Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica - jedna wielka bzdura?!?

Avatar użytkownika
przez KrzysztofT 30 lip 2006, 12:42
Witam. Tak się zastanawiam i dochodzę do wniosku, że ta cała "nerwica" to jedna wielka bzdura, wymyślona dla wytłumaczenie własnej bezsilności przez lekarzy. Pomyślcie logicznie : pod nerwicę można "przyczepić" wszystko - od zawrotów głowy, wysypki, gorączki a skończywszy na objawach zawału, omdelniach, wylewie, itd. Nerwica nie należy nawet do kategorii chorób, a zaburzeń! A wszystko dla wytłumaczenia własnej bezsilności przez lekarzy. Taka "spychoterapia" - nie mam zielonego pojęcia co ci jest, więc masz nerwicę. "Idź do psychiatry, a najlepiej jeszcze do psychologa. Przez 2 lata gadaj z nim o pierdołach z dzieciństwa. Może ci "przejdzie". A jak nie, to masz w 100% nerwicę. Możesz mieć oczywiście organiczne uszkodzenie OUN, guza, raka, itd, ale moja wiedza kończy się na dawkowaniu aspiryny." Przecież to jest chore. Już zaczyna mnie to wszystko wnerwiać. Cokolwiek się dzieje, jest to tłumaczone jako nerwica. Biegunka - nerwica. Zawroty głowy - nerwica. Bóle głowy - nerwica. Ile można własne nieuctwo i cheć zarobienia "w kopercie" tłumaczyć objawami nerwicowymi. Ciężka "....era" mnie trafia.
A wy co myślicie?
Mam dziwne "wrażenie", że wkrótce pojawi się jakiś nowy wymysł "kopertowców" - nerwicowe zaburzenia krążenia, na tle schizofrenicznym, spowodowane łupieżem w dzieciństwie.... :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
10 lip 2006, 18:15
Lokalizacja
Skoczów

przez Deunia 30 lip 2006, 13:01
Skoro badania są w normie, jak u większości z nas, to idź vaneso do psychologa, on przynajmniej cię zdiagnozuje. Co do twojego napadu to wiem z doświadczenia, że nie ma na to mocnych i każdy by się bał. Najlepszą metodą na ten realny strach jest - co niekturych może ubawić - kurs samoobrony ( oczywiście nie chodzi mi o kurs na przyszłego posła tej partii :lol: ) Jak masz świadomość swoich możliwości jest o wiele łatwiej.
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
08 lip 2006, 22:29
Lokalizacja
Warszawa

przez Deunia 30 lip 2006, 13:09
Nie zgadzam się z tobą. Ja miałam problemy żołądkowe i miałam robione wszystkie badania, w tym gastroskopię, USG itp i skoro wszystkie wyniki wskazują na to że jestem zdrowa jak byk, to co lekarz ma sądzić. Mnie nie stwierdzili nerwicy na początku, tylko "depresję młodzieńczą" i to rzeczywiście mnie wkur........ło, bo o tym że mam nerwicę i że sama nie przejdzie dowiedziałam się po 2 latach i to jest niekompetencja lekarzy.
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
08 lip 2006, 22:29
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez agapla 30 lip 2006, 13:26
Ja po części się zgadzam lekarze jak nie wiedzą co Ci jest to zawsze mowią nerwica i niestety bywa tak że sie mylą (ale też nie zawsze ) miałam tu wiele przykładów na swoich znajomych którym lekarz błędnie zdiagnozował nerwicę a okazało sie zupełnie co innego . Dlatego nie warto skupiać sie na opini jednego lekarza ,tylko jak mamy jakieś wątpliwości to posprawdzać wszystko i zrobić stosowne badania
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez anita27 30 lip 2006, 15:46
Wydaje mi sie ze to zalezy od objawow.Nie zgodze sie z toba,ze jest to wymyslone.Nie chodzi o lekarzy ale o to jak sie czujemy.Biegunka,zawroty glowy owszem to mozna inaczej wytlumaczyc ale niestety niektorzy z nas maja takie objawy ze trudno sobie to wyobrazic i zeby nie popasc jeszcze bardziej w chorobe po to sie leczymy.Nawet nie leczona angina powoduje powazne powiklania...
Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

