Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez AnnaR 11 wrz 2006, 15:07
czy mi sie wydaje czy na tym forum moglibyśmy już stworzyć całkiem spore konsylium lekarsko-psychologiczne? :lol: i nie mówię tu tylko o naszych osobistych bogatych doświadczeniach ale o wykształceniu zawodowym. jak widać wiedza to nie wszystko :(
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
15 sie 2006, 21:00
Lokalizacja
Gdańsk

mozliwe?

przez kukubara 11 wrz 2006, 15:07
Tak,tak.....zjawilam sie po dlugiej przerwie i od razu mam pytanie..hahah..czy to mozliwe ,ze po za wczesnym odstawieniu leku moze nastapic powrot zlego samopoczucia?...bo jak tak to chyba sobie tego nie daruje... :evil:
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

przez vertico 11 wrz 2006, 15:20
Delvin, Pirate

Wasze symptomy są takie same jak moje. Dokładnie tak samo bym to opisał. wiecie co jest najgorsze. Jeżeli ktoś tego nie poczuje, nie przejdzie samemu, nie zrozumie o co chodzi. Byłem u wielu lekarzy i dla nich, to co opowiadałem było jak statystyka, poadczas gdy ja bałem się o wlasne zycie. Oczywiście ostatecznie fizycznie nic mi nie jest - taka była zawsze diagnoza, ale sami wiecie, że cięzko w to uwierzyc doświadczając tak nieprawdopodobnych objawów.

Dla mnie osobiście najważniejszą rzeczą było je zrozumieć - by się ich nie bać - lub lepiej - nie bac się ich tak bardzo. Teraz, po 6 latach walki wiem juz sporo po przeczytaniu setek artykułow, wypowiedzi ludzi na róznych forach itp. itd.

Odpowiedź jest tak prosta i tak oczywista, że cięzko w nia uwierzyć. Przyczyną nerwicy są emocje, których fizyczna manifestacją jest aktywnośc układu nerwowego i mózgu, które przeciez decydują o wszystkim w naszym organiźmie.
Na chwile nudy, na chwile emocji... www.cantr.net
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
09 sie 2006, 15:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez kukubara 11 wrz 2006, 15:20
A moze powinnam szybciutko ..znowu zaczac brac ..tylko co???
"wypromuj milosc ..specu od reklamy"
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

nowa akcja

przez artek28 11 wrz 2006, 16:24
to znowu ja
prosze o pomoc
o co chodzi
wypieki i pieczenie twarzy - mam to
dziwne widzenie
i przswiadczenie o najgorszym
nieustanne mysli o nieuleczalnych chorobach i o najgorszym scenariuszu tragedii zyciowych
powiedzcie
nerwica???
ktos tak ma??
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 22:10
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez I.K. 11 wrz 2006, 16:59
Witam!
Bez paniki,nikt nie da Ci gwarancji,że to nerwica,ale na to wygląda...
Spokojnie oddychaj,wypieki na twarzy to z gorąca,troszkę duszno się zrobiło,otwórz okno...
Jeśli coś cię martwi zrób badania,jeśli już robiłeś i jest ok,to spróbuj w to uwierzyc,lekarz też człowiek,po co miałby ściemniac?

[ Dodano: Pon Wrz 11, 2006 5:05 pm ]
Postaraj się myślec o czymś innym,śmiesznym,posłuchaj muzyki...
A jeśli te czarne myśli nadal będą cię bezlitośnie dręczyc,to rusz nogą np i powiedz sobie: jeszcze działa,nie jest źle ;) A potem tak z ręką itd.
I spokojny oddech...
trzymaj się mocno,pozdrawiam

[ Dodano: Pon Wrz 11, 2006 5:08 pm ]
A,zapomniałam :roll:
Też tak miewam,tylko bez wypieków i pieczenia twarzy,ale + inne bonusy za to :smile:
Szukac - to za mało.
Trzeba szukac tam, gdzie można znalezc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
09 wrz 2006, 21:08
Lokalizacja
Bydgoszcz

przez LINA 11 wrz 2006, 17:10
Witaj kukubara.
Tak. To jest jak najbardziej możliwe!
Ja zrobiłam dokładnie to samo. Po tym jak się lepiej poczułam odstawiłam leki, nie mówiąc o tym lekarzowi. I niestety- wszystko wróciło ze zdwojoną siłą. Nie miałam innego wyjścia jak tylko iść do lekarza.
Zaczęłam brać z powrotem ( te same leki).
Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
14 paź 2005, 09:55
Lokalizacja
okolice Wrocławia

przez kukubara 11 wrz 2006, 17:22
Dzieki Lina....ale jakos mam okropna niechec ..zeby znowu wszystko zaczynac od poczatku,wiem to skrajnie sprzeczne z logika...hahah....wiem,ze musze.Nie chce dopuscic do stanow sprzed kilku miesiecy,wiem ,ze samo nie przejdzie.....najgorsze jest obnizenie nastroju..i lek przed depresja.....i ten cholerny stan moich mysli...jeszcze moge wychodzic z domu..hihi..wiec chyba to zrobie..ale jestem wsciekla na siebie sama.Dziekuje za pomoc..przydalby sie jeszcze mocny kopniak w d...pe na rozped.Pozdrawiam
"wypromuj milosc ..specu od reklamy"
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

