Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez madzia669 14 sie 2006, 19:46
Didado1 aha dzięki dobrze wiedzieć:D ale mimo wszytsko żeby znaleśc dobrego psychiatre trzeba iść do prywatnego bynajmniej ja tak uwarzam pozdrawiam :D
You Shine your light when you forgive I cry
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
11 sie 2006, 14:36
Lokalizacja
Okolice Olsztyna

przez artek28 14 sie 2006, 19:59
ja tez mam podobne jazdy
boli a wlasciwie cisnie i sciaga mnie glowa kark i potylica czasami skora na karku jest goraca
boje sie ze to cos powaznego
mowilem o tym psychiatrze ale ona mi odradzala tomografie
bo w nerwicy takie objawy to standart
a teraz sam nie wiem jak to zrobic
kilka lat temu mialem tomografie wszystko bylo ok
nie wiem czy ja powtarzac doradzcie cos

[ Dodano: Pon Sie 14, 2006 8:12 pm ]
kaska jakbys miala cos miec w glowie to sory ale przez 6 lat byloby po wszystkim dawno by dalo o sobie znac
ja tez mam jazdy reaguje panicznie na kazdy dziwny objaw
a potem sie z siebie smieje
poza tym wygrzebalem gdzies pisma ze bole glowy zwiazane z z powaznymi chorobami sa inne bardziej gwaltowne i szybciej postepuja
takie przewlekle tepe bole to nerwica ta cholera jak nic
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 22:10
Lokalizacja
Warszawa

Gdy już nie wiadomo co robić.

przez feniks 14 sie 2006, 20:04
Niewiem co mam zrobić. Naprawdę. Czuję się gorsza. Czuję że ja z tego nigdy nie wyjde. Jestem przerażona. Od roku robię wszystko żeby tą chorobę zwalczyć. Niewiem jak mam jeszcze wystawiać się na próby. Zbliża się 1 września, a ja na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie iść do szkoły (2 klasa LO). I co? Znowu nauczanie indywidualne? Jestem DDA więc sytuacja w domu jest niesprzyjająca.
Mój brat pojechal dzisiaj na Węgry z dziewczyną, siostra jest we Włoszech- pracuje, Mama od września wraca do pracy, a głupia Magda nawet nie potrafi poradzić sobie ze swoimi wyimaginowanymi lękami.
Ku***!!!!!!
Dziś mam zły i męczący dzień, bo jutro jadę z Mamą , Babcią i psem na wieś do rodziny oddalonej 30km. Gdybym był Brat , gdyby Ojcu nie zabrali prawa jazdy za jazde po pijanemu- mniej bym sie bała jechać, bo miala bym możliwość szybkiego powrotu, bo oni by po mnie wyjechali i my byś my wracały. Tego się zawsze boje- jak daleko jestem od domu, na ile szybko się w nim znajde.


NIEWIEM CO MAM ROBIĆ.

P.S.
Chodziłam do psycholog cały rok, ale przez wakacje powiedziala żebym sobie odpoczęła i spróbowała dać radę sama z tymi radami , które ona mi dała. Jakby co mogę do niej iść.
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
29 kwi 2006, 13:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 14 sie 2006, 20:21
A mnie w sobote czeka 24-godzinna podróż, 18 samochodem i 6 promem..... Jakos dam rade, bedzie ciezko.....ale nie poddam sie....
Joasiu, wiem że Ty te sobie poradzisz, wiec nie ma co sie załamywać!!!!!
Pozdrawiam!!!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez Eva 14 sie 2006, 20:59
O rany ja też bym chciała na wieś :) Magdusiu jedziesz na wypoczynek ,będzie przy Tobie i mama i babcia no i psina . Jak jest nieduża (psina) to weż na kolana głaszcz ,całą drogę zajmuj się nią lub nim :) nie myśl o tym jak będzie i co będzie ,bo na pewno będzie super . Załóż suchawki na uszy z ulubioną muzyką jeśli masz :) Weż ze sobą coś co lubisz z domu ,może jasiek :) albo jakąś maskotkę ,może to da ci poczucie bezpieczenstwa i nie będziesz myślała o tym że jesteś daleko od domu. Magdusiu ... okrzyczę Cię Ty nie jesteś głupia ,nie wolno tak o sobie mówić .Twoje lęki też nie sa wyimagowane, są prawdziwe tylko że Ty możesz sama nad nimi zapanować :) To Ty sama o nich decydujesz czy są duże czy małe . Nie zakładaj z góry że znów będziesz miała nauczanie indywidualne,powiedz sobie że spróbuje iść we wrzesniu do szkoły i spotkam się ze wszystkimi . Walcz nie poddawaj się zawsze możesz gdy nie dasz rady przystanąć ,ale próbuj i nie mów o sobie takich rzeczy. Pozdrawiam Cię bardzo ciepło i trzymam kciuki za Ciebie i życzę bardzo miłego wypoczynku :)
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

