Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez ewelin 21 lip 2006, 11:09
witam!



dziekuje wam za opinie, ale ja i tak nie umiem tego opanowac i szukam na necie konsekwencji zle leczonej kandydozy(na dzwięk wyrazu posocznica zaczelam sie trzasc jak nigdy w zyciu), lekarz zapisal mi 2 (doslownie) tabletki -dzisiaj biore ta druga, i zobacze co potem, wkoncu od tego sie nie umiera ;)


pozdrawiam,
Nie traktuj życia zbyt serio i tak żyw z niego nie wyjdziesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
12 lip 2006, 23:09
Lokalizacja
3miasto

przez kamka 21 lip 2006, 12:17
witam
ja mam leki i opsesje na tle serca bardzo sie boje ze je mam chore albo ze dostane zawalu albo ze mi stanie albo ze dostane wylew i to jest straszne wtedy mam bardzo wysokie cisnienie i puls a do tego mam obiawy organiczne codzienie ataki dusznosci panika szumy w uszach :( i tak mam codzienie to jest straszne kiedy to sie skonczy bo ja jestem zalamana
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
17 lut 2006, 12:26

przez ferox 21 lip 2006, 12:30
Mam wrażenie, że posiadam wszystkie możliwe lęki :/.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 lip 2006, 11:37
Lokalizacja
SOUTH

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: przez nerwicę straciłem wszystko co miałem... :(

przez ferox 21 lip 2006, 12:55
darekk napisał(a):najpierw straciłem radość życia
później straciłem dobrą pracę
a dzisiaj straciłem dziewczynę

czyż życie nerwicowca nie jest "piękne" ??!! :(



Rozumiem doskonale. Mialam to samo (z tym, ze nie dziewczyna a chlopak- twierdzący, że to z nadmiaru miłości trzeba było mnie zostawić). Mam czasami dosyć tej 'pięknej' strony życia i zastanawiam się jak to będzie dalej... zdołowana, znerwicowana, choleryczna neurotyczka... Nie 'dom spokojnej starości', a psychiatryk? :/
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 lip 2006, 11:37
Lokalizacja
SOUTH

przez Moniczka 21 lip 2006, 12:59
Od kandydozy sie nie umiera,to jest do wyleczenia dieta,zdrowym stylem zycia,czasem pomocniczo tabletkami.Ale fakty naukowe przemawiaja za tym,ze kandydoza powoduje leki i depresje.Przeczytajcie ksiazke Shirley Trickett "Lei i depresja" to moze zrozumiecie...
Moniczka
Offline

przez Ania1976 21 lip 2006, 16:08
Ja mam to samo, od 10lat, albo lepiej :-(((
Dopiero ok.godz.19 mija, kiedy wzrasta mi cisnienie, bo jestem typowa ''sowa'' i ''nocnym markiem'' :-)

Gorzej, ze mam 17-miesiecznego, b.energicznego Synka i pracuje w weekendy, wiec nie mam kiedy zregenerowac sil. Nawet kawa nigdy mi nie pomaga, tylko wzmagala kolatanie serca. Cisnienie mam 100/60.

Mysle, ze to cisnienie+nerwica+tendencja do wypadania platka zastawki 2-dzielnej i mam jak mam.

Sama sie dziwie skad biore sily, zeby zyc.

A ciagle jeszcze trafiam na bezdusznych pseudo ''fachowcow'', np. w aptece.

Czy Wy wiecie, ze takie ludzkie badziewia dowartosciowuja sie kosztem Nas-Nerwicowcow. Takie gnoje czuje sie lepsi od nas.
Dzis aptekarka kpila ze mnie, ze nie umiem polykac duzych pastylek!

Mam nadzieje, ze takie zero kiedys zazna tego, co My mamy.

A.
Ania1976
Offline

przez Ania1976 21 lip 2006, 16:16
Moniczko, ja mam w 1000% te same objawy co Ty. Jakbym czytala o sobie. Bylam juz 7x u Psychologa. Ona twierdzi, ze na 100% jestem zdrowa. Ba! Ze ja nawet nie mam nerwicy, tylko, ze jest to stan wmowiony, zasugerowany mi przez... Rodzine (mialam tragiczne dziecinstwo). Chcac spelniac czyjes chore oczekiwania...zachorowalam.
Psychiatra tez tak twierdzi. Biore Efectin 75mg ER juz 2, czy 3 miesiace i w sumie nic mi to nie pomoga. W szpitalu powiedziano mi, ze to problem Duszy, nie mozgu. Poki bedziemy skakac przy innych, wdzieczyc sie i ignorowac swoje potrzeby, to bedziemy tkwili w tym stanie.
Tylko latwo powiedziec-ZMIANY, a czasem to cale zycie trzeba byloby zaczac jeszcze raz. Moja Psycholog zalecila mi cwiczenia z Wizualizacji-wyjscie z morza na wycieczke do lasu.
Powiedziano mi, ze mam ogromna potrzebe bycia kochana i akceptowana, a mam wrazenie, ze nigdy tego nie zaznalam.
Moniczko, mieszkasz w pieknym, dobrym miejscu, najlepszym dla Nerwicowcow-skorzystaj z tego.

