Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Tomek87 17 sie 2006, 14:50
Dzisiaj byłem u psychiatry, fajny starszy człowiek miło sie gadało :lol:
Stwierdził u mnie stan lekko depresyjny wywołany skumulowanym stresem zapisał tablety i mam przyjść za 2 tyg. Podobno nerwica idzie w parze z depresją i sam nie wiem co mnie w większym stopniu opanowało Objawy są w tych dolegliwościach podobne.

Co myślisie o tych lekach?
Hydroxyzin
Sedam 6
Velafax
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
09 sie 2006, 18:00

przez kamka 17 sie 2006, 15:34
WITAM

mam pytanie mam dziwne momentalne oslabienie przytym nagle robi mi sie slabo jestem nagle czerwona otepiona cala sie czese najbardziej rece ten atak dostaje 2 min i przechodzi ale potem mam dzien to niczego boze co to jest bardzo sie boje dodam ze mam tez zawroty glowy prosze nie chmi ktos powie co to moze byc wiem ze nie jestescie lekarzami ale moze ktos to mial

POZDRAWIAM :?
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
17 lut 2006, 12:26

przez Michał 17 sie 2006, 15:56
Hydroxyzin jest to lek na uspokojenie ale na mnie dziwnie działający. Walnąlem dwie tabletki i spałem cały dzien a w nocy zamiast spac to mnie telepało w szczególności kołatanie serca. Velafax jest odpowiednikiem Efectinu tylko tanszym. Jest to lek antydepresyjny podobno dobry tylko róznie działający na osoby. Na efekty nie czeka sie kilka miesiecy tylko co najwyzej 2-3 tygodnie jezeli po tym czasie nie bedzie efektów zgłoś sie do lekarza bo moze zle ci dobrał lek i ten na ciebie zwyczajnie nie dziala. Głowa do góry. Bedzie dobrze ja tez zaczynam studia w pazdzierniku uzupełniające i nie wiem jak sie zabrac :?:
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
08 sie 2006, 12:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez kretka 17 sie 2006, 16:10
Kamka, masz chyba napady lęku. Polecam wizytę u psychologa lub psychiatry.
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

Nie mam czasu:-(

przez kretka 17 sie 2006, 16:31
Wchodzę na forum prawie codziennie, wierząc, że pomoże mi to przezwyciężyć moje problemy. Że spotkam tu ludzi, którzy znają nerwicę i lęk na wylot i potrafią mi powiedzieć, jak się tego pozbyć.
Jednak optymizmu we mnie mało.
A to dlatego, że nie mam zbyt dużo czasu.
W tej chwili jestem w bardzo złym stanie, nie jestem na siłach wyjść GDZIEKOLWIEK samemu. Leki przestałam brać już dość dawno i bardzo nie chciałabym do nich wracać, ale czuję, że psychoterapia niewiele mi daje i nie wiem, czy- aby normalnie funkcjonować- nie będę zmuszona wrócić do farmaceutyków. Mam 23 lata, w ciągu najbliższych dwóch chciałabym urodzić pierwsze dziecko, a nie chcę w ciąży brać leków. Z drugiej strony wszystko wskazuje na to, że nie jestem w stanie się bez nich obyć. Czuję się w sytuacji bez wyjścia.
Do tego pod koniec września mam się wyprowadzić z domu. To już za półtora miesiąca, O MAMO!!! Trzy miesiące temu wyszłam za mąż, nie możemy wiecznie gnieździć się u moich rodziców. Ja muszę od października wrócić na uczelnię (przede mną V rok), mąż do pracy. Trochę pomaga mi świadomość, że na razie będziemy mieszkać u przyjaciół i będą mniejsze szanse na siedzenie samemu w domu, ale przecież na pewno będą takie sytuacje, że będę musiała zostać jakiś czas sama, albo iść po zakupy, albo- co najgorsze- wyjść na uczelnię z pustego mieszkania... Mam paskudne objawy praktycznie cały czas, ciągle się nad sobą trzęsę, nie mówiąc już o tym, że wyjście samej nawet do smietnika przyprawia mnie o zawał niemal i od miesięcy mi się nawet to nie udało:-(
Mój strach jest nie do opisania.
Jak sobie z tym poradzić?
Jak radzą sobie osoby, które mieszkają np. z pracującym partnerem i jakoś MUSZĄ funkcjonowac?
POMOCY!
Z każdym dniem jestem coraz bardziej przerażona, a czas ucieka...
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

