Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Beacia16 15 wrz 2006, 17:01
Dziekuje za odpowiedzi i pozdrawiam wszystkich cieplutko
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 16:11

przez Beacia16 15 wrz 2006, 17:04
Słuchaj Krilan a moze Ty też cierpisz na ten sam lek-lęk przed ludzmi???
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 16:11

!!!!!!!!!!

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 15 wrz 2006, 20:11
15 września 2006 r.

Wczoraj byłam znowu u lekarza dla (mam ochotę napisać, dla ułomów, nieudaczników...)... może jednak pozwolę sobie na określenie go mianem, po prostu psychiatry. Ostatnio nie ma we mnie ani krzty jakichkolwiek uczuć. Tylko lęk. Rano budzę się, otwieram oczy i serce zaczyna mi walić jak młotem. Później krzątam się po mieszkaniu, zapominam wielu rzeczy, często coś leci mi z rąk. Wychodzę na dwór,słońce, nigdzie żadnego cienia, nie mogę się nigdzie schować, muszę iść tych kilkanaście metrów do przystanku. Dochodzę, staję między ludźmi, pocę się ze zdenerwowania, czekam na tramwaj jak na zbawienie. Jest, jedzie, na szczęście pusty ale dziś znów dzień jest inny, "inniejszy" nawet od tych najdziwniejszych dni......napiecie trzyma mnie w swoich szponach, mimo że tramwaj jest prawie pusty, czuję jak krople potu spływaja mi po plecach. W pracy, nudy. Na początku jest mi duszno, później, po kilku godzinach siedzę i czuję jak mi lodowacieją nogi. Wiem, że wystarczy wstać, poruszać się i znów będzie mi ciepło. Nie, siedzę dalej. I tak przez 9 godzin. Monotonia, jak ja tego nie lubię. Zdaję sobie sprawę, że musze pracować, muszę opłacić studia. Przychodzę z pracy, spocona. W domu myję się, jem kolację ( wiem, wiem- godz 19 i kolacja to niezbyt dobre połączenie, zwłaszcza jeśli chce się jakoś wyglądać). Siadam do komputera i....zjadam kolację, otwieram pifffo. Pierwszy raz od jakiegoś czasu czuję smutek, tylko nie wiem czy to zwykła chandra (ch,h ???) czy znów TO wróciło. Cyba wolę czuć ból niż nie czuć nic. To jeden z moich dni życia, które dzielę z chorobą. Oglądałam ostatnio atlas z dermatologii. Widziałam ropiejące wrzody, czerniaka, i inne obrzydliwe schorzenia skóry. Moja choroba rozprzestrzenia się jak rak, osadzila sie w glowie i przerzuca się po całym ciele. Torturuje mnie. Kobiety nadużywające alkoholu sa bardziej narażone na raka piersi. Muszę iść na badania. Pan psychiatra wczoraj powiedzial mi, że mam agarofobię i fobię społeczną. Mieszanka, iście wybuchowa. No poprostu tylko sie ubić. Jestem sama mimo, że mam chlopaka, mimo że mam rodziców, mimo ze mam brata. Od jutra biorę podwójną dawkę leków, sama tego chcialam. Czy istnieje jakiś inny świat...

Proszę prawidłowo zatytuować temat [dop. shadow_no]
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez *soltu 15 wrz 2006, 20:21
a ja mysle, ze przez to nieustanne myslenie o chorobach sami sobie powodujemy te choroby. Torbiel to nie jest koniec swiata - tez miałam! lekarka powiedziała mi ze moze sie okazac konieczne usuwanie laparoskopowe - ale na szczescie obeszlo sie beza tego - udalo sie go zniwelowac lekami :-) torbiel w zaleznosci od dnia cyklu moze sie powiekszac i zmniejszac. nie bedzie tak zle - zobaczysz.
rok po tym kiedy mialam torbiel okazalo sie ze mam guza na piersi - a to juz musialam usuwac hirurgicznie - dowiedzialam sie od lekarza ze takie problemy, czyli torbiele, wlokniaki, cysty itp moga byc powodowane wysokim poziomem prolaktyny. Jesli to mnie pierwszy raz, kiedy Twoj organizm produkuje takie "bąble" to warto sprawdzić poziom prolaktyny we krwi.
pozdrawiam
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:14

