Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Virginia 24 lip 2006, 15:41
cenedra_20 napisał(a):Z porażki można czerpać więcej nauk niż z sukcesu


ale z porazki o wiele trudniej sie podniesc.
Ostatnio zastanawialam sie co daje mi najwieksza motywacje i jest to sukces. A dokladniej mowiac male sukcesiki, sprawiaja, ze chce mi sie dawac z siebie wiecej, ze chce cos robic, bo efekty daja mi radosc, ktora jest sila napedowa dzialan.

Jest roznica pomiedzy prawdziwa walka z choroba (terapia, leki, przemyslenia, praca nad soba) a szamotanie sie z nia jak niestety robi wiekszosc ludzi, jakby do nich nie docieralo, ze nie ma drogi na skroty...
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

przymglenie świadomości

przez *soltu 24 lip 2006, 15:43
czy ktoś ma taki objaw jak przymglenie świadomości? ja odczuwam to jako utratę świadomości na ułamek sekundy. Robię coś i nagle czuję, że przez krótki czas mózg mi się wyłączył. Tak jak w starym filmie, wydaje mi się że kilka "klatek zdjęciowych" mi uciekło. Czy to także może być objaw nerwicy?
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:14

Avatar użytkownika
przez Myka 24 lip 2006, 19:24
cital napisał(a):Echhhh nie ma lekko, ale świadomośc tego,że wiemy na co zapadlismy bardzo pomaga żyć ...


Dokładnie.Ja tez chodziłam po lekarzach ,sama byłam przekonana ze to pewnie rak.A to coraz bardziej pogarszało sytuacje.I rowniez to forum wiele mi dało,w sumie to dzieki niemu dowiedziałam sie co mi jest.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
08 lut 2006, 17:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez limba 24 lip 2006, 20:17
:D brawo aniołek-tak trzymaj, jestem z Tobą :D :D
...patrz przez przednią szybą, a nie wsteczne lusterko...
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:41
Lokalizacja
Podkarpacie

przez RamzesWielki 24 lip 2006, 23:31
wiesz co jest twoim problemem - uwierzyłas w to ze jest zle, a wtedy wogole z tego nie wyjdziesz,kazdy dzien jest piekny, i ty tez tak uwazasz tylko wmówiłas sobie ze wszytsko jest nudne i bez sensu,prawda jest taka ze nerwica dopada ludzi naprawde szczesliwych,udzerza w to co najbardziej kochamy, i tylko ty musisz zrozumiec ze to tylko nerwy,najwazniejsze to zaczac cos robic,i za kilka dni znudzi ci sie to wmawianie i znowu kazdy dzien bedzie piekny...
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
05 lip 2006, 09:26

wiecie co mi sie juz znudziło to wmawianie....

przez RamzesWielki 25 lip 2006, 00:07
wiecie co mi sie juz znudziło to wmawianie....wmawiałem sobie tyle rzeczy juz w zyciu ze szkoda gadac,i wreszcie doszedłem do wniosku ze to nie ma sensu,mam to gdzies, bedzie to co ma byc wali mnie to....jak pewnie kazdy z was zastanawiałem sie nad tym jak ta nerwica mi spieprzała zycie i doszedłem do wniosku ze i tak byłem szczesliwy wmawiajac sobie rozne rzeczy, bo tak naprawde nic nie jest w stanie zaburzyc tego co naprawde czuje, czyli ze zycie jest zajebiscie piekne...pewnie nawet wmówiłem sobie ta nerwice ale szczerze mówic nie chce mi sie o tym myslec....
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
05 lip 2006, 09:26

