Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Virginia 04 sie 2006, 17:08
Witaj....

ten mur mozna pokonac powoli. Trzeba jednak wyznaczyc sobie swiadomy plan.
Ulepszania siebie i poznawania siebie. Ja zaczelam od wygladu, kiedy poczulam sie atrakcyjna jako kobieta, kiedy odkrylam ze potrafie robic wrazenie po prostu bedac... poszlam o krok dalej i zaczelam flirtowac... delikatnie kokietowac... to dalo mi duzo satysfakcji i pewnosci siebie... z czasem poczulam sie komfortowo... i dzisiaj nie mam problemow... z rozruszaniem calego towarzystwa...

Jednoczesnie przeszlam prawdziwe oczyszczenie duchowe. Rozliczenie ze swoimi uczynkami, ludzmi. Wybaczenie... to przynioslo mi spokoj.

Duzo czasu poswiecilam na pielegnowanie i odbudowe zwiazkow z innymi ludzmi... zrozumialam jak sa wazni. Odkrylam w sobie duze poklady bezinteresownej milosci, ktora ewouluje sama...

Postawilam sobie cele. Wreszcie znalazlam odpowiedzi co chce w zyciu robic i jak zamierzam to osiagnac... to dalo mi poczucie radosci...i celu.

Tak sie zlozylo, ze wyjechalam za granice. Ta podroz otworzyla mi drzwi na swiat, moglam sprobowac innego zycia... spotkac innych ludzi. Odnalazlam sie, nauczylam sie jezyka. Dzisiaj jestem dojrzala i wiem, ze w kazdej sytuacji sobie poradze.
Wiem, ze bedzie dobrze.
Jestem soba, a moje zycie ma wartosc sama w sobie. Odnaleziona wartosc. Po prostu zyje...

Z zakompleksionej przygarbionej, umeczonej zyciem i problemami dziwewczyny przeobrazilam sie w pogodna i gotowa na wyzwania kobiete... tak, taka przemiana jest mozliwa... kroczek po kroczku...

Powodzenia!

:D
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

przez Magnolia 04 sie 2006, 18:36
Dzięki Virginia za to co napisałaś:).Potrzebuje właśnie takich dowodów.Pozdrawiam.Buźka!

P.S Czekam oczywiście na dalsze wpisy!
"Okłamali mnie z nadzieją,że uwierzyłem i przestanę chcieć.Muszę leczyć się na ból i strach.Gdzie jest człowiek,który z siebie sam pokaże mi jak...." (Coma-Leszek Żukowski)
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
08 lis 2005, 10:27

Avatar użytkownika
przez Rumianek 04 sie 2006, 19:32
Ja zemdlałam raz, ale sytuacja była skrajnie stresująca a poza tym byłam osłabiona po zabiegu. W dzień po laserowym zabiegu oczu wstałam rano, wydawało mi sie że coś sie dzieje z jednym okiem, tzn że po zabiegu doszło do przemieszczenia płatka rogówki. Poszłam do łazienki żeby to sprawdzić i kiedy stałam przed lustrem poczułam falę gorąca. zrobiło mi się cimno przed oczami, tylko czułam jak uderzam głową o kafelki. trochę się pokaleczyłam (nie wiem dotąd o co). gdy ocknęłam się jakoś dotarłam do łózka i po dwóch godzinach gdy doszłam do siebie dało sie zobaczyć skutki (rozcięty kawałek policzka aż do środka nosa). to był jedyny wypadek i wydaje mi się ze to był wynik lęku o oko. byłam na pogotowiu, dali mi zastrzyki, zrobili badani i wszystko pięknie. okulista też był zdziwiony gdy przyszłam na badanie kontrolne i opatrunkiem na twarzy. teraz też zdarza mi sie uczucie, że zaraz zemdleję, ale panuję nad tym. wmawiam sobie, ze to sie nie stanie, ze to tylko moje myśli i to działa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
26 lip 2006, 21:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Myka 04 sie 2006, 22:16
zgadzam się, ciężko jest pozytywnie myslec w czasie ataku,ale im wiecej będziemy tak myslec na codzień tym rzadziej te cholerne ataki beda sie nas czepiac:) np.dzis Mama powiedziała mi,ze pomogła jakiejs dziewczynie i odprowadziła ja do domu,bo dziewczyna miała równiez nerwice i mało co nie zemdlała.Oczywiscie jak potem pojechalismy do sklepu juz zaczeło mi sie w głowie kręcic juz czułam ze nie jest zbyt dobrze,ale mowie sobie kurcze jestem z Rodzinka ,co ma byc to bedzie ja musze sobie zakupy zrobic:) Iwszytko było oki wrociłam cała i zdrowa lzejsza o kilka(dziesiat) ;) zotych;)
Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
08 lut 2006, 17:29