Avatar użytkownika
przez Pitia 16 wrz 2006, 08:04
witam was nerwuski nie będę się rozpisywał ale pod opisem Maćka podpisałbym się bez chwili zastanowienia identyko jak u mnie.Daga dla poprawy twojego samopoczucia to ja też umierałem kilka razy i nadal mam uczucie jak bym miał zemdleć czy zaraz umrzeć przerombane dlatego wam współczuję z całego serca trzymajcie się nerwuski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
11 lut 2006, 19:32
Lokalizacja
Wrocław

przez kretka 16 wrz 2006, 08:48
:-( Czasem też się nad tym zastanawiam. Musi istnieć inny świat. Inaczej- co my wszyscy jeszcze tu robimy?... Gdybym nie wierzyła w inny świat, strzeliłabym sobie już dawno w łeb.
Nie chcę pisać banałów, po prostu życzę Ci siły. Tak samo jak sobie.
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

przez chmurka 16 wrz 2006, 09:20
ta pustka w każdym z nas jest przerażająca, patrzę za okno jest piękny dzień ale czuję że nie dla mnie .
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
03 wrz 2006, 22:32

przez kretka 16 wrz 2006, 13:10
Chmurko:-( ja też dziś czuję, że nie dla mnie. Jest mi bardzo źle....
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

Avatar użytkownika
przez peace-b 16 wrz 2006, 13:15
Ja też czesto budze się i zasypiam z takimi myslami. Chciałabym obudzić sie w innym ciele, jako ktoś inny, ktos kto potrafi cieszyć się życiem i błachostkami a nie tylko obsesyjnie myśleć lub bać się. A najgorsze jest to udawanie że wszystko jest OK. Staram się tak grać przed rodziną i jest to dla mnie niezmiernie trudne a ile kosztuje mnie to w środku - ta wewnętrzna walka z samą sobą - to chyba tylko ja i wy wiecie...
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

czy to napewno nerwica???- pomocy

przez jolart 16 wrz 2006, 15:52
Juz sama niewiem co mi jest mam chwile całkowitego zwątpienia !
mam 26 lat zaczeło sie 6 lat temu. To było po maturze, obudziłam sie w nacy i nagle poczułam straszny lęk a po chwili zaczeło szystko wirować (czyli zawroty głowy) gdy tylkopodniosłam sie z łozka odrazu wymioty. Wizyta u lekarza neurologa, okulisty, laryngologa wszystko ok. badania EEG tez ok. Moje oczy jakby tez lekko dokuczały ale okulista stwierdził ze to od nie wyspania. Po paru m-cach przeszlo. Jednak lęk przed tym ze sie to znowu powt. pozostał ilekroć tylko wchodziłam do kościoła, czy w miejsca zaludnione odrazu zawroty powracały. Po 3 latach znowu mocniejsze zawroty z tym ze doszly jeszcze drętwienia i osłabienia ręki nogi i twarzy znowu problemy z oczami ale okulista twierdził ze to od kompa (zapalenie filmu łzowego czyli zespół suchego oka). Wtedy miałam tomografie tez wszystko ok. po paru m-cach przeszło z małymi incydentami zawrotowymi i drętwieniami.
I teraz wszystko od nowa po kolejnych 3 latach mocne zawroty oczy znowu bolą i są przesuszone, tym razem dostałam skierowanie na rezonans głowy i wszystko ok. Tylko że czekając na rezonans czytałam sporo na temat SM i wbiłam sobie to tak do głowy że niemoge teraz sobie z tym poradzić. Po kolei mam wszystkie objawy o których czytałam- moje nogi juz nie drętwieją tylko są jakby osłabione (zwłaszcza po jakimś wysiłku) z dnia na dzień coraz gorsze cały czas mam poczucie lęku i beznadziei. Mam cały czas dziwne myśli że rezonans nie wykazał czegoś , że ktoś sie pomylił itd...
Neurolog twierdzi że nie ma zadnych podstaw do tego aby podejzewać tą chrobe (wszystkie odruchy i badania ok) a ja dalej nie wierze i panicznie boje sie że mam tę chrobę.
Jak myślicie czy możeliwe jest ze mój organizm robi zemną takie zeczy???
czy to jest mozliwe
POMOCY
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
15 wrz 2006, 14:05
Lokalizacja
w.małopolskie

