Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez frontiero 08 wrz 2006, 13:50
wyjdziesz z tego.
ja po rozstaniu z dziewczyną z którą bylem 5 lat wpadlem w taką histerie i dol psychiczny ze razem ze mną plakala moja mama a potem juz nawet brat :cry:
a teraz po kilku latach smieje sie z tego że taka sucz (bo to zla kobieta byla :lol: ),mogla mi zmarnowac cale życie,a nabawilem sie tylko lekkiej depresji.
a tak powaZnie to koncz z paleniem ,i zmien sobie troche system wartosci w glowie,choć to chyba musi przyjsc z wiekiem ;)
pozdrawiam
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
05 wrz 2006, 21:53
Lokalizacja
zielona góra

Avatar użytkownika
przez ~Maja 08 wrz 2006, 20:45
Ja dzisiaj obudziłam się przez podobny powód, o 4 w nocy, tylko że nie miałam dolegliwości związanych z kręgosłupem, ale serce kołatało mi jak oszalałe, głowa mnie bolała i miałam PANICZNY lęk. Dusiło mnie w środku! Myślałam że umrę :lol:


Nie mogę się skoncentrować na jakimkolwiek obrazie. Po prostu czuje się, jakbym urwała film i nie chciała wrócić do rzeczywistości...


Widzisz, przynjamniej nie jesteś sama z tym dzisiejszym lękiem. Pozdrawiam.
..trzeba być gorszym... by potem stać się lepszym
trzeba być głupim... by móc stać się mądrzejszym... (...)
by czuć upadek... z wysoka spaść trzeba
być na dnie... by móc sięgnąć nieba... (...)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
08 wrz 2006, 18:22

przez kretka 08 wrz 2006, 20:48
ja mam coś innego z oczami, silny ból, jakby w środku, ale dość szybko sam przechodzi... Nie wiem ki diabeł.
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez kretka 08 wrz 2006, 20:50
Milko, też nie mam już siły:-( Ciągle sobie powtarzam, że da radę, ale w gorszych chwilach nie wierze w to sama.
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

przez milka 08 wrz 2006, 21:05
kretka, wierzyłam, że dam radę, ale teraz to już w nic nie wierzę, boję się, że nie wytrzymam.
ból życia nie pozwala przyjść wyzwoleniu - śmierci....
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 cze 2006, 20:21
Lokalizacja
Tarnów

Avatar użytkownika
przez Eva 08 wrz 2006, 21:34
Dziewczyny jest pełnia księżyca możliwe że dlatego mamy gorsze nastroje . Ja wczoraj wieczorem żegnałam się z mężem i mówiłam co ma w .... lodówce zamrożone bo chyba no... coś mi się zrobi ;) Powiedział żebym się nie wygłupiała bo jestem mu potrzebna bo chociaż coś ugotuje ,posprzątam ,wypiorę ;) więc postanowiłam dziś bardziej nie myśleć ,chociaż serducho boli od wczoraj nie boję się i nawet z takim mocno bolącym byłam dziś w ...śmietniku i wróciłam :smile: Pamiętajcie każdy może mieć gorsze dni ,nie trzeba stale być na pełnych obrotach. Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

przez judka3 08 wrz 2006, 22:21
Cześć :smile: A próbowałaś wizyty u psychologa albo jakiegoś innego leczenia? Ja mam nerwice od 1,5 roku. Też m.in. prześladowały mnie różne natrętne myśli. Leczyłam się u psychologa, chociaż na początku wydawało mi się to krępujące. Bardzo mi to pomogło. Pozdrawiam ;)
przed zyciem peknie strach
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
08 wrz 2006, 20:28
Lokalizacja
Wrocław

Depresja , lęki , niepokój i inne dziwne stany - nowa metoda

przez Marcinn 09 wrz 2006, 04:31
Depresja, Depersonalizacja, Lęki , Niepokój , Fobie , uczucie Nierealnosci. dziwne stany swiadomosci - naukowa metoda leczenia oddechem. Naprawdę naukowa. Nie jakiś Harry z Tybetu, który jednemu pomoże a drugi trafi do psychiatryka. Badania na wielu Uniwerstytetach.
Wstawiam link. Do sciagniecia przez 7 dni. Dosc trudna angielszyczyzna.

http://www.yousendit.com/transfer.php?action=d ownload&ufid=B22A36D16D3BF7F5&rcpt=bartosek@op.pl


Jak ktoś chce się dowiedziec więcej to niech wpisze w google
"Buteyko"
"Hyperventilation syndrome"
"Hiperwentylacja"

Pozdrawiam
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
09 wrz 2006, 04:26

Nie wytrzymam tak dłużej!

