Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez czarna_mańka 08 sie 2006, 10:16
niestety takich objawow nie mialam nigdy,moze zalapalaes jakas infekcje,jestes biedaku przewrazliwiony ale o zrobic gdy mamy ta nerwice,nic Ci nie bedzie nie umrzesz na pewno,po prostu tak reagowales na migrene,zwroc uwage na pogode tez,jeszcze jedno Twoja chrypa i drapanie w gardle to raczej objaw znerwicowanego organizmu,trzymaj sie i nie zalamuj NIE UMRZESZ!!!! :D
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
26 lip 2006, 15:27
Lokalizacja
olsztyn

przez Anula1_1 08 sie 2006, 10:57
no i dzisiaj byłam u lekarza znowu.Pokazalam wszystkie badania... lekarka tylko mnie osłuchała i to wszystko. wkurzylo mnie to ze nawet mi nie sprawdzala czy mam wezly chlonne powiekszone itd. A mam. Powiedzialam jej sama zeby mi sprawdzila co ja tam mam za tym uchem i ona powiedziala ze to wezel chlonny zauszny ktory czasem moze sie powiekszac i to nie ejst nic takiego, a jak jej powiedziala ze wezly chlonne podrzuchwowe tez mam powiekszone juz prawie miesiac to powiedziala ze tak moglo mi zostac po jakiś infekcjach gardła. Powiedziala ze badania mam wszystkie ok i ona nic tu nie widzi. Dała mi tylko skierowanie jeszcze na RTG klatki piersiowej i powiedziala ze jak to wyjdzie dobrze to żebym sie udała do psychologa lub psychiatry bo moje dolegliwosci moga leżec w mojej podswiadomosci. No dobra extra, wszystko super...tez bym sie tym nie martwila jakbym nie miala namacalych obajwów!!!!! Ale mialam juz sporo czasu powiekszone te wezly pod rzuchwą, teraz sie pojawił ten za lewym uchem, oprocz tego takie uczucie jakby napięcia szyi...Boje sie kurna żeby to nie byla jakas powazna choroba związana z węzłami!!!:(

[ Dodano: Wto Sie 08, 2006 11:00 am ]
jeszcze dodam, że czasem czuje jakby dyskomfort pod pachami. Co prawda nie wyczulam tam zadnych guzków ale czuje coś dziwnego, a wiem ze tam tez znajdują sie wezly chlonne. I sie kurna boje. a ci lekarze zamiast zrobic mi jakies badania na te wezly zebym sie juz chociaz nie martwila to kurna bagatelizują jak mi tu nowy wyskoczyl za uchem:( co zrobic?
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
01 sie 2006, 13:19

przez Matylda-m 08 sie 2006, 12:41
Spoko! Od wielu lat cierpię na nerwicę lękową,ale uwierz mi, czas kiedy byłam w ciąży i cztery lata po urodzeniu dziecka, to był najpiękniejszy czas w moim życiu! Nie odczuwałam żadnych dolegliwości nerwicowych!!!! Być może wpływ na to miało to że zjadałam mnóstwo witamin,a może to że zamiast myśleć o nerwicy ,myślałam wciąż o dziecku? Nie mam pojęcia.Ale naprawdę nie ma się czym martwić na zapas!
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
12 mar 2006, 20:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez milka 08 sie 2006, 13:06
Ja na nerwicę cierpię od 20 lat, a w czasie jednej i drugiej ciąży (16 i 11 lat temu) czułam się rewelacyjnie, moja uwaga była skupiona na czymś zupełnie innym......Myślę, że za dużo czasu poświęcamy nerwicy i stąd ten cały cyrk.
ból życia nie pozwala przyjść wyzwoleniu - śmierci....
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 cze 2006, 20:21
Lokalizacja
Tarnów

przez Stejen 08 sie 2006, 13:07
Ale czy mozna zyć z tym normalnie? czy potrzeban jest terapia? męczy mnie to ....
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
28 lip 2006, 18:51
Lokalizacja
Tarnów

przez milka 08 sie 2006, 13:14
Stejen,ciężko się z tym żyje, myślę, że powinieś zasięgnąć porady lekarza. Jeżeli chcesz pomogę, bo widzę, że jesteśmy z tego samego miasta....pozdrawiam gorąco i wierzę, że dasz radę.
ból życia nie pozwala przyjść wyzwoleniu - śmierci....
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 cze 2006, 20:21
Lokalizacja
Tarnów

