Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Myka 12 lip 2006, 08:50
Nie będę oryginalna ale powiem ,ze mam to samo:P No,moze oprocz tego sprawdzania :) Tez chodziłam co chwila do lekarza za kazdym razem z inna chorobą ,raz cos z sercem,raz białaczka (na to usłyszałam od p.doktor,ze predzej sraczka a nie białaczka;)) no wiecie jak to jest .
Teraz od ok.4miesiecy biore proszki,jest w miare dobrze,teraz te upały mnie wkurzają ale co zrobic...:>
pozdrawiam :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
08 lut 2006, 17:29

Proszę o poradę

przez Piotr_1978 12 lip 2006, 11:00
Byłem u lekarza psychiatry stwierdził u mnie nerwice lękową i przepisał mi cloranxen na sen 10mg i sulpiryd 2 razy dziennie rano dwie a do 17-00 jedną kapsułke. Po tych lekach czuje się paskudnie. Jestem strasznie nerwowy. Nie moge usiedzieć nawet paru sekund w jednym miejscu. Coś wierci mnie w żołądku.Tototalnie mnie wygina. Jeszcze rodzina mnie dobija twierdząc że oni sami zwariują przy mnie. Cały czas o tym myśle i zanudzam wszystkich swoją chorobą. Leki biore dopiero 15 dni. Czy mam iść do lekarza poprosić o zmiane leków ? Czy to jeszcze za wcześnie ? A może to od upałów ? Pomóżcie.
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
30 cze 2006, 16:13

przez Marha 12 lip 2006, 11:34
Przede wszystkim musisz przestać o tym myśleś. Wiem jakie to trudne, ale jest wykonalne. Nerwica to choroba ludzi, którzy za dużo myślą- tak mi powiedziała moja pani psycholog. Jeśli chodzi o leki to najczęśćiej zaczynają działać właściwie dopiero po miesiącu, więc sie nie denerwuj na zapas.
Jeśli ma cię to uspokoić to warto się wybrać do innego lekarza na konsultację. Ja tak zrobiłam i w ogóle niemusiałam brać leków jak się okazało.
Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia!!
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
23 cze 2006, 16:37
Lokalizacja
Koszalin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Saci 12 lip 2006, 11:47
Ja osobiscie bralem leki ale nie polecan rispoleptu to jest koszmar zamolka caly dzien nic sie nie chce i mialem gorsze objawy niz po odstawienie i przeczekaniu 3 tyg nie wiem jak to mozliwe ale mi sie wydaje ze najlepiej sie leczyc na sucho tzn bez lekow chyba ze juz nie dajesz rady wtedy mozna sprobowac sila woli jest lepsza niz leki


pozdro
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
11 lip 2006, 19:11

przez Piotr_1978 12 lip 2006, 12:17
Tak siłą woli jeżeli ktoś ma słabą psychike to bez leków nie da rady. Mam jeszcze pytanie. Chodzi o to czy nie pójśc do lekarza aby do tych leków czyli cloranxenu i sulpirydu przepisał mi psychiatra jeszcze coś na nerwy i uspokojenie bo lekarz te leki przepisał mi na lęki. Jak myślicie ?
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
30 cze 2006, 16:13

przez Mrówka 12 lip 2006, 12:40
Witaj Piotrze
Ja wiem z własnego doświadczenia, że jak się cierpi na takie silne lęki, to siła woli, "staraniem się" nie za bardzo da się radę. Mi lekarz powiedział, że na razie leki, żeby mogła egzystować, a potem pscyhoterpia, bo ona jest podstawą. I ja sama też tak czuję, zwł. ze u mnie fundamentem nerwicy były trudne sytuacje w domu w dzieciństwie i okresie dojrzewania.
Z osobistego doświadczenia to mogę polecć seroxat - mi strasznie poamga, jak go zażywam, to nie mam żadnych lęków, mam dobry nastrój itd. NIe wiem czy u każdego się sprawdza, ale u mnie super.
Nie wiem czy 15 dni to jest już wystarczający okres, by lek zaczął działać.
Upały, to hmmm, jakoś nie sądzę, żeby miały wpływ...my nerwicowcy często szukamy przyczyny w upałach, w jakiejś chorobie somatycznej, a zazwyczaj przyczyna tkwi w głowie.
Aha, na uspokojenie polecam też walerin, ten reklamowany lek bez recepty, mi się naprawdę sprawdza i szybko działa.... ale po nim nie należy prowadzić samochodu.
Pozdrawiam
Cała rzecz w tym,by mieć trochę względów i troski o Innych - Kubuś Puchatek
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
18 cze 2006, 16:23

