Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Konrad! 31 lip 2006, 11:33
Z opisu wygląda na klasyczny przypadek nerwicy, ale idź do lekarza - on jest specjalistą w tej kwestii. Być może potrzebna będzie Ci terapia psychologiczna, a może pomału samo zacznie przechodzić. Zajmij swoje ciało ruchem na świeżym powietrzu a wtedy i myśli się zaczną uspokajać.
"Co mnie nie zabije, to wzmocni" - Osia (odeszła z forum, bo już wyzdrowiała)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
20 gru 2005, 11:45
Lokalizacja
Warszawa

przez SCUD 31 lip 2006, 11:46
macie tak ze podczas ataku macie wrażenie ze zaraz stracicie świadomość
troszku boje sie tego ze zwariuję i wylonduje w psychiatryku czy to moze byc
działanie guza lub tętniaka mózgu ?.macie pulsacyjne bóle głowy? ja mam jak szybko wstanę albo jak rano gdzes biegnę slyszalem ze to objawy tętniaka .prosze odp
"Ciesz się młodzieńcze w młodości swojej a serce twoje niech się rozwesela"
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
25 lip 2006, 13:14

Kolejny beznadcziejny dzień....

Avatar użytkownika
przez KrzysztofT 31 lip 2006, 12:13
Witam kolejny raz. Kolejny raz czuje się beznadziejnie. Budzę się z lękiem, że zacznie mi się kręcić w głowie, nie mogę się skupić na niczym innym oprócz tego lęku i myślenia, kiedy to się stanie. Czuję ogromną pustkę w głowie, czasem mam wrażenie, że nie czuję kończyn. Boję się wyjść z domu. Czuję, że zaraz coś złego się stanie. Do tego ciągłe zawroty głowy, samotność, pulsowanie obrazu przed oczami, szumy w uszach i lęki. Ja już dłużej tego nie wytrzymam. Nie mam przyjaciół, nie mam już żadnych znajomych, nie mam żadnego pomysłu na życie. Cały czas analizuję błędy, jakie popełniałem w przeszłości. Dłużej nie dam już dary ciągnąć tego "cyrku groteski". Gdybym tylko wiedział, jak to będzie po śmierci. Czy śmierć to koniec wszystkiego, czy może dopiero początek? Ja nie prosiłem się na ten świat. Nikt mnie nie pytał, czy chcę żyć w takim cierpieniu psychicznym i fizycznym! Boże - gdyby to wszystko było takie proste. Nie wiem, co robić. Jestem taki samotny. Niech ktoś coś doradzi. To wszystko nie ma najmniejszego sensu. Chcę jednocześnie żyć i chcę wreszcie umrzeć. To wszystko tak skomplikowane....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
10 lip 2006, 18:15
Lokalizacja
Skoczów

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Eva 31 lip 2006, 12:19
Moniczko na pewno to sie u Ciebie dzieje na prawde ,ale podobno nawet "zdrowi" odczuwaja podobne do naszych objawow przy takiej pogodzie. Dłon moze masz opuchniętą bo masz niskie cisnienie ,albo cos robiłaś ,albo coś Cię ugryzło :) Nie martw sie kochana podobno niedługo ma być poprawa pogody :) to może wtedy odetchniemy troche :) A na niziutkie ciśnienie ... zapraszam na kawę :) dziennie potrafie wypić całe litry i zasnąć na stojąco :) pozdrawiam
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

przez vanesa 31 lip 2006, 12:53
wybiore sie do psychologa ale najpierw jade na wakacje odpoczac troszke moze zrelaksuje sie i moze uda mi si enie myslec o tym wszystkich chociaz to mi sie nie udaje bo nawet jak nie chce myslec to mysle caly czas siedzi to w glowie
dzisiaj ide juz na ostatnie badanie ktore mam zrobic juz czekam na nie troszke wiec jesli zajmuje kolejke bardziej potrzebujacym to juz to wykorzystam oddam wyniki do neurologa i pojde do psychologa

zanim napisalam na tym forum nie mialam pojecia na czym polega nerwica lekowa nie wiedzialam nic o niej
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
12 lip 2006, 22:38

przez Deunia 31 lip 2006, 13:14
vanesa napisał(a):zanim napisalam na tym forum nie mialam pojecia na czym polega nerwica lekowa nie wiedzialam nic o niej


Jak każdy z nas na początku !!!
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
08 lip 2006, 22:29
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Eva 31 lip 2006, 13:16
Miłych wakacji Vaneso :) napełnij swoje akumulatorki siłą i dobrym humorem :)
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

