Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez peace-b 14 wrz 2006, 17:19
Tak, oczywiście. Najczęściej cierpi się na kilka fobii równoczesnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

przez kretka 14 wrz 2006, 18:10
Oczywiście, to częste.
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

klopoty z przelykaniem

przez jomi 14 wrz 2006, 18:55
Czy moze jednak komus z Was udalo sie pokonac lek przed przelykaniem?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 13:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez iwka 14 wrz 2006, 20:30
U mnie był to kolejny krok... po uczuciu ciągłego duszenia się i jeszcze innych róznych psychosomatycznych dolegliwosciach.. Nie chce nawet pisac jakich bo pewnie zaraz niektórzy będa je mieć. Ja tak miałam... jak tylko słyszałam że komus coś dolego to ja i owszem... próbowałam na własnej skórze. Moze własnie tym razem uda mi sie umrzeć??Na pewno tym razem juz umrę!!! U mnie nerwica to było ciągłe oczekiwanie śmierci i straszny przed nia lęk.. Oczywiscie też nie mogłam przełykać.. Jak o tym myślałam to już jedzenie stawało mi w gardle. .. Pewnie . że jest sposób: nie myśłeć... !!!!!wiem, że trudno.. Gdyby nie nasze myslenie to nic by nam nie dolegało.. dla mnie jest to choroba uproczywych myśli.. Jest takie ćwiczenie... Pomyśl na chwilę o czymkolwwiek np. kwiatku... możesz prawda? Czyli masz wpływ na to o czym myslisz... Próbuj... pisz sobie na kartce... masz wpływ na własne myśli... Skupjaj własne myśli na czymkolwiej jak najczęściej... mozesz to przecież zrobić... i jak najdłużej... Przełykanie minęło mi nawet nie wiem kiedy... kiedy przekonałam się, że od tego jednak nie umrę to coś innego sobie wymyśliłam ... już nawet nie pamietam. Przerobiłam chyba wszystkie śmiertelne choroby i nagłe zejścia z tego świata... I co .. żyję.. ciągle żyję i jestem zdrowa... zawału tez nie dostałam... teraz to mi sie chce śmiać z tego co ja wymyslałam... o boże!!! umierałam codziennie po pare razy... I dopiero teraz juz wiem ,ze to nie takie proste... Myslę, że na siłe trzeba zmuszać sie do jakichkolwiek czynności które mogłyby odciagnąc moje złe myślenie... jakieś pasje ,zajęcia... cokolwiek... aby nie myśleć i nie skupiać sie na sobie.. własnym ciele i urojonych dolegliwościach...
Człowiek tyle jest wart ,ile dobrego zdąrzy zrobić na tym świecie.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 22:20
Lokalizacja
Olsztyn

przez durochico 14 wrz 2006, 23:09
mysle ze powinnas sprobowac to opanowac...znalazlem tu fajna technike powstrzymywania lekow polegajaca na skupieniu leku w dloni...mysle ze to nerwica...dla pewnosci jednak spytaj swojego psychiatry...i trzymaj sie
nerwica
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
28 sie 2006, 20:51
Lokalizacja
Łódź

Żle mi...:/

przez Pyzulka 14 wrz 2006, 23:24
Kurczę, dzisiaj miałam taki fajny dzień, a teraz mam doła. Jutro mam egzamin do którego jak zwykle zaczęłam się uczyć w ostatniej chwili. Nic mi się nie chce, w ogóle nie mogę zebrać myśli. Czuję się dziwnie. Jestem jednocześnie wściekła, smutna, wszystko mi wisi, i boję się okropnie tylko nie wiem czego. Taka dziwna mieszanka uczuć. Nienawidzę tych cholernych huśtawek nastrojów. Nie wiem co mam ze sobą zrobić. Chyba zaraz się rozpłaczę... :cry:

Przepraszam wszystkich czytających, ale musiałam się komuś wygadać ...
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
09 wrz 2006, 16:18
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez peace-b 14 wrz 2006, 23:30
Nie ma za co przepraszać, przecież po to tu jesteśmy aby się wyżalić i znaleźć wsparcie w innych.

Ja też mam doła - jak zawsze. Swoją drogą to już się chyba przyzwyczaiłam do huśtawek nastrojów i tego że co jakiś czas musze sobie popłakać aby rozładować emocje... :|
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez ^.Lyanne.^ 14 wrz 2006, 23:37
Oj, można, można, znam to z autopsji =/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 00:45
Lokalizacja
skądinąd* vel Poznań

przez Pyzulka 14 wrz 2006, 23:50
Witaj,
Bardzo miło, że odpisałaś. Dzięki za wsparcie. Zawsze możemy popłakać razem...

