Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Uczucie ,ze ktos sie ze mnie śmieje

przez Krzysieq 20 23 sie 2006, 13:26
Witam was na tym forum.

Od dluzszego czasu miewam dziwne uczucia ,w zupelnie normalnych sytuacjach,;;jazda na rowerze,chodzenie po ulicy ..itp... temu wszytkiemu towarzyszy dziwne uczucie ,ze gdzie tam jest ktoś/coś,ktore patrzy na mnie ocenia ,nie a pożniej sie śmieje.Wiem ze to nie istnieje,zawsze powtarzam to sobie wmyslach,czasami polgłosem,;NIKT NIE PATRZ NA CIEBIE...ale to powraca.
Przeciez jestem nromalnych chlopakiem,zwyczajnie sie ubieram..itp...wiec nie ma chyba powodu zeby sie na mnie patrzec.A jednak jest ciagle "ten kto" schowany który sie śmieje....
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
23 sie 2006, 13:11

Avatar użytkownika
przez pitek 23 sie 2006, 14:02
Idz z tym do specjalisty najlepiej do psychologa i pogadaj z nim o tym a jak psycholog stwierdzi ze potrzebujesz wizyty u psychiatry tez bym polecal - nie gdybać tylko isc do lekarza i po krzyku ...pozdro...

[ Dodano: Sro Sie 23, 2006 2:03 pm ]
brałeś jakieś narkotyki ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
19 sie 2006, 13:09

przez psycholozkaWtoku 23 sie 2006, 14:14
tak to jest rodzaj takiego leku spolecznego.Jakos sie go musiales przypadkowo zapewne nabawic...Myslenie o "ukrytym obserwatorze" jest całkowicie irracjonalne...wiadomo,ze ludziska maja oczy do patrzenia,ale raczej nie koncertruja uwagi tylko na Tobie...bo jest to fizycznie niemozliwe,no i zapewne maja wazniejsze sprawy :)Jak sam piszesz z tlumu sie nie wyrozniasz....a uwage innych glownie przyciagaja zjawiska nowe i nieznane,ekscentryczne.Nie jezdzisz chyba na pomaranczowym rowerze,na glowie majac zielonego irokeza i nie wrzeszczysz przeklenstw...(na przyklad),wiec raczej nie przyciagasz spojrzen.
Zreszta na pewno wszystko jest ok.
A to,ze sie lekasz czyjegos smiechu....tu jest kwestia chyba samooceny?nie masz o sobie zbyt niskiego mniemania??Tak na marginesie to zawsze je maja akurat Ci,którzy nie powinni miec;/.Pozdrawiam.
Posty
34
Dołączył(a)
17 sie 2006, 21:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Maryon 23 sie 2006, 14:14
Czasem też mam uczucie że ludzie się gapią, może nie że się smieją, ale że patrzą.Z przejeżdzających samochodów, autobusów, drażni mnie to. ;) jestem raczej atrakcyjną kobitką (skromnie tak..,choć i tak w to wątpię b.często)ale jeśli ktoś na ulicy się patrzy albo coś powie potrafię się zdenerwować tym nie na żarty.

Czy to obniżone poczucie własnej wartości, bo coś mi się tak wydaje..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
09 sie 2006, 14:51

Avatar użytkownika
przez pitek 23 sie 2006, 14:28
Może to być kwestja osobowości, dlatego najlepiej udać się do psychologa możliwe, że to jest rodzaj fobi społecznej i tak jak napisała psycholozkaWtoku ze może być to powodem niskiej samooceny lub ze postrzegasz siebie w negatywny sposób i dlatego wydaje ci się, że ktoś z ciebie drwi lub się wyśmiewa
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
19 sie 2006, 13:09

przez Krzysieq 20 23 sie 2006, 15:07
Czasami sam sie zastanawiam o co tak naprawde chodzi.

PsycholozkawToku,Mayron macie duzo racji w swoich postach.
Byc moze mam zanizona samoocene,ale nie wiem skad to sie wzielo.
:?:
Staram sie zachowywac normalnie,ubieram sie normalnie,nie jestem zadnym "lanserem" itp,..szpanerem,ktorzy udaja niewiadomo kogo..

A jednak cos burzy mi zycie....Ciagle,nerwy ,fobia spoleczna,...
U psychologa( ktorego to..czwartego??) bylem,2 miesiace terapi...bez jakichkowiek wynikow,zmian.....bo sam musze do tego dotrzec.....paranoja...

Najgorsze jest to zamykanie sie w sobie..brak kontaktu z rowiesnikami,kolegami...juz nie mowiac o bliskich ralacjach z dziewczynami...to paradoks....bo sadze ze nie jestem jakis brzydal...

Lata leca,piewszy rok studiow...a ja stoje w miejscu.
Wlasciwie to jest coraz gorzej..jak sobie uzmyslowie,ile maja koledzy. ktorych znam/znalem ..a ile ja...