Nie jesteś sam

przez ozi198 31 lip 2006, 13:19
Witam tu Marcin.Mam 21 lat prowadze firme oświatoiwą i jestem studentem filozofi na 2 roku.jakiejs 7 lat temu byłenm piłkarzem w klubie sportowym .Dziś to tylko wspomnienia i proza życia.Niestety moje problemu zaczęły się gdzieś w tamtym okresie czaswoym.pierwszym moim lenkiem był lęk do Klaunów,poźniej już z górki,Zawsze bawłem się przywrotów i stania na rękach czy karuzeli ,mam chyba jakieś problemu z błędnikiem .To moja największa toirtura.budzę się czasem i myśle czy jak podniosę głowe to czy będe miał zawroty głowy.Mam zwężoną lewą tętnicę kręgowa.I to tez mi przeszkadza ,ale trzeba zyć.!!!Są dni w których chce mi się żyć i robić wszystko a śa takie w których nie potrafie nic!!!Dyiđ ju nawet nie biegam bo mi sabo gdz to robie .Miałem setmki badań w tym kierunku i nikt nie wie o co chodzi.Gdy to się dzieję tio jest koszmar nie widzi sie sensu życia więc cie rozumiem.Przez te dolegliosci jestem bardzo nerwowy a co za tym idzie mam trudnosci z utrzymaniem kontaktow nie z ich zddobywaniem ,boi jestem bardzo kontaktowy lecz po jakims czasie race.Bardzo zaluje bo czasem mowi lkub robie to czego potem zaluje najbardziej rodzinie i mojej kochanej dziewczynie ktora bardzoi kocham i jestem z nia okolo 7 miesiecy.Ona sie meczyu i chyba mnie bardzo jkocha jezeli to wszystko wytrzymuje.Chcialbym zyc hjak normalny czlowiek cieszyc sie tym co mozna osiagnac i do czego mozna zmierzyc.Kiedys bardzo sie interesowalem moim zespolem (gram na gitarze i spiewam)dzis juz stracuilem czesc tej pasji w obawie ze mi nie starczy sil.jedynme co jest zawsze pozytywne to teksty ktore pisze,pokazuje ludziom oproblemy ,bo uwazam ze tez trzeba.ale ukazuje to w sposob smieszny groteskoty ,w taki z ktroymi mozna isc przez zycie cieszac sie nim nawet w takiej brutalnej rzeczywistosci jaka mamy.prosze cie o kontakt moj mail ozi198@wp.pl i pozdrawiam glowa do gory
ozi198
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
31 lip 2006, 13:05

przez Moniczka 31 lip 2006, 13:23
No nie wiem eva,nie przekonalas mnie poniewaz jeszcze nie tak dawno nie mialam takich objawow.Boje sie ich bo czuje sie tedy jakbym miala w jednej chwili umrzec.Nie moge podniesc rak i nog a na dodatek to niewyczuwalne bicie serca jakby ono juz przestawalo bic.Kawe pije tylko zbozowa,bo po zwyklej mam straszne palpitacje i robie sie czerwona a normalnie na codzien jestem blada jak sciana i to tez czesto zwraca uwage ludzi!
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez Eva 31 lip 2006, 13:58
Moniczko nasze organizmy sa bardzo zdolne ,potrafia tak nas wystraszyc i co rusz objawiaja sie pod inna postacią. Wszystkie odczucia jakie nas spotykaja a nigdy dotąd nam nie znane wzbudzaja nasz lęk.Kazdy człowiek boi się czegoś czego nie zna ,a my mamy to szczęście że bardziej na takie doznania zwracamy uwagę. Jestem pewna że Ty również niedługo pokonasz te lęki i przestaniesz zwracać na nie uwagę . Ja byłam tak samo wystraszona jak Ty ,dlatego moja nerwica zaszła mi głeboko za skórę ,ale nie miałam o niej wcale pojecia z nikim nie mogłam porozmawiac bo nawet lekarze nie bardzo wiedzieli co to jest . Teraz wszystko poszło z postepem nawet medycyna juz wiadomo co nieco o chorobie i o tym jak mozna sobie samemu pomoc. Wiesz gdzies czytałam ze napisałas ze czytasz ksiazki o psychologii, ja rowniez czytałam i szukałam wytłumaczenia na moje objawy . Mąż kiedyś studiował medycynę i troche po tym czasie literatury w domu zostało. Jak miałam czas to najlepsza moja lektora były " Choroby wewnętrzne" Chorowałam razem z książką wszystkie objawy o ktorych czytałam dostrzegałam u siebie a jesli jeszcze ich nie miałam to czekałam kiedy wystapią. Nie chce powiedziec ,że robisz zle czytajac ,bo uwazam ze to tez moze pomoc jak sie pozna chorobę i czynniki ja wyłowujace ,ale na wszystko trzeba inaczej patrzec .Nie porownywac tych objawow ze swoimi ,samo to ze jak czytasz to rozumiesz co tam pisze i sie nad tym zastanawiasz dowodzi tego ze z toba jest wszystko ok ,nie szukaj u siebie czegos czego nie masz. Wzmocnij sie tym ze bedziesz wiedziała jak sobie radzic w zyciu zeby unikac takich problemow. Moniczko pokochaj sie taka jaka jestes ,ze wszystkimi swoimi zaletami i wadami ,nie dąż do doskonałosci bo wtedy nie bedziesz soba tylko doskonałym robocikiem :)
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

Psychika a zaburzenia somatyczne

przez Ania1976 31 lip 2006, 15:00
Hej,

Przeczytalam wlasnie artykul pt.,,Recykling Uczuc''-autorstwa Zyty Rudzkiej w Miesieczniku ,,Pani'' 8/2006. Artykul jest naprawde ciekawy, a pare spostrzezen moze dotyczyc nerwicy.

