Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Kama1234 05 wrz 2006, 11:58
Kochana,

zajmij się czymś. Masz chyba jakies hobby, zainteresowania? Ja wiem, że to trudne, ale życie w ogóle łatwe nie jest. Bo inaczej, jeśli się będziesz skupiać na swoim strachu, to wyhodujesz sobie... ho, ho, ho... :roll:
Słyszałaś o pozytywnym mysleniu? Nie jestem wybitną fanką tego trendu, ale warto coś z niego zastosowac w życiu: wizualizuj siebie jako osobę zdrową, pełną energii i radości życia. Nie jest to latwe, ale ... patrz jak wyżej.

pozdro
Na pustym niebie piękny jest lot sokoła...
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
17 sie 2006, 15:20
Lokalizacja
Katowice

przez kretka 05 wrz 2006, 12:02
dzięki, kobiety:-)
Póki co rozmawiam z wami, ale zaraz chyba pójdę rzeczywiście coś obejrzeć:-)
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

przez kretka 05 wrz 2006, 12:09
Zajrzałam do Ciebie, bo masz ksywę, jak mój mąż:-)
Miewam podobne jazdy, ale raczej w dzień... Jeśli badania masz dobre, radziłabym się udac do psychiatry lub psychologa. Walcz z tym, póki się zaczyna. Im dalej w las, tym trudniej...
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez JanRO 05 wrz 2006, 12:17
Wiesz co dyskfal,wyglada ze masz nerwice ,ale niech to potwierdzi psychiatra i wymus na nim zeby Cie skierowal na terapie,najpierw znajdz jakiegos dobrego.Jesli jestes przy kasie to moze zafunduj sobie odplatna indywidualna terapie.
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
21 maja 2006, 00:30
Lokalizacja
Slask

przez chmurka 05 wrz 2006, 12:27
o no kochana to witaj w klubie mnie najpierw bolało gardło raz z jednej raz z drugiej strony.ZA dwa dni pod łopatką ,za dwa następne ucisk w klatce piersiowej jak przy zawale.POszłam kupić coć sobie na grzbiet-dla poprawy nastroju i co żałowałam że wogóle wyszłam,myślałam że się przewrucę słabo,duszno, raz ciepło raz zimno.Lwedwo wróciłam do domu ,jak zobaczyłam swoje przerarzenie w lustrze to wystraszyłam się jeszcze bardziej .Nie biorę leków bo jeszcze nie byłam u żadnego specjalisty,więc od czasu do czasu brałam jakiś persen lub coć ziołowego.Więc idę do szafki lekko spokojniejsza że zaraz coś mi pomoże a tu O RANY nie ma nic, pożarłam ostatno wszystko -i co jak tu iść na trzęsących się nogach do apteki.NIE POSZŁAM ,zebrałam się na maksa ,coś zjadłam ,obejrzałam,uspokojiłam się i LUDZIE JA ŻYJĘ
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
03 wrz 2006, 22:32

przez chmurka 05 wrz 2006, 12:49
może zabiecie mnie za to co powiem ale ja śmieję się tylko wtedy gdy czytam niektóre posty w tak śmieszny sposób opisywane jakie nas tu wszystkich dręczą to fajnie ze nie którzy pomimo swoich problemów Jakie są niewątpliwie tragedią osobistą, potrafią to tak zabawnie opisać.Nerwica to złożony problem niestety nie wystarczy mieć tylko świadomość tego że się na nią cierpi ,problem jest w tym jak przestać odczuwać te wszystkie dolegliwości fizycznie.Jak kazać rozumowi PRZESTAŃ
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
03 wrz 2006, 22:32

przez Kret 05 wrz 2006, 13:03
Dzieki za odpowiedzi juz zapisalem sie do psychologa na jutro ale ciezko bedzie bo boje sie jezdzic autobusem :] ale jakos dam rade :)
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
04 wrz 2006, 14:48
Lokalizacja
Warszawa

przez kretka 05 wrz 2006, 13:22
Również boję się jeżdzić czymkolwiek... dasz radę! Trzymam kciuki!
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

przez betty 05 wrz 2006, 13:29
czesc Kretka, ja wlasnie wysprzatalam cala chatke, polecam, a w trakcie odkurzania powtarzalam sobie jakie to zycie jest piekne, jak ja sie dobrze czuje i w ogole dziekowalam Bogu, ze moglam dzisiaj wstac z lozka i szalec z tym odkurzaczem po chacie... troche pomoglo, a teraz znowu mnie dopada... moze pojde posprzatac u sasiada??? :D
...usiadl i zrobil najwazniejsza rzecz w swoim zyciu - posluchal tego, czego potrzebowal uslyszec od samego siebie...
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
25 cze 2006, 11:52

przez Dąbrówka 05 wrz 2006, 13:45
ja też zauważyłam, że jak jestem czymś zajęta (więc nie myślę i analizuję moich dolegliwości ) to zupełnie dobrze się czuję ale jak tylko spocznę od razu zapadam się, coś tam mnie boli, nadchodzi lęk itd....
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 sie 2006, 12:24