Błagam rozpoznajcie moje zaburzenia, ja już mam dosyć

przez Michał 08 sie 2006, 13:30
Witam wszystkich. Mam na imie Michał i mam 24 lata. Od 3 miesiecy kiedy to zemdlalem w kosciele bardzo zle sie czuje. Tzna nie chce mi sie nic, jestem apatyczny, mam sucho w buzi, czasami mam kolatanie serca, czasami nie moge spac w nocy. Poczatkowo myslalem ze to jest nerwica bo mam małe leki ale nie sa one tak silne ze nie jestem w stanie nic zrobic. Od czterch dni nie wychodzilem z domu. Jak bym musial na sile to bym wyszedl ale normalnie to nie odzczuwam potrzeby i mie sie nie chce. Wczesniej duzo pilem alkoholu nawet kilka dni pod rzad a pozniej mialem z tego powody wyrzuty sumienia. Stalem sie nerwowy od kiedy przestalem współżyć z moja dziewczyną czylo od ok 3 lat gdyz ma pochwice wtorną. Jak myslicie czy to moze byc problemem mojego terazniejszego stanu. Czy ja mam depresje czy nerwice? Warte zauwazenia jest to ze w dzien jestem nie do zycia a wieczorem to i wyjsc na powietrze i przejsc sie moge bo chec do zycia wraca. Aha jescze jedno czasami mam natretne mysli zeby udezy albo zabic bliska mi osobe ja wiem ze to jest głupie i ze tego nie zrobie bo takie mysli nie sa realizowane ale bardzo mnie to meczy i trace chumor jak juz wogole go mam. No i oczywiscie mam takie tricki ze musze cos dotknąć np. 4 razy zeby sie cos zlego nie stalo. BŁAGAM WAS POMOZCIE MI!! CO MI JEST!! CO MAM ZROBIC!! CZEKAM NA ODPOWIEDZI!!
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
08 sie 2006, 12:03

zieew

Avatar użytkownika
przez Jezebel 08 sie 2006, 13:35
Dzień dobry - udało mi się zasnęłam:) bywało gorzej, właśnie ja zapomniałam wspomnieć że jestem szczęśliwą posiadaczką pocketa pc i wiem że jak się obudzę po jakiejś godzinie snu moge wejść na neta szybko i z kimś porozmawiać na gg:) to jest mój drugi lek, ludzie twierdzą że jestem uzależniona a ja po prostu tak boje sie ciemności ostatnio że mimo tego że czuje że jestem zmęczona - mam problemy ze snem...ehhh...fajnie wiedzieć mimo wszystko że nie tylko ja... wydaje mi sie że leki to jednak nie jest taki dobry pomysł a przynajmniej jeszcze nie, chociaż ostatnio jak wchodze do klatki schodowej czekam aż ktoś na mnie wyskoczy... hmm... a Ty, Mordaa rozważasz dalej leki?
...Nie pozwolę by nerwica zniszczyła moje życie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
31 lip 2006, 12:55
Lokalizacja
Wodzisław Śląski

przez Ania1976 08 sie 2006, 14:01
Ja urodzilam Synka rok i 5 miesiecy temu przez cesarskie ciecie. W ciazy nie bralam lekow, tylko przez pierwszy miesiac, a ataki lekowe przez 9.5 miesiaca ciazy mialam moze ze 2. W 8 miesiacu ciazy jedzilam do pracy do innego miasta, a teraz chyba nie dalabym rady. Niestety, stwierdzono u mnie depresje poporodowa i po 3 miesiacach od porodu zaczelam brac Asentre, a potem Efectin, (karmilam tylko przez 2 pierwsze miesiace, bo nie mialam pokarmu). Siedze z Synkiem kilkanascie godzin sama, jest bbb energicznym Dzieckiem, wiec nie jest mi latwo. Efectin zaczal dzialac w pelni dopiero po 3 miesiacach przyjmowania. Lekarze krecili glowami jak dowiedzieli sie, ze w takim stanie zdecydowalam sie na Dziecko, ale ja mam juz 30 lat. Z nerwica walcze od 9 lat. Mysle, ze ciaza w pewnym sensie ''chroni'' nas przed nerwica, ale Macierzynstwo komplikuje bardzo.
Trzeba uzbroic sie w pomoc: Mama, Tesciowa, Opiekunki, Zlobek. Ja na to nie moge liczyc. I nie wolno lekcewazyc brania lekow. Trzeba po porodzie zaczac brac je najszybciej jak sie da, jesli choroba powroci. Ja bylam tez juz 9x u Psychologa, 2x u Neurologa i 7x u Psychiatry po porodzie. To wszystko jednak jest kwestia indywidualna i zalezy od rodzaju depresji i nerwicy sprzed ciazy.