Nie daję już sobie rady ze sobą. Chyba najgorsze jest to, że tak falowo nachodzi mnie uczucie obojętności na wszystko, takiej totalnej beznadziei. Nic nie robię, wszystko zawalam. Zaraz potem nadchodzi strach, poczucie winy i wstydu. Tylko, że wtedy jest już za późno - np. mój jutrzejszy egzamin :/

Dół pewnie minie. Jutro zaświeci słońce, a ja znowu zostanę z niczym...
Pozdrawiam
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
09 wrz 2006, 16:18
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez peace-b 14 wrz 2006, 23:52
Również pozdrawiam i życzę Ci aby z tym egzaminem jakoś się ułożyło.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez Ania34 15 wrz 2006, 07:44
Witaj Macko.Czytajac to wszystko mam wrazenie jakbym czytala o sobie,poza sciskami w klatce piersiowej mam dokladnie to samo a czasami nawet wiecej.Skacze mi cisnienie robi sie duszno rece lodowatei lek straszny lek.Caly czas sobie powtarzam:spokojnie to tylko nerwca,mojemu zyciu nic nie zagraza.' Jak musze wziasc jakiekolwiek leki robie sie chora jeszcze bardziej tak sie boje ze mi zaszkodza.Mam przepisana hydroxyzyne,ma malo skutkow ubocznych(kiedys ja bralam i mi pomagala) ale sobie mysle a jak mnie te skutki uboczne dopadna,a jak mi serce stanie? Takie mysli to tez koszmr:-( tlumacze sobie wytrzymam musze nie moge, wylezec bo wydaje mi sie ze wtedy jest gorzej.Wszystko mnie wyprowadza z rownowagi,denerwuje.Latam wtedy po mieszkaniu,sprzatam zeby nie myslec.Albo pod prysznic i tak w kolko.J ta mysl zadzwonic po pogotowie czy nie.Jak mi za pol godziny nie porzejdzie to dzwonie...(jak jest zle i nic sie nie poprawia biore wtedy persen albo hydroxyzyne i wtedy troche pomaga bo watpie zeby samo przeszlo)I tak jest czasami dzien w dzien a czasami co kilka.Boje sie wyjsc z domu.Wyjde ale jak jestem dluzej na dworze ogarnia mnie panika(sama nie wiem skad) serce mi wali poty oblewaja i robi sie slabo,sucho w ustach,mysle ze zaraz zemdleje.Tak samo sie dzieje w autobusach,tramwajach,czy sklepach.Mam wrazenie ze sie dusze...rzeczywiscie ten kto nigdy nie mial do czynienia z nerwica nigdy nas nie zrozumie do konca.Nie wie jaka to straszna podstepna choroba,i ze czlowiek sie czuje jakby umieral powoli.Nic go nie cieszy.Wiecznie strach i lek ze to znowu wroci.Bardzo wazne jest rowniez wsparcie najblizszych.Czasami nawet przy takich atakach bynajmniej mnie pomaga zwykle glaskanie po rece,cieple slowa najblizszej osoby.Ja staram sie pozytywnie myslec i wierze ze w koncu mi sie uda.Kiedy? nie wiem ale licze to ze nastapi.Dlatego trzymaj sie cieplutko,staraj sie oddalac od siebie zle mysli(wiem ze to trudne) jak zbliza sie atak powtarzaj sobie :wytrzymam,nic mi nie grozi, zaraz przejdzie i spokojnie oddychaj.(Jesli nic ci nie pomaga a sytuacja powtarza sie bardzo czesto powinienes zasiegnac porady specjalisty i brac leki.Wiem ze same leki duzo nie pomoga liczy sie rowniez wsparcie rodziny ale zawsze bedziesz czul jakas ulge.Pamietaj ze to co sie dzieje dzieje sie w naszej glowie.Ktos mi kiedys powiedzial ze nerwica to choroba duszy.I mysle ze cos w tym jest.Jak kiedykolwiek bedziesz sie zle czul lub czul sie bardzo samotny w swojej chorobie (ja czesto tak mam ) zawsze mozesz do mnie zaklikac na gg i pogadac.(Z nerwica mam klopoty od kilku ladnych lat.Zycze ci powodzenia i pozdrawiam cieplutko.Ania
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 09:27
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