przez limba 30 lip 2006, 15:50
Zgadzam się z agaplą!!!Ja poszłam do ogólnego lekarza(bardzo bardzo kręciło mi się w głowie),on popatrzył na mnie i stwierdził,że to nerwica.Przepisał mi jakiś psychotrop,nie wchodząc w szczegóły.Diagnoza u innego była inna zawroty głowy na tle niskiego ciśnienia.Ciekawe jaka była by trzecia?????
...patrz przez przednią szybą, a nie wsteczne lusterko...
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:41
Lokalizacja
Podkarpacie

przez Nonenow 30 lip 2006, 19:21
Czytalem to, co napisales z mieszanymi uczuciami. To znaczy, troche mialem, ochote sie zgodzic, a troche bylem przeciw.
Moze pozniej cos jeszcze napisze, jak sie zastanowie. Ale pamietam odwrotna sytuacje - tzn jak o malo nie wpakowalem sie w leczenie nadcisnienia, bo efekt bialego fartucha podnosil mi je do 150/100. Po trzecim mierzeniu przez lekarza (jak sie juz oswoilem) i mierzac w domu, mialem 120/70. To byl super okres mojego zycia, w ktorym jedynym sladem mojej nerwicy byl wlasnie ten efekt bialego fartucha.

Dla mnie nerwica to podstepna cholera. Teraz cos mnie troche meczy, a zaczelo sie od tego, ze chcialem zrozumiec, co sie ze mna dzialo pare lat temu. Zaczalem sobie przypominac, analizowac, przypominac tamte odczucia, no i to co z niej zostalo troche wrocilo razem z drobnymi somatycznymi efektami.

Nawet troche uwierzylem w psychologie, dzieki temu doswiadczeniu.
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

przez wojtek_112 30 lip 2006, 20:52
A może uchyl rąbka tajemnicy.Ty masz dostęp do naszych "tajemnic" to może podziel sie troszke swoimi problemami.To oczywiście czysta ciekawość :D ,objawy nerwicowców już mnie nie interesują ;) .Oczywiście to tylko prośba
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
04 cze 2006, 17:10

przez Nonenow 30 lip 2006, 21:16
Speedcore, to nie jest tak. Sporo jest takich nerwicowcow, co zaciskaja zeby (twardziele) i czekaja az skonczy ich telepac. Bez sensu uogolniasz.
A w swojej dzialalnosci internetowej duzo pisales o sobie. Moze i nie po to, zeby Cie ktos zalowal, tylko po to zeby (jak pewnie uwazasz) postraszyc ludzi, albo zaspokoic jakies swoje potrzeby, ale obraz z zewnatrz jest taki ze jestes czlowiekiem ktory potrzebuje mowic o sobie.
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

Zaburzenia dysocjacyjne - nerwica POTRZEBNA POMOCI INFO !!

przez Szczęściara 30 lip 2006, 22:00
Dobrywieczór !

Mam prośbędo Wszystkich Forumowiczów. Być możejest wśród Was tez jakiś lekarz albo terapeuta.

Szukam informacji na temat sposobów leczenia nerwicy histerycznej (zaburzeń dysocjacyjnych) a dokładnie jednej z jej postaci - drgawek dysocjacyjnych.

Interesuje mnie dokładnie

1) jak wygląda leczenie osób które cierpią na tą chorobę tzn jak wygląda psychpterapia

2) JAK POWINNI ZACHOWYWAĆ SIĘ BLISCY takich osób ?

Jeśli macie jakiekolwiek informacje albo wiecie gdzie można coś znaleść BARDZO BARDZO proszę o kontakt albo o info na forum.

Sprawa jest bardzo ważna i będę wdzięczna za każdą pomoc.