Powodzenia!

A.
Ania1976
Offline

przez Anula1_1 08 sie 2006, 14:16
to chyba nerwica ale widze ze masz tez pewne fobie jak z tym dotykaniem.U mnie bylo podobnie.zle sie poczulam i poleciało....od tamtej pory ciagle sie zle czulam, ciagle sie balam ze sie zle poczuje itp itd. Badania wszystkie ok a ja dalej mam jakies dolegliwosci fizyczne i dalej robie nastepne badania bo ciagle mam wrazenie ze cos mi jest i boje sie ze jak tego teraz nie wykryje to potem bedzie za pozno:( Też mam już totalnie dość!!!!! Z domu praktycznie nie wychodzetylko jak musze,odizolowałam sie od znajomych, nic mi sie nie chce i wiecznie cos mi dolega:( Co za okropność....Także nie ejsteś sam.Udaj sie do specjalisty psychologa albo psychiatry...Gadam tak a sama jeszcze tego nie zrobilam bo ja ciagle sie boje ze faktycznie cos mi sie dzieje i ze ejstem na cos chora:(
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
01 sie 2006, 13:19

przez milka 08 sie 2006, 15:04
Anula1_1, to "COŚ" chyba nie istnieje, to Twoja wyobraźnia podsuwa Ci takie myśli....Ja "przerabiałam" już wszystkie możliwe choroby, AIDS, nowotwory wszelakie, zawały...itd., itp. A za codzienną lekturę miałam Encyklopedię Zdrowia, gdzie sobie wyszukiwałam kolejne choroby i......wydawało mi się, że wszystkie mam. Jeżeli chodzi o powiększone węzły chłonne, to też miałam taką obsesję, a potem wyszukiwałam sobie znowu coś nowego.

[ Dodano: Wto Sie 08, 2006 3:19 pm ]
Anula1_1, dyskomfort pod pachami też miałam, ale minął i wiesz co się okazało?? Powodował go dezodorant antyperspirant. Kiedyś, pamiętam jak mi jakiś osioł wyjechał wprost przed maskę to strasznie się zdenerwowałam i poczułam okropny ból pod pachami, taki przeszywający ból, no cóż normalnie bym się spociła, ale dezodorant zadziałał boleśnie....może śmiesznie to brzmi, ale taka jest prawda. I to ciągle miałam obsesję, że mam węzły powiększone pod pachami i jeszcze co chwilę mierzyłam temperaturę.....i ciągle miałam powyżej 37 stopni.....Teraz już się nie nakręcam w tym kierunku....teraz znajduję w sobie coraz to nowe choróbska........
ból życia nie pozwala przyjść wyzwoleniu - śmierci....
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 cze 2006, 20:21
Lokalizacja
Tarnów

przez BYSTRY 08 sie 2006, 15:35
a możek ktoś miał takie objawy nerwicy :?: przyznać się ;)
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
07 sie 2006, 12:33
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez Eva 08 sie 2006, 15:50
Jak mam migrenę to zawsze mam mdłości i światło mi razi ... śpię wtedy z kompresem na głowie i pod ręką mam herbatke meliskę i miętę :) bo tylko to wtedy przyjmuję . Po trzech dniach mi to przechodzi ,ale jestem wtedy tak wykończona tym leżeniem że patrzeć na wyrko nie mogę . Nie przejmuj się poproś kogoś żeby pomasował ci kark ,lub skronie to mi czasami też przynosi ulgę. Pozdrawiam i współczuję :(
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

przez czarna_mańka 08 sie 2006, 16:18
ja mialam podobnie ,tez zaslablam i wszystkie problemy mojego zycia zawarły uklad by zemscic sie na moim organizmie,obdarzyly mnie nerwica;nerwica lekowa i poniekad nerwica natrectw,wszytsko co Ci sie przydarzylo ma wplyw na Twoja psychike co wiaze sie z powstaniem nerwicy,przykro mi to pisac,ale twoje objawy wskazuja na te dwie odmiany nerwic druga poprzedzona pierwsza,objawy jakie opisales to typowe dla puszczania nerwów,idz koniecznie do psychiatry lub seksuologa,to wcale nie jest smieszne i.... musisz zaczac wspolzyc,seks da Ci wiele ulgi,jezeli chodzi o alkohol to fakt poteguje on doznania typu lęki-niestety to tez mialo wplyw ogromny,nie martw sie bedzie dobrze,zycze zdrowia
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
26 lip 2006, 15:27
Lokalizacja
olsztyn

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 30 gości

Przeskocz do