przez daga 15 wrz 2006, 14:45
Cześć Aniu.
A ja myslałam że to tylko u mnie sa takie objawy, czytałam twój post jak opowieśc o sobie samej :))) Tez mam wiele dolegliwości i czasem bez powodu mnie dopadają, nie w chwili zdenerwowania tylko ot tak sobie, lęk przed pozostaniem samej w domu bardzo czesto mi towarzyszy, ale mam na niego sposób-powtarzam sobie w myślach że przecież nic mi sie nie dzieje, mam wrażenie że czasem tak intensywnie myśle o tym co może mi sie dziac że sama sie nakręcam i sobie to wywołuję. tez jak dopadnie mnie jakiś lęk "bezpodstawny" staram sie czyms zając i to pomaga. nie będe sie rozpisywać o moich dolegliwościach bo sa tu doskonale wszystkim znane ( a zanim tu trafiłam myslałam że to tylko ja jestem tak "dziwnie chora")
Zmierzam do tematu leków, jestem osobą która ma wziąść jakis lek czytam ulotke i oczywiście albo nie biorę albo odczuwam działania niepożądane:)), mam hydroxyzinum jest to lek skuteczny ale wg mnie na chwilę, po paru godzinach przestaje działac i trzeba by zażyć znowu, a poza tym czuje się po nim bardzo ospała rano i aż do południa, myślę że za bardzo "otumania".
tak więc trafiłam rok temu do lekarza kardiologa z powodu skurczy serca (stresik i nerwy tak się ukazały), poradził mi lek homeopatyczny o nazwie SEDATIF PC, ale jakos nie zażywałam go, może w to nie do końca wierzyłam , niewiem, ciągle brałam valerin , persen i takie tam podobne, ale ostatnio tak mnie dopadło( ze względu na pewien dodatkowy stres) że przestały pomagac i przypomniałam sobie o tym leku homeopatycznym a że go miałam nawet w domu zaczęłam brac i CO NAJWAŻNIEJSZE ON DZIAŁA !!!! lepiej niż wszystkie perseny i hydroxyzinum. Może ktoś mi powie że to sprawa psychiki ale nieważne, ważne że odczuwam poprawę, stałam się normalniejsza, nie taka nerwowa i przelęknięta, zaczynam cieszyć się codziennym życiem i drobiazgami, a to bardzo ważne, i co ważne nie daje lekozależności, nie ma działań ubocznych ( to cos dla Ciebie myśle bo też boisz sie brac leków), nie powoduje senności w czasie dnia.
Z opisu na opakowaniu jest on na:
stany lękowe, pobudliwość nerwowa, nerwica wegetatywna, zaburzenia snu.Kosztuje ok 15 zł a warto bo pomaga mi to może i Tobie pomoże.
życze Ci Aniu samych spokojnych dni i odezwij sie jeszcze na forum.
Pozdrawiam serdecznie i głowa do góry !!!!!!!!! :smile: :smile: :smile


PS.Też mam męża który jest kierowcą i rzadko jest w domu i dwójke maluchów więc doskonale Cię rozumiem z jakimi lękami sie borykasz ale nie smuć się, złe myśli pogarszają sprawę.
A i jeszcze takie jedno pytanko, czy jak jest mąż w domu też czujesz się źle? bo ja jak mąż jest czuje się lepiej jakbym zapominała o swojej nerwicy, czuje się spokojniejsza i pewniejsza.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 wrz 2006, 22:45

Avatar użytkownika
przez Ania34 15 wrz 2006, 14:57
Dagus.Dziekuje ci z calego serca za te cieplutkie slowa.Zaraz wysle syna po ten lek.Jak ja sie ciesze ze trafilam na to forum.Cudownie jest porozmawiac z madrymi ludzmi i z takimi ktorzy czuja aie w roznych chwilach podobnie jak ja.ktorzy mnie rozumieja i sa niezwykle serdeczni.Modle sie goraco zeby lek o ktorym wspomnialas pomogl.Ile ja sie lekow wybralam roznych ale tez pomagaly na chwile a czasami wrecz zle sie po nich czulam.Jak czuje ze cos sie zbliza rowniez staram sie czyms zajac,choc pomaga mi to roznie czasami wrecz ogarnia mnie panika:-( Tak bardzo pragne wyzdrowiec,cieszyc sie dziecmi i zyciem,bo je tak bardzo kocham.Pozdrawiam serdecznie i milutko Ania ps.Jesli chodzi o meza moj tez jest kierowca:) wraca tylko na wekendy przewaznie zmeczony i wogole nie wierzy w moje samopoczucie.Jak maz jest w domu to jest roznie ale przewaznie czuje sie lepiej,chociaz jak sie zdenerwuje(moj maz ma tendencje do wkurzania mnie) to czuje sie zle.Jak jestem sama to przychodzi czesciej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 09:27
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

i jak tu ma byc lepiej??

przez Anula1_1 15 wrz 2006, 15:11
bylam dzis u ginekologa w zwiazku z tym ze mam powiekszone węzły chłonne pachwinowe...okazało sie ze mam torbiel wielkości 5cm:( I powiedzcie jak tu ma byc lepiej??:( Ja juz mam serdecznie dość:( Bałam sie gdy nie było o co, a teraz jak jest o co to wyobrazacie sobie jak sie czuje??:( Lekarz tez dzis powiedzial ze widzi ze ja strasznie spięta, zdenerwowana...Kurde naprawde mialam juz nadzieje ze nic mi nie jest...A teraz...wszystko legło w gruzach....nie mam siły:(
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
01 sie 2006, 13:19

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 14 gości

Przeskocz do