nadpobudliwość

przez marmarc 05 wrz 2006, 14:53
Jak ogólna nadpobudliwość ma się do nerwicy? czy uważacie że jesteście nadpobudliwi? Zbyt szybko czy zbyt intensywnie reagujecie na różne bodźce czy wrażenia w porównaniu z innymi? Bo ja tak...
mrc.
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

przez chmurka 05 wrz 2006, 15:55
:oops: ojojoj doskonale to rozumiem jeśli napobudliwość przeplata się z apatią i nie chęcią do wszystkiego to masz doczynienia z depresją dwubiegunową.Znajdż na necie artykół o mani i jakie temu towarzyszą objawy.Wystarczy że wpiszesz słowo MANIA
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
03 wrz 2006, 22:32

Moja historia.

przez Preta 05 wrz 2006, 19:11
Opowiem Wam historię mojej nerwicy. Nie jest ona do pozazdroszczenia. Mam 13 lat i od 7 roku życia cierpię na nerwicę. A więc zaczęło się to tak: po zerówce poszłam do szkoły. Kiedy byłam mała bardzo chciałam iść do szkoły. Poszłam i się rozczarowałam. Wszystko było tam inne niż w marzeniach. Poczułam się źle. Moja najlepsza przyjaciółka poszła do innej klasy. Byłam tam sama, wszyscy wyśmiewali się ze mnie, że nie mam samochodu. Chwalili się swoimi. A ja nie miałam żadnej przyjaciółki. Ta pani wychowawczyni, niby miła, ale jednak nie przypadła mi do gustu. Czułam się źle i postanowiłam nie chodzić do szkoły. Udawałam, że jestem chora. Ale to na dłuższą metę się wydało. Potem po prostu zapierałam się, że nie chce chodzić do szkoły. Słyszałam rozmowy dorosłych jak mówili, że mamie i tacie mogą przez to odebrać prawa rodzicielskie. Płakałam, ale do szkoły nie chciałam wrócić. Potem mama wpadła na pomysł, że to może powód tego, że nie ma w klasie mojej przyjaciólki, Kasi. przeppisała mnie do jej klasy. Ale ja nie chciałam chodzić. Wymyśliłam kłamstwo, że tamta pierwsza pani mi dokuczała i przdez to nie chce chodzić do szkoły. W kńcu mama załatwiła mi indywidualne nauczanie. Przed tym indywidualnym dostałam łaśnie nerwicy. Cały czas wymiotowałam. Wylądowałam w szpitalu. Tam odkryli, że nic mi nie jest i jest to podłoże psychicczne. Zamknęli mnie w jakims zakładzie. Siedziałam tam z mamą. Wyszłam po jakimś czasie i wtedy zaczęła się nerwica. Bałam się, dostawałam napady lęków, że coś się stanie mnie, albo mamie. Wtedy mama załatwiła mi indywidualne nauczanie, byłam na jakichś lekach i na jakiś rok mi przeszzło. Od drugiej klasy zaczęłam chodzić do szkoly. Było tak dobrze dopóki, doputy mój ukochany dziadziuś się cięzko rozchorował. Przeprowadziliśmy się do innego mieszkania i opiekowaliśmy się dziadziusiem. Nerwica wróciła dopiero wtedy, kiedy dziadziuś umarł. Wtedy znowu byłam na lekach. Już wszystko się normawało, babcia z nami zamieszkała, a tu mama zachorowała na mięśniaki macicy. Miała 2 operacje z przewrwami. Kiedy wyzdrowiała znowu byłam na lekach i było dobrze. Dopiero w piątej klasie podstawówki babcia zaczęła mieć problemy z ciśnieniem. Zaczęłam szukać ucieczki w telenowelaach. Teraz moja sytuacja wygląda tak: całe dnie wyobrażam sobie bohaterów telenowel, przeżywam ich bardziej, niż swoje życie. Mam nerwice, wydae mi sie, że życie jest nudne, że to ciągła rutyna. Boję się, że któregoś dnia moge cos soibie zrobic. Mimo, że niby chce życ, ponieważ boje sie smierci to w jakims atakun zlosci moge cois sobie zrobic. Caly czas boje sie o swoich bliskich i o siebie. Na dodatek mam natręctwa nerwicowe. Musze zmienic poduszke czy cos takiego, bo inaczej bedzie zle. Pomóżcie!!! Co mam robić??
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
14 cze 2006, 21:48

przez AnnaR 05 wrz 2006, 22:42
betty, jesteś niesamowita!!!mnie nawet nerwica nie skloni do sprzątania ;) jakby co to zapraszam do mnie.mam duży dom :) a mój sąsiad jeszcze większy :lol: i na pewno chętnie się zgodzi.
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
15 sie 2006, 21:00
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do