Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez kretka 16 wrz 2006, 20:02
Na pewno nie jesteś wariatką. To dotyczy tak wielu ludzi, że nawet sobie nie wyobrażasz... Polecałabym wizytę i u psychiatry (bez skierowania) i psychologa (czasem potrzebne skierowanie, np. od lekarza rodzinnego). Im wcześniej się tym zajmiesz, tym większa szansa, że nie zawsze tak będzie.
POWODZENIA!
PS. Zmagam się z nerwicą (mam trochę co innego- lęk napadowy) już naprawdę długo i ciągle nie tracę wiary. Stoisz na początku trudnej drogi, ale naprawdę wiele zależy od Ciebie. Trzymaj się!
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

przez milka 16 wrz 2006, 20:19
jolart, witaj. Objawy te same co u mnie i choroba też zaczęła się u mnie w wieku 20 lat. Początkowo też podejrzewałam, że to SM. A teraz ciężko mi uwierzyć, że to TYLKO nerwy. Ale wszystko wskazuje na to że tak. Nie martw się jak też mam "wkrętki" i jak poczytasz posty innych zorientujesz się, że większość ma. Pozdrawiam gorąco.
ból życia nie pozwala przyjść wyzwoleniu - śmierci....
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 cze 2006, 20:21
Lokalizacja
Tarnów

przez milka 16 wrz 2006, 21:19
o tak ! obudzić się i w końcu się nie bać. Żyć pełną piersią, niczego nie udawać. Tylko jak to zrobić?
ból życia nie pozwala przyjść wyzwoleniu - śmierci....
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 cze 2006, 20:21
Lokalizacja
Tarnów

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dziwne uczucie ll błagam odpiszcie

przez tomal 16 wrz 2006, 21:28
Czy też macie tak, że wydaje wam sie jakbyście byli gdzieś indziej. Nie tak dosłownie, ale jakby do was tak nic nie docieralo odrazu tylko po chwili. Gdy to piszę mam straszny lęk i nie wiem co sie dzieje, tak jabym odplywał!!! Nie wiem co mi jest chyba wariuje...

Odkąd uświadomiłem sobie, że moje lęki są głupie to nie mam takiego leku, jednak od tamtej pory mnie to trzyma plus takie zmęczenie...

Chciałem powiedzieć, że o derealizacji przeczytałem na forum i od tamtej pory mam objawy, może sobie wmowiłem, wcześniej takich nie było
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
13 lip 2006, 07:35

przez malcuch 16 wrz 2006, 21:31
mam dokładnie to samo. Ale najczęściej z jakimś pokarmem, nie z picie. A połknięcie tabletki graniczy u mnie z cudem. Boję się. Boje się, ze się uduszę, tabletka utknie w przełyku itd.
Mam też paniczny lęk przed wymiotami.. nie wiem jak sobie z tym poradzić.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 22:02
Lokalizacja
Sz.

Avatar użytkownika
przez gusia 16 wrz 2006, 21:35
tomal,niekiedy mam podobnie....a raczej często...ech..
Jakis swój swiat,mysli wiruja..ale wiem że nie "głupieję...to wynik nerwicy... :?
Wczoraj był mały sukces...dziś totalna porazka,mam doła,ale próbuje sie trzymac.

A może rzeczywiscie naczytałes sie o derealizacji i za dużo o tym myślisz?,z tąd objawy?
Myśl.a przynajmniej staraj sie myslec pozytywnie,ja wiem że to cięzkie bo sama mam z tym problemy ...ale przecież musiamy,prawda???

Trzymaj sie cieplutko i glowa do góry :!:
Pozdrawiam.gusia
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez malcuch 16 wrz 2006, 21:38
jestem nowa.
odnośnei pojazdów mogę się wypwoiedzieć. Lubię jeździć samochodem,słucham muzyki, wszystko jest ok. Nagle w środku zaczyna się. Lęk przed wypadkiem, przed wybuchnięciem samochodu. Naprawdę to okropne. Ale szybko pzrechodzi. Wiem, że nic się nie stanie.

