Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez gabi82 13 wrz 2006, 14:30
Rozumiem cie ja tez miałam silne leki. Strasznie bałam sie wychodzic z domu nawet z kims z rodziny. Teraz czuje sie o wiele lepiej. Odstawie leki jak tylko moja sytuacja zyciowa sie unormuje. Mysle ze wtedy bede na tyle silna zeby samej pokonac lęki bez psychotopów. Ale niestety w tej chwili nie widze innego wyjscia jak brac leki które daja mi siłe do normalnego zycia.

[ Dodano: Sro Wrz 13, 2006 2:32 pm ]
Mozesz sprobowac jeszcze leków homeopatycznych, sa niedrogie, ok 7 zł. za sztuke. Jesli chcesz to napisz do mnie na pw to podam ci nazwy. Podobno sa skuteczne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
29 sie 2006, 16:52
Lokalizacja
warszawa

Avatar użytkownika
przez KrzysztofT 13 wrz 2006, 15:33
Tia. "Odstawię leki kiedy moja sytuacja się unormuje" - śmieszna stwierdzenie. Wiesz dlaczego? Bo leki mają to do siebie, że BLOKUJĄ objawy. A kiedy je odstawisz wszystko wróci. Dlatego, że jak nad tym nie panujesz teraz, to po odstawieniu nadal nie będziesz panować. Najbardziem mnie jednak śmieszy teza - biorę leki i panuję nad strachem. Tia. Sam to przerabiam. Nie ty panujesz, a substancja czynna leku. Sama się przekonasz. Ale wiem jakie to trudne. Albo uzależnienie od danego leku, albo nieustające objawy. Więc podejmij decyzję : albo do końca życia będę brała xx, albo przyzwyczaję się do strachu i objawów jakie teraz "mam". Nie ma stanów pośrednich.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
10 lip 2006, 18:15
Lokalizacja
Skoczów

przez milka 13 wrz 2006, 15:51
JanRO, poczytaj moje posty, dużo się dowiesz, nie chcę wałkować w kółko tego samego.
Kryzys wieku średniego.....nawet mnie nie strasz ;)

[ Dodano: Sro Wrz 13, 2006 3:56 pm ]
Eva, na Ciebie zawsze można liczyć. Dziekuję. Właśnie mam remont na głowie, więc jest duża szansa na odwrócenie uwagi od mojej przypadłości. Pozdrawiam cieplutko.
ból życia nie pozwala przyjść wyzwoleniu - śmierci....
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 cze 2006, 20:21
Lokalizacja
Tarnów

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Nonenow 13 wrz 2006, 16:04
Nie zgodze z tym, ze nie ma stanow posrednich. Przeciez standardowa droga leczenia nerwicy to farmakologia (jesli jest potrzebna) + psychoterapia. W miare rozwoju terapii (do ktorej bez unormalizowania sie lekami wiele osob nie daloby rady przystapic) powoli ogranicza sie a nawet odstawia z czasem leki.
Ale fakt, ze odstawianie lekow zanim czlowiek nad soba popracuje to troche glupota.
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

przez kretka 13 wrz 2006, 16:17
Na pewno nie odstawię juz leków bez "popracowania nad sobą". Pan Krzysztof ma chyba jakieś bardzo złe doświadczenie i jest wielkim pesymistą. To smutne, bo z takim nastawieniem na pewno nie sposób z tego wyjść....
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

Avatar użytkownika
przez KrzysztofT 13 wrz 2006, 16:30
kretka napisał(a):Na pewno nie odstawię juz leków bez "popracowania nad sobą". Pan Krzysztof ma chyba jakieś bardzo złe doświadczenie i jest wielkim pesymistą. To smutne, bo z takim nastawieniem na pewno nie sposób z tego wyjść....


Gdybyś 3.5 roku nie miała żadnych objawów, żadnych lęków, nie brała leków i czuła się świętnie i nagle nie z gruchy niz pietruchy "to" wróciło wywołując wszystkie możliwe objawy od zawrotów głowy, poprzed "duszenie" się, nogi z waty, lęk przed wyjściem i depersonalizację i derealizację to też byś zwątpiła. No cóż - popracowałem nad sobą.
Leki psychotropowe to jedyne wyjście aby ten syf sobie poszedł i nie wrócił. A inne wyjścia - "do pieca na 3 zdrowaśki".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
10 lip 2006, 18:15
Lokalizacja
Skoczów

przez kretka 13 wrz 2006, 16:33
Krzysztofie, tak się skałada, że miałam dwa bardzo silne nawroty, jeden po całkowitej poprawie. Wątpiłam tysiące razy. Wątpię i tym razem, ale mam jeszcze nadzieję. jesli ja tracimy, nie warto już żyć, i rzeczywiście wtedy to do pieca na trzy zdrowaśki:-/
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

