Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 07 gru 2005, 22:35
Witam!!!
Marek napisał(a):...NIe wiem dlaczego

tak sie dzieje ale nie mam już sił a nie chce z nikim o tym rozmawiać, ale nie mogę się cieszyć, nic mi sie nie chce nie moge

sie skupić myśle ciągle o objawach i o śmierci. Co o tym mam myśleć? Pomocy...


Nie chcesz z nikim o

tym rozmawiać...... trudno. To twoje zdrowie i życie. Na forum napewno nikt Cie nie uleczy.
Jeżeli to początek nerwicy

(czego Ci nie życzę) wierz mi, że może byc jeszcze gorzej. Ale sam zdecydujesz czy pójśc z tym do specjalisty (psychologa,

psychiatry), czy samemu sie męczyć.....
Proponowałbym Ci nie zwlekać z wizytą......
Pozdrawiam!!! :D :D :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez KOREK 07 gru 2005, 22:38
Marku ty nie szukaj odpowiedzi na forum czy w internecie

tylko idz do lekarza i to jak najszybciej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez Astro 09 gru 2005, 23:37
Może to zabrzmi dziwnie, ale w tej całej niewesołej sytuacji masz sporo

szczęścia, że podejrzewasz i czujesz przez skórę co ci tak naprawdę dolega. Dodatkowo jest to forum od kilku miesięcy i

ludzie znajdują potrzebne im informacje.
Możesz niechcieć rozmawiać o swoich objawach ze znajomymi, może to być dla Ciebie

krępujące, ale bez rozmowy ze specjalistą się nie obędzie. Jeśli nie chcesz się męczyć, jeśli chcesz, aby zaczęło Ci się

chcieć żyć i cieszyć to nie obędzie się od wizyty u psychologa lub psychiatry.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
13 sie 2005, 21:30
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Konrad 10 gru 2005, 01:21
Dokładnie tak jak napisano wyżej. Karen Horney (światowej

klasy psychiatra) pisze w swojej książce o tym, że sny i fantazje nasuwają nam wydarzenia i uczucia, których chcielibyśmy

doświadczać a których nie doświadczamy. To jedna z ważnych wskazówek, które można wykorzystać na drodze do wyleczenia -

należy obserwować fantazje i starać się je zrozumieć, odpowiedzieć sobie na pytanie "co rzeczywistego uzupełniają"? Bo umysł

już tak jest skonstruowany, że jeśli mu czegoś brakuje w życiu to sobie to wyobraża i myśli, że tak jest. Wtedy czuje się

lepiej (kolokwialnie mówiąc) ;) Bardzo dobrze, że fantazje masz coraz bardziej przyziemne - bo powinieneś realnie oceniać

swoje możliwości i twardo stąpać po ziemi. Dorastasz stary :) I nie ważne czy masz 15 lat czy 40 bo mowa tu o dorastaniu w

sensie dojrzewania psychiki. To dobry proces, bo nerwica często żyje na tle niedojrzałości i konfliktu różnych

wartości.

PS. Fantazje to ja miałem długo, ale że z Batmanem?! :lol: stary bez przesady :) wybierz już sobie lepiej

Rambo czy coś :lol:
Konrad
Offline

przez Konrad 10 gru 2005, 01:23
A ja głupi przez 5 lat życia myślałem że pod moim domem

przepływa żyła wodna i emituje jakieś ultradźwięki :lol:
Konrad
Offline

przez marlow 10 gru 2005, 01:36
Konrad napisał(a):PS. Fantazje to ja miałem

długo, ale że z Batmanem?! :lol: stary bez przesady :) wybierz już sobie lepiej Rambo czy coś

:lol:

Ja proponuje MacGyvera,Cordela Walkera albo Detektywa Monka :)
Co Cię nie zabije, to ... zrobi się z tego nerwica ;)
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 lis 2005, 21:27
Lokalizacja
Warszafka

przez Marek 10 gru 2005, 01:37
Dziękuję wam za odpowiedzim, żyć chce ale myśle że długo nie

pociągne. Krępuję się rozmawiać z innymi o tym bo wiem, że i tak nie wszyscy mi uwierzą, boje sie rozmawiać o tym nawet z

rodzicami, a dzisiaj znowu sobie popsulem wieczór, myśląc o wszystkim nie obeszło się bez bólu głowy, szybkiego bicia serca,

napadu gorąca i w ogole jestem zrozpaczony;(
Marek
Offline

przez marlow 10 gru 2005, 01:40
marku a ile masz lat ?
Co Cię nie zabije, to ... zrobi się z tego nerwica ;)
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 lis 2005, 21:27
Lokalizacja
Warszafka

przez Rafał_85r 10 gru 2005, 05:05
Ja choruje ponad rok na tą chorobe szkoda słów jak bym sie

rozpisał to brakło by stron ..... od tygodnia coś własnie mam z żołądkiem myślałem że jakieś wrzody sie robią albo coś ale

mam właśnie takie bezsensowne mdłości jeszcze nieżygałem ale mam tak rano jak wstaje albo teraz jak właśnie kłade sie spać od

tygodnia coś własnie mnie mdli i coś czuje że to bedzie od nerwicy.Pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
10 gru 2005, 05:01
Lokalizacja
Śląsk

przez Rafał_85r 10 gru 2005, 05:05
Sorry za słowo "żygałem" :) wybaczcie
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
10 gru 2005, 05:01
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez bibi 10 gru 2005, 12:19
mi się tak robiło jak źle się czułam . zjadłam coś

niedobrego, zlbo za dużo , albo po bananach. oj bałam się że puszcze pawia!! jak byłam gdzieś na mieście to robiłam szybki

powrót do domu. ciężkość na żołądku była dokuczliwa. i strach. nie lubię tego uczucia. mam nadzieję że będzie jak

najrzadziej.
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez bibi 10 gru 2005, 12:27
mam szumy ...ale już od dawna. nie wiem czy to od nerwicy.

może przez to ze się wsłuchujemy w swój organizm to je słyszymy? jak kładę się spać i położe się na lewym uchu to mi tak

szumi i pulsuje ze musze się odwrócić. ale to tylko czasami
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

LOL

przez reirei 10 gru 2005, 13:15
marlow napisał(a):
Konrad napisał(a):PS. Fantazje to ja miałem długo, ale że z Batmanem?! :lol: stary

bez przesady :) wybierz już sobie lepiej Rambo czy coś :lol:

Ja proponuje MacGyvera,Cordela Walkera

albo Detektywa Monka :)

:lol: :lol: :lol: :lol: lol, dobre, dobre.......... mc Gyver roxx

:wink:
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Avatar użytkownika
przez Magda-27 10 gru 2005, 13:57
Z tymi wymiotami to rzeczywiście jest tragedia, chociaż od

jakichś 3 tygodni mam spokój, ale mdłości pozostały. Niby nie meczy mnie to codziennie ale i tak czasem klucha w gardle daje

sie we znaki. Najgorzej jest rano, ale jakos trzeba to wytrzymać. Trzymajcie sie :D :D :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
891
Dołączył(a)
22 lis 2005, 13:23
Lokalizacja
Ruda Śląska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do