Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez peace-b 24 wrz 2006, 23:27
Wszystko to sprawa indywidualna i zależnie od tego jakie sa objawy wtedy należy odpowiednio interweniować. Jeżeli ktoś czuje lęk i napięcie przed czekającym go egzaminem lub popada w depresję po utracie kogos bliskiego - nie ma powodu aby go przeswietlać, robic mu rezonans, eeg i cholera wie co jeszcze. Co innego jeżeli ktoś doznaje omdleń, paraliżu, miewa bóle, krawawienia i inne rzeczy. Wtedy z pewnością należy najpierw wykonać komplet badań a dopiero po wykluczeniu innych możliwych schorzeń uznać te objawy za nerwicę. Istotnie bagatelizowanie dolegliwości i podciąganie wszystkiego pod nerwicę może być złudne...
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez peace-b 24 wrz 2006, 23:29
Trzymamy kciuki! Napisz koniecznie jak Ci poszło :)
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez ^.Lyanne.^ 24 wrz 2006, 23:29
Ja również uparcie będę podkreślać, że pośpiech niczemu dobremu nie służy... Każda decyzja umotywowana nim bądź jakąkolwiek presją jest gorsza niż mogłaby być, nie zawsze do końca przemyślana, często analizowana "na gorąco". Panika - rozumiem...do niedawna sama tak reagowałam...jednak uważam, że najkorzystniejsze dla nas decyzje przychodzą...pod wpływem chwili. Może dlatego nie warto się śpieszyć...? Na pewno w głębi duszy czujesz, co jest dla Ciebie najlepsze!
...!"Panować nad sobą to najwyższa władza"!...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 00:45
Lokalizacja
skądinąd* vel Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez teerI 25 wrz 2006, 00:11
Witam Wszystkich. Przeczytałem mnótswo postów, a własnie piszę mój pierwszy.... Dlaczego ? Ponieważ nastał taki dzień w którym chciałem się dowiedzieć czegoś więcej na temat...... Kołatania serca, kłucia, dusznościach i lękach. Chcę wam naspiać , że te wszystkie objawy są bardzo naturalne, dotykają bardzo wielu ludzi. Dotykają tez najbliższych a nawet o tym nie wiemy. Czasmi przechodza same od siebie, a czasami męczą nas latami. Myślę, że gdybysmy wszyscy się tak spotkali, to jak ręką odjął przeszłoby w oku mgnienia. Pewnie zastanawiacie się dlaczego ? Dlatego, że byłoby nas tysiące, dziesiątki tysięcy itd... Często zastanawiam się jak walczyć z różnego rodzaju lękami. Najlepsze jest to, że im więcej się dowiaduje tym ze mną gorzej, czasem nagłupsza rzecz, pierdoła, byle gówno spowoduje, że "świat nie istneje" to może byc Głupi komentarz, zdanie, czynność, czasami najprostsze, najbanalniejsze rzeczy. Myślałem, że wpadłem w jakiś psychiczny tunel, z którego nie da się wyjść. Forum dodało mi otuchy dlatego, że widzę - nie jestem sam to po 1, a po 2 z tym można walczyć :]. Pozdrawiam wszystkich i życzę przede wszystkim dobrego humoru, samopoczucia - nie przejmujcie się byle gównem tak jak ja.... NIE WARTO ! :smile:
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
24 wrz 2006, 23:21

Avatar użytkownika
przez gusia 25 wrz 2006, 00:38
;) to forum pomaga.............
Pozdrawiam.gusia :P

[ Dodano: Pon Wrz 25, 2006 12:42 am ]
teerI,przejmujesz sie byle g...?
Nie tylko Ty :cry: ,uwierz,ale musimy nabrac dystansu,prawda???
Tego życzę... :P
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez gabi82 25 wrz 2006, 07:43
Jestem w pracy. Narazie jest ok. Dojechałam bez problemu( tzn. bez leków) Zobaczymy jak bedzie poźniej :D

[ Dodano: Pon Wrz 25, 2006 12:02 pm ]
Dziekuje wszystkim którzy trzymali za mnie kciuki. Jestem 5 godz. w pracy i jest super. Zero leków. Wszyscy sa mili i jest fajnie. Buziaki :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
29 sie 2006, 16:52
Lokalizacja
warszawa

przez kamka 25 wrz 2006, 09:31
Ja nie wiem co mam robic z tymi nogami ciagle cieszkie slabe zreszto cala jestem cieszka ciagle mysle o SM moze rezonanz nie znalaz w mojej glowie ogniwa SM albo innej choroby bardzo sie boje bo przeciesz cigle jest mi zle a jestem mloda osoba czsem mysle sobie nie to nerwica a zachwile moze mam SM boze ja mam dosc ciaglego myslenia co mi jest
I na dodatek doszly zawroty glowy
:(
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
17 lut 2006, 12:26

