKG), ale jeśli masz nerwicę to ona na 99% jest przyczyną. Również miewam ucisk w klatce i bardzo nierówne bicie serca. Czasem czuję w piersi jakby szarpnięcie czy coś takiego, jakby serce kurczyło się bardziej niż zwykle... Jeśli chodzi o bóle to cierpię również na bóle głowy, lekarz twierdzi, że nerwowe, choć żadnego KT nigdy nie miałam...
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Toshiro 27 wrz 2006, 11:08
Miałem. Dodatkowo czułem łaskotanie (leciutkie drżenie) przychodzące falami co 3-5 sekund - zabawne uczucie.
„Bardzo często ludzie nie zdają sobie sprawy z tego że największa katastrofa ich życia może być równocześnie najpotężniejszą łaską z możliwych.” Eckhart Tolle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:14
Lokalizacja
po drugiej stronie lustra

Przerażona.

przez kretka 27 wrz 2006, 12:22
Za 3 dni wyprowadzam się z domu. Za 5 muszę wrócić na uczelnię.
Do przystanku z nowego mieszkania będę mieć bliżej niż teraz. I tramwajem też musze dużo krocej jechać.
Ale generalnie nie wiem jak tego dokonam.
Bezpiecznie czuję się tylko w domu z mężem, ewentualnie z mamą, od której się wyprowadzam.
Od kilku miesięcy sama wyszłam najdalej do sąsiedniego bloku.
Nie umiem sie przemóc, żeby gdziekolwiek sama pojechać, a już w poniedziałek będę musiała:-(((
Jak sobie z tym poradzić???
POMOCY.
Jestem PRZERAŻONA.
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

przez Ins 27 wrz 2006, 12:58
moze hipnoterapia by Ci pomogla, niektorzy mowia ,ze jest skuteczna.musisz szukac wyjscia z tej sytuacji jakiegos.
Ins
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
06 mar 2006, 15:46

przez Dąbrówka 27 wrz 2006, 13:06
Kretko nie masz wyjścia - musisz się przemóc! Wiem, łatwo powiedzieć.... pisałaś juz o swoich sukcesikach z wychodzeniem, masz jeszcze kilka dni, wię spróbuj ponownie pokonywać coraz większe odległości, wraz z mężem przejdź się do miejsca zaludnionego np. marketu i tam się rozdzielcie abyś spróbować pobyc trochę sama - oczywiście w torebce uzbrój się w lek antylękowy i wodę do popicia.
Pomyśl sobie, że przecież robisz to dla siebie, przeprowadzka, uczelnia to twoja inwestycja - nerwica nie może stanąć ci na drodze.
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 sie 2006, 12:24

przez kukubara 27 wrz 2006, 13:08
A dlaczego mnie nic nie boli?...moze ja nie mam nerwicy? ;)
"wypromuj milosc ..specu od reklamy"
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

Avatar użytkownika
przez peace-b 27 wrz 2006, 13:46
kretko - spróbuj użyć wyobraźni. W końcu od tego ją mamy aby jej używać i dopełniać nią rzeczywistość. Skoro wyobraźnia płata nam figle i wyolbrzymia lęki to najwyższa pora użyć jej dla swoich własnych celów. Po wyjściu z domu wyobrażaj sobie że nie wyszłaś sama, że jest z Toba ktoś komu ufasz, przy kim czujesz się bezpieczna - mąż lub mama. Idąc wyobrażaj sobie to co normalnie byś robiła gdyby mama lub mąż byli obok Ciebie - np. jakąś rozmowę. Uważam że takie wizualizacje w myślach to najlepszy sposób.

Masz kilka dni aby poćwiczyć. Będąc sama w pokoju wyobraź sobie jakąś sytuację, np.: spójrz na drzwi, wyobraź sobi że się otwierają i do pokoju wchodzi mama, wyobraź sobie to co mama zwykle by do Ciebie powiedziała w takiej sytuacji np. córciu napijesz się ze mną herbaty? załóżmy że się zgadzasz, wstań, otwórz drzwi i wyobraź sobie że razem z matką idziecie do kuchni zrobić herbatę itd. W razie konieczności wyjścia z domu wyobraź sobie to samo że razem się ubieracie, razem wychodzicie, że matka coś do Ciebie mówi lub Ty do niej i przede wszystkim że stoi obok Ciebie.
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez peace-b 27 wrz 2006, 13:52
kukubara to sprawa indywidualna jak kto odbiera nerwicę. Nerwica atakuje najsłabszy organ w ciele i na nim się skupia lub skupia się na organie który stał się przedmiotem nerwicy - jeśli więc np. boisz się raka mózgu to zapewne będziesz miewać bóle głowy, jeśli zawału serca to będziesz mieć problemy z sercem itd. Są ludzie u których wszystko kończy się na napięciu i stanach lękowych bez objawów somatycznych.
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

przez kretka 27 wrz 2006, 14:09
Kurczę, najgorzej właśnie jest z tym, że ja się nie mogę przemóc żeby ćwiczyć:-( Wypieram to. Mówię sobie, że jak będę musiała iść na uczelnię, to po prostu pójdę, przecież chodziłam 4 lata, większość tego czasu chorowałam... Ale obawiam się, że to może nie być takie proste...
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

przez vice versa 27 wrz 2006, 14:38
Znów dopadł mnie irracjonalny lęk. Kolejna nieprzespana noc, przepłakany ranek i pretensje mojego pratnera. Do niedawna był tak bardzo wyrozumiały dla mojego zachowania, teraz chyba i on nie jest w stanie tego wytrzymać...
Znów sie trzese, serce mi wali jak oszalałe, nogi nie chcą mnie nosić, głowa boli przeokropnie...
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
23 wrz 2006, 17:56

Avatar użytkownika
przez gabi82 27 wrz 2006, 14:51
Kretko napewno dasz sobie rade. Ja jeszcze 2 tygodnie temu bałam sie wychodzic z kims z rodziny z domu a teraz wychodze sama. Bałam sie równiez wrócic do pracy i jezdzic samochodem. Ale udało mi sie przełamac. Pracuje, jezdze sama samochodem i wychodze sama. Nie wiem jak to mi sie udało. Chyba poprostu sie zawziełam. Jak zle sie czuje to mysle sobie ze to tylko nerwica i nic mi sie nie stanie. Jak czuje lek w danej sytuacji to nie "uciekam" ale zostaje i mówie sobie to zaraz minie i tak sie dzieje. Staraj sie nie dopuszczac do siebie złych mysli. Wiem ze nie jest to łatwe, ale ja tak robie i narazie czuje sie dobrze. Musisz uwierzyc w siebie i nie poddawac sie. Trzymaj sie! Jestem z toba! :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
29 sie 2006, 16:52
Lokalizacja
warszawa

Avatar użytkownika
przez gabi82 27 wrz 2006, 14:54
Ja nie mam problemów z sercem ale za to z bólem brzucha :( Szczególnie jak sie zdenerwuje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
29 sie 2006, 16:52
Lokalizacja
warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do