Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Zespół zawrotowy

przez Dąbrówka 20 wrz 2006, 11:30
mam pytanie: ostatnio porobiłam sobie na ukojenie moich obaw zdrowotnych wszystkie badania - które wykazały oczywiście jak u większości z was, że jestem okazem zdrowia, ale.....lekarka stwierdział że mam zespół zawrotowy. Mam podobno lekki oczopląs i jak stanęłam na baczność i wyciągnęłam przed siebie ręce było OK ale jak kazała mi zamknąć oczy to ną zachwiało (często mam uczucie lekkiego zawrotu czy też "jeżdżenia" w głowie nie mówiąc o bólach i całej reszcie). Czy komuś z was zdiagnozowano ten zespół i co o nim wiecie? Podobno to nic wielkiego - zaburzenia pracy błęnika, które mogą byc na tle nerwowym i trzeba nauczyć się z tym żyć ale może ktoś z was mi przybliży ten temat i jakie ma objawy jeżeli mu to u niego stwierdzono.
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 sie 2006, 12:24

Avatar użytkownika
przez gabi82 20 wrz 2006, 11:58
Ja najbardziej boje sie smierci. Boje sie tez utraty kontroli na ciałem, ze zwarjuje (choroby psychicznej) , samotnego wyjscia na miasto, jazdy samochodem, o autobusie nie wspomne, boje sie ze ludzie uznaja mnie za warjatke, boje sie pojscia do pracy, boje sie ze "coś" mi sie stanie i nikt nie bedzie w stanie mi pomoc :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
29 sie 2006, 16:52
Lokalizacja
warszawa

przez olager 20 wrz 2006, 13:32
No wlasnie, ta choroba, i ogolem wizyty u psychoterap. sa juz na porzadku dziennym w Stanach. A u nas w Polsce mam wrazenie,ze kazdy sie wstydzi takiej wizyty. Czy powinien?Przeciez psychoterap. to lekarz duszy.Jeszce zazdroszcetym, co mocno wierza w Boga,z djswiadczenia wiem, ze wiara daje sil na dalsze zycie. W moim przypadku uratowala mnie przed smiercia.
milego dnia zycze
sandra26
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
31 sie 2006, 13:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez peace-b 20 wrz 2006, 13:37
To ważne w którą stronę Cię zachwiało bo to naturalne że po jakimś czasie takiego stania się "leci" i normalnie powinno sie lecieć w prawo, jak się leci w lewo to wtedy najczęściej mówi sie o odstępach od normy.

Proponowałabym Ci wizytę u neurologa jeśli chcesz znaleźć przyczynę tego problemu. Lekarz przeprowadzi badanie, pewnie zleci jedno z badań jak ENG, VNG, rezonans lub prześwietlenie kręgosłupa. Bardzo czesto znalezienie przyczyny okazuje się trudne i wymaga wielu badań a na końcu przyczyna okazuje się błaha, np. u mojej matka (która też na to cierpi) powodem jest lekkie skrzywienie kręgosłupa szyjnego.

Pozdrawiam.
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez peace-b 20 wrz 2006, 13:46
To fakt że w krajach wysoko rozwiniętych nawet dzieci korzystają z pomocy psychologicznej. Tam nie jest to wstydliwą sprawą a przyczynia sie do tego że większość z tych ludzi nie popadam później w poważne stany depresyjne. U nas jest inaczej, u nas depresję zaczyna sie leczyc dopiero wtedy gdy jest już bardzo zaawansowana. Nasze społeczeństwo nie dorosło jeszcze do tego. Wielu ludzi wstydzi się faktu że korzysta z pomocy psychiatry bo boją się że społeczeństwo będzie postrzegać ich jako "wariatów" (i rzeczywiście część społeczeństwa tak ich postrzega). Moja ciotka po urodzeniu drugiego dziecka wpadła w depresję i przez parę miesięcy musiała leczyc się u psychiatry (chodziła na psychoterapię do szpitala). Po powrocie do pracy została następnego dnia zwolniona bo STWIERDZONO IŻ SKORO LECZYŁA SIĘ PSYCHIATRYCZNIE TO JEST GROŹNA DLA OTOCZENIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Jeżeli społęczeństwo będzie miało tak banalne podejście to w tym momencie wszyscy ludzie z tego forum mają na sobie WYROK i ETYKIETKĘ WARIATA :|
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

przez Dąbrówka 20 wrz 2006, 13:49
wiesz, mną zachwiało zaraz po zamnknięciu oczu i chyba to było w prawo i do przodu ale jak np. siedzę na taborecie to też czuję, że lecę i musze sie zapierać. Dzisiaj byłam na powtórnym prześwietleniu kręgów szyjnych, bo okazało się, że "uciekałam" z kadru nie do końca zdając sobie z tego sprawę. Ale wyniki też są OK. W internecie nic nie znalazłam na ten temat. Często gdy jestem spięta to czuję jakby zwrót - lecenie. Kurcze nie chcę tego mieć!!!