przez milka 25 wrz 2006, 10:20
kamka, to tylko nerwy,zdaję sobie sprawę, że "tylko" w tym przypadku głupio brzmi, ale tak jest. Skoro badania niczego nie wykazały, to chyba oczywiste, że fizycznie jesteś zdrowa. Ja też podobno jestem zdrowa a czuję, że umieram, że jest coraz gorzej. To nasze dusze są chore. Nie bardzo mi wychodzi to całe pocieszanie, sama sobie z sobą nie radzę.
ból życia nie pozwala przyjść wyzwoleniu - śmierci....
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 cze 2006, 20:21
Lokalizacja
Tarnów

przez kretka 25 wrz 2006, 10:30
Tylko że nikt nie zleca poważnych badań przy dolegliwościcach jakie powoduje nerwica. A na prywatne nie każdego stać. Ja miałam w związku z moimi objawami lękowymi kilkukrotnie morfologię, konsultację u neurologa i hormony tarczycy. To wszystko. Dla pełnego spokoju chętnie bym zrobiła EKG, EEG, tomografię... Ale nikt mi na to skierowania nie da... Jednak coś mnie pociesza:-p Choruję już 6 lat i gdyby to było coś poważnego somatycznego, to by się dawno zaostrzyło. A tu w kółko tylko lęki, kołatanie serca, drżenie, pocenie i zawroty głowy. Od lat. To chyba nie może być nic innego, zwłaszcza, że hormony tarczycy miałam dopiero co badane...
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

A teraz z innej beczki- pytanie.

przez kretka 25 wrz 2006, 10:57
Słuchajcie, na innym forum, dotyczącym zdrowia ogólnie, spotkałam osobę, która stwierdza autorytatywnie, że coś takiego jak nerwica nie istnieje.
Dacie wiarę???
Człowiek ten uważa, że wszystkie dolegliwości, które nas trapią, mają podłoże somatyczne, i jeśli lekarze nic nie znajdują, to znaczy, że źle szukali...
Nie dowierzam w te demagogiczne słowa, ale... zwątpienie się we mnie zasiało.
Czy braliście pod uwagę taką możliwość?
Jak sprawdzić, że to na 100% nie żadna choroba fizyczna?
Czy nerwica istnieje?... (co za głupie pytanie, przecież sama ją mam, ale... no właśnie... wątpliwości zasiano...)
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

przez Dąbrówka 25 wrz 2006, 11:17
znaczy jakby mu wierzyć mam guza/tętniaka w głowie, przeszłam zawał, udar, niedowład.......powinnam już nie żyć - na to wskazują moje objawy somatyczne a jednak dopiero co wykonane przeróżne badania wskazują, że jestem okazem zdrowia gdyby nie nerwica....Nie dołujmy sie takimi teoriami, wystarczy nasze zmaganie się z chorobą na codzień.
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 sie 2006, 12:24

przez Dąbrówka 25 wrz 2006, 11:26
wiesz Kretko moi najbliżsi też mi to ciągle mówią. Choruję od 4 lat i ciągle wkręcam sobie guza mózgu albo tętniaka - gdybym faktycznie go miała to przez 4 lata nie miałabym poprawy a pewnie już bym była roślinką albo jeszcze co gorszego. Robię sobie co rok badania i nic nie wykazują, mojego męża to złości że poomimo dobrych wyników ja niedowierzam lekarzom i nadal się nakręcam - jest to silniejsze ode mnie niestety
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 sie 2006, 12:24

przez kamka 25 wrz 2006, 11:45
boze tak mi jest nas szkoda ze tak cierpimy dlaczego tak jest :(
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
17 lut 2006, 12:26

jakie macie objawy?

przez sylwusia-78 25 wrz 2006, 12:03
Witam wszystkich.Jestem pierwszy raz na forum.Postanowiłam napisać bo z tym cholerstwem walczę juz od 3 lat i na razie raz przegrywam raz wygrywam.Moje objawy nasilają się jesienią jest mi cały czas zimno, mam dreszcze, po twarzy chodzą mi jakieś lodowate mrówki, ścina mi skórę na głowie,a następnie mam jakieś takie dziwne uczucie jak bym miała zachwile zemdleć serce wali mi jak oszalałe i pocą mi się dłonie.Dopada mnie to wszędzie nie ważne gdzie jestem i co robię.Na początku choroby pół roku nie wychodziłam z domu a mam 7 letnią córkę i muszę ją zaprowadzać do szkoły.Ostatnio na zebraniu w szkole zaczęło mi sie to dziać i musiałam uciekać.Cały czas wydaje mi się że umieram że będę mieć zawał,to jest ponad moje siły.na wczasach czuję się super przychodzi wresień i się zaczymna bóle w klatce piersiowej i brzęczeniecałego ciała.Zażywam cloranxen i tranxene ale nie zawsze pomaga.cały czas wydaje mi się że jestem ciężko chora nie pracuje bo boję się jeżdzić autobusem że zemdleje,błagam czy ktoś ma takie objawy jak ja tak wymieszane,nic mnie nie cieszy a mam dziecko i chcę dla niego żyć normalnie.Niech mi ktoś odpisze.Teraz to codziennie mam takie ataki w domu w sklepie to najgorsze uczucie że zaraz zemdleje,błagam o pomoc.Sylwusia-78
Nerwica to wróg Którego trzeba pokonać.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
25 wrz 2006, 11:49
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Google [Bot] i 31 gości

Przeskocz do