Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Olka 04 gru 2005, 18:00
heh.....dzieki:) wiesz, nie to zebym sie strasznie martwila,

ale jestem bardzo ciekawa jak to bedzie:) mam nadzieje ze sie nie nakrece ......za bardzo :lol:
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

...

Avatar użytkownika
przez KOREK 04 gru 2005, 18:40
Olka"jestes ciekawa jak to bedzie"?I pewnie zaczniesz

bacznie obserwowac reakcje swojego organizmu.Nie polecam tego!!!Zorganizuj sobie tak te 2 tygodnie/a moze dłuzej/aby miec jak

majmniej czasu na "myslenie o tym".Polecam spacery i ogólnie "swieze powietrze". :wink:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

przez Krambambuli 04 gru 2005, 18:54
dzieki za wpisy :) wiec jednak nie jest tak ze mna zle :)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
30 lis 2005, 10:31
Lokalizacja
Rz

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Olka 04 gru 2005, 20:37
Wiesz Koreczek, czasem ta moja ciekawosc jest bardzo

pozytywnym uczuciem. Na przyklad przed egzaminem dominuje we mnie taka ciekawosc tego jak bedzie on wygladal, a stresu

praktycznie zero. W przeciwienstwie do wiekszosci!
W razie jakby co..... bede wam zawracac glowy, kochani:)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez cicha woda 04 gru 2005, 22:31
Ja wybrałam się do psychiatry kiedy moja nerwica zaczęła

zataczać coraz większe kręgi. Myslę że na walkę nigdy nie jest za późno ale nie każdy potrafi wyleczyć sie sam.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 05 gru 2005, 01:41
Olu.....a wiesz.......że .......ciekawość.......to pierwszy

stopień do piekła? hehe :wink:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez Amy 05 gru 2005, 09:38
Też mam czasami takie rzeczy ze brzuch boli, mam wrażenie że

zaraz zwymiotuję ale jak spróbuję zająć się czymś innym, to po kilkunastu minutach mi przechodzi...pramolan brałam na samym

początku, teraz od paru miesięcy biorę rano Bioxetin a wieczorem Hydroxyzynę.

Częściej miałam problemy żołądkowe takie

że mam biegunkę, potem 3 dni zaparcie, potem znowu biegunkę, potem jakoś normalnie i tak ciągle...
byłam z tym na USG, u

znajomego chirurga, i ten ostatni przeglądając wszystkie moje wyniki (notabene: niemalże idealne, wszyscy lekarze mówili że z

patrząc na mnie i na moje wyniki jestem po prostu okazem zdrowia) stwierdził że mogę miec jelito drażliwe co robi się często

od stresu, i mam po prostu jeść otręby,dużo owoców i warzyw i odrazu będzie lepiej...
Amy
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
04 gru 2005, 19:39

szum w uszach

przez bolo 06 gru 2005, 20:13
czy ktoś z Was odczuwa również taki nieprzyjemny

szum w uszach? Czasem wręcz przybiera to dzwięk delikatnego brzęczenia.
U mnie ten szum powoduje wzrost niepokoju i

lęku

Topik przeniesiony do subforum 'O nerwicy lękowej...' (dop.

lith)
bolo
Offline

ma ktos tak czy jestem sam?

przez 19 lat 06 gru 2005, 21:56
witam tym razem sprubuje

dokładniej przyblizyc wam mój problem,otóż mam stwierdzona nerwice natrectw lecze sie od wrzesnia leki znikaja,ale mam

problem z tym co jest we mnie normalne,OD ziecka bawiłem sie swoja wyobraznia .a wygladało to tak że przypuscmy objrzałem

film o batmanie i tak sie nim podnieciłem,ucieszyłem itp ze jeszczy przez jakis czas miałem w głowie scenki kture najbardziej

mi sie spodobały z czsem nauczyłem dogrywac lub wymyslac wlasne scenki ,to tak jak bym mial kawalek filmu w głowie jak sie

tak bawilem wygladalo to tak jak gdybym byl w transie machalem palcami przed oczami nasladujac ruch batmana w mojejgłowie

jak gdybym mial jakis wlasny swiat jakbym mial dodatkowa jazn lub cos w tym stylu przestalem sie tak bawic jakies 4 lata temu

ale ta mozliwosc odgrywania filmu nadal pozostala i teraz odgrywam filmu bardziej rzeczywiste ,kreuje je nie bawie sie nimi

jak dawniej ale naprzyklad ,chce rozmawiac z kims to wyobrazam sobie te rozmowe i przynosi mi ona jaks dziwna satysfakcje

,zadowolenie.Jak ktos moze cos o tym powiedziec to pbardzo bym prosil.
19 lat
Offline

przez reirei 06 gru 2005, 22:26
Wiesz ja też tak miałem za bachora tyle że nigdy nie machałem

palcami :? Włąściwie wydaje mi się, że to normalne fantazjowanie, z czasem samo zacznie zanikać - już zaczęło zresztą jak

piszesz.
Mimo wszystko zwróć uwagę na jedną sprawę - to odzwierciedla twoje potrzeby. Zacznij to obserwować, może dzięki

temu poznasz siebie, a to może ci pomóc w leczeniu.
Ja zawsze miałem coś takiego, że trzymałem kobiety na dystans

(włąsciwie nadal to robie, ale w innym sensie :wink:). Zawsze kiedy miałem nawet tylko coś powiedzieć, wolałem to zatrzymać

dla siebie,chociaż wiedziłem że sprawi to jej przyjemność. Rozmawiałem o tym z psychologiem. Droga do poznania tych

mechanizmów była oczywiście bardzo dłuuuuuuga, ale doprowadziła do zasadniczego pytania w moim przypadku - skąd się wzięła

choroba :x .

Dlatego nie bagatelizuj tego, ale też nie czuj się dziwiakiem :) . Pogadaj o tym ze specjalistą, polecam

:!: oni potrafią pomóc kiedy "wpadną" na takie właśnie tropy.
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez skorpius 07 gru 2005, 10:13
ja też tak miałem. wydaje mi się że poprostu skupiamy się na

sobie zbyt bardzo i dlatego takie objawy występują!
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
28 sie 2005, 12:58
Lokalizacja
kędzierzyn

Tzw 'nerwy'

przez Nonenow 07 gru 2005, 11:53
Nie macie tak czasem, ze przez dlugie okresy

jestescie nadwrazliwi na wiele rzeczy i wiele rzeczy Was wkurza?
Np czyjes stale pokaslywanie, rumor garnkow za oknem, won

papierosow w powietrzu itp.
Ja tak mam, niestety. Ogolnie robie sie czasem strasznie drazliwy i bezustannie spiety. Nie,

zeby uniemozliwialo mi to zycie albo znacznie pogarszalo kontakty z innymi (bo wiem, ze to ja mam problem, a nie oni) ale

jest mocno nieprzyjemne i dosc wyczerpujace.

Powoli zaczynam myslec nad jakims kursem medytacji, moze to dobra

droga?
Nonenow
Offline

Avatar użytkownika
przez bibi 07 gru 2005, 12:52
to chyba tez mozna zaliczyc do tak zwanego na forum

"matrixa". owszem osobiście często jeszcze tak mam. wkurza mnie hałas ,dym, szczególnie na zapach prądu jestem wyczulona --bo

się go boję --acha i gazu!
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez marlow 07 gru 2005, 12:53
a jak pachnie prąd ?
Co Cię nie zabije, to ... zrobi się z tego nerwica ;)
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 lis 2005, 21:27
Lokalizacja
Warszafka

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 40 gości

Przeskocz do