przez Mrówka 12 lip 2006, 12:52
Hmm Saci, no ale chodzisz do jakiegoś psychiatry??Skąd jesteś??
Cała rzecz w tym,by mieć trochę względów i troski o Innych - Kubuś Puchatek
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
18 cze 2006, 16:23

przez Piotr_1978 12 lip 2006, 13:03
Niby próbuje zająć sobie jakoś czas. To ksiązki to film to znowu spacer jak również praca ale to wszystko na nic. Musiałbym cały czas cos robić i co dziwne zmieniać zajęcia bo po minucie i tak czuje sie paskudnie. Po prostu mnie nosi po całym mieszkaniu na niczym nie moge sie skupić dłużej niż minuta. Jest to takie męczące że szok. Jeszcze mam uczucie że nikt mnie nierozumie i nie współczuje. Oj rodzinia ma ze mną przerąbane :)
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
30 cze 2006, 16:13

przez Mrówka 12 lip 2006, 13:23
Piotrze, ja miewam podobnie...i pewnie większość z nas... Gdy ja czuję falę niepokoju, to MUSZĘ COŚ zrobić ( nawet jak to jest głupie), bo jak nie zrobię, to nie jestem w stanie wytrzymać... a skąd jesteś i czy masz dobrego psychiatrę??I z czego Ci się to w ogóle wzięło?? Praca/dom/związek czy jeszcze coś innego??
Pozdrawiam
Cała rzecz w tym,by mieć trochę względów i troski o Innych - Kubuś Puchatek
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
18 cze 2006, 16:23

przez Piotr_1978 12 lip 2006, 13:38
Jestem z Żagania a wzieło mi się to z nieśmiałości i ucieczki w alkohol a przez to wszystko były konflikty w domu. I tak to wpędziło mnie w depresje i nerwice. A czy psychiatra dobry nie wiem. Narazie miałem u lekarza tylko jedną wizytę Pozdro
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
30 cze 2006, 16:13

Avatar użytkownika
przez Saci 12 lip 2006, 14:29
jestem z lodzi kiedys chodzilem i mysle zeby zacza znowu chodzic
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
11 lip 2006, 19:11

przez chica 12 lip 2006, 14:56
witam Was wszystkich kochani!!!!normalnie tesknie za tym forum i juz nie boje sie tu szkrobac!!!!!bo na poczatku troche czulam sie skrepowana!!!!od paru dni troszke lepiej sie czuje, nie wiem czy to zasluga leku czy tego ze jestem znow w domku z taulkiem i bracholkiem.sa tacy kochani i bardzo mi pomagaja.ciekawa jestem jak bedzie kiedy wroce do Newcastle.tam jestem sama, no i ta praca....niezly stress...p[racuje w pizza hut, jestem tam kierownikiem ale mam nad soba byla kumpele, ktora atakuje mnie z kazdej strony, a ze mnie zna dosc dobrze i wie o mojej chorobie, dlatego wie jak zrobic zeby mnie baardzo bolalo.zostal mi ponad miesiac do konca umowy,kiedys bardzo lobialam ta prace ale potem sie porobilo.ale sie nerwuski zawiodlam.moja najlepsza kumpela i taki numer,boli jak diabli....chyba musze z tamtad uciekac a szkoda bo mam w pracy tez fajowych znajomkow!!!czulam sie ostatnio tak zaszczuta ze myslalam ze zwariuje.nagle przestalam wychodzic z domu bo lawina lekow mnie przerosla....ciekawe jak to ze mna tam bedzie......pozdrawiam!!!
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
06 lip 2006, 17:58

przez Marha 12 lip 2006, 17:02
Uważm, że powinieneś koniecznie skonsultować się z psychologiem . Zawsze warto zacząć od psychologa, bo może leki nie okarzą się konieczne.
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
23 cze 2006, 16:37
Lokalizacja
Koszalin

przez Mrówka 12 lip 2006, 18:11
Pytałam, bo nie wiem czy wiesz, że na forum oferty i miasta, mozesz się dowiedzieć jaki lekarz z Twoich rejonów jest dobry.
Cała rzecz w tym,by mieć trochę względów i troski o Innych - Kubuś Puchatek
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
18 cze 2006, 16:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do