[ Dodano: Sro Wrz 20, 2006 1:52 pm ]
Dodam jeszcze, że robiąca mi RTG pani w wieku ok. 60 lat powiedziała, że też od niedawna na to cierpi. Jej lekarka powiedziała, że najczęściej zapadają na to osoby ok. 30 roku życia lub w okresie menopauzy.
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 sie 2006, 12:24

Dlaczego to powraca??

przez MEJ 20 wrz 2006, 14:11
Witam wszystkich! Pisze bo musze komus się wyrzalić :( Jeszcze wczoraj się cieszyłam ze sobie radze z ta ch... nerwica a dzisiaj jestem w pracy i znowu cos mnie bierze!! Ludzie ratujcie!!Nie chce iśc do psychiatry, bo sie boję, a zreszta czy on mi pomoże??!! Walcze juz z tym dłuższy czas i jest jak na hustawce. Raz lepiej raz gorzej! Mam dosyć zwalniania się z pracy bo nie moge usiedzieć w jednym miejscu :( Może wiecie jak skutecznie sobie z tym radzić. Wydaje mi sie ze zaraz zemdleję, ,mam zimne rece, kreci się w głowie, a serducho wali jak oszalałe.... Prosze o jakies porady :idea: Pozdrawiam wszystkich znerwicowanych :!:
MEJ
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
19 wrz 2006, 16:30
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez gabi82 20 wrz 2006, 14:24
Mej tak to jest z ta nerwica ze raz jest lepiej a raz gorzej. Ja tez ostatnio cieszyłam sie ze czuje sie lepiej, ze leki sie zmniejszyły, ze udało mi sie troche przełamac, ale znowu pogorszyło mi sie sampoczucie. Nie rozumiem tego wszytkiego. Przeciez jak udało nam sie cos osiagnac, za kazdym razem powinno byc łatwiej, a tu guzik. Znowu od nowa trzeba zaczynac walke. Co do psychiatry to mysle ze mógłby ci pomoc. Mi pomógł. Trzymaj sie w tej pracy. Ja ide w poniedziałek do pracy po 3 miesiecznym zwolnieniu i tez panicznie sie boje. Pozdrawiam serdecznie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
29 sie 2006, 16:52
Lokalizacja
warszawa

przez MEJ 20 wrz 2006, 14:29
cześć!! dziękuję za odpowiedż. Zajęłam się praca i powoli mija :) Pozdrawiam gorąco :D

[ Dodano: Sro Wrz 20, 2006 12:40 pm ]
Aha ! Ty tez trzymaj się w pracy, na pewno sobie poradzisz :D
MEJ
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
19 wrz 2006, 16:30
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez gabi82 20 wrz 2006, 14:44
Dzieki!!! Mam nadzieje ze dam rade. Jak sie zle poczuje to wjede na forum i napweno bedzie lepiej. :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
29 sie 2006, 16:52
Lokalizacja
warszawa

przez Kaska22 20 wrz 2006, 14:59
peace-b--- mam nadzieję,ze wiesz co mówisz,postaram sie zakodować sobie to co napisałes/łas:)
To jest dzwine bo bardzo pragnęłam tej tomografii a kiedy mam ją za sobą to teraz myślę że lepszy byłby rezonans magnetyczny,podobno jest skuteczniejszy. Zachowuję sie jaki idiotka,tak jakbym czekała że wkoncu zdardzy sie coś złego. Wesprzyjcie mnie kochani. Jesli jest ktos chetny pogadać to podaje mój numer gg 7978343
Kaska22
Offline

Avatar użytkownika
przez Toshiro 20 wrz 2006, 15:59
Moje wcześniejsze objawy nerwicowe umiejscowione w głowie /na głowie i sposoby w jakie je odczuwałem:

-uczucie rozładowań elektrycznych
-uczucie dużego strumienia energii przy ataku paniki
-mrowienie, łaskotanie
-pompowanie, wzrost napięcia
-promieniujące bóle zaczynające się w oczodołach
-bóle przypominające klasterowe
-stały ucisk w prawej półkuli
-uczucie siniaków / tkliwość skóry głowy przy dotyku.
-nagłe mocne szarpnięcia

Obok tego, poważne zaburzenia somatyczne spowodowane nerwicą podczas ataków: parestezje, kosmiczny puls, pocenie się, dragawki, tańczące źrenice, chwilowe zawężenia świadomości.

Skutek: przeświadczenie że noszę w głowie krwiaka, że jestem ofiarą wylewu itp. nakręcanie spirali...

Co pomogło mi uświadomić że nie mam żadnych uszkodzeń w mózgu? Pierwsza dawka leków psychotropowych i silna, prawie 90% redukcja objawów, która pokazała mi że skoro pomagają mi leki oddziaływające na psychikę problem leży w mojej psychice.

Co mnie wyleczyło prawie w 100% i zlikwidowało uczucia napięcia w prawej półkuli ? Psychoterapia i po części nauka sposobów rozluźniania napięcia emocjonalnego.

[ Dodano: Sro Wrz 20, 2006 4:06 pm ]
Mam osobiste pytanie do Ciebie Kasiu22. Na co zwracasz uwagę zaraz po odzyskaniu świadomości przy budzeniu się ze snu?

Nie musisz mi odpowiadać, ale podejżewam że robisz podobnie do mnie kiedyś.
„Bardzo często ludzie nie zdają sobie sprawy z tego że największa katastrofa ich życia może być równocześnie najpotężniejszą łaską z możliwych.” Eckhart Tolle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:14
Lokalizacja
po drugiej stronie lustra

przez Kaska22 20 wrz 2006, 16:20
Gdy tylko się przebudzę to pierwsza myśl jaka przychodzi mi do głowy to :" Ciekawe czy dzisiaj znowu bedzie mnie bolała głowa" albo " po co mam wstawać z łózka jak znowu mnie boli" a jesli mnie nie boli odrazu po przebudzeniu to się zastanaiwam" o kurcze,coś jest nie tak,głowa mnie nie boli. Nie nie to nie mozliwe... " i w tym momencie zaczyna sie ból.
Ja cały czas o tym myślę
Kaska22
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 29 gości

Przeskocz do