przez nieśmiała 09 wrz 2006, 08:42
Od trzech lat mam nerwicę. Wszystko zaczęło się od gimnazjum, wtedy zaczęli mi dokuczać.Nie pomagał psycholog w szkole ani wychowawczyni.Nie mogłam spokojnie stać na przewie, bo grupka osób mi dokuczała.Teraz zaczęłam nauke w szkole i znowu jestem niezakceptowana przez klase, szczególnie chłopaków.Nabijają się ze mnie w sposób okrutny.np depczą mnie po nodze i mówią" sorry mocniej chciałem", siedze w klasie i podchodzą do mnie i zdjecia prubują zrobić mi komórką i wtedy się wszyscy śmieją.Na przerwie nie mogę stać w spokoju,szczególnie wczoraj grupa mnie otoczyła i zaczęli mnie naśladowywać śmiejąc się przy tym.Odpowiadam na te różne ich zaczepki ale i tak to nic nie daje.Przez to wszystko nie mogę normalnie myśleć na lekcji .Czuję się okropnie w takim środowisku.Jak mamie o tym opowiedziałam to się zdenerwowała na mnie .Ojciec wogule nie rozumie tego że mnie gnębią i mówi " że to jest normalne, bo młodzież taka jest,że żartują".Przez to spać nie mogłam w nocy, moja mama tak samo.Mówiłam im że nerwowo nie wytzrmam .Często mam po osiem godzin w tygodniu . Najgorsze jest to że jak sie denerwuje to już myślec nie moge normalnie na lekcji., .Co ja mam robić????????????
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
09 wrz 2006, 08:10

przez Magnolia 09 wrz 2006, 08:59
Witaj! Moim zdaniem jedynym wyjściem z tej sytuacji jest pokazanie klasie,że jesteś pewniejsza siebie niż byłaś.Pewnie miałaś dopiero kilka dni w szkole i możesz zacząć im pokazywać,że troszke się zmieniłaś,że to co oni robią nie ma dla Ciebie znaczenia.Wiem,że może głupio to zabrzmi,ale spróbuj chodzić bardziej wyprostowana,szybszym tempem.Na przerwie nie stój "w kącie" tylko np idz kupić kanapke.Po prostu pokazuj im,że masz swoje sprawy i nie obchodzi Cie co oni robią.Bo wydaje mi sie,ze w tej chwili oni wyczuwją Twoją pozorną słabość i dlatego Ci dokuczają.Po prostu musisz być pewniejsza siebie.Może jakiś nowy ciuch,a najlepiej jak będziesz miała poza szkołą cos co będzie dawało Ci satysfakcje,jakieś hobby,albo inny znajomy,cokolwiek.I wtedy na serio poczujesz sie pewniejsza siebie i pójdzie już z górki.Pozdrawiam
"Okłamali mnie z nadzieją,że uwierzyłem i przestanę chcieć.Muszę leczyć się na ból i strach.Gdzie jest człowiek,który z siebie sam pokaże mi jak...." (Coma-Leszek Żukowski)
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
08 lis 2005, 10:27

przez nieśmiała 09 wrz 2006, 09:29
Co do znajomych to nie mam ich wcale ze względu że taka jestem a nie inna. W wakacje spotykałam sie z kolezanko z podstawówki, prawie codziennie ale w ostatnim tygodniu wakacji nie przychodziła do mnie.Więc ja poszłam do niej do domu.Zadzwoniłam domofonem i się pytam: Jest Olka?.Ona odebrała domofon( jestem pewna ze to byl jej głos)i powiedziała" Olka poszła z Magdą na miasto".Całe wakacje do mnie przychodziła a w ostatnim tygodniu .To nie jest normalne takie zachowanie.
Samej zastanawiam sie nad indywidualnymi zajeciami.Rodzice gadają na mnie że jestem niezaradna itpd, nie chcą za bardzo zebym miała w domu, bo juz kiedys miałam.Szczególnie mama mówi" a co sąsiedzi pomyślą itpd"i się wyżywa na mnie ze złości.Na klase natrafiłam niestety niezaciekawą.A nie to że w klasie to i jeszcze z innych klas niektórzy się śmieją słyszę tylko" jaka nacpana itpd".Jestem u szczytu załamania.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
09 wrz 2006, 08:10

przez milka 09 wrz 2006, 10:15
Eva, wydaje mi się właśnie, że to wszystko przez ten księżyc w pełni. Dziś znów jest mało cacy, boli mnie głowa, nogi jakby poprzetrącane, plecy obolałe, mięśnie napięte do granic wytrzymałości i masę jeszcze małoprzyjemnych objawów i strach co będzie dalej. Może lepiej skończyć z tym koszmarem, uwolnić się, odejść....
ból życia nie pozwala przyjść wyzwoleniu - śmierci....
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 cze 2006, 20:21
Lokalizacja
Tarnów

przez kretka 09 wrz 2006, 10:23
Nie odchodź, Milko:-* Każdy albo prawie każdy z nas miewa takie myśli. Nie raz przychodziło mi do głupiej głowy, żeby skończyć z tym wszystkim, bo śmierć w najgorszych chwilach wydaje się prawdziwym wybawieniem... Ale zawsze powstrzymują mnie dwie rzeczy. Po pierwsze myśl, jaki bol sprawiłabym tym, którzy mnie kochają... Po drugie- że tyle rzeczy na świecie kocham: moje koty, bzy, las sosnowy, czekoladę, kino, muzykę, słońce, moich przyjaciół i męża... Miałabym się tego wszystkiego pozbawić? A jeśli jest szansa, że jednak będzie lepiej? Jeśli umrę, nigdy już się tego nie dowiem... Trzymaj się, Milko! Wiele osób jest z Tobą. Jak przetrwasz najgorsze chwile, znów będzie jaśniej. Ściskam!
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

przez milka 09 wrz 2006, 12:52
kretka, nie mam już sił. Kocham tak wiele rzeczy, ale nie mogę ich robić, bo moje choróbsko rządzi się swoim prawami i robi ze mną co chce.
ból życia nie pozwala przyjść wyzwoleniu - śmierci....
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 cze 2006, 20:21
Lokalizacja
Tarnów

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 37 gości

Przeskocz do