przez madeline20 05 sie 2006, 11:40
wirtaj!!! mysle ze powiniens udac sie do lekarza w imieniu taty, on ci doradzi jak sobie z nim radzic , bo napewno w tej sytuacji to tobie jest bardzo ciezko. Mysle tez ze powienies z nim porozmawiac, moze terapia szokowa: nie uzalaj sie nad nim tylko mu jasno powoec , ze tym co robi wyrzadza krzywde swoim bliskim...
pozdrawaim i zycze powodzenia!!
Kochac siebie to przemawiac do siebie naprawde łagodnie i czule.
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
12 maja 2006, 19:00

przez eqt 05 sie 2006, 16:13
didado1 napisał(a):Aga1 powiedziała :lol:

eqt napisał(a):Mówię mądre rzeczy

skoro są takie mądre to czemu się boisz autobusem jeździc :?:

eqt napisał(a):Są leki, są metody relaksacyne, są metody przyzwolenia na lęk, i rónież jak napisała aga1 metody oderwania uwagi


zgadzam się że metod jest mnóstwo. O takowych pisało się tu dużo i obszernie wystarczy użyc opcji "szukaj" :evil:
Miej sobie zdanie jakie chcesz, każdy z nas poda radę, która indywidualnie pomogła, z prostej przyczyny, nerwica u każdego z nas pojawiła się na różnym podłożu i z różnym nasileniem i trzeba sobie wypracowac swoją własną metodę która będzie najskuteczniejsza :!: i przemawiająca :!: pozatym, aby obrac jakąkolwiek z tym metod trzeba najpierw się pozbyc konfliktów wewnętrznych, które atakują nas somatycznie :!:

Co do książek to uważam za lepszą lekturą do przeczytania są książki autorstwa Karen Horny :)

Nie pisz, co daje mizerny efekt bo jestem żywym przykładem odwrotnego efektu :twisted:


Bałem się jechać autobusem kiedy byłem chory wielu innych rzeczy też. Niestety los mnie tak ukarał że zakład ubezpieczeń mnie okradł i nie miałem wyjscia z tym autobusem i z trudem przezwyciężyłem ten lęk. Aktualnie jestem zdrowy ale wiemy że to może jescze wrócić.

Napisałem "raczej" to nie znaczy napewno. Nie traktuj każdej mojej wypowiedzi jako personalnego ataku bo to jeden z syndromów nerwicy.
Tak samo równiez jak twój przesmiewczy ton. To że nie używam "cytuj" nie swiadczy o tym że tego nie potrfię. Po prostu lubię być inny. No chyba że ci chodziło o formę powiedziała zamiast napisała...mniejsza z tym

didado1 napisał(a):zgadzam się że metod jest mnóstwo

Dziękuję , tylko o to mi chodziło.
eqt
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
22 lip 2006, 18:47
Lokalizacja
ldz

Avatar użytkownika
przez didado1 05 sie 2006, 17:20
eqt napisał(a):Nie traktuj każdej mojej wypowiedzi jako personalnego ataku bo to jeden z syndromów nerwicy.
Tak samo równiez jak twój przesmiewczy ton.


