Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez przemo89 05 lip 2006, 23:07
nie nigdy nie zarzywałem zadnych narkotyków!
moim jedynym problemem jest alkohol poniewaz lubie sobie od czas do czasu wypic.
kurde tak sie boje, ze to jednak jest ta nerwica! :cry:
jesli by sie okazalo ze to jest jednak ta choroba ot chyba bym ise zabil :(
nie poradzilbym sobie z tak ciezka choroba!
wogule boje sie odrzucenie, moje zycie dopiero sie zaczyna mam 16lat!!!
nie iwem jak mam o tym powiedziec rodzica i wogule jestem w totalnej kroppce!!
prosze pomozcie :(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
05 lip 2006, 22:20

Avatar użytkownika
przez gusia 05 lip 2006, 23:44
Przemo , choroba taka jak wiele innych.Na nerwicę się nie umiera.Ale z tym zabijaniem się to już trochę przesadziłes :!: Myślę że nie jestes do tego stopnia tchórzem?Weź się w garśc,z tym naprawdę normalnie się żyje.... :P Kurcze, jesteś młodziutki i wcale zresztą nie wiesz czy to napewno nerwica.A może to jakiś etap dojrzewania akurat u Ciebie??/Też tak może byc.Myślę że najlepiej będzie jeśli poradzisz się lekarza,i nie przejmuj się na zapas ok??????A w najgorszym wypadku rodzice napewno by zrozumieli jak nikt inny.Trzymaj się cieplutko i bez głupich myśli,bo to naprawdę nie ma sensu.Pozdrófffki :P :P :P :P
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez ania30 06 lip 2006, 00:03
też tak myślę ze to może być zwiazane z dojrzewaniem , bo wtedy hormony szaleja , mlody człowiek ma naprzenian to chwile przesadnej radosci i ekscytacji a , za jakiś czas jest prawie ze załamany, wiec przemo nie dołuj sie każdy przez to musiał przejśc , zobaczysz jak bedzie dalej , jesli objawy będa sie nasilaly , to wtedy porozmawiaj z rodzicami i oni poradza pewnie gdzie sie z toba udac do psychologa.
życie jest piękne
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
07 cze 2006, 18:48
Lokalizacja
polska

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez jowita 06 lip 2006, 09:09
witaj :!: ja mam takie same objawy,ciagle mysle i mysle,a z ta koncentracja to naprawde szlag mnie trafia,nie umiem sie na niczym skupic,próbowałam brac leki na koncentracje ale nic mi nie pomogły :(
Może zawsze trzeba najpierw przejsc przez piekło......by zrozumiec czym naprawde szczeście jest.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
24 maja 2006, 09:35
Lokalizacja
Gdańsk

przez Pared 06 lip 2006, 09:44
może przed wyjsciem cos sobie uświadomiłes czego sie bałeś....?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
26 cze 2006, 14:23

wywolywanie niepokoju

przez magdalena4 06 lip 2006, 10:12
Witam!
Chciałabym sie zapytać,bo nie wiem czy tylko ja tak mam,moge czuc sie dobrze,ale jak tylko pomysle sobie ze moge poczuc niepokoj i lek to go czuje,przenika mnie wtedy no i wtedy musze uciekac myslami i odwracac uwage bo jak nie to wywolalabym cala lawine,ale jak o tym nie pomysle to jest ok.I naszla mnie pewna watpliwosc, dlaczego z taka łatwoscia mozna to wywolac,czy juz caly czas tak bedzie,ze nie bede mogla o tym pomyslec bo zaraz bede to czula? Przeciez juz doszlam do dobrego samopoczucia, ale lek i niepokoj sie pojawiaja od czasu do czasu,czasami nawet jak o nich nie pomysle,to jest takie okropne uczucie,czy to wogole minie,bo slyszalam ze jak bede o tym myslec to nigdy nie minie,ale jak to mi sie pojawia nawet jak o tym nie mysle i naprawde nie mam na to wplywu?
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
14 maja 2006, 20:33