Odnośnie wymiotów, często rano mam mdłości. Wiesz co biorę? Może to śmeiszne, ale taki leciutki lek uspakający 'Validol'. Miętowy, uspokaja. Albo w ogóle miej przy sobie coś miętowego. Mdłości i wszystkie inne rzeczy z tym związane miną. Mi pogada przynajmniej.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 22:02
Lokalizacja
Sz.

dzięki za odpowiedzi :)

przez romi 16 wrz 2006, 22:02
właśnie przed 10 minutami wyciągnęłam męża z imprezy - bo znowu złapał mnie ból głowy, i ogólne telepanie + nudności. Przez całą drogę miałam już właściwie ochotę walnąc sobie w łep. Czy jakieś leki zwiększają stany lękowe (np. plastry antykoncepcyjne, antybiotyki itp. )???Dziękuję wszystkim, którzy odpowiedzieli na mój post - zastosuję się do tych rad, bo jakoś krępuję się rozmawiać z bliskimi na ten temat.
Chcę do normalności :(
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 19:23

Avatar użytkownika
przez gusia 16 wrz 2006, 22:14
jolart,Malcolm ma racje.....NERWICA!!!

Spróbuj nad tym panowac,nie doszukiwac sie chorób..to jeszcze gorzej dołuje,ja przestałam i jest lepiej :P

Pozdrawiam.gusia
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez gusia 16 wrz 2006, 22:39
Witaj romi :P
Ja niestety nie potrafię odpowiedziec Ci na to czy leki ,plastry zwiększają stany lękowe... :?
U mnie poprostu te stany występują i tyle,a dzis była totalna porażka,ale nie załamuje się,chce życ....nie istniec.. ;)

Nie mam bulów głowy,nudności,ale stany nieuzasadnionej paniki są nie dozniesienia,uwierz,czuję sie jakbym miała za chwilę odejsc z tego świata :(

Dziś to przezyłam(zawsze przezywam)ale jest to okropne,juz z tym nie walczę , ponoc tak lepiej....ale dlaczego to przychodzi???

To OKROPNE!!!

Trzymaj się romi :smile:
Pozdrawiam.gusia.

[ Dodano: Sob Wrz 16, 2006 10:46 pm ]
hmmm,romi,mysle że nie powinnas się krepowac rozmawiac o tym.... :!:
Przyznam że ja tez tak miałam,dopuki nie trafiłam na forum....to nie wstyd... :smile:
Dzis rozmawiam o "tym"swobodnie...oczywiscie nie z kazdym,ale jeżeli czuje że ktoś chce(potrafi)słuchac(nie zrozumiec....zdrowy nie zrozumie),mówię..i wcale sie nie wstydze,bo niby czego???

Nikomu ,nikomu nie rzyczę ,ale to kazdego moze spotkac....kazdego ...

Więc romi..to nic złego,naucz sie mówic o tym,mysle ze bedzie Ci łatwiej :P
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez tomal 16 wrz 2006, 22:42
w zasadzie to wydaje mi sie, że mam to odczucie kiedy o tym myslę, ale co z okropnym zmęczeniem, które mnie dopada. Czasami gdy mam lęk i denerwuje się to poprostu wydaje mi sie, że zaraz upadne ze zmęczenia albo zasne w pozycji, w której jestem.

Czy może być spowodowane takie osłąbienie, może też tym, żę wstaje rano???(sorka :oops: to głupie, ale martwie się tym, bo tego nie miałem wcześniej tak bardzo nasilonego)
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
13 lip 2006, 07:35

Avatar użytkownika
przez gusia 16 wrz 2006, 22:57
tomal ja mysle że ciagłe myslenie tez wyczerpuje,,,,,przeciez to jednak stres
sama miałam tak dwa lata temu,jak zaczęla sie moja choroba...bałam sie,myslałam bezustannie,zaczynałam wpadac w depresję.....straszne..

Co moge poradzic Tobie?
Piszesz że wczesnie wstajesz,ok,ale ile godzin przesypiasz?to myśle jest wazne...ja śpie po 4,5 godzin i jest ok.

Wiesz,jezeli naprawde czujesz że jest cos nie tak,że nasiliło sie Twoje osłabienie itp.zrob podstawowe badania,tj,morfologie chocby+rozmaz...myśle że to rozwieje Twoje watpliwości....beda w normie czyli że NERWICZKA,u mnie niestety sa nieciekawe ale wierze ze u Ciebie będzie w porzadku,
Tego zyczę ... :D

Daj znac co u Ciebie i głowa do góry :P
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Igiaa i 22 gości

Przeskocz do