Avatar użytkownika
przez Eva 17 sie 2006, 17:48
Kretko mój syn we wrześniu wyjeżdza do Anglii (za chlebem ) :) prawdopodobnie mąż w pazdzierniku może również wypłynąć , nie mam bliskiej rodziny kto mógłby na ten czas się do mnie wprowadzić. Kiedyś już bym wychodziła z siebie ,szukała bym powodów żeby któregoś zatrzymać ,teraz już nie . Nie wiem jak ... ale sobie poradzę :) najwyżej będę codziennie jadła pizzę na zamówienie, bo przecież mam panikę jak wychodzę sama z domu :) sklep najbliższy jest wielki wiec do niego nie wejdę ... bo jak z niego ucieknę? w razie czego. Nie myśl kretko co będzie bo i tak nic teraz nie wymyślisz a tylko bez powodów sama będziesz się nakręcała. Wchodzisz w nowy dla Ciebie świat masz swoją drugą połowę :) wiele planów na wspólne życie , masz za sobą cztery lata studiów a to już jest też jakieś osiągnięcie. Gdybyś była niezaradną istotką to byś tego wszystkiego nie miała. Nie dziwię się że jesteś przerażona bo każdy tak ma ,boimy się wszystkiego czego nie znamy. Ale ty nie jesteś sama ,wspiera Ciebie i jest obok Ciebie Twój ... mąż. Nie myśl co będzie żyj teraz chwilą ... :)
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

Avatar użytkownika
przez agapla 17 sie 2006, 18:27
Kamka to jest atak lękowy u mnie włsnie zawsze tak wygląda tylo nie mam zawrotów i nie robię sie czerwona tylko blada jak ściana pozdro
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez kretka 17 sie 2006, 19:41
Eva, a czy uważasz, że wskazane byłoby wsparcie się w tym trudnym czasie lekami? bardzo się obawiam takiego rozwiązania, ale może to pozwoliłoby mi nie oszaleć?...
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

Avatar użytkownika
przez Magda-27 17 sie 2006, 19:49
Tomek ja jestem po 4 miesięcznej kuracji velafaxem i bardzo sobie go chwale :) odstawiłam go 3 miesiące temu i jak narazie czuje się dobrze, żadne objawy nie wracają.
szukam osób chętnych podjąć współpracę z FM GROUP Polska http://www.perfumyfm.sileman.net.pl
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
891
Dołączył(a)
22 lis 2005, 13:23
Lokalizacja
Ruda Śląska

Avatar użytkownika
przez Eva 17 sie 2006, 20:34
Kochanie nie oszalejesz ... Zawsze pod ręką możesz mieć leki. Od Ciebie będzie zależało czy to juz jest na tyle zle, że musisz sobie pomóc,czy znajdziesz w sobie siłę że wytrzymasz. Nasze lęki są tylko w naszej głowie my jesteśmy fizycznie zdrowe. Pomysl co się może stać ? Założyłaś swoją rodzinę ,jesteś teraz samodzielna ,masz swoje marzenia ,wchodzisz w dorosłe życie ,bedziesz teraz Ty decydowała o swojej rodzinie jaka ona będzie. To TY jako kobieta będziesz decydowała czy w domu będziesz miała szczęście i miłosć ,czy poddasz się i będziesz myślami uciekała w świat lęku . Kredko ...rób wszystko żeby leki wziąść w ostateczności ,walcz ze swoimi złymi myślami ,nie dpouszczej ich do Siebie. Zobacz wszystko co tej pory osiągnełaś to też była walka którą cały czas wygrywasz. Nawet jak coś Cię spotka niemiłego to z tego też można wziąść przykład na przyszłość. Życie nie jest piękne jest nawet trudne ,ale to są dla nas wyzwania z którymi musimy się zmierzyć. Kretko nie powiem Ci brać czy nie bo to jest tylko Twój wybór. Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

