Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez taniec u psychiatry 09 lip 2006, 11:28
nie jestem dziewczyną , ale odpowiem ;-)

psychoterapia się nie skończyła, lub była nieskuteczna
3 lata to za długo
trzeba pomyśleć o znalezieniu kogoś innego
chyba, że to była psychoanaliza, a ta podobno musi trwać 4 lata

upał nie reaktywuje raczej lęków :)

że jesteśmy samotni w lęku to nic dziwnego

pozdrawiam
Posty
20
Dołączył(a)
02 lip 2006, 15:53

przez betty 09 lip 2006, 11:51
Dmuchawiec, a ja Cie calkiem dobrze rozumiem... jestem na etapie bycia z chlopakiem, ktory sie mna dobrze opiekuje, ale czasami zastanawiam sie czy to dobre, bo znalazlam w nim oparcie, i jak mi go brakuje fizycznie (typu ja wyjezdzam, on wyjezdza), to tak jak bym miala sie przewrocic i juz nie wstac... dlatego caly czas sie zastanawiam czy ten zwiazek dobrze mi wrozy, a w ogole zastanawiam sie nad calkowita izolacja od ludzi mi bliskich, bo chyba tylko w ten sposob moge sama powstac i przestac sie bac...
dlatego wlasnie kazdy nasz wyjazd, lub osob nam bliskich powoduje, ze tracimy na jakis czas nasz punkt odniesienia, do ktorego sie przywiazalismy i ktory jest dla nas niezlym oparciem...
jezeli w trakcie terapii czulas sie dobrze przez 3 lata, a po zakonczeniu terapii poczulas sie gorzej, prawdopodobnie stworzylas sobie takie oparcie rowniez u psychoterapeuty...(zdarzaja sie przypadki, ze ludzie staja sie uzaleznieni od psychoterapeuty, ale to chyba nie Twoj przypadek)...
co do wakacji i upalow, ja mysle, ze maja wplyw i duzy.... wakacje, bo jest to okres wyjazdow, urlopow, i juz sama mysl o nich wzbudza w nas lek... a upaly powoduja pocenie sie, dusznosci u ludzi zdrowych, a co dopiero u nas.... musimy sobie tylko przemowic do rozsadku, ze to tylko naturalna zmiana klimatu zachodzaca co roku i nic nam zlego nie zrobi...
dlatego nie przejmuj sie, mozemy sobie pozwolic rowniez na okresy pewnej slabosci, tylko nie traktujmy ich jako powrot do tego co bylo, ale raczej jako kolejna przeszkoda do pokonania dla poczucia sie coraz lepiej,..
pozdrawiam i zycze spokoju
...usiadl i zrobil najwazniejsza rzecz w swoim zyciu - posluchal tego, czego potrzebowal uslyszec od samego siebie...
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
25 cze 2006, 11:52

przez chica 09 lip 2006, 12:01
dzien dobry moje Nerwuski!!!!czy wy wiecie jak duzo dla mnie znaczy Wasza obecnosc tutaj!!!!az mi sie lezka w oku zakrecila.wiem mamy ogrom problemow, ale dzielac sie naszymi wspolnymi spostrzezeniami,radami i cieplym slowem mozemy duzo zdzialac.mam od niedawna postanowienie, biore sie za siebie i to konkretnie,a psychoterapeuty szukam jak szalona:))))taaakie buziaki Wam przesylam, moj ty Tancu u psychiatry, Koniczynko, Czarnulko i Dziasti!!!!!!poza buziakami......TAAAAKIE WIADRA NAJCIEPLEJSZYCH W SWIECIE USMIECHOW!!!!!!!!!mam nadzieje ze znajde jakiegos dobrego terapeute w tym Newcastle!!!!!!i bede sie tu pojawiac dosc czesto.moj mail:an.24@poczta.onet.pl!mozecie szkrobac.....jesli chcecie....
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
06 lip 2006, 17:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez betty 09 lip 2006, 12:21
mnie tez sie nie spodobalo to co napisala Czarownica...nie mozna banalizowac problemow innych, tym bardziej, ze pisza tutaj proszac o pomoc
spodobala mi sie natomiast reakcja Kali w stosunku do Czarownicy, naprawde widac Kali ze pracujesz nad soba, i idz w tym kierunku, a bedzie dobrze
papatki
...usiadl i zrobil najwazniejsza rzecz w swoim zyciu - posluchal tego, czego potrzebowal uslyszec od samego siebie...
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
25 cze 2006, 11:52

