Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez gogol 15 lip 2006, 14:55
gladiator> też siedzę przed szkołą na kiblu i krótko mówiąc mam taką niby "biegunkę". Na szczęście, teraz zmnieniam szkołę, więc postaram się w niej dobrze zaaklimatyzować i po prostu czuć się lepiej... Jeśli nie pomoże, zacznę brać leki;/
aha- napisz kiedyś, czy ten Anafranil Ci pomaga. Są jakieś skutki uboczne tego? Jest na receptę?


dzięki za Wasze odpowiedzi
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
14 lip 2006, 20:52

przez betty 15 lip 2006, 15:21
sluchajcie, a ja mysle, ze nie ma co rezygnowac ze szkoly, bo to nie szkola jest problemem... lepiej sie zabrac za przyczyne od podstaw, bo rzucicie szkole, i potem ten sam problem pojawi sie w pracy, przy wyjsciu z domu, pojsciu do kina itp... a chyba nie chcecie przesiedziec zycia w domu... uszy do gory... mam kolezanke, ktora zamontowala sobie wc-et w samochodzie, wiec wiem cos o tym...
...usiadl i zrobil najwazniejsza rzecz w swoim zyciu - posluchal tego, czego potrzebowal uslyszec od samego siebie...
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
25 cze 2006, 11:52

przez vanesa 15 lip 2006, 17:58
Witam Hollow

Aniu30
uważasz ze powinnam przestac chodzic po lekarzach?
albo czy mam isc do jakiegos konkretnego specjalisty czy czekac az to samo kiedys przejdzie? ale czy to przejdzie kiedys wszystko samo?
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
12 lip 2006, 22:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez ania30 15 lip 2006, 19:24
skoro przeszłaś tyle badań i z organizmem jest wszystko ok to nie ma potrzeby chodzic i robić coraz to nowe badania , Powinnaś iść do psychiatry lub psychologa i tam zacząć terapię , z tym przechodzeniem samo to jest różnie jedni daja rade a inni nie , czasem jak lęki są bardzo silne to bez pomocy leków sie nie obejdzie , wtedy dobrze pobrać coś zeby sie uspokoic i wyciszyc . Wiec mogę ci radzić znaleśc dobrego lekarza i pochodzic jakiś czas na terapię . POzdrawiam Ania
życie jest piękne
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
07 cze 2006, 18:48
Lokalizacja
polska

Avatar użytkownika
przez jowita 15 lip 2006, 20:37
tez ciagle czuje sie odrealniona,mam juz tego dosc!nie jestem soba :cry:
Może zawsze trzeba najpierw przejsc przez piekło......by zrozumiec czym naprawde szczeście jest.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
24 maja 2006, 09:35
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez czarna741 15 lip 2006, 21:46
Dasza powodzenia :D :D
Chica mi też to forum dało dużo i wiary i siły. Zaczęłąm wierzyc że nerwicę można wyleczyc i to nie tylko prochami. Do tej pory myślałam że wystarczą tabletki , cieszę się że znalazłam to forum , teraz wiem że trzeba zmienic siebie. Myślę że terapia grupowa jet jak najbardziej ok. Chociaz nigdy na takiej nie byłam. Widze że tutaj rozmowa(no niestety tylko wirtualna) z ludzmi którzy przeżywają podobnie bardzo mi pomaga. :)
cieszmy się każdym danym nam dniem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
27 cze 2006, 12:25
Lokalizacja
Kwidzyn