Avatar użytkownika
przez agapla 06 lip 2006, 11:12
Cześć ja mam podobnie chociaż juz jestem prawie zdrowa ,mój stan bardzo sie polepszył mimo to czasem jak o tym pomyślę to zaczyna sie tzw niepokój ale mogę Cię pocieszyć z czasem mija jest coraz słabszy aż odejdzie zupełnie , sama zauwazyłm u siebie pod tym wzgledem postępy.Można to porównac do tego jak byś cały czas np; skupiała sie na własnym oddechu ,po pewnym czasie wywołasz w sobie niepokój,ale stopniowo jak przestajesz o tym myśleć to poprostu zapominasz o tej kontroli i o to właśnie chodzi! Nie skupiać uwagi na sobie , i zero kontrolowania pod takim względem czy już jest ok, czy to nie wróci , czy moge to w sobie wywołac teraz albo za chwilę , czy mam jeszcze lęk ,czy juz go nie mam itp.A to że piszesz że lęk przychodzi nawet jak o nim nie myślisz,to tak sie zdarza ,winna jest twoja podświadomość, ty możesz otym nie myśleć ale ona samoczynnie myśli za ciebie.Na to jest rada afirmacja ! Codziennie powtarzaj sobie ,,jestem zdrowa'', ,,lęk odszedł'',(pisz sobie te słowa na kartkach , mów do siebie , nagraj na magnetofon wszystkie chwyty dozwolone!) Twoja podświadomość sie tego nauczy ibedzie dobrze! pozdrawiam ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez ania30 06 lip 2006, 11:15
witaj Ja kiedyś również tak mialam , jak również u mnie samo powiedzenie do kooś jak sie czuje gdy odpowiedzialam z edobrze to na mur za jakiś czas zaczęłam sie czuc żle , i unikalam mówienia jak sie czuje zastępujac slowem neutralnym tak sobie , róznie , to jest taki schemat błednego myślenia. z biegiem lat nauczylam sie że to tylko myśli i to czy powiem czy nie powiem i tak od czasu do cczasu wywołuje lęk i nie ma to żadnego związku wiec przestalam sie tymi myślami przejmowac . A leki raz sa raz ich nie ma i trzeba nauczyc sie z nimi zyć , bo od tego sie nie umiera.
życie jest piękne
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
07 cze 2006, 18:48
Lokalizacja
polska

przez Mrówka 06 lip 2006, 11:55
hej, a ja mam tak, że jak wszystko się dobrze układa, śliczna pogoda, błekitne niebo itd. to nagle właśnie dlatego, ze tak jest dobrze, to zaczynam czuć niepokój, taki niepokój nieuzasadniony żadna złą kwestią, tak jakby ni4epokój o to, że skoro jest dobrze, to pewnie za chwilę będzie źle, albo że sam fakt, że jest dobrze jest niepokojący, bo przecież przywykłam do tego, że jest źle.... kiedyś taki niepokój mógł wywałać u mnie, jak to nazwałaś całą lawinę złego samopoczucia i lęków, ale teraz sobie lepiej radzę i niebzyt mi to utrudnia życie...wiem, że jak mnie nachodzi takie niepokój, to lepiej się czymś zajać zaraz na początku, żeby nie mógł się rozwinąć w coś paraliżującego...a nawet jak jest źle, to wiem, że przejdzie i będzie dobrze...generalnie u nie dużo rzeczy "mija z wiekiem".
Cała rzecz w tym,by mieć trochę względów i troski o Innych - Kubuś Puchatek
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
18 cze 2006, 16:23

przez magdalena4 06 lip 2006, 12:01
dzieki za odpowiedzi,ale troche nurtuje mnie to,ze kiedys nawet jakbym o czyms takim pomyslala to by mi nic nie bylo,na czym wiec polega wyleczenie , na kontrolowaniu , nie mysleniu o tym czy na zniknieciu ich zupelnie i nie pojawianiu sie - to mnie wlasnie zastanawia,bo duzo czytalam ze z tego mozna sie wyleczyc,ale jak to wyleczenie wyglada?Czy wraca sie do takiego stanu jak przed choroba czy po prostu wiem ze to mam i ze moge to jakos kontrolowac i zyje sie jakos dalej?
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
14 maja 2006, 20:33