przez betty 09 lip 2006, 13:10
Tomo, nie masz sie czym przejmowac, bo nic Ci nie jest, teraz czeka Cie tylko praca nad soba, proponuje psychologa.... tak to jest z nerwica lekowa, ze jak dostaniesz ataku paniki, to potem pojawia sie tzw. lek poprzedzajacy, bo boimy sie zeby ten stan sie nie powtorzyl, a od tego zaczynaja sie kolejne leki o choroby, o zycie, i inne... z ktorymi musimy walczyc, nie dac sie, bo to sie tworzy tylko w naszej glowie...niestety mozg ma ogromna sile, potrafi nas omotac myslami wszelkiego rodzaju, ale my mam mamy nad nim przewage, i to my mamy nim kierowac, a nie on nami...
poza tym zawsze jest przyczyna tych stanow, i najwazniejszym jest odkryc ta przyczyne i zmienic w naszym zyciu to co nam si enie podoba... bo lek to nic innego jak reakcja na krzywde jaka sobie wyrzadzamy, mowi nam ze w naszym zyciu jest cos co na sie nie zgadzamy, ale kontynuujemy nasza wegetacje...
wiec uszy do gory, i milej pracy nad soba...
to jest nawet interesujace, zapewniam. i pozdrawiam
...usiadl i zrobil najwazniejsza rzecz w swoim zyciu - posluchal tego, czego potrzebowal uslyszec od samego siebie...
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
25 cze 2006, 11:52

przez betty 09 lip 2006, 13:16
"życie płyń, jesteś piękne,a wokół nikt nie chce zrobic Ci krzywdy, Ty sam ją sobie teraz wyrządzasz tak myśląc. "
Piekne slowa kropelka... jak tak wymyslilas, to znaczy ze taka mysl Ci przyszla do glowy, i samo to juz jest piekne, nie uwazasz????

a w zwiazku z tym ze lipiec jeszcze trwa, to nie msyl ze jest spalony, tylko wykozrystaj go na myslenie pozytywne... pomysl, ze jedziesz z dziecmi, ze ta praca Ci sie podoba, ze ich uczysz zycia, ze im pomagasz, ze Cie potrzebuje, i zobaczysz ze poczujesz sie lepiej...
spokojnych wakacji zycze
...usiadl i zrobil najwazniejsza rzecz w swoim zyciu - posluchal tego, czego potrzebowal uslyszec od samego siebie...
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
25 cze 2006, 11:52

Avatar użytkownika
przez dzasti13 09 lip 2006, 13:58
chicia!
No wiezdisz ze tak jest jak sie z kims podzilisz , to odrazu lzej czloweikowi na sumieniu niemartw sie ,nieraz sama tak mialam i püomagalo to choroba z ktoratrzaba miec kogos podzielic sie z kims , bo nieraz sama potrzebowalam sie wygadac.Jestesmy tu z toba i zawsze mozesz na nas liczyc.Trzymaj sie i mam nadzieje ze znajdziesz dobrego psychologa!
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

przez Mrówka 09 lip 2006, 14:28
melissaa napisał(a):.akceptujac samego siebie sprawiasz ze akceptacja innych nie jest ci potrzebna

Świetnie to ujęłaś:)
Cała rzecz w tym,by mieć trochę względów i troski o Innych - Kubuś Puchatek
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
18 cze 2006, 16:23

przez wojtek_112 09 lip 2006, 15:10
Nie jest to nerwica.To typ osobowości
Ogólnie :
Introwertyk raczej zajmuje sie sobą, swoim światem przeżyciami
Ekstrawertyka zajmują bardziej inni ludzie.Introwertyk ma kłopot z opiepszeniem kogos, ekstrawertyk przeciwnie.Usłyszałem że gdyby moja osobowość poszła tak daleko ,ale w drugą strone byłbym psychopatą.Tak zrozumiałem : to którym typem jesteś decyduje w którą strone pujdziesz.Czy będziesz miał pięć żon problemy z prawem i będziesz miał skłonności rozpychanie sie łokciami , czy będziesz wybuchowy, drażliwy, lekkomyślny, impulsywny toważyski gadatliwy aktywny beztroski itd...(ekstrawertyk).A może będziesz miał jedną kobiete przez całe życie , będziesz sie kierował wysokimi normami moralnymi, będziesz nietowarzyski , apatyczny opanowany ,depresyjny, stały ,pesymistyczny itd...To oczywiście jest dużo ,dużo bardziej skomplikowane.Prawde mówiąc to musiałbym chyba przeczytać z 5 książek rzeby mieć jako takie pojęcia na ten temat ,bo interpretacja sama w sobie bez wzięcia pod uwage innych czynników nie ma raczej sensu.
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
04 cze 2006, 17:10