Avatar użytkownika
przez peace-b 16 wrz 2006, 16:13
Wątpię abyś miała SM, badania które robiłaś by to raczej wykluczyły. Jeżeli nie jesteś pewna skonsultuj się z innym lekarzem aby rozwiał Twoje objawy. Jeśli poczytasz uważnie to forum przekonasz się jakie rzeczy nerwica może robić z ludźmi :(

Jestem hipochondryczka i ciągle wmawiam sobie jakieś choroby - SM wmawiałam sobie w ubiegłym tygodniu...
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

wariuję !!!!!!

przez romi 16 wrz 2006, 19:45
Tak właściwie to nie wiem, co napisać. Chce mi się wyć. Siedzę sama w domu i nie potrafię nic z sobą zrobić. To rozpoczęło się na początku wakacji - zawroty głowy, kołatanie serca, strach. Trzy nieprzespane noce, które odsypiałam w dzień. Panicznie bałam się zasnąc - byłam przekonana, że się nie obudzę. Na nieszczęście przypałętał się jeszcze ból korzonków - oczywiście w moim przekonaniu przerzuty raka - ale nie za bardzo wiadomo skąd. O trzecie w nocy wylądowałam na pogotowiu, gdzie pan doktor uświadomił mi że jestem znerwicowana i mam się uspokoić. Przez jakiś czas (i pewnie przez Cloranxen) był spokój - wyjazd wakacyjny, aktywny wypoczynek i jakby lżej na duszy. Ten błogi spokój trwał miesiąc. Przyczepił się jednak jakiś paciorkowiec, bóle gardła, powiększony węzeł chłonny - ja w panice..... z pewnością rak gardła. Antybiotyki - i wszystko wróciło do normy. W następnej kolejności - czyli właściwie w tej chwili - coś nie tak z uchem środkowym.Oczywiście sama postawiła sobie diagnozę. Mam nieokreślony paniczny lęk przed rakiem. Czy ja zwariowałam ?????? Mam męża, którego kocham, synka, którego uwielbiam i ciekawą pracę. Przeszłam (jak pewnie każdy z Was) kilka dramatów życiowych. Proszę pomózcie mi !!! Nie wiem czy iść do psychiatry czy psychologa. Szkoda mi mojej rodziny, bo ciągle marudzę, że coś mi dolega. Czy jestem już wariatką? I czy tak będzie zawsze??
Chcę do normalności :(
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 19:23

Avatar użytkownika
przez peace-b 16 wrz 2006, 19:59
romi "witaj w klubie" :(

Zapraszam poczytaj sobie o moich obsesjach chorobowych tutaj (w sumie kilka postów):
http://www.nerwica.com/forum/paranoiczn ... t3493.html

Ja właśnie kończę leczyć przeziębienie. Zawsze wtedy mam powiększone i obolałe węzły chłonne - no ale w moim mniemaniu to oczywiście ziarnica złośliwa... Już prawie jestem zdrowa więc jest ok ale co z tego skoro za parę dni zacznę wmawiać sobie inną chorobę :roll:
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do