Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez KrzysztofT 21 wrz 2006, 18:19
Nonenow

Tak.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
10 lip 2006, 18:15
Lokalizacja
Skoczów

Avatar użytkownika
przez gabi82 21 wrz 2006, 18:49
Ojciec mojego narzeczonego ma schizofrenie i faktycznie uwaza sie za osobe zdrowa. W sumie to wydaje sie normalny tylko ta jego nadmierna pobożnosc....codziennie chodzi to koscioła
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
29 sie 2006, 16:52
Lokalizacja
warszawa

Avatar użytkownika
przez KrzysztofT 21 wrz 2006, 19:01
gabi82

I o to właśnie chodzi. W nerwicy myślisz, lub boisz się, że zachorujesz psychicznie, że jesteś chory/a, bo wiesz, że to cię dzieje z tobą nie jest powiedzmy normalne. A osoba chora na schizofrenię, będzie słyszała np. głos Boga i będzie twierdziła, że on jest prawdziwy, że ona jest wybrana, że jest absolutnie normalna, itd, a kontrargumenty będzie ignorowała, negowała, będzie tworzyła całe historie odnośnie swojej "choroby" - stanu w jakim jest, dowody na to, że jest naprawdę tak, jak ona to widzi, słyszy, czuje - i to nawet całkiem "logiczne" historie i teorie. Takie jak opisałem w poście wyżej - że nie mam ręki, bo kosmici mi ją porwali, a osoba z nerwicą będzie szukała racjonalnego wytłumaczenie tego co się z nią dzieje i najbardziej realnym (dla niej) jest np. choroba psychiczna. Dodatkowo trzeba napisać, że osoby chore na schizofrenie są zazwyczaj bardzo inteligentne i potrafią bardzo dobrze "grać", udawać, że wszystko jest już ok, że faktycznie to co się działo było nienormalne, byle tylko wyrwać się np. ze szpitala - a w "głębi ducha" być nadal absolutnie przekonanym, że to ona jest normalna, a inni nie i że to ona np. ma zbawić świat. To główna różnica między schizofrenią, a nerwicą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
10 lip 2006, 18:15
Lokalizacja
Skoczów

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez shadee 21 wrz 2006, 20:20
agapla....to nie tak. Wiele lat temu mialam bardzo, bardzo silne stany lekowe, wychodziłam z tego z 6-7 lat, bez farmakologi i udało sie. Pozostała winda i samolot. Winde juz przezwyciezyłam, jeszcze niedawno wchodzilam po schodach nawet na 13 pietro, teraz jezdze, nie sama ale jezdze i juz jest OK. Teraz juz nie rezygnuje z niczego z wyjatkiem tych lotów. Bardzo, bardzo chciałam, 2 tyg. wybierałam fajną wycieczke, chciałam tak zeby ze 2-2,5 h leciec, tak nie za dlugo, bylam dobrej mysli, myslalam ze dam rade.....ale w ostatniej chwili rozwalił mnie lęk, nawet nie ze spadne, ale ze przez dwa tyg. bede w takim stresie jak wczoraj, ze w dopadną mnie dolegliwosci fizyczne w samolocie wynikajace ze zmiany cisnienia + te lękowe, a nikt mi samolotu nie zatrzyma. Jeden dzien tych cierpien lękowych wystarczyl, wszytko mi sie przypomniało. Ludzie sie boją samolotow, ale nie wpadają w hiterie na 2 tyg przed lataniem.

I pomyslalam czy to warto, czy warto tak cierpiec, meczyc swoją psyche i ciało....Moze kiedys sprobuje, na razie ide do lekarza pogadac czy da sie cos z tym zrobic.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
21 wrz 2006, 14:52

Avatar użytkownika
przez agapla 21 wrz 2006, 20:24
Krzysztof dobrze powiedziane! mam nadzieje że wreszcie wszystkie watpliwości rozwiane :idea: bo juz po raz kolejny ten temat jest poruszany i ile można tłumaczyć że nie ma co sie wkręcać!!!!!!!! w schizofrenie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez agapla 21 wrz 2006, 20:28
Trzeba było sie juz dawno zastanowić zanim sięgnąłeś po maryśkę,a na twoje pytania najlepiej odpowie lekarz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez agapla 21 wrz 2006, 20:32
no to walcz, walcz bo warto ! życie przed tobą i fajne wycieczki :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez Nonenow 21 wrz 2006, 20:41
Ten temat bedzie jeszcze wiele razy poruszany :lol: Tak to juz jest z nerwica czasami.
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

Avatar użytkownika
przez ~Maja 21 wrz 2006, 20:48
O Boze, winda. Kiedyś tego nienawidziłam z całego serca. Wyobrażałam sobie, że się urywa ta cała linka trzymająca to wielkie stalowe pudełko i ...
Ale w końcu uświadomiłam sobie, że nie taka straszna winda, jaką sobie maluję. :lol:

Jeszcze "tylko" pozostało mi się wyleczyć z lęku do ludzi, rozmowy, sytuacji społecznych, WF'u (naprawdę! :lol: ), grupowych gier, samej siebie, głupich wyobrażeń, że zwariuję, czasem szkoły, spojrzeń ludzkich, myśli innych na mój temat, swojego przewrażliwienia, UTRATY KOGOŚ BLISKIEGO, niepowodzeń, "zamulenia" :lol: ....
Jak sobie coś przypomnę , to i tak nie dopiszę. Podsumowując, to ogólnie się boję prawie wszystkiego związanego z powyższymi rzeczami.
Tu opisałam.. góra 10 % .