Pozdrawiam Cie goraco,
Ania
Ania1976
Offline

przez Martusia 21 lip 2006, 16:27
Proponowałabym wizytę u specjalisty i troszkę jaszcze cierpliwości.Potem będzie lepiej.Wiem też, że nie warto się zrażać jednym lekarzem, gdyby okazał się do niczego.Zawsze można znaleźć innego.
Ja idę 17 sierpnia do psychiatry, trochę się już denerwuję, ale to wyjdzie mi tylko na korzyść.
Wsparcie rodziny jest bardzo ważne, dlatego myślę, że warto chociaż spróbować.
Pozdrawiam.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

Avatar użytkownika
przez Virginia 21 lip 2006, 16:33
Smutna.... niestety nic nie zrobi sie samo i o wszystko trzeba walczyc, ale najwiekszy problem to wkroczyc na odpowiednia sciezke i nia podazac.
Trzeba sie oczyscic, przeanalizowac cale swoje zycie, przemeblowac je. Poszukac wartosci jakie sa dla Ciebie wazne.
Tak naprawde, zeby pozbyc sie nerwicy trzeba odnalesc siebie i swoje miejsce w zyciu.
Jak wszysko w skoczy w odpowiednie trybiki ruszysz z kopyta i poczujesz, ze zyjesz.
Jakims cudem udalo mi sie znalesc ten zloty srodek i wszystko jest bardzo dobrze! szczescie nie jest zaszczytem wybrancow, to stan ktory osiaga kazdy czlowiek ktory wlozyl odpowiednio duzo pracy i wysilku, zeby zapanowac nad swoim zyciem, czyli nauczyc sie je wykorzystywac odpowiednio.

Nerwicowcy to ludzie, ktorzy maja nieco mniej talentu do zycia niz inni. Ale poniewaz nerwica ich doswiadcza bolesnie, maja szanse sie obudzic, cofnac do momentu w ktorym cos zle dziala i dojrzec, naprawic wszystko, uwolnic sie. Mozna tez w tym stanie spedzic reszte zycia, cierpiac meki ...tylko wtedy nerwica jest zmarnowana jest cierpieniem bez sensu i bez celu.

Zycze Ci, zebys sie w swojej chorobie polapala i zlapala odpowiednie sznureczki, ktore Cie z tego stanu wyprowadza.



:D :D
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Avatar użytkownika
przez agapla 21 lip 2006, 17:21
Moniczka sorki ale za dużo czytasz ,ja kiedyś tak studiowałam książke medyczną to miałam doslownie wszystkie choroby .Z depresją się zgodzę ale nie lęki od kandydozy ! Dziś akurat o tym rozmawiałam ze znajomym lekarzem i on to samo potwierdził .Pozdro
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez kamka 21 lip 2006, 17:27
witajcie mam pytanie czy ktos z was ma albo mial nogi jak kamienie zreszto niewiem jak to opisac jakos dziwnie mi sie chodzi jak by byly slabe albo cieszkie strasznie przytym robi mi sie slabo praktycznie ciagle jestem slaba te nogi mnie mecza strasznie niema dnia zeby bylo lepiej to jest koszmar prosze niech tkos odpisze bo ja sie bardzo martwie czy na tle nerwowym tez sa takie obiawy :?:
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
17 lut 2006, 12:26

zemdleje!!-ok zemdlej!!!

Avatar użytkownika
przez aniołek 21 lip 2006, 18:11
w ostatnim temacie jaki zalorzyłam Betty napisała o tym jak walczy ze swoja nerwicą i pokonuje swoje leki!bardzo mi sie to spodobało,bo juz wczesniej o tym myślałam,zeby zrobić na złośc tej chorobie!!
dzisiaj byłam na kawie w mieście -tak bylo bardzo duzo ludzi i oczywiscie dostalam paranoi,ze zaraz umre,zemdleje,zwymiotuje i wogole dostane palpitacji serca :)Ale powiedzialam do siebie kurde a to se mdlej przeciez zaraz po mnie przyjedzie karetka i bedzie spox :)wiem,że niektorzy sa w takim stanie,ze nie moga wyjsc z domu ja mialam taka 'fale' pare dni temu,ale jak juz pisalam walcze,a efectin i afobam mam w szufladzie oby jak najdluzej!
pozdrawiam cieplutko!

Bety dziekuje(my)
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
'LUDZIE LUDZIOM......'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 lip 2006, 20:55

Avatar użytkownika
przez didado1 21 lip 2006, 18:17
aniołek
nie zemdlejesz :D ale super takie podejście jest najbardziej ok :D
trzymam kciuki oby tak dalej :D
pozdro
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do