Avatar użytkownika
przez aniołek 25 lip 2006, 07:54
dziekuje bardzo!!dzisiaj postanowiłam samej pojechać do miasta(autobusem)i załatwić jedna sprawe-jedną bo wiecej bym nie dala rady:)mam nadzieje,że nie stchorze i ....nie zemdleje!
'LUDZIE LUDZIOM......'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 lip 2006, 20:55

przez madeline20 25 lip 2006, 09:30
chyle czoła tekiemu mysleniu:) oby tak dalej!!!
Kochac siebie to przemawiac do siebie naprawde łagodnie i czule.
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
12 maja 2006, 19:00

przez madeline20 25 lip 2006, 09:31
barwo!!! bijmy brawo dla człowieka , ktory wybral droge swojego zycia!!!!
Kochac siebie to przemawiac do siebie naprawde łagodnie i czule.
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
12 maja 2006, 19:00

przez phobos 25 lip 2006, 10:02
Ano brawo jezeli naprawde miales nerwice to taka postawa szybciej z niej wyjdziesz niz mialbys sie zamartwiac.




pozdro
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
07 lip 2006, 13:28

przez magdalena4 25 lip 2006, 10:39
czesc
wydaje mi sie ze to jest twoje tylko takie wrazenie.Ja mialam moze podobnie tzn,jak mialam non stop ataki to mialam wrazenie jakbym momentami moja glowa nie pracowala,nie pamietalam co ktos do mnie przed chwila mowil,co ja mowilam,to trwalo tez kila sekund,albo tez nie umialam zareagowac bo nic do mnie nie dochodzilo co sie dzieje,ale to bylo chwilowe zawsze. wiec mysle ze to jest zwiazane z zaburzeniem koncentracji i oslabieniem pamieci a to jest objaw nerwicy,przeszlo mi to jest ok.Aha moze to tez byc spowodowane tym ze masz jeszcze duze leki i ze strachu tak sie moze dziac jak opisujesz, ale Mysle,ze to nie jest zwiazane z utrata swiadomosci,gdybys ja utracil to mysle ze nie zdal bys sobie z tego odmiennnego stanu sprawy.
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
14 maja 2006, 20:33

Avatar użytkownika
przez Lukasz1983 25 lip 2006, 10:46
A mi sie wydaje że tak może się dziać z powodu strachu paniki itd. poprostu paraliżujący strach może tak wpływać na nas ogolnie bo kilka razy tak mi sie zdarzyło wiec główka do góry bo nie jest wcale tak źle :) 8)
"Czuj Się Dzielny, Działaj Tak, Jak Był Bys Dzielny ... Jest Bardzo Prawdopodobne, Że Atak Odwagi Zastąpi Atak Lęku"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
18 lip 2006, 12:55
Lokalizacja
Jaworzno

przez Moniczka 25 lip 2006, 10:56
Ja tez to czasem mam:odczuwam to jak pewnego rodzaju wylaczenie sie z otoczenia.Zamyslam sie,zamykam na chwilke w sobie-niby wiem co sie dzieje wokol ale pamiec wiruje,myla sie daty i wszystko wydaje sie nierealne,dziwne,obce.Moze to ma tez zwiazek z derealizacja...?Jezeli komus postawiono diagnoze nerwicy lekowej to moze byc pewien,ze to niestety jeden z jej objawow...
Moniczka
Offline

przez magdalena4 25 lip 2006, 11:47
Ja tez chyba cos takiego przechodzilam,ale nie wiedzialam co to jest i minelo jakos.Ale pozniej jak sie dowiedzialam ze to mogla byc derealizacja to rozmawialam na ten temat z psychologiem i on mi powiedzial, ze to jest zwiazane z tym, ze jak przezywam non stop ostre leki i sie wciaz boimy,a nie chcemy to nasza swiadomosc sie od tego odcina i wtedy mamy wlasnie taki odczucia ze wszystko jest nam jakies obce,nirealne,alby my sami dla siebie jestesmy obcy,bo sie po prostu odcinamy od tych przezyc, lekow i tak sie wtedy dzieje.Przechdzi w momencie zmniejszenia lęków,rozmawiania o tym-najlepsza jest psychoterapia.Dobre sposoby na poczucie odrealnienia to tez relaksacja np.kąpiel polaczona z masazem ciala,jak sie poczuje swoje cialo to poczuje sie tez siebie i wszystko dookola i "normalnosc powolutku" wraca. Mi to pomoglo. :)
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
14 maja 2006, 20:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości

Przeskocz do