Nie czytałam wszystkich komentarzy ale z całego serca życzę, byscie zwalczyli swoje lęki. :*
..trzeba być gorszym... by potem stać się lepszym
trzeba być głupim... by móc stać się mądrzejszym... (...)
by czuć upadek... z wysoka spaść trzeba
być na dnie... by móc sięgnąć nieba... (...)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
08 wrz 2006, 18:22

przez Nonenow 21 wrz 2006, 20:54
Nie wiem, jak ludzie moga upierac sie przy tym ze 'miekkie' dragi sa nieszkodliwe. Nigdy nie wiadomo do czego ma sie predyspozycje, a ludzi ktorzy chocby tylko po samej trawie wpakowali sie w cos bylo tu juz sporo.

Ale do rzeczy - zgadzam sie z przedmowczynia, powinienes rozmawiac z lekarzem. Jesli chcesz dowiedziec sie czegos o psychozie w ktora na jakis czas popadles i o tym co moze byc dalej, to odpowiedniejsze moze byc to miejsce:
http://schizofrenia.evot.org/forum/
Tam pare osob pisalo o zespole paranoidalnym, moze Ci pomoga.

Pozdrawiam (+powodzenia i trzymaj sie z daleka od marihuany)
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

przez frontiero 21 wrz 2006, 21:26
Nonenow,masz racje tak to jest z tą nerwicą :?
dzięki za pelne rozwianie moich wątpliwosci,teraz wiem ze chory na schizofrenie nie jestem,wlasciwie to o tym wiedzialem ale ten lęk....wiecie jak jest :?
mimo wszystko dziękuje za wyczerpujące odpowiedzi
pozdrawiam wszystkich 8)
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
05 wrz 2006, 21:53
Lokalizacja
zielona góra

przez Adaś2222 21 wrz 2006, 21:30
porusze temat reinkarnacji wciaz sie boje co zrobic? Bo ja sobie wyobrazam to tak umiera sie, rodzisz sie na nowo i tak w kolko i sie nic nie pamieta wiec po co zyc? Nie lepiej odrazu sie zabic? Pomozcie mi bo ja glupieje na prawde chce aby ktos mi pomogl kogo sie nie pytam to nie zna odpowiedzi i tak sie tego boje ze leki non stop sie mnie trzymaja co robic? :(
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

Avatar użytkownika
przez peace-b 22 wrz 2006, 02:53
CHODZI O TO ŻE: masz zespół paranoidalny (a być może i schizofrenię paranoidalną) i niestety jedyne co możesz zrobić to BRAĆ LEKI. Wszystkie wspomniane objawy WYWODZĄ SIĘ Z CHOROBY, nie są to dodatkowe nerwice ani fobie.

Jeśli masz dodatkowe pytania chętnie służę poradą.
Pozdrawiam.
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez peace-b 22 wrz 2006, 03:09
Suzuki nikt nie wie jak to jest i co jest po śmierci, są tylko domniemania i setki najrozmaitszych teorii. Poczytaj literaturę na ten temat pojęcia śmierci w różnych kulturach a na pewno znajdziesz jakąś wersję która Ci się spodoba i uspokoi (znajdź sobie coś w co uwierzysz i z czym będziesz się czuł dobrze). Może na poczatek sięgnij po to:

Ariés Philippe - Człowiek i śmierć

Jeśli poczujesz się lepiej możesz sobie np. mówić że po śmierci trafisz do raju gdzie będziesz miał 100 niewolnic spełniających Twoje naskrytsze marzenia erotyczne :) Albo że np. Twoje obecne życie się powtórzy tyle że będziesz miał nad nim pełną kontrolę i spełni się w nim wszystko czego pragnąłeś a nie udało się za pierwszym razem.

Moja teoria jest taka że po śmierci po prostu "urywa nam się film" - przestajemy istnieć, mózg umiera. Tak więc nie ma nad czym myśleć ani rozważać ani się czymkolwiek przejmować: gdy już urwie się nam film to już nic nie będzie nas obchodziło, bo przecież już nad nie będzie.

PS. Dlaczego odrzuciłeś chrześcijańską teorię raju? Nie podobają Ci się aniołki czy co? A może tak bardzo zgrzeszyłeś że boisz się piekła? :|
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do