Do tego dochodzi strach przed przyszloscia,jakże czarną..wizja samotności...ehhh...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
23 sie 2006, 13:11

Avatar użytkownika
przez p0rk 23 sie 2006, 15:27
Ja teź czasem mam wrażenie że wszyscy się na mnie gapią. Więc kiedyś żeby zatrzeć to wrażenie ubierałem się tak żeby mieli powód :twisted: . Nie martw się przyszłością. Studiujesz, przed tobą życie... Ktoś na pewno Cię znajdzie :D
vanitas vanitatum, et omnia vanitas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
19 sie 2006, 20:49

Avatar użytkownika
przez Eva 23 sie 2006, 15:49
Czasami jest tak że ludzie gapią się bez celu :) ot tak po prostu gapią się przed siebie ,możliwe że akurat jesteś na wysokości ich wzroku. Albo jesteś przewrażliwiony i bardziej zwracasz na to uwagę ,ale wtedy Ty też zaczynasz obserwować ludzi . Możliwe że jestes atrakcyjnym facetem ,ciekawie ubranym ,zadbanym ... na takich ludzi też się zwraca uwagę ,ale nie ocenia się ich negatywnie lecz pozytywnie . :smile:
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

przez neal 23 sie 2006, 16:04
Mam fobie społeczną, przerabiałem to. Często widząc na twarzach ludzi uśmiech wydawało mi się że drwią ze mnie wyśmiewają się. Z czasem to przeszło ale w dalszym ciągu nie przepadam za wzrokiem obcych ludzi. Z drugiej strony po terapii nabralem dystansu do siebie wiem ze kazdemy z nas zdarza sie powiedziec cos glupiego czy wypasc komicznie w roznych sytuacjach. Czesto sam z siebie sie smieje nawet gdy przyczyna mojej wpadki jest nerwica. Mialem zamiar nawet zalozyc topic na temat ale ktoś moglby sie obuzyc nie bede ryzykowal 8)
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
20 sie 2006, 13:11

Avatar użytkownika
przez pitek 23 sie 2006, 16:22
Sipka neal... Dobrze ze radzisz sobie z problemem,ale mam pytanko, jaka terapie miałeś,brałeś jakieś leki na to czy kozystales z pomocy psychologa?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
19 sie 2006, 13:09

przez neal 23 sie 2006, 16:37
Nerwice zaczalem leczyc w grudniu 2005(Centrum leczenia psych.). Od Stycznia terapia grupowa 3 miesieczna(jakis osrodek) . Do teraz bylem chyba 2 razy u psychologa indywidualnie juz nie chodze(Centrum). Z lekami to pomielona sprawa: Od grudnia zaczalem brac Trittico CR75 1 tabletka po kolacji. Na grupowej lekarz kazal odstawic CR zaczalem brac propranonol w ilosci 3x 10 mg/doba. Po zakonczeniu terapi wizyta u pani doktor ponownie (Centrum..) kazala ponownie zaczac brac Trittico razem z prop. ta sama dawka. Obecnie mam zamiar skonczyc z Tritt i ograniczyc prop az calkowicie zejde z lekow. Prop odstawiac trzeba stopniowo. Tritt- na depresje raczej lekkie dzialanie fajnie sie po tym kima - generalnie dla mnie bomba depresje mialem niegrozna
Prop- uspokajajacy na drzenie konczyn tez u mnie 100% sie sprawdził
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
20 sie 2006, 13:11

Avatar użytkownika
przez pitek 23 sie 2006, 16:51
Dzięki za info. Brałeś może seroxat (Paroksetyna) ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
19 sie 2006, 13:09

przez neurosis78 23 sie 2006, 16:52
Mieliście coś takiego??-zaczęło się od potwornego bólu głowy,jasno przed oczami,wchodząc do domu po schodach o mało sie nie przewróciłam z bólu,wpadłam do mieszkania i padłam na łóżo,zaczęły mną rzucać odruchy wymiotne,gorąco na twarz,słabo w nogach i rękach no i wymioty....nie było przy tym lęku.Czuje się jak zwłoki,głowa jeszzce boli.co to mogło być? Wzięłam dziś pierwszys raz od 2 miesięcy Velafax,ale po nim nigdy nie czułam się zle.co się ze mną dzieje?? :( Szukałam wsparcia u babci ale powiedziała ,ze znowu coś wymyślam i oglądała dalej serial heh :(
"Lęk przed cierpieniem jest straszniejszy niż samo cierpienie..."
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
20 sie 2006, 20:24
Lokalizacja
kujawsko-pomorskie

przez neal 23 sie 2006, 17:00
Brałem i biore tylko te 2 leki pozdrowionka
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
20 sie 2006, 13:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 41 gości

Przeskocz do