przez limba 17 sie 2006, 21:08
Dziewczyny,czy my już nigdy z tego dołka nie wyjdziemy????Tak całkiem, tak na serio???Pójdziemy sobie do sklepu i zamiast myśleć o ataku będziemy oglądać seksowne ciuszki.Ja nierozumiem,przed chorobą byłam normalną kobietą,pełną chumoru,szłam do sklepu na zakupki.Teraz tylko myślę, czy to się pojawi,a jak się pojawi to co???Obłęd!!!Rozumiem cię kretka,ja od września będę odprowadzać syna na zerówkę,już się boję.Muszę iść przez miasto(nie znoszę)a potem jeszcze sama przez nie wracać!!!!Tak bardzo się boję ataku,że sama zastanawiam się czy nie wziąć leków,przynajmniej na troszkę.I to jest jak powie Martusia - nakręcanie się.Bo jak mam dojść do tego przedszkola,jak już pewnie wychodząc z domu będę myślała z lękiem jak dojdę??? :(
...patrz przez przednią szybą, a nie wsteczne lusterko...
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:41
Lokalizacja
Podkarpacie

Avatar użytkownika
przez Pitia 17 sie 2006, 21:23
magda-27 napisz coś więcej o tej terapii grupowej jak ona przebiega i to terapia ci pomogła czy tabletki i gdzie tą terapię przeszłaś prywatnie państwowo iczy u psychologa pliiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiisssssssssssssss, ja próbuję treningu autogennego schultza ponoć pomaga ale mi idzie chyba słabo bo mało na ten temat wiem pozdrawiam Magda-27
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
11 lut 2006, 19:32
Lokalizacja
Wrocław

przez Tomek87 17 sie 2006, 23:03
Dzięki wszystkim za wsparcie mam nadzieję ze rowniez szybko wróce do formy i bede mógł jakoś normalnie funkcjonowac na studiach :smile:
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
09 sie 2006, 18:00

Avatar użytkownika
przez Magda-27 18 sie 2006, 09:37
Pitia już Ci odpowiadam :)
Na terapię chodzę nadal, ma trwać do końca roku. Prowadzi ją pani psycholog i jest bezpłatna z NFZ. Spotykamy się raz w tygodniu na 2 godziny. W grupie jest nas 6 osób i polega to na tym, że opowiadamy o swoich problemach. Co tydzień inna osoba pracuje przez te 2 godziny. Jak ktoś opowiada o sobie, to inni słuchają i pytają o różne rzeczy, mówią jak postrzegają dany problem, co oni by zrobili w danej sytuacji itp. Takie wskazówki innych ludzi są bardzo pomocne, bo można spojrzeć na swoje problemy z innej strony, oczami właściwie obcych ludzi, którzy nie są złośliwi, szczerze mówią co myślą. Nie wiem co jeszcze mam Ci napisac o tej terapii, jak będziesz chciał cos wiedzieć to pisz do mnie na gg :)
A jeśli chodzi o leki, to też mi dużo pomogły. Jak pisałam kilka miesięcy temu męczyły mnie przede wszystkim wymioty i po lekach mi to przeszło. Jaka to ulga jak od pół roku już nie muszę codziennie rano wisieć nad kibelkiem. Leki pomagaja zwalczyć objawy fizyczne, a terapia pomaga nam radzić sobie z problemami.
szukam osób chętnych podjąć współpracę z FM GROUP Polska http://www.perfumyfm.sileman.net.pl
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
891
Dołączył(a)
22 lis 2005, 13:23
Lokalizacja
Ruda Śląska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do