przez przemo89 06 lip 2006, 13:31
tak wogule moim problemem jest to, ze czesto zastanawiam sie nad sensem zycia i jak tak dlugo rozmyslam to pojawiaja sie te ataki niepokoju :(
poprostu nie moge sobie odpowiedziec na pytanie skad sie wziol ten swiat
i po co wogule zyjemy :?
dodam jeszce ze juz od 4 dni nie mam zadnych atakow, jak myslicie
czy jesli jest to nerwica to mozliwa by byla tak dluga przerwa miedzy atakami :!:
aa i dziekuje za slowa wsparcia, naprawde mi pomogly, mam nadzieje ze to tylko hormony tak na mnie dzialaja :D i podobne "jazdy" juz sie nigdy nie powtorza :D
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
05 lip 2006, 22:20

Avatar użytkownika
przez jowita 06 lip 2006, 13:42
czesc przemo :!: ja 1 atak dostałam w dyskotece,juz stojac przd nia zaczełam sie dziwnie czuc,nogi mi sie trzęsły i jakos mi tak dziwnie było,myslałam ze to przejdzie,jednak w srodku dostałam ataku paniki,co do przerw miedzy atakami moga byc one barzdzo długie tak jest w moim przypadku,ale to tez zalerzy od leczenia,najlepiej zgłos sie do lekarza dla własnego spokoju
pozdrawiam serdecznie :!:
Może zawsze trzeba najpierw przejsc przez piekło......by zrozumiec czym naprawde szczeście jest.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
24 maja 2006, 09:35
Lokalizacja
Gdańsk

przez Kamil.S 06 lip 2006, 14:27
Witaj Kamka,

Zły wynik EKG nie musi oznaczać choroby serca. Mogło się tak stać, że badanie było robione w chwili dysfunkcji jego pracy. Z drugiej zaś strony prawidłowe USG serca nie musi być podstawą do uznania, że Twoje serce jest zdrowe. Najlepiej skonsultuj się z Kardiologiem i ewentulanie powtórz EKG za jakis czas, najlepiej w chwili, gdy jesteś odprężona.
Pamiętaj, że serce należy do najbardzij czułych organów i w większości przypadków zaburzeń lękowych jako pierwsze daje o sobie znać. Twoje martwienie się Twoim stanem zdrowia jest symboliczne i wynika bardziej z lęku, który w Tobie drzemie niż z faktrycznego pogorszenia Twojego stanu zdrowia.

Pozdrawiam
Nerwica to nie choroba tylko zaburzenie i pamiętajcie, że można z niej wyjść, ale potrzeba wiary w siebie i konsekwencji w działaniu.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
22 lut 2006, 13:44

przez betty 06 lip 2006, 14:36
witam Cie Przemo... co do przerw miedzy atakami to nie ma reguly, a w ciegu 2 lat, mialam 8 atakow paniki, ale zyje w leku, wiec problem jednak mam...
a co do istnienia swiata, to Cie doskonale rozumiem, bo sama sobie robilam takie maltretowanie mozgu, jeszcze jak nie cierpialam na nerwice... potrafilam myslec i myslec, na temat skad ten swiat, po co to wszystko, gdzie jest sens, co bedzie potem... i potrafilam tak sie przestraszyc tego wszystkiego, ze nie wiedzialam co sie ze mna dzieje...
dlatego teraz unikam takich mysli, bo one i tak do niczego nie prowadza, nikt nam na te pytania niestety nie odpowie... i moze dlatego potrzebna nam jest wiara w Boga, zeby uwierzyc, ze jakis sens tego wszystkiego gdzies jest...
...usiadl i zrobil najwazniejsza rzecz w swoim zyciu - posluchal tego, czego potrzebowal uslyszec od samego siebie...
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
25 cze 2006, 11:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 12 gości

Przeskocz do