Życie Z Tym Czymś!!!!!!!!!1

przez natalia_marciniak 16 lip 2006, 01:59
Wlasnie siedze jest 2 w nocy mam 1 atak od wielu wielu tygodni wzielam tabletke i czekam az to sie skonczy bo marze o tym zeby isc spac dlaczego jak nie masz tego ponad 2 mesiace to wraca na nowo i znowu jest zle bardzo zle :(:( mam nadzieje ze jutro bedzie lepiej i ze to wreszcie skonczy "odwieczny koszmar" ja chce zyc normanie bez lekow i bez trzesienia sie :(:( POMOCY
Posty
27
Dołączył(a)
14 kwi 2006, 13:28
Lokalizacja
ostrów Wlkp

przez ania30 16 lip 2006, 07:53
trzymaj sie natalia jedna porazka nie czyni przegranej wojny . :D
życie jest piękne
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
07 cze 2006, 18:48
Lokalizacja
polska

przez Joasia 16 lip 2006, 09:18
Natalko moje tabletki zaczeły dopiero działac po miesiacu twoje tez napewno juz niedlugo zaczna działac i poczujesz ulge:)

pozdrawiam :D
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
10 lip 2006, 23:53
Lokalizacja
T........

siostra radzi...

przez Joasia 16 lip 2006, 10:01
Kiedyś rozmawiałam o mojej chorobie z moja siostra ze boje się wychodzić z domu i w ogól... ona powiedziała ze dlatego mam lęk przed ludźmi bo rzadko wychodzę z domu ,ze nie przebywam w ogóle między ludźmi tylko siedzę domu i „dziczeje” ona twierdzi ze jak tak będę siedziała w domu i nigdzie nie będę wychodziła to będzie coraz gorzej...co o tym myślicie może ona ma racje… może to właśnie w tym tkwi problem???
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
10 lip 2006, 23:53
Lokalizacja
T........

przez ania30 16 lip 2006, 10:09
po częsci siostra ma racje , bo lęk przed wychodzeniem mozna zwalczyc tylko przez wychodzenie , musisz robić sobie treningi wychodzeniowe , np wytycz sobie jakąs trase i pokonaj ja najpierw z kimś potem sama i tak codziennie codziennie , to jest oswajanie leku,pozdrawiam :D
życie jest piękne
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
07 cze 2006, 18:48
Lokalizacja
polska

przez Neo 16 lip 2006, 10:19
Joasia jesli to ty na Avatarze to jestes bardzo atrakcyjna dziewczyną ale nerwica dopada wszystkich ja sobie uswiadomiłem ze ją mam i zaczynam z nia walke, ale mam chwile zwattpienia bo ta choroba jest przedziwnna ale mam umówiona wizyte w Krakowie i wszystko bedzie dobrze tylko jedno mnie zastanawia czemu sie jest chorym na to badziestwo. Mi Lęk przesiadywania w autobusie minoł juz sie nie boje ludzi ale był taki okres ze tak mam teraz lek o swoje zdrowie i wyglad a czasem o przyszłosc musze to jak najszybciej wyleczyc :) Pozdrawiam i 3majcie sie A czemu joasia sie wstydzisz ludzi masz jakis kompleks czy uraz ??? czy to przez to cholerstwo ??? pozdro ;)
Neo
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
14 lip 2006, 10:47
Lokalizacja
CZĘSTOCHOWA

przez Joasia 16 lip 2006, 10:52
Niewiem czemu się boje...to jest lęk nieuzasadniony...może jak byłam mała to przeżyłam cos strasznego i już tego nie pamiętam tylko zostało mi to w podświadomości, w sumie to mam wrażenie ze od zawsze się czymś przejmowałam tylko takie poważne ataki leku i inne straszne dolegliwości wyszły mi dopiero sześć lat temu i cały czas się to wlecze za mną ...teraz właśnie miałam jechać do mojej mamy, jedzie się do niej dwoma autobusami i znowu lęk zwyciężył przed chwila do niej zadzwoniłam i powiedziałam ze nie przyjadę :?


a na fotce to ja ;)
...życie idioty to nie bułka z masłem...
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
10 lip 2006, 23:53
Lokalizacja
T........

Avatar użytkownika
przez agapla 16 lip 2006, 11:57
Gosia bierz gazetkę ,cos do picia jakąś muzę i wsiadaj w autobus ! Nie pozwól aby lęk nad tobą zapanował! Trzeba pokonywać trudności takie jest życie, w przeciwnym razie nic zniego nie skorzystasz,a warto bo życie szybko ucieka pozdro 8)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do