przez Arek860415 14 sie 2006, 21:27
CZesc fenikss. Mialem to samo. Moge ci cos zaradzic. Bierzesz jakies leki ?? Moim zdaniem przydałyby sie. Głowa do góry wszystko przed Tobą. Całe szczescie ze to leczysz Powodzenia i wszystkiego dobrego
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
07 sie 2006, 19:26

Avatar użytkownika
przez agapla 14 sie 2006, 22:37
Ja właśnie wróciłam z podróży ,i żyję Joasia napij się melisy ,weź ksiązkę albo czasopismo ,albo jak lubisz muzę na uszy i jedź uda Ci sie wierzę w Ciebie! Nie można dać sie pokonac nerwicy ! pozdro :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez Joasia 14 sie 2006, 22:58
właśnie wróciłam i wiecie że było nawet fajnie:) w pociągu nie złapał mnie ani jeden atak,próbowałam o tym nie myśleć...wogóle od dziś postanowiłam cześciej gdzieś wychodzić ...znowu mam nadzieje :D

[ Dodano: Pon Sie 14, 2006 11:00 pm ]
DarkAngel i agapla dzięki... ale troszke za póżno to przeczytałam... ale i tak jesteście kochani <cmok> :)
...życie idioty to nie bułka z masłem...
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
10 lip 2006, 23:53
Lokalizacja
T........

Avatar użytkownika
przez agapla 14 sie 2006, 23:01
No widzisz! bedzie dobrze ,bierzesz jakies witaminki i magnez?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez feniks 14 sie 2006, 23:13
Dzięki Eva. Piesek to labrador, ale przytulić się można, niewiem jak sobie poradzę. Chciałabym to mieć już za sobą.
"When I need the guns, I'll get the guns."


pasiutniczek,sakamotko,ziskopatko.
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
29 kwi 2006, 13:41

Jakie sukcesy i w jaki sposób odniesliscie w walce z nerwicą

przez QUESTA 14 sie 2006, 23:24
Mysle, że powinno tu pasć takie pytanie ostatnio było dużo narzekań na wszechpanujący tu pesymizm...może podzielenie sie osobistymi sukcesami troche nas podbuduje...a wspólne doswiadczenia, pomogą nam pokonac to i owo....czekam z niecierpliwoscią
Pozdrawiam Questa
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
30 lip 2006, 00:26
Lokalizacja
uk

Avatar użytkownika
przez agapla 14 sie 2006, 23:31
Zaczęłam wychodzić sama z domu, wyjeżdzam już tez w dalsze trasy ,dzis wróciłam z podróży spędzilam 4 godz w pociągu i było ok , na razie żadnych ataków nie mam ostatni był pół roku temu .Dodam jeszcze że lecze sie sama tylko naturalnymi sposobami pozdro! :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez drań 14 sie 2006, 23:46
Patrz tu --> http://www.forum.nerwica.com/13-vt140.html?start=228
I kroki do wolności ;)
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

Avatar użytkownika
przez agapla 15 sie 2006, 00:10
Feniks uwierz mozna z tego wyjśc czasem przychodzą chwile zwątpienia ale nie mozna się poddawać ! Mnie sie prawie udało tobie też sie uda pozdro
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 37 gości

Przeskocz do