[ Dodano: Sob Sie 05, 2006 9:39 pm ]
Naprawdę nikt nic nie wie?
:(:(:(

nie chce mi się w to wierzyć !
bardzo potrzebuje tych informacji

będę wdzięczna za każdą wskazówke!!!!
Szczęściara
Offline

przez Moniczka 31 lip 2006, 08:52
Sluchajcie to wracajac do tematu co to cholerka jest?Wczoraj na wieczor tez nagle zwolnila mi sie akcja serca,puls byl tylko 60 a cisnienie tez niziutkie.Czy to jest nerwicowe?Normalnie nie moglam wybadac palcami czy moje serce w ogole bije...Boje sie tego stanu bo nie jest przyjemny.Na dodatek mam caly czas opuchnieta dlon prawej reki.Palce sa obrzmiale i bola:( Z dwojga zlego wole miec ataki palpiatacji-wtedy przynajmniej wiem,ze zyje! Moze za bardzo zwracam na to wszystko uwage,ale to dzieje sie naprawde i mnie niepokoi :cry:
Moniczka
Offline

przez Ania1976 31 lip 2006, 10:16
Oj, nie moge zgodzic sie z Krzysztofem...
Owszem, to o czym piszesz-zapewne ma w jakims procencie miejsce wsrod Lekarzy, ale wg mnie 99% jest dobrze rozpoznana. Jezeli zrobilo sie wiekszosc badan... Jezeli, tak jak ja regularne objawy nerwicy ma sie od 9 lat, a pierwsze pojawily sie 15 lat temu, to gdyby byly to choroby somatyczne, to raczej juz bym nie zyla. Od 10 lat mam abonament w duzej Klinice, przebadali mnie gruntownie, dziesiatki Neurologow, Psychiatrow, Psychologow. Zreszta w roznych Klinikach, Przychodniach panstwowych, Szpitalach.

Z tym, ze Ludzkosc tak malo wie o pracy mozgu, Duszy, a Psychologia dopiero sie rozwija, iz skutecznosc pracy z nerwica jest na poziomie raka, czy AIDS.

Poza tym, jak wyleczyc cos, co ma tyle odmian, ilu chorych?

Zapewne, pomoc mozemy sobie tylko My sami... i dlatego jest to tak trudne.

Dla mnie sprawa jest prosta-kazdy, kto ma zanizone poczucie wlasnej wartosci, zabiega o akceptacje u innych, zamiast u siebie-predzej, czy pozniej zachoruje na zaburzenia emocjonalne. Organizm bedzie sie bronil.
Z kolei w taki stan wpedzili nas inni, dlatego u innych szukamy ratunku.

Smiem twierdzic, ze nie ma gorszego stanu na Ziemi niz nerwica, a w konsekwencji stany derealizacyjno-depersonalizacyjne. Wszystko inne Czlowiek pokona, lub sie z tym pogodzi.

A majac wszystkie Cuda Swiata i nerwice-nie ma sie nic. Jest sie wiezniem we wlasnym ciele.

Jesli walcze z tym od kilkunastu lat, to jakie mam szanse...
Psychiatra ze Szpitala powiedzial, ze prawie zadne.

EXTRA :twisted:

A.
Ania1976
Offline

Czy to nerwica lękowa??

przez Stejen 31 lip 2006, 11:15
od jakiegoś czasu tzn od momentu śmierci wujka i potem babci mam jakies dziwne ataki leku. Boje sie jechać autem bo wydaje mi sie ze zaraz sie coś stanie i jescze w dodatku jak jakde gdzieś dalej od domu to tez tak mam. zzaczynam wtedy czuć ze brakuje mi powietrza i takie dziwne uczucie w głowie. Zaczynam obserwować kazdą cześć mojego ciała i wpadam w panike. Raz miałem tak ze tak sie rozczązsłem ze az mi zdrętwiały ręce i myslałem ze sie udusze. Wtedy wezała mama karetke i lekarz dał mi lek uspokajający i sbadał mnie i powiedziałze nic mi nie jest ze to nerwy i kazał mi isc do psychologa. Jeszcze nie byłem bo czekam na termin. Cały czas myśle o tym, o tym wszystkim cos ei dzieje w kolo mnie. bire jakieś leki uspokajające i jestem obecnie na zwolnieniu... najgorsze jest to ze nie moge sie wewnętrznie wyciszyć , cały czas jakieś myśli mam przed oczami. nie moge znalesc spokoju i relaksu...Prosze napoiszcie czy to nerwica lekowa czy coś innego. Jezeli ktoś tak ma to porosze o pomoc..jak sobie z tym poradzić? jak z tym walczyć, cięzko mi jest tego sie pozbyć nie wiem czemu. jeszcze miesiąc temu było wszytsko ok....czyżbym aż tak miał słabą psychike i nerwy... napiszcie :?:
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
28 lip 2006, 18:51
Lokalizacja
Tarnów

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do