przez dmuchawiec 09 lip 2006, 16:49
mój rozsądek zagłusza lęk:(
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
09 lip 2006, 09:39

przez betty 09 lip 2006, 18:15
ale przeciez wiesz, ze nic Ci nie jest, ze nie masz choroby smiertelnej itp. wiec Twoj rozsadek dziala calkiem dobrze... porozmawiaj ze swoim lekiem i powiedz mu, zeby sobie nie myslal... :D
...usiadl i zrobil najwazniejsza rzecz w swoim zyciu - posluchal tego, czego potrzebowal uslyszec od samego siebie...
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
25 cze 2006, 11:52

przez Ania1976 09 lip 2006, 21:05
Currara,

Bardzo dziekuje za Twoja odpowiedz. Widze sporo podobienstw miedzy Nami. Dzis wrocilam z rodzinnej imprezy i jedzenie przezylam bez problemu, mimo ze siedzialam na centralnym miejscu przy stole, ale ogolnie czuje sie wypompowana i zalekniona, ale to tez pewnie przez ten upal. No i czuje, jak lapie mnie w swoje szpony Pani Depersonalizacja.
Znow staralam sie za bardzo wypasc jak najlepiej, spinalam sie na maxa, no i mam...

Ja lykam Efectin ER 75mg trzecie opakowanie, ale nie czuje by lek jakos bardzo mi pomagal, choc wiem, ze bez niego bylo gorzej. Raczej bardziej licze na psychoterapie (bylam do tej pory 5x).

Te problemy z przelykaniem, to tak naprawde drobnostka w porownaniu z tym, co mam, ale tez ta kwestia potrafi mnie paralizowac.

Nerwica jest jednak niesamowita zagadka ludzkosci.
Wydaje mi sie, a raczej obawiam sie, ze medycyna i psychologia sa nadal troche bezradne wobec tego...

Pozdrawiam,
Ania
Ania1976
Offline

Proszę o pomoc...

przez Odeta 09 lip 2006, 21:26
Odkryłam to forum i nie ukrywam, że jstem bardzo szczęsliwa z tego powodu...może wreszcie ktoś pomoże mi walczyć z moją chorobą i zrozumie, a nie będzie mi wmawiał, że "wymyślam sobie, bredze etc."

Moi bliscy mi ludzie mówią mi po prostu, ze jestem nieśmiałą.
Ale to nie to.
Mam oaniczny lęk przed ludzmi. Idąc ulicą, gdy spoglądam na ludzi widzę w ich spojrzeniach, że patrzą się na mnie i smieją ze mnie.
Przed waznymi sytuacjami jestem strasznie spięta, próbuuję wszystkiego..zminych prysznicy, wmawiam sobie, że będzie dobrze, ale lęk mnie ogarnia tak panicznie, że zaczyma się strasznie jakać.
Potem oczywiście jest płacz, chęc dosłownego zapadniecia się pod ziemię i yak w kółko.
Chciałam parę rzy iśc do psychitry, ale boję się czy nie bedzie się ze mnie śmiał... wiem, że nie powinni, ale jak mu opowiem i tym wszystkim...

Ciesze się, że tu trafiłam, bo tu jestem anonimowa, i może wreszcie ktoś mi pomoże.

Wiecie czasem, dy kładę się spać i zamykam oczy, czuję, że kołdra staje się taka cięzka, że omal mnie wgniata w łózko... poza tym czesto budzę się z krzykiem w nocy, ale nie pamietam co mi się śniło...
Nie wiem czy to nerwica, czy ja po prostu jestem nienoramlna... tak niektórzy też twierdzą...
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
09 lip 2006, 21:15

przez kropelka 09 lip 2006, 21:29
:D
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
08 lip 2006, 11:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 47 gości

Przeskocz do