Natknelam sie w nim na takie oto porownania:

Ucisk w klatce piersiowej-przewlekle odczuwanie zlosci albo tlumienie poczucia bezbronnoci i opuszczenia

Wrazenie kuli w gardle-tlamszenie gniewu i niecheci

Biegunki i zaburzenia jelitowe-przytloczenie przez problemy oraz odczuwanie przymusu podjecia odraczanej decyzji

Chcialam zapytac, czy Wy moze znacie wiecej takich przykladow? Moze jakas ksiazke na ten temat?

Jak Wy interpretujecie w/w informacje?

Co z tego, iz wiem, ze czuje niechec wobec konkretnych osob, ktorych i tak nie moge unikac, ani powiedziec im, co o nich naprawde sadze.
Oczywiscie, narasta we mnie gniew, ale przeciez z tego powodu nie powiem tesciowej, iz uwazam ją za zaklamana idiotke lub Ojcu, iz cale zycie byl tyranem, a teraz udaje ''swietego''.

Rany, jak inni potrafia ranic lub nie potrafia nawet w 50% okazywac takiego szacunku, jakim np.ja ich darze.

A.
Ania1976
Offline

Avatar użytkownika
przez Eva 31 lip 2006, 17:06
Kazdy kolejny dzien jest darem nam danym i tylko od nas samych zależy jak go przezyjemy. Życie jest trudne ,szkoda że w szkole nie uczą jak żyć ,jak sobie radzić z problemami i jak postępować.Współczuje wszystkim którzy bardzo cierpią ,byłam jeszcze tak niedawno taka sama -cierpiąca. Zmieniłam podejście sama do siebie ,pogodziłam się z tym że jestem stara ,brzydka ,nic nie potrafię i potrzebuje pomocy innych.:) Przestało mi zalezeć jak mnie widzą inni jak mnie oceniają ,nie daję sie już wykorzystywać,potrafie odpowiedzieć komuś nawet niemile :) Ja siebie akceptuje ,robie to co mi przynosi radość ,a nawet straszne zmęczenie :) bo w sobotę sama pomalowałam sobie dużyyy pokój :) Sprawiam sobie takie drobnostki dla innych błache ,a dla mnie ogromne które wprawiaja mnie w dobry humor. Rozumiem Cię Krzysztofie bo miałam tak samo jak ty rano wstawałam i juz myslałam czy jeszcze żyję czy już jestem nad grobem .Wszystko wookoło mnie było czarne i szare to były moje kolory ,nic mnie nie cieszyło na nic nie miałam ochoty ,ale zrozumiałam że za mnie nikt życia nie przezyje że to moje życie i tylko odemnie zależy czy z strasznym lękiem wyjdę z domu i umrę na ulicy czy nadal bede siedziała w nim i tylko myślała. Znajomych też straciłam nie wszystkich :) ale wiekrzosc, nie brakuje mi ich bo nie pasowałam do nich teraz dobieram sobie staranie nowych :) i wole mieć ich kilku ale sprawdzonych i szczerych niz cała zgraję pozorantów. Ale zeby kogoś poznać z kims porozmawiać muszę ja wyciągnąć rękę bo nikt do mnie nie przyjdzie ,czesto sa to znajomosci bardzo krotkie ,ale z takich tez sie ciesze bo moge poznać innych. Tak wiec Krzysztofie pomimo strachów i lęków ,pomimo ogromnej niemożności utrzymania sie na nogach ( bo ja miałam również straszne zawroty głowy) jeśli sam nie wyjdziesz z tego stanu to nikt inny za ciebie z niego nie wyjdzie. Probuj sam na pewno bedzie cieżko i strasznie ale uwierz mi warto :) a przede wszystkim zaakceptuj sam siebie. Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

przez SCUD 31 lip 2006, 17:27
macie tak ze podczas ataku macie wrażenie ze zaraz stracicie świadomość
troszku boje sie tego ze zwariuję i wylonduje w psychiatryku czy to moze byc
działanie guza lub tętniaka mózgu ?.macie pulsacyjne bóle głowy? ja mam jak szybko wstanę albo jak rano gdzes biegnę slyszalem ze to objawy tętniaka .prosze odp
"Ciesz się młodzieńcze w młodości swojej a serce twoje niech się rozwesela"
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
25 lip 2006, 13:14

Avatar użytkownika
przez Eva 31 lip 2006, 18:08
Scud przez wiele lat myslałam ze zaraz zwariuje i jak do tej pory chyba mam normalną "psychę" :) chyba to jest norma ze boimy sie "nie zwariować" bo głupio by było i jeszcze na dodatek inni by widzieli :) Utraty przytomności też czesto miałam ,ale w myślach, nigdy nie straciłam przytomności . To podobno jest dlatego ze podnosi sie poziom hormonów adrenalina bo wtedy jesteśmy w zenicie swoich lęków i strachów . Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 41 gości

Przeskocz do