:?: jesteś chyba przewrażliwiony coś :lol:

eqt napisał(a):Po prostu lubię być inny


zdążyłam zauważyc ;)

eqt napisał(a):Dziękuję , tylko o to mi chodziło.


proszę bardzo
:mrgreen:
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

niech ktoś mi powie co to moze być:(

przez Anula1_1 05 sie 2006, 17:34
juz pisałam o tym troche ale musze temat rozwinąc gdyż bardzo mnie to martwi. Mam nieco powiekszone wezły chłonne(migdałki),ale nie bolą mnie.mam tez troszke zaczerwienione gardło ale tez mnie jakos nie boli.tak juz dosyc dlugo, ok. 3 tygodni. Jak byłam u lekarza to macał mi szyję i kark i powiedzial ze nie czuje powiekszonych wezlow chlonnych na szyi choc szyja mnie wtedy bolała. Teraz szyja dalej mnie pobolewa(po prawej stronie nad obojczykiem). Nie jest to taki bol ktory trwa caly czas tylko raczej taki..okresowy ze tak powiem. Do tego ciągle mam uczucie jakby coś mi napierało na uszy, tak jak jest np. przy zmianach cisnienia i sie uszy zatykaja. Tylko ja czuje to napieranie ale uszy mi sie nie zatykaja i mam uczucie odrętwienia lewego ucha.Byłam wczoraj u neurologa. Zoabczyl moje wyniki badań krwi, moczu, USG brzucha i wszystko w normie. O uchu powiedzial ze moge miec to od jakis przeciążeń kręgosłupa,tylko ze ja nie pamietam zebym jakoś kręgosłup przeciązała...Starsznie mnie to juz wkurza i denerwuje:( Do tego czasem mam też uczucie ciężkosci w klatce peirwsiowej i takie uczucie które zmusza mnie do kaszlu.Ból ten czasem promieniuje na plecy i pod pache. Za kazdym razem gdy jestem u lekarza i o tym wszysktim mowie to oni to wszystko lekceważą bo kierują sie tym ze mam dobre wyniki badan krwi i moczu... Ale ja juz z tym nie moge. powiedzcie mi co to moze byc i do jakiego specjalisty sie zgłosić lub jakie badania jeszcze wykonać. Dziekuje i pozdrawiam

[ Dodano: Sob Sie 05, 2006 5:37 pm ]
Dodam jeszcze ze mialam tez robione EKG, spirometrie, badania na tarczyce, mierozne ciśnienie, cukier, tomografie komuterową głowy i wszystko to w normie. Więcskad te napieranie na uszy i ta szyja...Pokierujcie mnie jakoś plis
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
01 sie 2006, 13:19

przez Aga1 05 sie 2006, 19:14
eqt metod jest wiele to fakt. Moją metoda jest branie jednego leku i nie myślenie o nerwicy. To mi pomaga , w tak krotkim czasie leczenia jest bardzo duza poprawa i niedlugo bede odstawiała lek.Sama lekarka powiedziała mi ostatnio że jestem jej sukcesem.Niektórzy biora Bóg wie ile leków , ale ich nastawienie nie pozwala sie pozbyć nerwicy.I tu zaczyna sie błedne kolo .Jeżeli my sami nie będziemy nic robić aby pozbyć sie nerwicy nikt tego za nas nie zrobi.Zaden, lekarz, psychoterapeuta czy leki i metody relaksacyjne.Bo tylko mówienie wszystkim dookoła - ja sie chce pozbyć nerwicy nikomu nie pomoze.
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Avatar użytkownika
przez agapla 05 sie 2006, 21:58
A u stomatologa byłaś? to moze być od popsutych zębów,
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez Aga1 06 sie 2006, 11:22
no tak stomatolog
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez milka 06 sie 2006, 13:31
Stejen, też tak mam i doskonale rozumiem, że trudno z tym żyć, ale jak do tej pory nikt mi nie pomógł, żaden lekarz, a żyję z tym już 20 lat.
ból życia nie pozwala przyjść wyzwoleniu - śmierci....
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 cze 2006, 20:21
Lokalizacja
Tarnów

przez Joasia 06 sie 2006, 13:52
ja z nerwicą żyje 8 lat moim zdaniem to dopiero POCZĄTEK nerwicy ....wiec nie zwlekaj z wizytą u psychologa bo to gówno potrafi czlowieka wpędzic w niezłe bagno. :?
...życie idioty to nie bułka z masłem...
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
10 lip 2006, 23:53
Lokalizacja
T........

przez Joasia 06 sie 2006, 14:02
nie chce martwic ale jak ja mam ataki nerwicy to czuje jak by mi spuchła cała szyja i wtedy mi sie robi duszno i czuje ciezar w klatce piersiowej
...życie idioty to nie bułka z masłem...
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
10 lip 2006, 23:53
Lokalizacja
T........

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: nefretis i 34 gości

Przeskocz do