zrozumiec nerwice

przez artek28 11 wrz 2006, 18:14
jestem obecnie na wolnym wiec niestety i stety mam sporo czasu na przemyslenia
tak zastanawialem sie nad ta nerwica nad tym dlaczego tak mnam dokucza
wydaje mi sie ze nasze leki i somatyczne objawy biora sie z naszej wrazliwosci i jednoczesnie wielkiej checi do zycia
jak nas cos zaboli zakluje od razu zastanawiamy sie dlaczego i co mnam dolega
boimy sie ze to cos strasznego ze zaraz umrzemy
dlczegio- to proste kazdy z nas jest bardzo wrazliwy przez to wyjatkowy zdarzaja sie wsrod nas altruisci osoby ktore w bardzo latwy sposob potrafia odczuwac uczucia inych
to moze3 byc wielkie blogoslawienstwo
nie mozemy traktowac siebie jakoosoby pokrzywdzone
odczuwajac rozne dolegliwosci wiemy dokladnie co czuja i jak sie czyja ludzie chorzy na raka na inne nieuleczalne choroby bo choc somatycznie ale czujemy podobnie z ta tylko roznica ze nam nic nie jest
boimy sie smierci bo nie chcemy umierac bo wiemy ze to cos strasznego
w naszym zyciu widzimy wiecej wartosciowych ludzi i spraw bo potrafimy to docenic
wiem ze to meczy mnie tez meczy
dlatego mamy psychiatrow i psychologow
nie poddawajmy sie
spotykajmy sie razem na terapiach i prywatnie
uwazam ze radosc dzielona jest podwojna radoscia a smutek podzielony jest polowa smutku
co myslicie
pozdrawiam
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 22:10
Lokalizacja
Warszawa

przez kukubara 11 wrz 2006, 18:16
Artek...bardzo podoba mi sie to co napisales....masz racje.
"wypromuj milosc ..specu od reklamy"
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

Re: zrozumiec nerwice

Avatar użytkownika
przez KrzysztofT 11 wrz 2006, 18:46
artek28 napisał(a):jestem obecnie na wolnym wiec niestety i stety mam sporo czasu na przemyslenia
tak zastanawialem sie nad ta nerwica nad tym dlaczego tak mnam dokucza
wydaje mi sie ze nasze leki i somatyczne objawy biora sie z naszej wrazliwosci i jednoczesnie wielkiej checi do zycia
jak nas cos zaboli zakluje od razu zastanawiamy sie dlaczego i co mnam dolega
boimy sie ze to cos strasznego ze zaraz umrzemy
dlczegio- to proste kazdy z nas jest bardzo wrazliwy przez to wyjatkowy zdarzaja sie wsrod nas altruisci osoby ktore w bardzo latwy sposob potrafia odczuwac uczucia inych
to moze3 byc wielkie blogoslawienstwo
nie mozemy traktowac siebie jakoosoby pokrzywdzone
odczuwajac rozne dolegliwosci wiemy dokladnie co czuja i jak sie czyja ludzie chorzy na raka na inne nieuleczalne choroby bo choc somatycznie ale czujemy podobnie z ta tylko roznica ze nam nic nie jest
boimy sie smierci bo nie chcemy umierac bo wiemy ze to cos strasznego
w naszym zyciu widzimy wiecej wartosciowych ludzi i spraw bo potrafimy to docenic
wiem ze to meczy mnie tez meczy
dlatego mamy psychiatrow i psychologow
nie poddawajmy sie
spotykajmy sie razem na terapiach i prywatnie
uwazam ze radosc dzielona jest podwojna radoscia a smutek podzielony jest polowa smutku
co myslicie
pozdrawiam


1). Jesteśmy zbyt wrażliwi. Zdolność do empatii jest "naszym" przekleństwem. Bo często "przejmujemy" odczucia/uczucia innych.
2). Czy boimy się śmierci - zbytnio zastanawiamy się kim jesteśmy, dlaczego jesteśmy, jaki jest nasz cel i często myślimi po co to wszystko, skoro i tak to się musi skończyć. I to wywołuje lęk.
3). "Mamy" psychiatrów i psychologów bo jesteśmy tak naprawdę ofermami, osobami absolutnie niedostosowanymi do obecnych realiów, do obecnego trybu życia i sobie z nim nie radzimy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
10 lip 2006, 18:15
Lokalizacja
Skoczów

przez kukubara 11 wrz 2006, 19:09
Tak...to tez mi sie podoba :lol:
"wypromuj milosc ..specu od reklamy"
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

przez rybkamonika 11 wrz 2006, 19:20
hm... szkoda że lekarze tak często nerwicvę bagatelizują. Ja mam problem z nią od matury, to juz 10 lat. Nie cały czas, ale co jakis czas jest dobrze, a potem wracają leki i różne dolegliwości. Badali mnie na co tylko można i nic nie znaleźli, więc stanęło na nerwicy, ale nikt mi nie zaproponował psychologa, leczenia - NIC. Stwierdzili, ze przesadzam, żemłoda jestem i żebym się zakochała to przejdzie. I przechodziło za jakiś czas, ale rok temu jak wróciło to juz sie nie potrafiłam pozbierać. Straciłam pracę, szanse na mieszkanie, wycofałam się ze wszytskiego, bałam panicznie nawet oddychac głębiej. I dopiero wtedy mi zasugerowali, że może psycholog, może jakies leki. Ae juz było za późno, wszytsko się rozypało.
Teraz, po ponad roku staram się powoli na nowo wszytsko składać. Ale szlak mnie trafia jak sobie przypomnę, teraz wiem co i dlaczego się ze mna działo przez ostatnie 10 lat i wiem, ze to wszytsko dawno można było uciąć. Ale ja nie wiedziałam jak, a ikt mi w tym nie pomógł.
Monia
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
12 sie 2006, 19:06
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do