Avatar użytkownika
przez gabi82 13 wrz 2006, 17:20
Piszac ze odstawie leki kiedy moja sytuacja sie unormuje miałam na mysli powrót mojego narzeczonego, gdyz u mnie nerwica zaczeła sie przez to ze on wyjechał. Na szczescie wraca za 2 tygodnie a przy nim nie mam zadnych leków! W moim przypadku nerwice wywołała ta własnie sytuacja i jestem pewna ze jak tylko mój narzeczony wróci wszystkie dolegliwosci nerwicy mi mina. Jak swierdził moj psychiatra mam nerwice sytuacyjna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
29 sie 2006, 16:52
Lokalizacja
warszawa

Avatar użytkownika
przez KrzysztofT 13 wrz 2006, 17:25
gabi82 napisał(a):Piszac ze odstawie leki kiedy moja sytuacja sie unormuje miałam na mysli powrót mojego narzeczonego, gdyz u mnie nerwica zaczeła sie przez to ze on wyjechał. Na szczescie wraca za 2 tygodnie a przy nim nie mam zadnych leków! W moim przypadku nerwice wywołała ta własnie sytuacja i jestem pewna ze jak tylko mój narzeczony wróci wszystkie dolegliwosci nerwicy mi mina. Jak swierdził moj psychiatra mam nerwice sytuacyjna.


Chyba, że tak. :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
10 lip 2006, 18:15
Lokalizacja
Skoczów

Avatar użytkownika
przez agapla 13 wrz 2006, 18:38
Krzysztof bardzo prosze nie twierdź że jedyną metodą na pokonanie nerwicy są psychotropy!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez Eva 13 wrz 2006, 18:42
Kretko wiesz ja myślę że w ciągu tych dwóch tygodni nic nowego nie wymyślisz ... Żeby wrócić do formy to trzeba systematycznie nad sobą pracować czytaj... jeśli nie chcesz brać leków to na siłę wychodzić ,wyczołgiwać lub zostać wypchniętą za drzwi ;) żeby stanac oko w oko z własnym lękiem , lub brać leki ale tylko z psychoterapią bo inaczej to po odstawieniu są nawroty . Jedna i druga metoda daje efekty ale to jest związane z czasem . W innym wymiarze (innych krajach) ludzie z takimi problemami jak my mają terapełtów którzy z nimi chodzą po ulicach ,sklepach ,urzędach ... wszędzie tam gdzie nerwusek odczuwa strach i to wtedy można "wyuczyć się" że nic się nie dzieje i że można sobie samemu funkcjonować ;) może i u nas kiedyś tak będzie ;) A co do innych metod samolecznia to zawsze można próbować a nóż ... coś pomoże . Pozdrawiam
Ostatnio edytowano 13 wrz 2006, 22:48 przez Eva, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

Avatar użytkownika
przez KrzysztofT 13 wrz 2006, 18:44
agapla napisał(a):Krzysztof bardzo prosze nie twierdź że jedyną metodą na pokonanie nerwicy są psychotropy!


Pokonać można grypę, a nie coś co będzie do końca twoich dni.
A psychotropy - najlepszy i najszybszy sposób na takie badziewia, czyli choroby psychiczne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
10 lip 2006, 18:15
Lokalizacja
Skoczów

Avatar użytkownika
przez agapla 13 wrz 2006, 21:24
Przykro mi ale sie nie zgadzam nie było tego na początku moich dni a juz napewno nie bedzie na koncu a psychotrop[y tak naprawdę to są w stylu tabletek przecibólowych nie leczą tylko tłumią kto raz weźmie moze wpaść w błędne koło , poza tym nie jest to zadna choroba psychiczna! tylko schorzenie nie myl pojęć. Wystarczy spojrzeć na to forum ci którzy już z tego wyszli bez chemii już tu nie zaglądają ja tez już jestem prawie zdrowa a zawdzięczam to tylko sobie a nie tabletkom więc nie wmawiaj wszystkim że tylko psychotropy pomagają bo jesteś w błędzie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez durochico 13 wrz 2006, 22:34
Moniko spokojnie...to kolejny wstrętny chwyt nerwicy...tak uważam bo sam miałem dokładnie takie ataki o jakich piszesz, tylko że u mnie pojawiały się raz na jakiś czas (raz na dzień, dwa razy dziennie) i na ogół były preludium do złego samopoczucia (niby nie jest źle, ale wcale nie jest dobrze, jestem cały spięty, czuje się dziwnie, tak nijak)...

ja w takich sytuacjach starałem sie po prostu wyciszyć i po prostu w spokoju liczyłem...
nerwica
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
28 sie 2006, 20:51
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do